Google walczy z zanieczyszczeniami i konkurentami dzięki aktualizacjom Map; Podsumowanie dnia w czwartek

Opublikowany: 2021-10-07

Codzienne zestawienie Search Engine Land zawiera codzienne spostrzeżenia, wiadomości, wskazówki i najważniejsze informacje dla dzisiejszego marketera w wyszukiwarkach. Jeśli chcesz przeczytać to, zanim zrobi to reszta internetu, zarejestruj się tutaj , aby codziennie otrzymywać je do skrzynki odbiorczej.

Dzień dobry, marketerzy, czy usługi, z których korzystasz, są przyjazne dla środowiska?

Dużo winy kojarzę z ilością śmieci i recyklingiem, jakie moje gospodarstwo domowe generuje tygodniowo. Ale odpady nie pochodzą tylko z towarów pakowanych, ale mogą również pochodzić z technologii, z których korzystamy, oraz z platform, które subskrybujemy.

Wczoraj Google ogłosił, że w Mapach są teraz dostępne ekologiczne wskazówki dojazdu, w których priorytetem jest najbardziej ekonomiczna trasa nad najszybszą trasą. Ponadto informacje o udostępnianiu rowerów i skuterów są teraz dostępne w ponad 300 miastach, a nawigacja uproszczona dla rowerzystów jest w drodze. Są to aktualizacje zorientowane na klienta, mające na celu zatrzymanie użytkowników lub zwiększenie popularności, co nabiera większego znaczenia, biorąc pod uwagę, że Google jest liderem na rynku — jestem sceptyczny, że te same funkcje przyciągnęłyby wielu nowych użytkowników do jednej z innych wyszukiwarek.

Oczywiście Google nie jest jedyną wyszukiwarką z inicjatywami na rzecz ochrony środowiska: Ecosia wykorzystuje swoje zyski na ponowne zalesianie. DuckDuckGo jest już ujemny pod względem emisji dwutlenku węgla. Microsoft obiecał, że do 2030 r. będzie ujemny pod względem emisji dwutlenku węgla. Google jest neutralny pod względem emisji dwutlenku węgla od 2007 r., ale planuje być wolny od emisji dwutlenku węgla do 2030 r.

Chociaż obiektywnie dobrze jest robić, co w naszej mocy, dla środowiska, może to zmniejszyć wyjątkową zaletę usług, które wyróżniają się dzięki swoim wysiłkom na rzecz zrównoważonego rozwoju, takich jak Ecosia. Podobnie dobrze nagłośnione inicjatywy Google dotyczące prywatności mogą sprawić, że przejście na DuckDuckGo będzie mniej atrakcyjne. To samo widzimy na wielu stronach wyników wyszukiwania: po co klikać wynik, gdy odpowiedź już tam jest?

George Nguyen,
Redaktor


Aktualizacje Google Analytics 4 obejmują atrybucję opartą na danych, modele systemów uczących się wypełniające luki w pomiarach oraz integrację z Search Console

Konwersje według grupowania kanałów z wykorzystaniem atrybucji opartej na danych. Obraz: Google.

Nowa integracja z Search Console, atrybucja oparta na danych i nowe modele uczenia maszynowego (modelowanie konwersji i modelowanie behawioralne), które mają wypełnić luki w pomiarach, pojawią się w Google Analytics 4 (GA4).

Atrybucja oparta na danych bez progów minimalnych będzie dostępna w raportach atrybucji w nadchodzących tygodniach. Ta aktualizacja jest kontynuacją ogłoszenia Google z zeszłego tygodnia, że ​​odchodzimy od ostatniego kliknięcia, ustawiając atrybucję opartą na danych jako domyślny model dla wszystkich nowych działań powodujących konwersję w Google Ads. Ponadto Google twierdzi, że modelowanie konwersji może pomóc marketerom „zidentyfikować, skąd pochodzą konwersje i przypisać je do właściwych kanałów Google i innych niż Google, takich jak reklamy w wyszukiwarce, e-maile lub płatne media społecznościowe” oraz że modelowanie behawioralne może pomóc w rozróżnieniu, w jaki sposób wielu nowych użytkowników pozyskanych w ostatniej kampanii lub które etapy ścieżki mają najwyższy współczynnik porzucania użytkowników.

Firma nie ogłosiła jeszcze, czy — a dokładniej kiedy — wycofa Universal Analytics, ale od ogłoszenia Google Analytics 4 minął już prawie rok. Nowe funkcje wymienione powyżej oraz język w ogłoszeniu („Dzięki tym dodatkowym możliwościom zachęcamy do korzystania z nowego Google Analytics jako podstawowego rozwiązania do analityki internetowej i aplikacji”) pokazują, że firma rozwija się i oddala Uniwersalna analityka. Marketerzy powinni już teraz konfigurować swoje właściwości GA4 (jeśli jeszcze tego nie zrobili), aby zapoznać się z platformą i zacząć zbierać jak najwięcej danych. Po tylu latach korzystania z Universal Analytics wielu marketerów wyraziło frustrację sposobem konfiguracji GA4. Mamy nadzieję, że Google wprowadzi pewne zmiany UX, aby ułatwić przejście marketerom, którzy mają trudności z dostosowaniem się do zaktualizowanej platformy.

Przeczytaj więcej tutaj.


Po awarii Facebooka niektóre agencje odnotowują 50% spadek konwersji

W poniedziałek w ciągu sześciu godzin Facebook nie działał, a wyświetlanie reklam zostało wstrzymane. Wydaje się, że wszystko wraca do normy, ale niektórzy reklamodawcy doświadczają skutków ubocznych: „Istnieje tracker i ten tracker nie działa” – powiedział Adweek Jason Sutla, starszy wiceprezes, szef ds. aktywacji mediów w regionie EMEA w Essence – jego agencja notuje spadek w konwersjach co najmniej 50% w porównaniu z normalnymi poziomami dla około pół tuzina klientów.

A gdy platforma odzyskała sprawność po awarii, wydaje się, że przyspieszyła dostarczanie, nawet wspominając w poście na blogu, że niektórzy reklamodawcy mogą zauważyć przyspieszoną dostawę. „Jednak zbyt duże wydawanie zbyt szybko może prowadzić do marnotrawstwa w dążeniu do celów krótkoterminowych, szczególnie w przypadku kampanii z bezpośrednią reakcją”, napisała Lucinda Southern, „Niska liczba wyświetleń reklam i niska konwersja będą miały negatywny wpływ na zwrot z wydatków marketingowych”. Zamiast tego reklamodawcy powinni rozważyć rozłożenie dodatkowego dnia budżetu na dłuższy okres.

Ilekroć platforma, na której polegamy, ulegnie awarii, rozmowa zawsze sprowadza się do dywersyfikacji — jest to szczególnie prawdziwe, gdy platforma jest stale pod presją regulacyjną i przeżywa koszmary PR. Ponadto niektórzy reklamodawcy Facebooka mogą doświadczać zmniejszonej wydajności od czasu wprowadzenia przejrzystości śledzenia aplikacji Apple. Warto zastanowić się, czy inne platformy, takie jak Twitter, Snap lub TikTok, powinny być większą częścią Twojej strategii.


Marketingowy humor, który sprawi, że się uśmiechniesz / facepalm

Mierniki są zmyślone, ale przesłanie Marketoonisty jest prawdziwe. „Często w marketingu cyfrowym sędzią i zawodnikiem jest ta sama osoba”, powiedział twórca Marketoonist, Tom Fishburne, „Widoczność marketingu może być jednocześnie jasna i nieprzejrzysta. Parafrazując Coleridge'a, stan marketingu to „metryki, wskaźniki wszędzie i nie wiadomo, co o tym myśleć”. Zarówno agencja, jak i pracownicy firmy mogą docenić radę redaktora MarTech Chrisa Wooda: „Najpierw liczą się wskaźniki KPI i wyższe cele firmy. Cofnij się od tych, aby określić, które metryki „przesuną igłę” i przyniosą wyniki, do których dąży Twój zespół”.

Recenzje jednogwiazdkowe, ale jako podcast. Oto jeden dla lokalnych SEO wśród nas: Plaża za piaszczysta, woda za mokra to podcast komediowy z dramatycznymi odczytami „recenzji napisanych przez prawdziwych ludzi, którzy mają nie tak prawdziwe problemy”. Co ciekawe, ma 4,9 gwiazdki (oceny 3,6 tys. w Apple Podcasts).

„Wow, szybko się poruszają”. To jedyny żart związany z awarią Facebooka, który zamierzam opowiedzieć, ale jest dobry, zwłaszcza jeśli, tak jak ja, byłeś również na zakupach kostiumów w ostatniej chwili podczas Spirit Halloween, które nie istniało zaledwie kilka tygodni wcześniejszy.


Co czytamy: znamiona złego content marketingu

Marketing treści o niskiej jakości jest często sprzedażą i wydaje się być elementem marketingowym — po prostu wiesz o tym, kiedy go widzisz, i może to zniechęcić potencjalnych klientów. W swoim poście Ryan Law, wiceprezes ds. treści w Animalz, przeanalizował „Cztery siły złych treści” i przedstawił strategie, które marki i autorzy mogą zastosować, aby ich treści były bardziej uczciwe, subtelne i mniej sprzedażowe.

Nieoczekiwana autopromocja: Oślepienie czytelnika nienaturalnym przeskokiem lub zasypanie go CTA może sprawić, że będzie aż nazbyt jasne, że Twoim priorytetem jest konwersja. Zamiast tego, prawo sugeruje pisanie o problemach, które rozwiązuje Twój produkt, a nie o samym produkcie, i ustalanie oczekiwań od samego początku (jak wspomnienie o produkcie w tytule).

Pismo nadmiernie opisowe: jest to rodzaj pisma, który jest technicznie dokładny, ale nic nie mówi czytelnikowi. „Istnieje tylko jeden sposób na zastąpienie charakterystycznych znaków treści opisowej: badania” – powiedział Law, podkreślając, że większa znajomość tematu może ograniczyć rozwlekłe akapity i dezorientację czytelnika.

Szacunek do danych: większość marketerów akceptuje, że kampanie powinny być oparte na danych, więc dlaczego punkty danych są tak często wykorzystywane jako słaba próba wzbudzenia zainteresowania czytelnika pierwszymi zdaniami lub wsypywane po zakończeniu pisania? „Badania nie powinny być podporą na późnym etapie, aby pomóc w obronie z góry przyjętej argumentacji”, powiedział Law, „Powinny to być proces, w którym w pierwszej kolejności powstają idee”. Dodatkowo, do dostarczania pomysłów można wykorzystać perswazyjne techniki pisania, podczas gdy dane powinny być wykorzystywane do poparcia argumentu, a nie być argumentem.

Naiwność: autorzy treści nie są ekspertami w danej dziedzinie, dlatego łatwo jest popaść w złe nawyki, takie jak krytyka w fotelu lub sprawienie, by to, co oczywiste, wydawało się głębokie. Podczas gdy badania i wywiady zaprowadzą Cię daleko, zapoznanie się z produktami, które sprzedajesz, może poszerzyć Twoją wiedzę i ulepszyć treść. Prawo zaleca również wykorzystanie pierwszego projektu do konsolidacji istotnych informacji, a w przypadku drugiego projektu do syntezy tych informacji w celu stworzenia spójnej narracji, opinii, którą można obronić lub nowego pomysłu.


Opinie wyrażone w tym artykule są opiniami gościa i niekoniecznie Search Engine Land. Lista autorów personelu znajduje się tutaj.