Ułamkowa CMO a wewnętrzna CMO | DigitalMarketer
Opublikowany: 2021-06-05Czas wprowadzić duże psy.
Twoja firma urosła do tego stopnia, że nadszedł czas, aby rozważyć wprowadzenie pewnej wiedzy marketingowej. Kiedy po raz pierwszy zakładałeś firmę, prawdopodobnie myślałeś, że to łatwe zatrudnienie.
Znajdujesz kogoś, kto jest sprytnym marketingowcem i dajesz mu zieloną księgę w zamian za więcej zielonej księgi nadchodzącej na Twojej drodze.
Niestety zatrudnienie nie jest takie proste. Jeśli chodzi o zatrudnienie dyrektora ds. marketingu, masz do wyboru dwa rodzaje zatrudnienia. Możesz zatrudnić ułamkowego dyrektora ds. marketingu lub wewnętrznego dyrektora ds. marketingu. Ponieważ liczba słów nie ma znaczenia, będziemy używać CMO zamiast pisać na stanowisku Chief Marketing Officer.
Frakcja CMO pracuje w niepełnym wymiarze godzin. Mogą współpracować tylko z Twoją firmą lub mieć kilku innych klientów marketingowych. Ułamkowe CMO pracują jako kontrahenci i freelancerzy, którzy nie płacą za normalne wynagrodzenie pracownika. Wspólnie zdecydujecie, ile miesięcy będziecie razem pracować i jakich wyników oczekujecie (czyli kiedy napływa zielona księga?).
Wewnętrzna CMO pracuje w pełnym wymiarze godzin. Będą współpracować wyłącznie z Twoją firmą, a ich strona LinkedIn będzie promować pracę, którą z Tobą wykonują (ponieważ już wiemy, że treści generowane przez pracowników uzyskują konwersje). Wewnętrzni CMO otrzymają świadczenia zdrowotne i wszystkie inne zabawne zachęty, które zapewniasz swoim pracownikom. Będą planować długoterminową współpracę z Tobą (mówimy tu latami), aby rozwijać Twoją markę i stworzyć przewidywalny system sprzedaży.
Skąd wiesz, jakiego typu CMO zatrudnić?
Ktoś dostanie tablicę… czas na listę pro/con.
Ułamkowa CMO a wewnętrzna CMO
Oprócz kamieni, papieru, nożyczek, najlepszym sposobem na ustalenie, jakiego rodzaju CMO potrzebujesz, jest lista pro/con. Przedstawimy zalety i wady każdego typu CMO, abyś mógł dowiedzieć się, która opcja najlepiej sprawdzi się w Twojej firmie.
Zanim jednak trafimy na tę listę, musimy coś przeanalizować.
Tylko dlatego, że dziś zatrudniasz cząstkowego CMO, nie oznacza to, że nie możesz zatrudnić pełnoetatowego CMO. Nie utknąłeś z wybraną opcją. Tak, rozmawiamy z tymi z Was, którzy podczas podejmowania tej decyzji odczuwają paraliż analityczny.
Współpraca z dowolnymi marketerami to świetny pomysł. W porządku, niech ktoś poda nam kredę.

Zalety frakcyjnej CMO
Ułamkowe CMO będą współpracować z Twoją firmą przez określoną liczbę miesięcy, mając na uwadze konkretny wynik. Oznacza to, że nie będą tak zintegrowane, jak pełnoetatowi CMO, a to ma wiele zalet.
Możesz zatrudnić ich do konkretnej kampanii lub kanału zamiast całej strategii marketingowej: dzięki cząstkowemu CMO możesz wybrać strategie, nad którymi pracują, oraz zatrudnić eksperta od płatnych reklam, marketingu e-mailowego, marketingu treści itp.
Możesz przetestować pracę z nimi przez kilka miesięcy bez zaangażowania w pełnym wymiarze czasu pracy: Jeśli Twój cząstkowy dyrektor ds. marketingu nie pasuje do kultury Twojej firmy lub nie jest w stanie osiągnąć wymaganych wyników w odpowiednim czasie, Twoja umowa się kończy, a Ty” będę mógł pracować z kimś innym.
Nie są tak drogie jak wewnętrzna CMO: jeśli chcesz przenieść swój biznes na wyższy poziom, ale nie masz jeszcze budżetu na pełnoetatowego dyrektora — zatrudnienie cząstkowego CMO może pomóc Ci dojść do punktu, w którym możesz sobie pozwolić na wewnętrzną CMO. (PS Masz również możliwość wynajęcia swojego cząstkowego CMO jako wewnętrznego CMO!)
Oczywiście zatrudnianie cząstkowego CMO ma swoje wady.
Wady ułamkowej CMO
Wszystkie minusy zatrudnienia cząstkowego CMO wynikają z ich tymczasowej pracy w Twojej firmie. W przeciwieństwie do wewnętrznej CMO, ułamkowe CMO mogą zobaczyć wyjście po wygaśnięciu ich umowy. Czasami jest to dobre, ale innym razem nie przynosi korzyści firmie.

Nie będą one tak dostępne, jak wewnętrzne CMO: ułamkowe CMO mają innych klientów, na których mogą się skoncentrować, co oznacza, że będziesz mieć tylko część ich czasu w każdym tygodniu.
Po nich będziesz musiał wprowadzić innego CMO: Szkolenie może być najtrudniejszą częścią zatrudniania nowych pracowników, a przy ułamkowej CMO możesz skończyć na szkoleniu pełnoetatowego CMO w ciągu kilku miesięcy (zaraz po przeszkoleniu ułamkowego CMO) które mogą przywrócić Twoje zyski.
Mogą nie widzieć Twojej nowej strategii marketingowej: Po zakończeniu umowy cząstkowy dyrektor ds. marketingu może zdecydować, czy będzie kontynuować współpracę z Tobą, czy nadać priorytet innemu klientowi. Oznacza to, że możesz mieć zbudowaną przez nich strategię marketingową, w której musisz zatrudnić innego marketera do pomocy w prowadzeniu (a są szanse, że marketer chce robić rzeczy po swojemu ).
Zanim zdecydujesz, czy ułamkowa CMO jest dobra czy zła dla Twojej firmy, musimy dać wewnętrznym CMO szansę lub ich sprawiedliwy udział w wadach.

Zalety wewnętrznej CMO
Wewnętrzni CMO będą ściśle współpracować z Twoim zespołem i będą jednym z głównych punktów kontaktu dla Twoich pracowników. Będziesz potrzebować kogoś, kto pasuje do kultury Twojej firmy i sprawia, że Twoi pracownicy czują się wzmocnieni i podekscytowani wykonywaniem swojej pracy, co może prowadzić do wielu profesjonalistów w Twojej firmie.
Ich jedynym celem jest Twoja firma: Posiadanie CMO całkowicie skoncentrowanego na Twojej strategii marketingowej jest niezwykle korzystne w tworzeniu przewidywalnego systemu sprzedaży. (O ile lepiej pracujesz, gdy koncentrujesz się tylko na jednym biznesie?)
W najbliższym czasie nie będziesz musiał szkolić nikogo do tej roli: po wprowadzeniu wewnętrznego dyrektora ds. marketingu możesz oczekiwać, że będziesz z nim pracować przez wiele lat, oszczędzając czas potrzebny na przekwalifikowanie się na to samo stanowisko w przyszły.
Mogą zbudować cały lejek marketingowy: zbudowanie lejka marketingowego wymaga czasu i wiedzy. Dzięki wewnętrznemu CMO możesz stworzyć lejek z magnesami prowadzącymi, ofertami wejściowymi i wyzwaniami, które prowadzą do sprzedaży.
Sprawiedliwe jest uczciwe, więc musimy teraz omówić wady pracy z wewnętrznym CMO…
Wady wewnętrznej CMO
Zatrudnienie pracownika na pełen etat ma swoją listę wad. Wewnętrzni CMO są z jakiegoś powodu świetne (patrz wyżej), ale mają również swoje 2-gwiazdkowe oceny…
Są droższe: wewnętrzny dyrektor ds. marketingu to nie tylko pracownik na pełen etat, ale także dyrektor. To sprawia, że są droższe niż ułamkowa CMO sprowadzana w niepełnym wymiarze godzin na kilka miesięcy.
Jesteś z nimi dłużej związany: jeśli wprowadzisz wewnętrzną CMO i zdasz sobie sprawę, że kilka miesięcy może nie pasować, może być trudno im odejść. Poświęciłeś dużo czasu i wysiłku, ucząc ich o swoich klientach i produktach oraz budując ich wersję swojej strategii marketingowej — to może boleć.
Będą działać na całej ścieżce: czasami jest to świetna rzecz, a innym razem nie jest to konieczne. Jeśli prowadzisz świetny płatny lejek reklamowy i potrzebujesz tylko pomocy z marketingiem treści, możesz nie potrzebować pełnoetatowego marketera. Ułamkowy CMO z doświadczeniem w marketingu treści może załatwić sprawę.
W ostatecznym rozrachunku nie możemy polecić Twojej firmie wewnętrznej ani cząstkowej CMO. (Chcemy jednak, żebyśmy mogli, ponieważ żyjemy po to, aby ułatwić Ci życie marketingowe).
Możemy jedynie przedstawić zalety i wady każdego typu CMO i pozwolić Ci zdecydować, który z nich jest obecnie najbardziej sensowny dla Twojej firmy.
Idź po tego przyjaciela z zielonej księgi.
