Weryfikacja na Twitterze otwarta dla wszystkich – czy to coś pozytywnego?
Opublikowany: 2022-04-25Opinie na temat weryfikacji na Twitterze stały się niezwykle mieszane w ciągu ostatniego roku. Oczywiście jest dobry powód. Weryfikacja od dawna jest tępym procesem przyznawanym tylko osobom, które Twitter uważa za warte uwagi, a to doprowadziło do pewnych negatywnych interpretacji tego, co się dzieje.
Problem z weryfikacją
Problem z weryfikacją, który istniał do początku tego roku, kiedy Twitter wyciągnął wtyczkę z całości, był taki. W opisie i wymaganiach, jak uzyskać weryfikację, Twitter powiedział, że zweryfikują tylko niektóre konta, jeśli zostaną uznane za godne uwagi, w niektórych branżach. Oznaczało to, że wiele firm, nawet średniej wielkości, nie było w stanie uzyskać weryfikacji, ale osoby na różnych stanowiskach publicznych tak.
Techniczna definicja tego, co warte uwagi, to po prostu „interesująca, znacząca lub niezwykła”. W ten sposób próbował z niego korzystać Twitter. Kiedy weryfikowali konto, to dlatego, że uznali, że ma coś ciekawego do powiedzenia. Oczywiście nic w tej definicji nie mówi, że dana osoba musi mieć rację w swoich opiniach, co jest w porządku. Nie chcesz usuwać weryfikacji z Kobe Bryanta, ponieważ źle rozumie złożoną algebrę czy coś takiego.

Z drugiej strony oznacza to, że Twitter weryfikowałby osoby, które wyraziły opinie, których być może nie należy wyrażać. Jedną rzeczą jest zweryfikowanie kogoś, kto lubi Cubs zamiast Sox, czy coś takiego. To zupełnie inna sprawa, żeby zweryfikować kogoś, kto lubi białych nad czarnymi.
Widzisz, Twitter próbował wykorzystać weryfikację jako sposób na publiczne pokazanie, że konto należy do osoby, która twierdzi, że jest jej właścicielem. Był to sposób na sprawdzenie, czy użytkownik nie jest fałszywy, nie próbuje ukraść tożsamości ani nikogo nie wprowadzać w błąd.
Problem z tym wszystkim polega na tym, że proces weryfikacji Twittera był nieregularny. Przeoczyłoby to ludzi, którzy prawdopodobnie powinni byli go otrzymać, i dało weryfikację ludziom, którzy nie powinni byli go dostać. Możesz przejrzeć stare listy i zobaczyć zweryfikowane konta z mniej niż 1000 obserwującymi, którzy nie publikowali od lat i którzy nigdy nie byli naprawdę godni uwagi. Tymczasem znani dziennikarze byliby ignorowani, kiedy aplikowali.
Kiedy weryfikacja trafia do osób, które Twitter wydaje się promować, nie chodzi już o weryfikację tożsamości ani o bycie godnym uwagi. Zamiast tego chodzi o dawanie potwierdzenia głosowi lub opinii. To dobrze, gdy opinia jest podobna do „ziemia jest okrągła”. To zupełnie inna sprawa, gdy opinia brzmi: „kobiety nie powinny mieć prawa głosu”.
Rasizm i warunki korzystania z usługi
Twitter ma wiele zasad dotyczących rodzajów treści, które są odpowiednie dla ich platformy. Mają zasady, podobnie jak wiele sieci społecznościowych i innych witryn społecznościowych, przeciwko różnym formom rasizmu, mowy nienawiści i dyskryminacji.
Zanim ktokolwiek zacznie narzekać na wolność słowa, warto tutaj zauważyć, że wolność słowa to po prostu wolność wyrażania swoich opinii bez obawy o reperkusje ze strony rządu. Możesz krytykować prezydenta, nie będąc za to aresztowanym.

Wolność słowa nie chroni cię, gdy kierujesz uzasadnione groźby pod adresem rządu. Mówienie, że chcesz zastrzelić prezydenta, jest nie do przyjęcia i może doprowadzić do zbadania, aresztowania i oskarżenia, jeśli istnieje podejrzenie, że planujesz i jesteś w stanie spełnić swoją groźbę.
Wolność słowa nie chroni również przed działaniami prywatnej firmy. Twitter to prywatna firma. Jeśli powiedzą, że rasizm jest przestępstwem, którego można zabronić, a ty publikujesz rasistowskie komentarze, Twitter może cię zablokować. Mają 100% swoich praw, a powrót do pierwszej poprawki nie ochroni Cię. Nie masz też podstaw prawnych, aby ich pozwać.
W ten sam sposób wolność słowa nie chroni przed ustawieniem podium przed lokalnym centrum handlowym i krzyczeniem o tym, jak Meksykanie muszą wydostać się z kraju. Jeśli to zrobisz, możesz zostać usunięty z własności prywatnej i aresztowany pod różnymi zarzutami.
Wolność słowa nie chroni również przed działaniami osób prywatnych. Oczywiście, jeśli prywatny obywatel uderzy cię, zastrzeli cię lub coś, masz różne oskarżenia o napaść, na które możesz się odwołać, ale naruszenie twojego prawa do wolności słowa nie jest jednym z nich.
Tak więc Twitter może , w ramach swoich praw, zabronić wypowiedzi, które im się nie podobają. Rasizm, mowa nienawiści, zastraszanie, groźby, obraźliwe komentarze, dyskryminacja i komentarze, które naruszają różne przepisy, mogą spowodować, że zostaniesz zablokowany na platformie.
To jest w porządku, z wyjątkiem jednej rzeczy. Twitter wielokrotnie zezwalał na takie komentarze na swojej stronie, pomimo setek lub tysięcy zgłoszeń. Co więcej, Twitter nie tylko unikał blokowania tych osób, ale także je weryfikował. Ludzie tacy jak obrońca pedofilów Milo Yiannopoulos, zwolennik białej supremacji Richard Spencer i człowiek, który zorganizował wiec, który zabił kobietę w Charlottesville, Jason Kessler, wszyscy zostali w pewnym momencie zweryfikowani. Do dziś kilka z nich nie zostało zablokowanych w serwisie, choć ich weryfikacja została usunięta.

Jack Dorsey, dyrektor generalny Twittera, przesłał dalej rosyjskie trolle propagandowe i śledzi konta takie jak Stefan Molyneux, Mike Cernovich i inni jawni rasiści, aktywiści alt-right i sprawcy mowy nienawiści. Jasne, śledzi także osoby, które przeżyły strzelaninę w Parkland i wiele bardziej liberalnych kont, ale kogo to obchodzi? Podążanie za feministką wcale nie polepsza sytuacji, gdy podążasz za członkiem KKK, zwłaszcza gdy zasady Twojej własnej strony wskazują, że powinieneś ich zbanować. Nawiasem mówiąc, możesz sprawdzić każdy związek, który ci się podoba, za pomocą narzędzia do sprawdzania relacji.
Od tego czasu Twitter w ogóle przestał weryfikować kogokolwiek , przynajmniej poza niezwykle prominentnymi politykami i innymi tego typu osobami publicznymi. Usunęli formularz weryfikacyjny, a nawet stronę z wymaganiami weryfikacyjnymi.

Przyszłość weryfikacji
Usunięcie weryfikacji przez Twitter jest rzekomo po to, aby mogli zreorganizować cały system. Ich początkowy zamiar, aby zapewnić weryfikację tożsamości, może być godnym podziwu celem. W rzeczywistości problem z weryfikacją zawsze polegał na tym, że nie jest ona dostępna dla wszystkich.
Zobacz, kiedy weryfikacja jest rzadka i przyznawana tylko osobom uważanym za godne uwagi, staje się aprobatą. Jeśli jesteś zweryfikowany, jesteś godny uwagi. Jeśli weryfikacja jest dostępna dla każdego, staje się identyfikatorem mechanicznym. To już nie jest opis głosu; to tylko wskazówka, że nie jesteś fałszywym kontem.
W rzeczywistości weryfikacja tożsamości o szerokim spektrum jest dobrym pomysłem po problemach z rosyjskimi botami propagandowymi i innymi fałszywymi kontami wykorzystywanymi do rozpowszechniania fałszywych wiadomości w 2016 roku i później. Relacja sporządzona w Rosji podszywająca się pod nastolatka z Ohio nie będzie mogła zostać zweryfikowana, a ich opinie mogą zostać w ten sposób odrzucone.
Przynajmniej byłby to ideał. Taki plan ma, jak zawsze, wady.

Po pierwsze, to, że każdy może zostać zweryfikowany, nie oznacza, że każdy podejmie niezbędne kroki, aby się zweryfikować. Istnieje wiele osób, które niekoniecznie chciałyby, aby ich tożsamość była powiązana z kontem na Twitterze, szczególnie ze względu na problemy ze stalkingiem, groźbami i zastraszaniem, które mają miejsce na stronie. Jasne, Twitter może twierdzić, że przechowuje informacje weryfikacyjne w bezpieczny sposób lub wcale ich nie zapisuje, ale nadal jest to otwarte drzwi do powiązania jednego nazwiska z drugim, co może prowadzić do negatywnych konsekwencji.
Jest to również problem, jeśli weryfikacja wymusza publiczną widoczność prawdziwego nazwiska lub innego identyfikatora. Ma to wiele potencjalnych negatywnych implikacji. Osoby trans, które nie zmieniły jeszcze swojego nazwiska lub nie były w stanie tego zrobić, znalazłyby się w trudnej sytuacji. Każdy, kto jest obiektem nękania – którym w dzisiejszych czasach może być praktycznie każdy – może nie chcieć dołączyć swojego prawdziwego nazwiska, aby uniknąć problemów.
I nie myśl, że problemy to tylko spam i puste groźby. Pamiętaj, że doxxing może prowadzić od jednej nazwy użytkownika do zdjęć Twojego domu, gróźb pod adresem telefonu w środku nocy, a nawet gróźb wobec członków rodziny. Co więcej, doxxing może prowadzić do „pacnięcia”, co może i doprowadziło do śmierci. Czy uważasz, że Twitter chce być bezpośrednio odpowiedzialny za egzekwowanie informacji, które doprowadziły do śmierci kogoś?

Po drugie , lepiej uwierz, że rosyjska machina propagandowa nie da się zniechęcić. Z radością włamują się do zweryfikowanych kont, popełniają kradzież tożsamości, aby zweryfikować własne boty i w inny sposób podważają całą platformę. O ile weryfikacja nie jest ściśle nadzorowana w przypadku takich problemów – a takie fałszywie zweryfikowane konta są natychmiast usuwane – cały system zawodzi.
Po trzecie , musisz dowiedzieć się, co stanowi weryfikację tożsamości. Jeśli musisz wysłać prawo jazdy, szkodzi to osobom, które go nie mają. Jeśli jakikolwiek identyfikator stanu działa, musisz mieć dostęp do baz danych identyfikatorów stanu, aby potwierdzić, że identyfikator jest prawdziwy. Mogę teraz zrobić photoshop zdjęcie legitymacji stanowej o dowolnej nazwie, jaką chciałem w tej chwili; jeśli nie mogą udowodnić, że jest fałszywy i z tego powodu otrzymam weryfikację, system zawiódł.
Poza tym musisz pamiętać, że Twitter to platforma globalna. Używają go ludzie na całym świecie, w tym osoby z krajów, które nie mają dostępnych systemów identyfikacji. Do diabła, ludzie kupują koreańskie numery ubezpieczenia społecznego tylko po to, by grać w gry online; nie ma sposobu, aby zapobiec czarnemu rynku tożsamości tylko w celu weryfikacji na Twitterze.
Po czwarte , musisz zastanowić się, co się stanie, jeśli jedna osoba ma ważny powód, by mieć więcej niż jedno zweryfikowane konto. Mogłem zweryfikować swoje imię i nazwisko, a także nazwy każdej z moich firm; czy te firmy uzyskują weryfikację na podstawie licencji biznesowych, czy na podstawie mojej tożsamości jako dyrektora generalnego i właściciela? Jeśli jest to licencja biznesowa, co ma powstrzymać kogoś przed zapłaceniem minimalnej opłaty za zarejestrowanie losowej spółki LLC i weryfikację konta w ten sposób? To kolejny sposób nadużycia, do którego mogą uzyskać dostęp również konta z fałszywymi wiadomościami. Fałszywe firmy już teraz stanowią ogromny problem wśród trollów zajmujących się prawami autorskimi i innych nadużyć.
Czy to dobry pomysł?
Niepopełnić błędu. Twitter zdecydowanie o tym myśli. Jack sam wspomniał o tym w strumieniu Periscope nie tak dawno temu, że Twitter próbuje rozwiązać wszystkie te problemy.

Przynajmniej tak myślisz. Jestem sceptyczny, biorąc pod uwagę historię Twittera. Jack mówi, że próbują znaleźć sposób, aby otworzyć weryfikację dla wszystkich, zdewaluować ją jako wskaźnik poparcia i uczynić z niej wskaźnik tożsamości, nic więcej.
Problem w tym, że Jack nie mówi nic o tych różnych sprawach io innych, o których nawet nie pomyślałem. Gwarantuję, że jest ich więcej. Jeśli Twitter po prostu otworzy weryfikację tak, jak to było, zweryfikowane konta będą potrzebowały swoich prawdziwych nazwisk, co otwiera wszelkiego rodzaju problemy.
Szczerze mówiąc, nie ufam Twitterowi, że rozwiąże te problemy jakimkolwiek rozwiązaniem, które wprowadzi. Mogą obejmować kilka z nich, ale Twitter ma tak wiele problemów z rażącymi naruszeniami ich warunków świadczenia usług, które pozostają bez odpowiedzi, że oczekiwanie, że proces weryfikacji weźmie pod uwagę takie rzeczy, jak nazwiska osób transpłciowych, jest w najlepszym razie pobożnym życzeniem.
Szczerze mówiąc, gdyby Twitter mógł wdrożyć weryfikację w sposób, który byłby zarówno ważny, jak i sam w sobie nie dyskryminujący zmarginalizowanych grup, byłby idealny. Prawidłowo przeprowadzona weryfikacja tożsamości może pomóc w zapobieganiu fałszywym kontom i fałszywym wiadomościom, które wpłynęły na wybory w 2016 r. i inne aspekty polityki globalnej.
Problem polega na tym, że dopóki Twitter nie będzie w stanie oczyścić swojej witryny i usunąć elementów nienawiści i fałszu, które czynią ją tak niebezpieczną, każdy system weryfikacji, z którego korzystają, będzie w najlepszym razie wadliwy.
Czy Twitter to zrobi? To się okaże. Domyślam się, że będą się spieszyć, aby wprowadzić jakiś system weryfikacji przed końcem roku i przypuszczam, że przynajmniej trzy z wymienionych powyżej problemów będą bardzo obecne. Może po fakcie będzie dopracowana i bardziej inkluzywna, ale biorąc pod uwagę osiągnięcia Twittera, nie mam nadziei.
