Fragment książki: „Przedsiębiorczość to szlachetna sztuka”
Opublikowany: 2021-12-21Od redakcji: Rick Wilson jest wieloletnim dyrektorem generalnym Miva, pionierskiej platformy e-commerce. Wilson po raz pierwszy dołączył do firmy w 1999 roku jako dyrektor sprzedaży. W 2009 roku nabył go wraz z grupą inwestorów. Jego nowa książka „Dragonproof Principles: Principled Leadership For The Modern Entrepreneur” jest już dostępna. Poniżej znajduje się fragment: „Zasada druga: przedsiębiorczość jest szlachetną sztuką”.
Chcę zagłębić się w ducha bycia przedsiębiorcą. Szlachetny duch.
Ważne jest, aby zdefiniować różnicę między przedsiębiorcą a osobą prowadzącą działalność gospodarczą, ponieważ brzmią jak to samo, ale tak nie jest. Przedsiębiorca to ktoś, kto ma wizję pomysłu lub produktu. Steve Jobs i Elon Musk są często przedstawiani w tym świetle. Najlepsi przedsiębiorcy.
Elon chciał zmienić świat wokół czystej energii, w szczególności za pomocą samochodów elektrycznych i energii słonecznej, i znalazł istniejącą firmę, którą przejął, aby to zrobić. Steve Jobs przewidział rewolucję komputerów osobistych, siedząc na skrzyżowaniu sztuk wyzwolonych i technologii. Dla przedsiębiorców odnoszących największe sukcesy, wgląd i ambicja są napędzane pasją… wielką pasją. Dość wyraźnie postanowili zmienić świat.

Dragonproof Principles: Pryncypialne przywództwo współczesnego przedsiębiorcy
Przedsiębiorcą może być również ktoś, kto po prostu chce kontrolować swoje codzienne życie lub patrzy na życie tak, jak artysta i jest pasjonatem sztuki. Tworzą z tego punktu widzenia do punktu przymusu. Słyszysz, że aktorzy lub muzycy cały czas o tym mówią. Pyta się ich: „Jak odniosłeś taki sukces?” I mówią ci, że po prostu nie mieli innego wyboru. Pracują z powołania, którego nawet niekoniecznie rozumieją.
Porównajmy to z „osobą biznesową” – kimś, kto prawdopodobnie studiował, może ma tytuł MBA lub dyplom w biznesie lub wychował się w firmie rodzinnej. Biznesmen to ktoś, kto studiował naukę i sztukę prowadzenia firmy i zastosował to szkolenie w swoim projekcie. Trochę tropem jest, że myślimy o ludziach biznesu jako bardziej pragmatycznych niż pełnych pasji, którzy celowo tworzą biznesy, a nie służą jakieś tajemniczemu kierowcy w duszy.
Możesz być zarówno przedsiębiorcą, jak i przedsiębiorcą, ale nie wszyscy przedsiębiorcy to ludzie biznesu i nie wszyscy przedsiębiorcy są przedsiębiorcami. Naprawdę pytanie, które musisz sobie zadać, brzmi: czy masz żołądek na bycie przedsiębiorcą? Czy jesteś osobiście przygotowany na to, by w pełni dowodzić biznesem i prowadzić to dziecko na każdym etapie jego rozwoju? Biznes nie jest człowiekiem ani życiem, ale wciąż żyje i oddycha, pochłania Twój czas, umysł i pasję, a będziesz miał tyle samo skrępowanych żołądków, ile prawie wszystkiego innego. Więc chcesz to zrobić?
Czy to jest coś, że kiedy zadaję pytanie, od razu odpowiadasz: „TAK, to właśnie kręci mój bieg. To właśnie chcę zrobić!” A może myśl o życiu przedsiębiorcy sprawia, że się wzdrygasz? Bo jeśli to sprawia, że się wzdrygasz, prawdopodobnie nie jesteś przedsiębiorcą. Idealną postawą dla przedsiębiorcy jest ktoś, kto słyszy to, co właśnie powiedziałem i myśli: „Wow, to ja. Muszę to zrobić.

Do tej chwili mogę mówić za siebie. Nie musiałem być twórcą biznesu od zera. Z pewnością cieszyłem się, że mogę wziąć cudzy biznes i go rozbudować. Po prostu musiałem być przedsiębiorcą. Nie miałem wyboru. Musiałem być osobą, która coś buduje, niezależnie od tego, czy zaczynałem od istniejącego bloku konstrukcyjnego, czy zaczynałem go od zera. W rzeczywistości często mówię ludziom, że nie sądzę, abym był aż tak wspaniałym pracownikiem, ponieważ zawsze myślałem tylko o tym, jak bym to zrobił, gdybym kierował firmą.
Często spotykam się z typem osoby, która myśli, że jest przedsiębiorcą, a nie. Ta osoba często myli ideę, którą ma, jako rzecz wartościową. Jeśli zapytasz kogoś takiego o jego interes, odpowie: „Och, nie mogę ci o tym powiedzieć, bo nie chcę, żeby ktokolwiek go ukradła”. Mają wrażenie, że pomysł ma wartość, a wszystko, czego potrzebujesz, to jeden świetny pomysł. Nie zgadzam się.
Jesteśmy przesyceni medialnymi opowieściami o projektach „jeden świetny pomysł”, które przyniosły fortuny ich wynalazcom. To praktycznie współczesny mit historyczny. Ilu ludzi próbowało założyć firmę, ponieważ ktoś im powiedział: „Hej, słyszałeś o facecie, który wynalazł pet rock i zarobił milion dolarów?” To prawdziwa historia, ale niestety nie rozumie, w jaki sposób prawdziwy przedsiębiorca zarabia pieniądze. Tak, potrzebujesz pomysłu. Może to być pomysł Twój lub kogoś innego, ale kiedy już masz pomysł, wszystko sprowadza się do realizacji. Chodzi o zrozumienie, dlaczego ludzie na rynku chcą to kupić, o to, jak obsługujesz swoich klientów, a co najważniejsze, o chęć kierowania tym statkiem. Pomysł staje się drugorzędny w stosunku do wszystkich tych rzeczy!
Chodzi o wykonanie
Mam przyjaciela, który uczęszczał do Harvard Business School. Niesamowicie genialny facet. Nie wiem, czy powiedziałbym, że jest przedsiębiorcą, ale na pewno jest ciekawym alternatywnym myślicielem. Napisał swoją pracę magisterską na Harvardzie w 1992 roku na temat przyszłego cyfrowego medium do dystrybucji muzyki i możliwości przechowywania całego katalogu muzycznego w kieszeni. Jeśli to brzmi znajomo, to dlatego, że dokładnie ta koncepcja stała się iPodem i iTunes. Jednak mój przyjaciel nie był wynalazcą iPoda ani iTunes. Nie miał nic wspólnego z ich rozwojem. Nigdy nie pracował dla Apple. Nigdy nie spotkał Steve'a Jobsa. Jego pomysł nigdy nie wyszedł poza ten kawałek papieru. Czy to był świetny pomysł? Absolutnie. To jeden z tych czasów, kiedy historia może wam powiedzieć, tak, to był wspaniały pomysł, który zmienił życie, ale ten pomysł nie uczynił go bogatym ani nie uczynił go przedsiębiorcą. Zostawił to w szkicach.
Na tym polega różnica między kimś, kto jest prawdziwym przedsiębiorcą, a kimś, kto jest „tylko” genialny. Przedsiębiorca wpadnie na pomysł i będzie jak buldog i będzie walczył i walczył i walczył. Dzięki temu ten pomysł stanie się rzeczywistością. Każdy przedsiębiorca, którego znam, któremu kiedykolwiek się udało, walczył przez te doliny i zdobywał szczyty, aby w końcu się tam dostać. Jeśli nie masz ochoty na bycie przedsiębiorcą, wynik jest bardzo prosty i bardzo przewidywalny.
Zrezygnujesz, zanim zajdziesz bardzo daleko.
