Błędy umartwiające! Wyznania menedżera ds. mediów społecznościowych

Opublikowany: 2022-05-14

Jeśli pracujesz w mediach społecznościowych, popełnisz jeden lub dwa upokarzające błędy. Bycie menedżerem mediów społecznościowych może być czasami absolutnie najlepsze. Możesz codziennie korzystać ze swoich kreatywnych mocy, obserwować trendy, które rozwijają się z pierwszej ręki, wchodzić w interakcje z odbiorcami i nie tylko. Ale prawdopodobnie znasz również wady, które wynikają z tej pracy, w tym uczucie „mój-świat-konieczy”ddd, gdy popełnisz błąd.

Aby pomóc Ci przejść przez te sytuacje „zabawne tylko wtedy, gdy spojrzysz wstecz”, w Agorapulse zebraliśmy menedżerów mediów społecznościowych z całego świata, aby w naszym podkaście Wyznania podzielić się tym, jak naprawdę wygląda praca w mediach społecznościowych. menedżera ds. mediów społecznościowych. (Gdzie jeszcze zamierzamy wyładować te sytuacje?)

Ale dlaczego błędy w mediach społecznościowych są tak, no cóż, upokarzające?! Możesz podziękować tyglowi składników, zaczynając od tego, że w tej chwili w mediach społecznościowych jest około 4,62 miliarda ludzi, kolosalna publiczność, która rośnie z dnia na dzień. Dodaj do tego, że pandemia wywarła jeszcze większą presję na media społecznościowe, aby były publicznym głosem firm, i dodaj szczyptę szybko zmieniającej się energii, ponieważ ta stosunkowo nowa branża wciąż znajduje się na nogi.

W tym artykule ujawniamy tylko kilka upokarzających błędów popełnionych przez naszych gości, którzy zarządzają kontami wielkich marek, takich jak Innocent Drinks, Deliveroo, Canva, Etsy, Ogilvy i nie tylko.

podbij skrzynkę odbiorczą mediów społecznościowych z obrazem nagłówka agorapulse

Alarm! Tworzenie lokalnych wiadomości

Prawdopodobnie znasz politykę zarządzania kryzysowego w swojej organizacji, która wskazuje, jak zarządzać burzą PR w mediach społecznościowych. Ale co , jeśli powodujesz panikę i kryzys? Co się wtedy stanie?

W odcinku 9, Wyznania menedżera ds. mediów społecznościowych, rozmawialiśmy z Alexą Heinrich i Austinem Braunem, zespołem odpowiedzialnym za Social Media Tea, konto poświęcone podkreślaniu głosów i rzeczywistości osób pracujących w branży mediów społecznościowych, które zgromadziły ponad 35 000 obserwujących i ponad 13 000 anonimowych wyznań.

Austin wyjaśnił swój najbardziej upokarzający moment:

„Byłem świeżo po studiach i wciąż uczyłem się obsługi mediów społecznościowych. W budynku włączył się alarm przeciwpożarowy, ale nikt tak naprawdę nie wiedział, co się dzieje… a ja pomyślałem: „Och, to świetna okazja do wykorzystania mediów społecznościowych do komunikacji”. Tak więc, tweetuję: „Uwaga – alarmy przeciwpożarowe się uruchamiają, jesteśmy świadomi, śledź oficjalne konto, aby otrzymywać aktualizacje, gdy nadejdą”, z małym czerwonym emoji.

„Szybko nauczyłem się, że użycie słowa „Alert” jest bardzo celowym słowem, które należy używać w niepewnych sytuacjach, delikatnie mówiąc. Zwróciło to uwagę na lokalną gazetę i komisariat policji, którzy wyciągnęli rękę, aby wyjaśnić sformułowanie, i wtedy pomyślałem: „O rany, to jest [pauza], OK, rozumiem, wiadomość odebrana!”. Nigdy więcej tego nie zrobiono. Ale w biurze stało się to żartem, takim jak „O mój Boże, klimatyzacja przestała działać, UWAGA! Tweetuj!'”

Poziom zakłopotania: 5

Na żywo za 3, 2, 1

Ach, stare „Czy jestem połączony?” pytanie, kiedy zaczynasz Instagram Live. Kto się tym nie zajmował? Cóż, poza typową niepewnością, która pojawia się po uruchomieniu, czy kiedykolwiek zacząłeś mówić, od razu wszedłeś w wydarzenie, a potem zdałeś sobie sprawę, że nie nagrywasz?

Co powiesz na zdanie sobie sprawy, że nie nagrywałeś, denerwujesz się, ogłaszasz, że zaczniesz od nowa, a potem zdasz sobie sprawę, że tak naprawdę przez cały czas żyłeś. [To idealny moment na wstawienie emoji twarzy.]

W odcinku 1 podcastu rozmawialiśmy z wyznającą się plotkarką z branży mediów społecznościowych. Ten anonimowy geniusz jest twarzą memowego konta „Work in Social They Said”, które w bardzo krótkim czasie zyskało ponad 70 000 obserwujących.

Wyjaśnili: „Mam tak wiele upokarzających błędów… Tak jak wtedy, gdy zacząłem koncert, a potem musiałem go ponownie uruchomić, ponieważ myślałem, że to nie jest filmowanie. Okazuje się, że kręciliśmy, więc w połowie pomyślałem: „Och, poczekaj chwilę, po prostu zacznę teraz ten koncert”. A oni stwierdzili: „O nie, nie, naprawdę grasz na żywo”, a ja na to: „To takie krępujące!”.

Poziom zakłopotania: 3

Zupa dnia

Czasami posiadanie zespołu, który pozwala uwolnić twórczą wolność, może mieć zarówno wady, jak i zalety.

W odcinku 2 rozmawialiśmy z Connorem Smithem z Topgolf, który uruchomił firmowe konto TikTok (i zdobył ponad 300 000 obserwujących w ciągu jednego roku). Connor zdradził, że często ignoruje ostrożność, aby rozbawić publiczność, ale jak czasami warto uzyskać drugą opinię przed opublikowaniem!

„Wydaje mi się, że był to narodowy dzień tequili, więc postawiłem zamazany kubek tequili i powiedziałem „Zupa dnia” i opublikowałem go, gdy byłem w samolocie podróżującym do innego miejsca. A kiedy wróciłem, zanim wylądowałem, była to jak trzecia wojna światowa, więc takie rzeczy, jak sądzę, kierowanie tym właściwymi kanałami… Kiedykolwiek poczujesz, że może być na krawędzi, może druga opinia!”

Poziom zakłopotania: 3

Usuń, Usuń!

Umieszczanie osobistych zdjęć, filmów lub wiadomości na koncie firmowym to jeden z najczęstszych błędów. To zbyt łatwe i może się to zdarzyć za jednym kliknięciem palca.

W odcinku 8 rozmawialiśmy z Jacky Barker z serwisu Canva, która potwierdziła, że ​​również wpadła w tę pułapkę: „Myślę, że to tylko standardowa, ale myślę, że każdy przypadkowo opublikował coś na koncie, kiedy nie powinien mieć. Włączyłeś Instagram, jesteś na innym koncie, po prostu przeglądasz… Przypadkowo udostępniłem coś do historii, ale bardzo szybko powiedziałem: „Ach!” Mam natychmiastowe przeczucie. Po prostu wiedziałem. Pomyślałem: „Usuń! Usuwać!'"

Poziom zakłopotania: 4

Wszyscy jesteśmy ludźmi

Bez wątpienia masz własne historie, którymi możesz się podzielić, ale nie bądź dla siebie zbyt surowy! W słowach twórcy Work in Social Mówili:

„Cała moja kariera polegała na próbowaniu różnych rzeczy, a następnie patrzeniu, jak kruszą się w płomieniach, i uświadamianiu sobie, że to nie jest sposób na robienie rzeczy. Wszystko polega na próbach i błędach, rzucaniu rzeczy pod ścianę i sprawdzaniu, czy naprawdę się trzymają. Chaotyczny!

„Moje motto to: zawsze iść do przodu, nigdy nie oglądając się wstecz, chyba że chodzi o upewnienie się, że jestem coraz lepszy”.

Na zakończenie

Dołącz do nas w drugim sezonie naszego podcastu Wyznania menedżera ds. mediów społecznościowych, aby śmiać się, płakać, kulić się i zdobywać wiedzę ekspercką oraz surowy wgląd w jedną z najszybciej rozwijających się branż na świecie.

Czeka na Ciebie 11 odcinków, idealnych do wysłuchania podczas przerwy na lunch. Do zobaczenia tam!

Błędy umartwiające! Wyznania menedżera ds. mediów społecznościowych