Jak zrównoważony rozwój w handlu zmienia przyszłość handlu

Opublikowany: 2019-06-11

Klienci nie lubią być rozczarowani i nie wstydzą się mówić innym, gdy ich oczekiwania nie są spełnione. Aby uniknąć jednego z najczęstszych – i potencjalnie rozczarowujących – doświadczeń klientów, sprzedawcy powinni zrobić wszystko, co w ich mocy, aby zapobiec przerażającej sytuacji „braku towaru”. Jak ta koncepcja wpisuje się w zapotrzebowanie na zrównoważony rozwój w handlu detalicznym, którego domagają się konsumenci?

Presję tę potęguje przekonanie wśród kupujących, że takie produkty jak Amazon rzadko są niedostępne. Chociaż nie jest to zgodne z faktami (szacuje się, że Amazon jest wyprzedany w podobnym tempie, jak inni sprzedawcy detaliczni), detaliści zajmujący się handlem fizycznym i elektronicznym muszą walczyć z tym postrzeganiem, utrzymując ceny zapasów na jak najwyższym poziomie, aby zachować konkurencyjność.

Z drugiej strony, co dzieje się z produktem, który nie jest sprzedawany? W jaki sposób detaliści pozbywają się zapasów, które pozostają niesprzedane pomimo rabatów?

Klienci nie lubią widzieć „brak w magazynie”, ale także nie lubią nieetycznych i niezrównoważonych praktyk detalicznych. Dobrzy sprzedawcy unikają obu.

Wpływ nadmiernej ilości zapasów na środowisko i etykę często uważa się za refleksję, jeśli w ogóle. A ponieważ konsumenci są bardziej świadomi niż kiedykolwiek, to całe dodatkowe ryzyko.

Oprócz szkodliwego wpływu na środowisko tworzenia większej ilości odpadów, wywiera to również presję na producentów, aby produkowali więcej w szybszym tempie i przy mniejszych zasobach, co skutkuje niższymi standardami, jeśli chodzi o etyczną i zrównoważoną produkcję.

Kwestie zrównoważonego rozwoju w łańcuchu dostaw są coraz ważniejszą kwestią przy podejmowaniu przez kupujących decyzji zakupowych. Obecnie toczy się aktywna wojna z odpadami, która skutkuje serią wysiłków zmierzających do redystrybucji resztek produktów tam, gdzie są potrzebne.

W całej branży – w tym wśród detalistów – opracowuje się nowe sposoby recyklingu i ponownego wykorzystania produktów, aby ograniczyć ilość odpadów trafiających na wysypiska.

Na przykład australijska marka surfingowa Ripcurl umożliwia kupującym zwrot starych kombinezonów w niektórych sklepach, aby można je było poddać recyklingowi. W tym samym czasie H&M i niektórzy z ich rówieśników apelują, aby klienci przynieśli niechcianą starą odzież w zamian za bony z planem recyklingu wyrzuconych tekstyliów.

Zakończenie nadmiernej ilości zapasów ma kluczowe znaczenie dla zrównoważonego rozwoju w handlu detalicznym

Nadmierne zapasy to nie tylko problem środowiskowy, ale także finansowy. Według badania przeprowadzonego przez IHL Group, nadwyżki magazynowe przyniosły w ubiegłym roku na całym świecie 471,9 miliarda dolarów utraconych przychodów, co stanowi wzrost o 30% w porównaniu z trzema latami.

Stanowi to wyzwanie dla detalistów: klienci nie lubią być rozczarowani, dlatego dokłada się wszelkich starań, aby sklepy były dobrze zaopatrzone. Sprzedawcy detaliczni muszą jednak starać się znaleźć równowagę bez nadmiernego uzupełniania zapasów, jeśli kiedykolwiek istnieje nadzieja na osiągnięcie zrównoważonego rozwoju w handlu detalicznym.

Pomimo uwagi, jaką kupujący zwracają na kwestię zrównoważonego rozwoju, nadwyżki magazynowe utrzymują się, a w całej branży trwają niekończące się cykle przecen. Istnieją również oferty wprowadzające, wyprzedaże w połowie sezonu, wyprzedaże na koniec sezonu, a pomiędzy nimi są „dni szaleństwa”, takie jak Czarny piątek.

Połącz te przeceny z procesami stosowanymi przez niektórych detalistów w celu pozbycia się niemożliwych do sprzedaży towarów, takimi jak Burberry, w którym dużo mówi się o niszczeniu towarów, czy „stos niesprzedanych towarów” H&M, który był bezpośrednio związany ze złym zarządzaniem zapasami, a skutki są wyraźnie potrzebne rozwiązania.

Jak rozwiązać problem przeładowania, będąc jednocześnie zrównoważonym i skoncentrowanym na CX?

Główni winowajcy nadmiernej ilości zapasów i zrównoważonego rozwoju w handlu detalicznym istnieją niemal od samego początku handlu detalicznego.

Obejmują one:

1.) Klienci oczekują, że sprzedawcy nie wyczerpią się. W dzisiejszym konkurencyjnym środowisku rozczarowani klienci nie muszą daleko szukać, aby zabrać swój portfel gdzie indziej, i robią to bardziej niż kiedykolwiek.

2.) Silosy danych produktów. Gdy zapasy nie są skonsolidowane w jednym systemie magazynowym, nie można ich redystrybuować tam, gdzie są potrzebne. To nieuchronnie prowadzi do sytuacji, w których sprzedawca nie jest w stanie spełnić oczekiwań klienta. Tymczasem, gdy sklep na sąsiedniej dzielnicy ma za dużo tego samego produktu, zostaje on przeceniony.

3.) Nie wszystkie zapasy są widoczne online. Jeśli klienci online mają dostęp tylko do wszystkich „inwentarza online”, będą częściej doświadczać powiadomień o braku zapasów.

4.) Zamówienia nie mogą być realizowane z niektórych obszarów. Jeśli klient zamawia towar, ale jest on dostępny tylko w jednym konkretnym sklepie, ten sklep musi być w stanie zrealizować to zamówienie z innego miejsca, w przeciwnym razie sprzedaż zostanie utracona.

Aby rozwiązać problem nadmiaru zapasów, a także zmniejszonej zrównoważenia produkcji i zwiększonej ilości odpadów, potrzebna jest pojedyncza wersja zapasów, która jest zawsze dostępna i automatycznie aktualizowana.

Zrównoważony handel detaliczny zależy od zarządzania zapasami

Jedno źródło zapasów pozwala na bardziej ostrożne zarządzanie zapasami, oszczędzając sprzedaż i spełniając oczekiwania klientów, jednocześnie eliminując marnotrawstwo i ograniczając przeceny (pomyśl o niekończących się korytarzach), a dziś istnieje technologia, która może pomóc zmaksymalizować potencjał zapasów.

Dodanie większej liczby opcji realizacji i lokalizacji oznacza, że ​​zamówienia można składać i dostarczać dowolnym kanałem, w dowolnym miejscu. Wreszcie, zbieranie danych o wszystkich zamówieniach z lokalizacjami realizacji, popytem i ruchem zapasów daje sprzedawcom nieoceniony wgląd w unikanie nadprodukcji.

Korzystając na przykład z nowej technologii zarządzania zamówieniami, Glue Store, zorientowany na młodzież australijski sprzedawca odzieży, potroił zapasy, do których ma dostęp, i ma znacznie większą elastyczność w realizacji zamówień. Nowy system automatycznie bilansuje stany magazynowe, dzięki czemu produkty trafiają do sklepów, w których klienci ich wymagają, unikając sklepów posiadających zbyt duże zapasy.

Większość problemów związanych z nadmiarem zapasów można rozwiązać szybko i łatwo dzięki globalnemu wglądowi w dostępność zapasów w czasie rzeczywistym w połączeniu z możliwością przemieszczania zapasów w zależności od popytu. Oznacza to, że każda sprzedaż może zostać zrealizowana, jednocześnie znacznie zmniejszając potrzebę noszenia nadmiernych zapasów, które zostałyby przecenione lub wysłane na wysypisko.