Błędy, których należy unikać w automatyzacji e-mail marketingu

Opublikowany: 2017-04-15

Należę do pierwszego pokolenia, które naprawdę dorastało z telefonami komórkowymi. Właściwie, prawdopodobnie jestem po prostu starszy niż to pokolenie, ale gram ze względu na mój punkt widzenia (i uczucia).

Bardzo dobrze znam się na moim smartfonie i często jestem winny tego, że pozornie jest przyczepiony do moich rąk.

Dzięki zaawansowanej technologii i łatwości obsługi moja babcia ma teraz również smartfona. Przekonała się jednak, że nie umie z niego korzystać i nie chce się uczyć.

Ostatnim razem, gdy byłem w mieście, spędziłem z nią czas, aby pokazać jej, jakie to proste. Widząc to na własne oczy, w końcu przyznała, że ​​jest w stanie w pełni korzystać ze swojego smartfona. Wzbudziła w niej lęki, które powstrzymywały ją przed korzystaniem z telefonu, ale gdy zobaczyła go w akcji, poczuła się na tyle pewnie, by użyć telefonu.

Przez lata chodziłem na targi lub wydarzenia i rozmawiałem z właścicielami firm, którzy podobnie myśleli o e-mail marketingu i mediach społecznościowych. W miarę upływu czasu ten strach ustąpił. W jego miejsce jest automatyzacja e-mail marketingu. Technologia dotarła do punktu, w którym każdy marketer może z powodzeniem realizować zautomatyzowane kampanie. Musimy jednak przełamać mentalne bariery, które powstrzymują marketerów przed próbami. Poniżej dzielę się tym, czego nie należy robić, aby jedyne, co pozostało do zrobienia, to skonfigurować automatyczne ścieżki podróży dla swoich subskrybentów.

Oto cztery błędy, których należy unikać w automatyzacji e-mail marketingu:

Błąd nr 1: nie robienie automatyzacji e-mail marketingu

Po co unikać czegoś, co może zaoszczędzić czas, zwiększyć wydajność i sprawić, że staniesz się skuteczniejszym marketerem? Automatyzacja zwalnia również czas na inne ważne zadania. Praktyczny marketer powinien robić jak najwięcej z automatyzacji.

Być może powodem, dla którego do tego momentu unikałeś automatyzacji, jest to, że nie wiesz, od czego zacząć. Cóż, zacznij prosto. Wielu marketerów skonfigurowało powitalną wiadomość e-mail do wysłania po subskrypcji. Nie zaszkodzi zacząć od koncepcji, którą już znasz. Zamiast tego, że proces onboardingu jest jednorazową wiadomością e-mail, spróbuj zrobić trzy e-mailową podróż, która przyciągnie subskrybenta i zapozna go z Twoją marką.

  1. Załóżmy, że zaprojektowałeś na zamówienie śmieszne koszulki dla lokalnej drużyny sportowej i próbujesz zmienić nowego użytkownika witryny w klienta. Skorzystaj z formularza rejestracyjnego, który oferuje niewielką zniżkę za zapisanie się na Twoją listę.
  2. W pierwszym powitalnym e-mailu pamiętaj o podaniu kodu promocyjnego na zniżkę obiecaną w formularzu rejestracyjnym. CTA powinno polegać na zakupie koszulki za pomocą kodu promocyjnego.
  3. Trzy dni po zasubskrybowaniu możesz kontynuować kampanię e-mailową, która zawiera referencje klientów. Mogą pochwalić się, jak wygodne są koszulki lub ile komplementów otrzymał ktoś, kto miał na sobie koszulkę na ostatni mecz zespołu. Po raz kolejny CTA powinno polegać na zakupie koszulki i przypomnienia kodu promocyjnego.
  4. W trzecim e-mailu, siedem dni po zasubskrybowaniu, możesz udostępnić kilka swoich najpopularniejszych koszulek, a nawet najnowsze projekty. Odwiedzający witrynę mógł polubić wygląd Twojej strony głównej i pomyślał, że w pewnym momencie zainteresuje go koszulka, ale nie miał okazji przejrzeć Twojej witryny. Wyświetlenie koszulek w skrzynce odbiorczej może po prostu skłaniać ich do konwersji. Nie zapomnij dodać CTA, aby kupić koszulkę z przypomnieniem kodu promocyjnego.

Benchmark udostępnia szablon w Automation Pro do realizacji tej strategii. Sprawdź to:

Nie tylko Ty zaczynasz pracę w automatyzacji. Według raportu Marketing Maturity Benchmark Report z 2016 r. firmy LeadMD, tylko 21% stwierdziło, że poziom dojrzałości automatyzacji marketingu jest powyżej średniej lub wyższy.

Błąd nr 2: nie wyznaczanie celu

Konieczna jest znajomość przyczyny każdej zautomatyzowanej podróży. Powodem, dla którego automatyzacja jest tak skuteczna, jest to, że każdy automatyczny punkt kontaktu powinien być o krok bliżej konwersji. Zrozumienie, czym jest ta konwersja, niezależnie od tego, czy chodzi o subskrypcję, zakup, pobranie studium przypadku itp., jest pierwszym krokiem do osiągnięcia sukcesu w automatyzacji. Stamtąd cofasz się.

Ważne jest, aby patrzeć na rzeczy z perspektywy swoich subskrybentów i klientów. Chociaż Twoim celem jest prawdopodobnie zwiększenie sprzedaży, oni chcą rozwiązać problem. Twoim zadaniem jest spełnienie ich na ich poziomie i wyjaśnienie wszystkich sposobów, w jakie Twoje towary lub usługi mogą w tym pomóc.

Spójrzmy wstecz na poprzedni przykład. Jeśli odwiedzają Twoją witrynę, prawdopodobnie chcą wesprzeć swoją lokalną drużynę sportową lub chcą prezentu dla kogoś innego. Oferowanie rabatu zachęca odwiedzających do subskrybowania, ponieważ od razu dostrzegają w tym korzyści.

Jeśli nie kupili koszulki do czasu wysłania drugiego e-maila, zapoznanie się z referencjami może pomóc zmniejszyć niepokój, jaki mogą mieć przy zakupie koszulki od Ciebie. Pozwól swoim klientom pochwalić się, jak miękka jest bawełna lub ile komplementów otrzymali za niestandardowy projekt koszulki.

Po tygodniu możliwe jest, że nowy subskrybent rozproszył się lub zapomniał przejrzeć wybrane elementy w Twojej witrynie. Zdarza się. Żyjemy w kulturze ADD. Tak więc, gdy Twój trzeci e-mail w podróży jest automatycznie wysyłany, wykonujesz pracę dla nowego subskrybenta, udostępniając niektóre z bardziej popularnych elementów.

Błąd 3: brak segmentacji lub przenoszenie list

Niedawno ponownie opowiedziałem historię horroru o automatyzacji i segmentacji list oraz podzieliłem się kilkoma strategiami. Tutaj skupię się na tym błędzie i sposobach do pokonania. Brak segmentacji list spowoduje powstanie nieistotnych, nieukierunkowanych kampanii e-mailowych, zautomatyzowanych lub nie.

Pierwszym rozwiązaniem tego błędu jest rozpoczęcie segmentacji listy od momentu rejestracji. Może to być albo za pośrednictwem danych, które zbierasz, albo poprzez umożliwienie nowemu subskrybentowi określenia, do której listy chciałby dołączyć, na przykład biuletynów dziennych, tygodniowych lub miesięcznych, z zaznaczonymi polami wyboru dla każdego, który chce otrzymywać.

Kolejnym rozwiązaniem jest wykorzystanie zaangażowania subskrybenta do segmentacji kampanii e-mailowych lub strony internetowej. Jeśli subskrybent stale klika jeden rodzaj produktów lub usług, możesz podzielić je na listę, która będzie nadal dostarczać informacji o tych interesujących elementach. Kontynuując nasz przykład, może to być kwestia tego, czy subskrybent był zainteresowany koszulkami męskimi lub damskimi, albo możesz nawet podzielić na segmenty według zespołów, którymi jest zainteresowany.

Innym rozwiązaniem jest stworzenie podróży, która sprawdzi, czy subskrybent dokonał konwersji, czy nie. W ten sposób możesz przenieść potencjalnego klienta do listy klientów, gdy już to zrobi. Szablon strategii potwierdzenia zakupu jest dostępny w Automation Pro.

Błąd nr 4: Wysyłanie za często lub za mało

Podobnie jak w przypadku każdego e-mail marketingu, ważna jest częstotliwość, z jaką wysyłasz e-maile. Zgodnie z przykładem naszej firmy produkującej koszulki, opisana powyżej podróż dobrze sprawdza się, gdy żelazko jest gorące, jeśli chodzi o zainteresowanie nowego subskrybenta, ale nie jest wysyłana tak często, aby ryzykować irytację nowego subskrybenta lub odchodząc jako zdesperowany. Na drugim końcu spektrum wysyłasz tak rzadko, że kontakt zapomina, kim jesteś i dlaczego w ogóle subskrybował.

Przetestuj za pomocą jednorazowych kampanii e-mailowych i dowiedz się, jaka częstotliwość jest odpowiednia dla Twoich odbiorców. Gdy zdobędziesz tę wiedzę, łatwiej będzie podjąć świadomą decyzję, jeśli chodzi o budowanie ścieżki klienta i zrozumienie czasu oczekiwania między kampaniami e-mailowymi w sekwencji.

Raport z badania DMA — wykres częstotliwości wysyłania

Raport z badań DMA 2016 widoczny w Smart Insights.

Jeśli poznanie ważnych błędów związanych z automatyzacją e-mail marketingu nie wystarczyło, aby rozwiać Twoje obawy i przezwyciężyć stojącą na Twojej drodze przeszkodę strachu, nasz przyjaciel Jordie van Rijn przygotował długą listę statystyk automatyzacji marketingu, które powinny Cię przekonać do wykonaj skok, aby zautomatyzować podróże klientów.

Jakie obawy powstrzymują Cię przed użyciem automatyzacji?