Zrozpaczeni, rozczarowani i niewygodni: wypalenie emocjonalne i COVID-19
Opublikowany: 2020-04-07Wieczorem 11 marca , kiedy wracałem do domu z lokalnego koncertu, otrzymałem wiadomość, że NBA zawiesza resztę sezonu z powodu COVID-19. Następnego dnia poszedłem do mojego lokalnego sklepu spożywczego i stwierdziłem, że półki są puste, w sekcji z mlekiem zostało tylko mleko sojowe i migdałowe. W tę sobotę w moim mieście ogłoszono, że rozpoczniemy pierwsze etapy „Schronienia na miejscu”.
Dziwnie jest mieć tak konkretny punkt w czasie, jako odniesienie do tego, kiedy wszystko się zmieniło.
Trzy tygodnie później, czytając tony artykułów kwarantanny i wiadomości, mogę pogrupować osoby dotknięte tą pandemią w 3 grupy: Niewygodni, Rozczarowani i Zdewastowani.
Niedogodność: Ci, którzy nadal mogą pracować, ale nie mogą wykonywać codziennych czynności, które lubią. Prawdopodobnie przystosowują się do pracy w domu z rodziną, podczas gdy ich dzieci dostosowują się do nauki w domu lub nauki wirtualnej. Mają gorączkę kabinową, mogą się nudzić, ale są zdrowi i nadal mają dochód.
Rozczarowani: Osoby, które oprócz niedogodności musiały odłożyć lub odwołać ważne wydarzenia, takie jak śluby, ukończenie studiów i wakacje. Tracą kluczowe kamienie milowe i poruszają się po tej emocjonalnej stracie, ale poza tym są zdrowi i w porządku.
Zdewastowani: Ci, których bezpośrednio dotknęła sama pandemia. Albo sami są chorzy, albo znają kogoś, kto walczy o ich życie, albo przegrał bitwę. To lekarze, pielęgniarki i personel szpitalny na froncie. Są wolontariuszami, kierowcami dostawczymi i pracownikami sklepu spożywczego pracującymi przez całą dobę. To ci, których lęk, depresja lub samotność sprawiają, że izolacja kwarantanny jest nie do zniesienia. To ci, którzy stracili pracę i walczą o utrzymanie siebie i swoich rodzin.
Należę do kategorii „niedogodności” – „najszczęśliwszy” z całej trójki. Nieustannie staram się spojrzeć na moją sytuację z odpowiedniej perspektywy, czując, że nie mam prawa być tak zdenerwowana, ponieważ biorąc pod uwagę wszystko, „jest mi lepiej”. A jednak nie ma takiej ilości pozytywnej energii ani mentalnego przekształcenia, które sprawiają, że czujesz się dobrze. Po prostu nie byliśmy przygotowani na ten kryzys i wszystkie emocje, które on wydobył.
COVID-19 i wypalenie
Moje ogólne odczucie ostatnio jest letargiczne. Zwykle zaczynam pracę o 7:30, ale teraz staram się znaleźć energię, by nawet wstać z łóżka przed 8:30. Kiedy pracuję, kreatywne soki nie płyną tak, jak zwykle. Czuję, że zaznaczam pola na rzeczach, które należy zrobić, ale nie mam w tym serca.
Obiecuję dotrzymać terminu, a potem spóźniam się o dwa do trzech dni. Nadal nie mogę się doczekać weekendu, ale bez względu na to, ile śpię i próbuję się rozłączyć, nie czuję się wypoczęty. Kiedy Shelter in Place odwołuje zajęcia poza domem, w końcu mam czas na pracę nad moimi pasyjnymi projektami i hobby, ale nie na motywację. Rzeczy się poruszają, ale daleko im do normalności.
Po SMS-ach, rozmowach telefonicznych i rozmowach wideo z rodziną, przyjaciółmi i współpracownikami na całym świecie stało się jasne, że nie jestem sam. Tak wielu, jeśli nie wszyscy z nas – nawet ci z grupy „niedogodności”, doświadcza pewnego stopnia wypalenia.
Ale to wypalenie różni się od tego, o czym zwykle mówimy. Jak wyjaśnia jeden z artykułów BBC:
„Zazwyczaj, kiedy myślimy o wypaleniu, myślimy o pracy 12 godzin dziennie, odpowiadaniu na wiadomości Slack długo po wygaśnięciu i skończeniu dziennej pracy tylko po to, by od razu zanurzyć się w bocznej pracy. Ale w takim kryzysie, jak ten, wypalenie może pojawić się z powodu czegoś innego – tego, co eksperci nazywają „zmęczeniem decyzyjnym”. Ponieważ wiadomości ciągle się zmieniają, informacje są stałe: czy chodzi o samą pandemię, czy chodzi o rzeczy, które powinieneś robić, harmonogramy dla swoich dzieci, jak najlepiej pracować w domu – to po prostu mnóstwo informacji… Zmęczenie tą decyzją, w połączeniu z presją, jaką wywieramy na siebie, aby dokonywać mądrych, bezpiecznych wyborów dla siebie, naszych rodzin i społeczności, może prowadzić do wypalenia związanego z pandemią”.
Wskazówki, jak utrzymać wypalenie na dystans
Ustaw granice wokół odbioru wiadomości.
Ważne jest, aby być poinformowanym, ale 24-godzinne aktualizacje mają negatywny wpływ na twoje zdrowie psychiczne i emocjonalne. Spróbuj ograniczyć codzienne przyjmowanie wiadomości do czegoś, co wydaje ci się rozsądne (próbowałem nie dłużej niż pięć minut) i zrównoważ to z dobrymi wiadomościami lub inną lekką, pocieszającą treścią (mogę polecić świetną, zabawną kwarantannę treść, jeśli szukasz).
Postaraj się ruszyć.
Problem z pracą w domu, zwłaszcza dla tych, którzy nie są do tego przyzwyczajeni, polega na tym, że spędzasz wiele godzin bez poruszania ciałem. Fizycznie i psychicznie to nie jest dobry nawyk. Postaraj się wstawać i ruszać się przez cały dzień, a gdy jest ładna pogoda, wychodzić na zewnątrz. Kiedy świeci słońce, zażywam świeżego powietrza, chodząc na krótkie spacery po mojej okolicy (na szczęście nie jest zbyt zatłoczona).
Ale nawet jeśli nie mogę wyjść na zewnątrz, co pół godziny robię sobie przerwę od oglądania ekranu i rozciągam się lub tańczę przy biurku, tylko po to, by moje ciało się ruszało. Jeśli masz stojące biurko, świetnie! Ale jeśli nie, spróbuj położyć laptopa na książkach i encyklopediach, aby odpocząć od siedzenia.
Nie wstydź się zrobić czegoś „bezmyślnego”.
Oglądaj, wyciągnij stare płyty DVD, graj w gry planszowe lub czytaj książkę „do czytania na plaży”. Kiedy zaczynam patrzeć przez okno i strefę na zewnątrz lub spiralę, podnoszę swój kindle i ponownie czytam serię o Harrym Potterze – to stawia mnie w świetnej przestrzeni. (Obecnie jestem na księdze 3!)
Znajdź bezpieczne sposoby pomocy.
Przekaż darowiznę lokalnym organizacjom charytatywnym poszukującym pomocy (takim jak banki żywności pomagające osobom mającym problemy z uzyskaniem kolejnych posiłków). Dotrzyj do ludzi w swoim życiu, którzy żyją samotnie lub są podatni na poczucie izolacji i pomóż im poczuć więź. Zauważyłem, że moja zawsze pozytywna, do połowy pełna szklanka przyjaciółka, która mieszka sama po drugiej stronie kraju, częściej rozmawia ze mną na czacie wideo i zawsze jest to najważniejsza atrakcja mojego dnia. Inna koleżanka zrobiła mi playlistę z piosenkami, które jej się spodobały. Jest coś w tym, że myślenie o tym jest balsamem dla duszy w tych czasach.
Kiedy dotrzemy do światła na końcu tego tunelu, powrót do zdrowia dla każdego będzie wyglądał inaczej i to jest w porządku. Tymczasem pamiętaj: nie jesteś sam. Zróbmy sobie przerwę. Choć teraz wydaje się, że tak jest, nie będzie to trwać wiecznie.

