MarketerHire Exec na temat freelancerów, treści, SEO
Opublikowany: 2021-12-31Tracey Wallace jest pisarką, która przekształciła się w content marketingowca i specjalistę SEO. Była szefową zespołu ds. treści w BigCommerce, a teraz pełni podobną rolę w MarketerHire, platformie dla niezależnych marketerów, która została uruchomiona w 2019 roku.
W naszej niedawnej rozmowie omówiła pracowników po Covid, korzyści z zatrudniania freelancerów oraz, tak, jak zwiększyć ruch za pomocą content marketingu.
Cały nasz wywiad audio znajduje się poniżej. Transkrypcja jest edytowana dla jasności i długości.
Eric Bandholz: MarketerHire bardzo się rozwinął.
Tracey Wallace: Tak, urośliśmy obłędnie. Jestem tam od około półtora roku. Początkowo byłem jedynym pełnoetatowym personelem marketingowym.
MarketerHire to rynek dla niezależnych marketerów. Kiedy dołączyłem, podstawową taktyką marketingową były reklamy; nadal są dla nas ważne. Ale zostałem wciągnięty do budowania organicznego ruchu w wyszukiwarkach, który jest moim doświadczeniem. Zrobiłem to dla kilku innych firm B2B.
Staramy się powiększać nasz zespół marketingowy składający się z pięciu pracowników i siedmiu freelancerów. Korzystamy z freelancerów z naszej sieci. Ale wciąż potrzebujemy wewnętrznych talentów, więc zatrudniamy specjalistów od marketingu produktów, copywriterów.
Bandholz: Wszyscy teraz szukają pomocy marketingowej.
Wallace: Tak. Tak wielu ludzi rzuciło pracę. W sierpniu liczba osób, które porzuciły pracę w USA, była najwyższa od 20 lat.
To przerażające dla właścicieli firm. Większe firmy mogą wyrzucać więcej pieniędzy, więcej korzyści. Ale to drogie dla małych facetów. Niedawno przeprowadziliśmy wywiady z ponad 600 liderami marketingu i odkryliśmy, że wielu z nich zatrudnia freelancerów. Nadal potrzebują pracy.
Jest wielu freelancerów; wielu ma więcej uprawnień niż pracownicy wewnętrzni.
Zatrudnianie freelancerów też może być tańsze. Wymaga jednak starannego wdrażania i określania zakresu projektu. Nawet liderzy marketingu, którzy zatrudniają freelancerów, nie zawsze znają wielkość projektu.
Bandholz: W Beardbrand bardzo dużo przerzuciliśmy się na freelancerów. Piękno zatrudniania freelancerów polega na tym, że jeden dzień w tygodniu ktoś specjalizuje się w mediach społecznościowych, edycji wideo lub copywritingu. To wszystko, co robią i kochają to. Podczas gdy jedna osoba w firmie może kochać media społecznościowe, ale nienawidzić blogowania lub pracy wideo.
Wallace: Tak. Czasami jest to wyzwanie w przypadku wczesnych pracowników na pełny etat. Na początku potrzebujesz ludzi do robienia wielu rzeczy. Jednak w miarę rozwoju firma wymaga specjalistycznej wiedzy.
Bandholz: Wróćmy do bezpłatnych wyników wyszukiwania. Jakie są strategie, aby to skutecznie zrealizować?
Wallace: Moglibyśmy zrobić dwugodzinny podcast na temat bezpłatnych strategii wyszukiwania. Ludzie często to ignorują, ponieważ wymaga czasu. Marketerzy zazwyczaj nie są cierpliwi. Możemy zainwestować w reklamę na Facebooku i zobaczyć szybkie rezultaty. Bezpłatne wyszukiwanie trwa od sześciu miesięcy do roku.
To dużo pieniędzy, które firmy mogą zainwestować bez natychmiastowego zwrotu. W BigCommerce pracowałem cztery i pół roku. Przez trzy i pół lat byłem jedynym content marketingowcem. To szaleństwo. Z drugiej strony Shopify pracowało nad tym kilkoma osobami. HubSpot zainwestował w to bardzo wcześnie.
Najlepszą radą, jaką mogę dać każdej małej firmie zainteresowanej zwiększeniem organicznego ruchu w wyszukiwarce, jest publikowanie jednego artykułu tygodniowo — nawet raz w miesiącu. I pisz o własnej ekspertyzie związanej z Twoją firmą.
Wykonaj szybkie wyszukiwanie w Google na swój temat. Dostępnych jest mnóstwo narzędzi do optymalizacji wyszukiwarek. Ale sam Google dostarczy informacji po prostu przez wyszukiwanie. Na stronie 1 będzie 10 artykułów. Spójrz na te, zwłaszcza na pięć pierwszych. Przeczytaj je.
Na dole Google ma „Powiązane wyszukiwania”. Skopiuj te sugestie i upuść je w dokumencie Google. Google umieszcza również podobne pytania w wynikach wyszukiwania o nazwie „Ludzie też pytają”.
Kliknij te pytania, a pojawi się więcej. Potrzebujesz tylko trzech lub czterech pytań. Te też wrzuć do Dokumentu.
Następnie spójrz na to, co właśnie zebrałeś. Zacznij formułować pytania, na które należy odpowiedzieć i czego ludzie szukają. Te pytania powinny być nagłówkami w Twoim artykule — nagłówkami HTML, takimi jak H2.

Następnie napisz odpowiedź własnym głosem pod nagłówkiem. Możesz nawet użyć CopyAI lub Jarvis.
Bandholz: Czym są CopyAI i Jarvis?
Wallace: To są nowe narzędzia do copywritingu. Nie wiem ile kosztują. Wypróbowałem je i kilka innych.
Jestem pisarzem. Tworzenie treści nie jest dla mnie wyzwaniem. Nie jestem fanem kopii, które produkują narzędzia.
Ale jeśli nie jesteś pisarzem, te narzędzia mogą pomóc. Wstaw temat, np. jak zbudować rower. Następnie wybierz swój ton, głos i inne zmienne. Możesz wstawić całe konspekty, a narzędzia napiszą dla Ciebie artykuły.
Wszystko opiera się na sztucznej inteligencji, a nie na ludzkich pisarzach. Ale możesz go edytować, kopiować i wklejać.
Więc jeśli masz problemy z opublikowaniem jednego artykułu w miesiącu, wypróbuj narzędzie AI.
Bandholz: Tak więc strategia SEO polega na tworzeniu treści wokół produktów, które sprzedajesz.
Wallace: Tak. Korzystam z platformy SEO o nazwie Ahrefs. Wolę to od Semrusha. Wiele osób woli Semrush. Korzystałem z Ahrefs przez całą swoją karierę.
Przejdź do Ahrefs i wpisz adres URL swojej strony głównej na górze. Pokaże liczbę słów kluczowych, dla których Twoja witryna jest już w rankingu. Dla każdego słowa kluczowego Ahrefs podaje liczbę wyszukiwań.
Ahrefs zapewnia również wynik trudności słowa kluczowego — od 1 do 100, przy czym 100 jest najtrudniejszym. Jeśli jesteś nowy w marketingu treści, zignoruj wyższe wyniki i skup się na niższych.
Szukaj słów kluczowych z dużą liczbą słów kluczowych, dla których już zajmujesz pozycję w rankingu, nawet niewielkim, i o niskim poziomie trudności ze słowami kluczowymi. Następnie przejdź do tej strony w swojej witrynie i ulepsz ją — dodaj treść lub ulepsz to, co tam jest. Możesz dość szybko zacząć się wspinać.
Google nagradza witryny, które aktualizują strony.
Bandholz: Beardbrand ma około 1000 artykułów. Wiele z nich nie było dotykanych od lat. Jak je aktualizujemy?
Wallace: Jesteś w dobrym miejscu z 1000 starszych artykułów. Ponownie upuść każdy adres URL artykułu do narzędzia takiego jak Ahrefs. Na jakie słowa kluczowe są oceniane? Najprawdopodobniej nie są w rankingu dla wielu.
Następnie dowiedz się, które adresy URL są najsilniejsze — ranking najlepszego słowa kluczowego lub największy ruch. Następnie przepisz ten artykuł i połącz wszystkie powiązane posty na blogu w jeden za pomocą przekierowań 301. Google lubi długie treści.
Staraj się aktualizować najpopularniejsze artykuły raz w roku, jeśli nie co sześć miesięcy. Nie zawsze potrzebujesz dużej aktualizacji.
I dołączaj zdjęcia za wszelką cenę. Umieść słowo kluczowe w nazwie obrazu. To bardzo ważne. Możesz nawet ukryć tam słowa kluczowe. Narzędzia takie jak Clearscope podpowiedzą Ci, jakie słowa kluczowe muszą znajdować się w Twoim artykule, aby uzyskać najwyższą pozycję w rankingu. Gorąco polecam.
Czasami nie możesz zmieścić wszystkich słów kluczowych w artykule. Dołączam je do nazw moich zdjęć.
Bandholz: Zaadresujmy zbiór e-maili? Czy polecasz wyskakujące okienka?
Wallace: Cóż, jako konsument nienawidzę wyskakujących okienek. Zawsze nienawidziłem wyskakujących okienek. Ale działają tak dobrze.
Jeśli chcesz zebrać więcej adresów e-mail, wyskakujące okienko ma sens. Po prostu wiedz, że niektórzy ludzie będą gardzić witryną z tego powodu.
Podoba mi się to, co niektóre marki robią z SMS-ami, gdzie proszą o wiadomości tekstowe na swoich profilach na Twitterze lub na swojej stronie internetowej, a nawet na opakowaniach. Konsumenci wysyłają SMS-y do marek. Jako kupujący nie mam ochoty na to. To nie jest zdesperowane.
Bandholz: W Beardbrand zachęcamy ludzi do wysyłania SMS-ów „Styl” na numer telefonu, a my udzielimy porad dotyczących stylu.
Wallace: Kocham to. Myślę, że to genialne. Widziałem marki kulinarne, które mówią: „Wyślij SMS-a „Przepis” na ten numer, a my wyślemy Ci przepisy”.
To genialne. Marka nie spamowała mnie. Poprosiłem o otrzymanie informacji. Nie denerwuję się. Dodatkowo łatwo jest zrezygnować.
Dodam, że nie wiem, jak to działa dla marek. Ale jako konsument lubię to.
Bandholz: SMS teraz zabija wszystkich. Sprzedawcy muszą wsiąść do tego pociągu, zanim zrobi się zatłoczony, jak e-mail.
Jak słuchacze mogą się z Tobą skontaktować?
Wallace: Jestem na Twitterze — @TraceWall. Jestem tam aktywny. To moje główne miejsce. MarketerHire jest również na Twitterze — @MarketerHire. Strona internetowa to MarketerHire.com.
