Czego potrzeba, aby nowe wyszukiwarki odniosły sukces?
Opublikowany: 2020-12-16Przez ponad połowę swojej 22-letniej historii Google był najpopularniejszą wyszukiwarką w Stanach Zjednoczonych. W tym okresie jego postrzeganie przeszło z typowego start-upu i słabszego z Doliny Krzemowej do strażnika internetu, przewodniczy algorytmom, które mają ogromne konsekwencje biznesowe i rozwija reputację rozszerzania swojej działalności na różne sektory w imię zapewnienia lepszego doświadczenia dla jego użytkownicy.
Niedawno wzmożona kontrola nad praktykami biznesowymi doprowadziła do tego, że organy regulacyjne rządowe rozprawiły się z dostrzeganymi nieprawidłowościami, a niektórzy użytkownicy wykazali niewielki wpływ na wyszukiwanie bardziej zorientowane na prywatność. Odpowiedź zwrotna nadeszła również z innych wyszukiwarek, takich jak DuckDuckGo i Ecosia, które głośno krytykowały sposób, w jaki Google przedstawia alternatywy dla wyszukiwarek użytkownikom Androida w UE.
Narastający opór wobec lidera rynku może stworzyć odpowiednie warunki dla alternatywnych wyszukiwarek, by mogły się bronić. Założona przez byłego szefa reklam Google, Sridhara Ramaswamy, Neeva została ogłoszona w czerwcu, a You.com został ogłoszony w tym miesiącu przez byłego głównego naukowca Salesforce, Richarda Sochera. Chociaż odebranie Google znacznego udziału w rynku wyszukiwania może być częścią ich ogólnego celu i tego, co wielu marketerów chciałoby zobaczyć, sukces nowej wyszukiwarki zależy od wielu czynników i może przybrać bardziej skromną formę.
Regulatorzy chcą widzieć więcej konkurencji w wyszukiwarce
W ciągu ostatnich kilku lat Google zmagał się z wzmożoną kontrolą domniemanych praktyk antykonkurencyjnych zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i za granicą. W 2018 r. została ukarana 4,3 miliarda euro (około 5 miliardów dolarów), największą grzywną antymonopolową, jaką kiedykolwiek nałożyła Komisja Europejska (KE) — to oprócz 2,4 miliarda euro (2,7 miliarda dolarów) grzywny nałożonej na Google rok wcześniej za faworyzowanie własnej treści w wynikach wyszukiwania.
W ubiegłym roku 48 stanowych prokuratorów generalnych włączyło się w śledztwo antymonopolowe firmy. Na szczeblu federalnym Departament Sprawiedliwości wniósł w październiku pozew antymonopolowy przeciwko Google, twierdząc, że wykorzystuje kontrakty i swoją siłę rynkową do neutralizowania rywali.
Jeśli okaże się, że Google stosował taktyki antykonkurencyjne, pytanie dotyczy następnie środków zaradczych. Raport wydany przez Podkomisję ds. Prawa Antymonopolowego Izby Reprezentantów zalecił szereg potencjalnych środków zaradczych, w tym „separację strukturalną” w celu przywrócenia konkurencji, ale Google prognozuje zaufanie i może skierować walkę do sądu.
Jeśli tak się stanie, mogą minąć dwa lata przed wydaniem pierwszego wyroku, a nawet wtedy firma może wnieść apelację. Jednak w obliczu zbliżającej się analizy dominującej pozycji firmy potencjalni konkurenci stopniowo wychodzą z gąszczu i próbują odróżnić się od lidera rynku.
POWIĄZANE: Czy sprawa antymonopolowa Google zwiększa prawdopodobieństwo korzystania z wyszukiwarki Apple?
Czy ktokolwiek może zmierzyć się łeb w łeb z Google?
Ponieważ Google istnieje dzisiaj, stworzenie wyszukiwarki, która mogłaby w znaczący sposób z nią konkurować, wymagałoby „[Zbudowania] produktu, który pokazuje wyniki co najmniej tak trafne, użyteczne, szybkie i mało obciążone poznawczo, jak samo Google, a następnie zbudowania marki, która przy co najmniej dziesiątki do setek milionów ludzi szybko ufają Google i wolą je – mówi Rand Fishkin, dyrektor generalny i współzałożyciel SparkToro, dodając, że ta druga połowa jest bardziej realistyczną możliwością ze względu na „ciągłe odwracanie się Google od „ukochanego start-upu”. „i w kierunku „imperium zła” w ciągu ostatnich ~8 lat”.
„Szczerze mówiąc, nie widzę, jak to się stanie”, Eric Enge, dyrektor Perficient, powiedział Search Engine Land, „Jakość wyników wyszukiwania ma wiele wspólnego z danymi, do których masz dostęp, i [wyszukiwanie silnik] z największą liczbą danych wygrywa — nie wiem, jak ktokolwiek może pod tym względem złapać Google”.
Fishkin podzielił podobne zdanie: „Nie sądzę, aby każdy mógł zbudować wyszukiwarkę zbliżoną do jakości Google bez swoich wieloletnich danych na temat tego, czego ludzie szukali, klikali i znajdowali wartościowe, a które nie (poprzez mierzenie takich rzeczy jak odrzucenia - powrót do SERP, modyfikacje zapytań, regularne wybieranie wyniku nr 8 zamiast nr 1 itd.). To prawdziwy sekretny sos Google — as, którego nikt nie może dotknąć. Niestety, nie sądzę, aby wiele osób poszukujących (w tym te dwie nowe firmy [Neeva i You.com]) zdaje sobie sprawę, jak niemożliwa jest pokonanie przeszkody”.
Chociaż poprzeczka jest wysoka, ci dwaj potencjalni rywale przypuszczalnie uważają, że istnieją obszary możliwości, o których Google jeszcze nie korzysta, i byli w stanie przyciągnąć inwestycje w tym kierunku. Od czerwca 2020 r. Neeva zebrała już 37,5 miliona dolarów i zatrudniła 25 osób, a You.com jest wspierany przez dyrektora generalnego Salesforce Marca Benioffa i inwestora venture capital Jima Breyera. Jednak finansowanie raczej nie wyrówna szans – nawet przy ogromnych zasobach Microsoftu, Bing w dużej mierze nie był w stanie odciągnąć użytkowników ani marketerów cyfrowych od Google.
Złapanie Google nie musi być celem
Zamiast budować wyszukiwarkę, która mogłaby zająć Google, „celem może być zbudowanie silnej kadry użytkowników zainteresowanych budowaniem „własnego zakątka sieci”” – powiedziała Enge w odniesieniu do Neevy, dodając, że ta strategia nie wymagałoby miliardów użytkowników, aby odnieść sukces.
DuckDuckGo stosuje podobną strategię, aby odróżnić się od innych i odwoływać się do użytkowników dbających o prywatność. W listopadzie 2020 r. liczba zapytań obsługiwanych przez DuckDuckGo miesięcznie wzrosła do rekordowego poziomu prawie 2,4 miliarda. Niemniej jednak nadal stanowi tylko 2,3% udziału w rynku wyszukiwania w USA, w porównaniu z 87,7% Google.


Usługa subskrypcyjna Neeva, która po uruchomieniu będzie kosztować mniej niż 10 USD miesięcznie, ma na celu zapewnienie spersonalizowanego, ale bez reklam. I może nie mieć tylu przeszkód technologicznych do pokonania, ponieważ będzie wykorzystywać istniejące źródła treści i danych, w tym wyniki wyszukiwania Bing, Mapy Apple i weather.com. Może to pomóc Neeva zaoszczędzić na budżecie rozwojowym wychodzącym z bramy, a jeśli uda jej się przyciągnąć wystarczającą liczbę abonentów, firma zamierza obniżyć miesięczną opłatę, co może uczynić ją bardziej atrakcyjną alternatywą dla nowych użytkowników.
Chociaż dokładne szczegóły nie zostały ogłoszone, witryna You.com zawiera wiele odniesień, aby pomóc użytkownikom w podejmowaniu decyzji dotyczących zakupów online. Ankieta wczesnego dostępu firmy zawiera również wiele pytań związanych z e-commerce.

Jeśli You.com chce być graczem w przestrzeni e-commerce, może również konkurować z Amazonem. Jeśli zdecyduje się rzucić wyzwanie Amazonowi bezpośrednio, wtedy „największe wyzwania… to skala operatorów, zwłaszcza po stronie wysyłka+dostawa, następnie dwustronne wyzwanie budowania rynku w postaci rosnącej liczby potencjalnych klientów i sklepów/sprzedawców, a w końcu wystarczająco wabienie inwestycje, aby wytrzymać długotrwałe wojny cenowe, w które Amazon chce się zaangażować” – powiedział Fishkin.
„Tak wiele osób jest gotowych do rozpoczęcia zakupów w Amazon, że wydaje się mało prawdopodobne, aby ktokolwiek to osiągnął”, powiedziała Enge, zastrzegając, że You.com może nadal budować silną bazę użytkowników dzięki swoim wyróżniającym cechom, takim jak niestandardowy You. com URL z nazwą użytkownika w celu ułatwienia udostępniania.
Wyróżnienie się w sektorze e-commerce może być bardziej realistyczną ścieżką, ponieważ firmy takie jak Etsy, eBay, Shopify i do pewnego stopnia Google Shopping były w stanie wykroić własne nisze w tej przestrzeni. „Witryna taka jak You.com, jeśli integruje się z jakimś poziomem e-commerce, musi tylko zacząć generować miliony dolarów przychodów, aby mieć dobry początek”, powtórzyła Enge, „Chociaż to wciąż nie jest trywialne osiągnięcie, to o wiele prostsze niż próba wyrzucenia Amazona z fotela”.
Jak może wyglądać sukces nowych wyszukiwarek
Długoterminowa rentowność potencjalnych konkurentów Google lub Amazon będzie częściowo zależeć od ich zdolności do przyciągnięcia początkowej publiczności, co jest trudne do przewidzenia w tym momencie, ponieważ ani Neeva, ani You.com nie ujawniły więcej szczegółów ani przewidywanej daty premiery.
„Moim zdaniem nie”, powiedział Fishkin, zapytany o to, czy jego zdaniem zróżnicowane modele biznesowe i funkcje Neeva lub You.com wystarczą, aby przyciągnąć nowych użytkowników w okresie ich uruchamiania. „Gdybym był na ich miejscu, nie jestem pewien, czy ogłosiłbym mój „tajny sos” sposób konkurowania z monopolistami technologicznymi, dopóki nie wystartuję – więc miejmy nadzieję, że mają więcej w rękawach – powiedział.
Składnik „sekretnego sosu” może zależeć od identyfikacji użytkowników, którzy mają potrzeby, na które Google obecnie nie odpowiada. „Ci użytkownicy prawdopodobnie nadal będą często korzystać z Google, ale mogą używać Neeva lub You.com w określonych sytuacjach”, powiedziała Enge, „Jeśli te firmy utrzymają ten poziom koncentracji, mogą mieć szansę na sukces”.
Jeśli firmy te skorzystają z tradycyjnego kapitału wysokiego ryzyka, sukces może wyglądać bardziej znajomo: „Stanie się jednorożcem ze zwróconym wartością dla akcjonariuszy o wartości ponad 1 miliarda dolarów”, powiedział Fishkin, dodając: „Może to oczywiście nastąpić poprzez przejęcie, ale miejmy nadzieję, że niektórzy z tych mają na celu faktyczne konkurowanie w dłuższej perspektywie z Google”.
Potencjalny wpływ na Google
Istnienie bardziej rentownych konkurentów daje marketerom i użytkownikom więcej możliwości, ale może też w pewnym stopniu wpłynąć na strategię Google. Może to zmusić Google do reagowania w większym stopniu na preferencje użytkowników i specjalistów wyszukiwania, co może poprawić krajobraz dla wszystkich.
„Niektóre konkretne innowacje mogą wywołać nowe innowacje lub ich przyjęcie przez Google” — powiedziała Enge, zauważając, że nawet duży sukces potencjalnych rywali nadal oznaczałby niewielkie liczby dla Google, a wpływ prawdopodobnie nie będzie widoczny w najbliższej przyszłości. termin.
„Google nigdy wcześniej nie miał prawdziwego konkurenta, ale kiedy go dostrzegli (na Facebooku), podjęli dość niezdarne kroki”, powiedział Fishkin, odnosząc się do nieistniejącej już platformy społecznościowej Google Plus: „Więc może moglibyśmy mam nadzieję, że to się powtórzy i da początek rzeczywistemu rynkowi wyszukiwania, a nie tylko monopolowi”.
Opinie wyrażone w tym artykule są opiniami gościa i niekoniecznie Search Engine Land. Lista autorów personelu znajduje się tutaj.
