Czy Twitter usunął formularz weryfikacji profilu?
Opublikowany: 2022-06-11Twitter był centrum wielu kontrowersji w ciągu ostatnich kilku lat. Podjęli wiele wątpliwych decyzji dotyczących tego, na co powinni zezwolić, co powinni ograniczyć i kto zostanie zbanowany. Weryfikacja to tylko kolejny aspekt problemu. Zajrzyj do dowolnego artykułu o wymaganiach dotyczących weryfikacji, a na pewno znajdziesz przykłady kont, które na to nie zasługiwały.
Potem odbyły się wybory w 2016 roku i wszystko poszło do piekła. Konta o wysokim profilu publikują na Twitterze mowę nienawiści podczas weryfikacji. Naziści – dosłowni, prawdziwi naziści, a nie hiperboliczne etykiety dla ociężałych ludzi – szaleją. Konta rosyjskich botów twierdzących, że są obywatelami Stanów Zjednoczonych, tweetują na poparcie takiej czy innej sprawy politycznej, a wszystko wskazuje na to, że problem jest znacznie głębszy, niż ktokolwiek do tej pory odkrył.
Bieżące problemy
Weryfikacja zawsze była odrobiną szczęścia, odrobiną czarów i odrobiną rozdętego ego. Ogólnie rzecz biorąc, nie jest to zły system, ale generalnie słyszymy tylko o skrajnych przypadkach. Nikt nie narzeka, że Kanye West, Bill Nye czy Red Hot Chili Peppers są weryfikowani. Tylko marginalne przypadki powodują problem.
Celem weryfikacji jest wskazanie, że konto jest oficjalnym kontem reprezentatywnym osoby lub organizacji. Otóż to! To wszystko! Całkowitym celem weryfikacji jest upewnienie się, że jeśli szukasz polityka, zespołu lub firmy, możesz mieć pewność, że znalezione konto jest prawdziwym przedstawicielem tego podmiotu. Ma to na celu zapobieganie oszustwom wyłudzającym informacje o użytkownikach lub złośliwym użytkownikom podszywającym się pod celebrytów w celu zniesławienia ich wizerunku.
Problem pojawia się w połączeniu percepcji społecznej i implementacji.
Wdrożenie weryfikacji zawsze było tajne. Spójrz na artykuł, który połączyłem powyżej; to pełnometrażowy post o tym, co może, ale nie musi, wpłynąć na twoją weryfikację. Wszystkie zasady, wszystkie ograniczenia, wszystkie atrybuty ważnego konta są egzekwowane tylko sporadycznie. Konta, które spełniają wszystkie z nich, mogą nie zostać zweryfikowane, a zweryfikowane konta mogą nie spełniać wszystkich z nich.

Wszystko sprowadza się do jednej linii; Celem Twittera jest weryfikacja „wartych uwagi” kont. Mógłbym im udowodnić, kim jestem, że jestem oficjalnym głosem moich biznesów, ale nie jestem na tyle popularny, godny uwagi, ani wpływowy, aby można było je zweryfikować.
Oznacza to, że weryfikacja nie jest już tylko wskaźnikiem, że użytkownik jest tym, za kogo się podaje. Staje się milczącym poparciem. Kiedy konto musi zostać uznane za godne uwagi, wpływowe lub ważne w celu weryfikacji, ktoś musi być sędzią. Kiedy Twitter jest sędzią, oznacza to, że weryfikacja staje się aprobatą.
Nawet to byłoby w porządku, z wyjątkiem tego, że Twitter wielokrotnie weryfikował konta, które prawdopodobnie nie powinny otrzymywać tego dodatkowego wskaźnika ważności. Tym, który wywołał ostatnie oburzenie, był mężczyzna o imieniu Jason Kessler. Jeśli nie wiesz, kto to jest, dobrze dla ciebie.
Jason Kessler jest zwolennikiem białej supremacji i organizatorem nacjonalistycznego wiecu w Charlottesville, który doprowadził do śmierci Heather Heyer. Jason jest także człowiekiem, który napisał na Twitterze o jej śmierci, nazywając to „czasem zwrotu”.

Można argumentować, że platforma tak duża i tak wszechobecna jak Twitter powinna być bardzo ostrożna, aby zapewnić pewien stopień wolności słowa. Istnieje jednak również ważny argument, że wolność słowa idzie tylko tak daleko. Kiedy wasza mowa gloryfikuje śmierć niewinnej osoby, podżega do przemocy wobec większej liczby niewinnych ludzi i narusza prawa całych klas ludzi, nie jest to już mowa chroniona. Staje się mową nienawiści i nie powinien być obecny na odnoszącej sukcesy platformie.
Kiedy Twitter weryfikuje zwolenników białej supremacji, a weryfikacja jest postrzegana jako aprobata, trudno racjonalizować takie działania.
Wszystko to wynika z niedawnego nacisku Twittera na rozprawienie się z mową nienawiści i nękaniem, które skłoniły wielu liberalnych/postępowych użytkowników do porzucenia platformy. Kto chciałby nadal korzystać z sieci społecznościowej, gdy użytkownicy tej sieci śledzą ich adres, dzwonią na telefon w środku nocy, grożą zamordowaniem swoich rodzin, a nawet bardziej groteskowymi akcjami?
Nawet jeśli jesteś zagorzałym zwolennikiem wolności słowa, nawet jeśli jest ona z natury nienawistna, nie możesz twierdzić, że alienowanie szerokich połaci swojej bazy użytkowników to dobry interes. Twitter ma wiele powodów, by zwalczać mowę nienawiści, osoby, które ją publikują, oraz działania, które odstraszają użytkowników.
Kessler nie jest pierwszym wątpliwym wyborem do weryfikacji. Milo Yiannopoulos został zweryfikowany przed jego zakazem, na przykład za różne nienawistne i pedofilskie stanowiska. To po prostu kolejny symptom głębszego problemu.
Propozycje i rozwiązania
Tak więc, odpowiadając na pytanie postawione w tytule, tak. Twitter tymczasowo usunął formularz weryfikacyjny.
Zgodnie z tym tweetem weryfikacja zawsze miała na celu uwierzytelnienie tożsamości, a nie popieranie mowy. Ponieważ pierwotna intencja weryfikacji została uszkodzona, zamiast próbować naprawić zepsuty system, Twitter wstrzymuje go, aby sprawdzić inne możliwości.

Sam Jack napisał tutaj na Twitterze, że przyznają, że weryfikacja jest zepsuta i że należy zmienić system. Ostatnie wydarzenia po prostu popchnęły potrzebę zmiany na overdrive.
Ed Ho, menedżer ds. produktów konsumenckich i inżynierii na Twitterze, również napisał na Twitterze, że powinni byli wcześniej zatrzymać obecny proces i że wstrzymują system, aby poszukać czegoś nowego.

I oczywiście zawsze możesz się po prostu sprawdzić. To jest adres URL formularza weryfikacyjnego; jeśli go klikniesz, zobaczysz tylko kreskówkę z dużym „sprawdź wkrótce!” wiadomość. Ponadto w sekcji centrum pomocy dotyczącej weryfikacji Twitter dodał wiersz „zweryfikowana odznaka nie oznacza poparcia ze strony Twittera”.
Czego wymaga weryfikacja
Czego więc potrzebuje weryfikacja, jeśli ma nadal istnieć jako widoczny wskaźnik na koncie? Ed Ho zadał pytanie, a oto kilka typowych odpowiedzi.
- Weryfikacja musi być procesem o wiele bardziej przejrzystym. Otwarcie go za pomocą formularza weryfikacyjnego było krokiem we właściwym kierunku, ale wymagania, aby konto było wystarczająco „warte uwagi”, oznaczało, że nadal było w dużej mierze tępe i arbitralne. Wymagania weryfikacyjne powinny zatem być znacznie bardziej mechaniczne.
- Weryfikacja nie powinna być tak bardzo widoczna. Obecny problem z weryfikacją polega na tym, że staje się ona poszukiwanym wskaźnikiem wartości, podczas gdy nigdy nie miała być. Wystarczy bardziej subtelny wskaźnik uwierzytelniania.
- Weryfikacja musi być bardziej uregulowana i nie może być wykorzystywana jako nagroda dla niektórych osób lub usuwana jako kara dla innych. Innymi słowy; sprzedaż reklam nie powinna zwiększać prawdopodobieństwa weryfikacji konta.
Jednym z potencjalnych rozwiązań byłoby posiadanie dwóch rodzajów weryfikacji. Pierwszy typ byłby bardziej podobny do prostego uwierzytelniania. Drugi byłby bardziej podobny do obecnego systemu weryfikacji, z wyjątkiem tego, że byłby używany jako swego rodzaju recenzowane potwierdzenie wartości.
Jednak ze wszystkimi tymi potencjalnymi systemami są problemy. Na przykład, jeśli chcesz wymagać uwierzytelniania tożsamości dla konta, musisz mieć jakiś sposób, aby faktycznie zweryfikować informacje prezentowane przez użytkownika. Google Analytics wymaga na przykład dodania kodu do witryny, aby zweryfikować, że jesteś jej właścicielem. Jak to zrobić ze swoją tożsamością? Czy przesyłasz dowód stanu? A co z ludźmi spoza Stanów Zjednoczonych?
A co z celowymi, łagodnymi relacjami z parodii? A co z kontami botów o określonych zastosowaniach, takich jak te? Nie mają przypisanej tożsamości, chyba że pozwolisz twórcy na zweryfikowanie własnej tożsamości, chociaż wielu twórców może nie chcieć powiązać swojej tożsamości z każdym projektem. Utrudnia to konta takie jak @wint, które przez lata rozwijały się w tajemnicy tego, kim są.

A co z kradzieżą tożsamości? Można się założyć, że rosyjskie konta propagandowe chętnie wykorzystają skradzione informacje do rejestracji kont, jeśli jest to w jakikolwiek sposób możliwe.
Po prostu nie ma dobrego sposobu na globalne uwierzytelnianie tożsamości w rozsądny sposób w witrynie takiej jak Twitter. Być może zadziałałoby, gdyby zaimplementowali go, gdy strona została stworzona po raz pierwszy, ale w tym momencie jest już za późno. Próba wymagania uwierzytelniania tożsamości dla wszystkich kont byłaby wyrokiem śmierci.
Teraz dodanie uwierzytelniania tożsamości jako opcjonalnej flagi dla kont podobnych do tego, jak działa teraz weryfikacja, byłoby w porządku. Musiałby być nadal widoczny jak niebieski czek, ale musiałby być wyraźnie oddzielony od idei poparcia społecznego.
Przerzucając bieg do idei poparcia społecznego, widziałem, jak niektórzy ludzie przedstawiają ideę demokratycznego systemu głosowania w celu weryfikacji społecznej, z weryfikacją typu „popieranego punktu widzenia”. Wadą tego jest wielorakie; masz problemy z botowaniem, aby ograć system, masz problemy z ludźmi promującymi poglądy, których strona nie chce popierać, i oczywiście to po prostu powoduje wiele problemów.
Można by, powiedzmy, wdrożyć system, w którym profesorowie uniwersyteccy mogą wspólnie wspierać się nawzajem, aby zapewnić weryfikację dla tych, którzy tego chcą. To może zadziałać, dopóki nie będziesz mieć grupy ludzi popierających się nawzajem w zamian za przysługi społeczne lub polityków biurowych, które staną na drodze do poparcia prawowitego lidera w swojej dziedzinie tylko dlatego, że nie są biegli społecznie.
Co więcej, konfiguracja i przegląd tego rodzaju systemu wymagałyby ogromnych zasobów i weryfikacji, których Twitter raczej nie będzie chciał rzucić na ten problem. Możesz rozsądnie polegać na Twitterze, aby wybrać najmniejszą metodę, która pozwoli im wyjść z gorącej wody, dopóki nie nadejdzie kolejny kryzys.
Co się potem dzieje?
Więc pytanie brzmi, skąd to się dzieje? Oto moje myśli.
Przede wszystkim myślę, że weryfikacja zostanie na jakiś czas wstrzymana. Ważne osobistości lub osoby publiczne, które staną się widoczne, mogą nadal uzyskać weryfikację, ale formularz publicznej weryfikacji nie powróci w swojej poprzedniej formie.
Istnieje niewielka szansa, że Twitter całkowicie porzuci weryfikację. Nie zdziwiłbym się, gdyby w ciągu jednej nocy niebieskie znaczniki zniknęły ze wszystkich. W końcu problem nie jest problemem, jeśli nikt go nie ma, prawda? Problemem staje się istnienie kont phishingowych i podszywania się, które wzrosłyby, gdyby weryfikacja została usunięta. Nie byłoby trudno skopiować informacje z istniejącego profilu i opublikować kilka tweetów o tym, jak usunięto weryfikację, to jest teraz prawdziwe konto itp.

Następnym krokiem byłoby prawdopodobnie jakieś opcjonalne uwierzytelnianie tożsamości. Jeśli chcesz skorzystać z tej formy weryfikacji uwierzytelniania, musisz przesłać do sprawdzenia Twitterowi dowód swojej tożsamości. Może to być rządowy dokument tożsamości, może to być weryfikacja oparta na kodzie dla firm podobna do tego, jak działa Google Analytics, kto wie. Zabawną opcją byłoby połączenie się ze zweryfikowanym kontem na Facebooku, nakładając na Facebooka obowiązek zweryfikowania tożsamości konta, ale wątpię, aby tak się stało.
Dobrze, że problem weryfikacji zaczął się od uwierzytelniania tożsamości i kończy się w ten sam sposób.
Niestety tak naprawdę nie oczekuję większych zmian w weryfikacji. Twitter podąża ścieżką najmniejszego oporu. Domyślam się, że wprowadzą nowe, bardziej rygorystyczne zasady postępowania w celu weryfikacji, ukryją formularz weryfikacyjny i będą nieco ostrożniej sprawdzać, kogo faktycznie chcą zweryfikować. Może się zdarzyć wprowadzenie zupełnie nowego systemu, ale może to być coś na rok 2019, a nie 2018.
