Marketerzy wiedzą, że oszustwa reklamowe to problem, ale dlaczego nie mogą tego powstrzymać?

Opublikowany: 2022-07-14

Na początku czerwca 2022 r. American Association of National Advertisers (ANA) opublikowało raport o problemie oszustw reklamowych. W raporcie stwierdzono, że według ich szacunków oszustwa reklamowe będą kosztować branżę marketingu cyfrowego 120 miliardów dolarów do końca 2022 roku.

Ta ogromna liczba przekracza średnie wartości PKB dla większości krajów na świecie. W rzeczywistości, gdyby oszustwo reklamowe było narodem, oznaczałoby to, że PKB byłby gdzieś pomiędzy Angolą a Kuwejtem.

Jednak liczba ta nie jest powszechnie akceptowana – szacunki wahają się od 20 do 68 miliardów dolarów, w zależności od tego, kogo zapytasz. W rzeczywistości ekspert ds. oszustw reklamowych Augustine Fou wskazał, że liczba ta została osiągnięta przez ANA przy użyciu niewłaściwego wykresu (obejmującego wszystkie formy oszustw, nie tylko oszustw reklamowych) i że 120 miliardów dolarów stanowiłoby 68% całkowitych globalnych wydatków na reklamę.

Badania przeprowadzone przez ClickCease pokazują, że branża straciła około 42 miliardów dolarów w 2021 roku. Biorąc pod uwagę, że zarówno wydatki na reklamę cyfrową, jak i oszustwa reklamowe rosną z roku na rok, zakładając, że koszt oszustw reklamowych prawdopodobnie osiągnie 60 miliardów dolarów lub więcej do końca 2022 nie jest dzikim strzałem w ciemność.

Warto podkreślić, że ANA wycofała swój raport po tym, jak stało się jasne, że ich liczby były błędne.

(zarchiwizowaną wersję tego raportu można przeczytać tutaj)

Ale pytanie pozostaje…

Jeśli branża wie, że istnieje duży problem z oszustwami reklamowymi, dlaczego nie mogą uzgodnić, ile kosztuje to reklamodawców?

I, co może ważniejsze, dlaczego nie mogą tego naprawić?

Mierzenie oszustw reklamowych

Jeśli zapytałeś Google lub Facebooka o to, jak bardzo oszustwa reklamowe wpływają na ich witryny, ich dane często wydają się łatwiejsze do opanowania. Statystyki Google pokazują, że od 1% do 8% kliknięć w kampaniach Google Ad pochodzi z nieprawidłowego ruchu (znanego również jako oszustwo związane z kliknięciami lub oszustwo reklamowe).

I tak, odfiltrowują złe kliknięcia z oczywistych botów i skrobaków internetowych, powtarzających się kliknięć i innych form śmieciowego ruchu internetowego.

W ClickCease widzimy średnio 14% kliknięć płatnych reklam pochodzących z nieoryginalnych źródeł. I są to fałszywe kliknięcia zebrane po tym, jak Google (a także Facebook/Bing Ads) uruchomiły swoje filtry zapobiegające oszustwom. Jednak w przypadku niektórych kampanii może to być nawet ponad 60%.

Skąd więc tak duża rozbieżność między Google a ClickCease?

Jednym z ważnych powodów są metody wykorzystywane do identyfikacji ruchu oszustw.

Chociaż Google nie ujawnia szczegółów na temat tego, jak śledzą, blokują i monitorują oszukańczy ruch, wydaje się, że skupiają się głównie na adresie IP.

Jeśli adres IP zostanie oznaczony jako podejrzany, zostanie dodany do listy wykluczeń Google Ads, a ta lokalizacja nie będzie już widzieć Twoich reklam. Jednak zmiana adresu IP jest dziecinnie prosta dla większości programistów.

Korzystając z VPN, rozszerzeń zmieniających agenta użytkownika, a nawet po prostu używając urządzenia mobilnego w trybie samolotowym, zmienia się adres IP urządzenia. Dlatego blokowanie na podstawie adresu IP nie zawsze jest najskuteczniejszym sposobem na powstrzymanie oszustw reklamowych – zwłaszcza nie zorganizowanych kampanii oszustw reklamowych.

I chociaż wiele kampanii związanych z oszustwami reklamowymi jest prowadzonych poprzez tworzenie fałszywych zapytań o stawkę, duża liczba fałszywego ruchu nadal pochodzi z fałszywych wyświetleń, spamu kliknięć, clickjackingu i innych fałszerstw związanych z botami.

Co branża marketingowa próbowała powstrzymać oszustwa reklamowe?

Podjęto szereg inicjatyw mających na celu wyeliminowanie lub zarządzanie oszustwami reklamowymi. Większość z nich jak dotąd miała minimalny wpływ.

Ads.txt

Wprowadzenie pliku ads.txt miało umożliwić wydawcom informowanie reklamodawców, że są autoryzowanym wydawcą, i zapobiegać sfałszowaniu zasobów reklamowych. I chociaż zmieniło sposób działania oszustw reklamowych, tak naprawdę niczego nie powstrzymało.

W rzeczywistości niektóre kampanie wykorzystywały nawet przestarzałe listy ads.txt niektórych wydawców do generowania fałszywych kampanii reklamowych. Jednym z najbardziej znanych jest Methbot, chociaż inne kampanie, takie jak 404bot i Sportsbot, również wykorzystywały listy ads.txt do fałszowania wyświetleń.

Warto zwrócić uwagę na to, że niektóre z tych kampanii wcale nie były botami. Dla niektórych firm odkrycie tych kampanii oszustw jest świetną okazją do PR. Powiedzenie, że jesteś firmą, która odkryła bota X, oznacza, że ​​nazwa Twojej firmy na zawsze będzie powiązana z usunięciem oszustwa.

Zapobieganie fałszywym kontom

Oprócz pliku ads.txt najczęstsze wiadomości o oszustwach reklamowych zwykle skupiają się na wysiłkach platformy reklamowej w celu wyeliminowania fałszywych kont lub usunięcia zasobów reklamowych o niskiej jakości.

Regularnie pojawiają się raporty z Facebooka, Instagrama i Twittera o tym, jak usunięto boty i fałszywe konta. Ale nie wcześniej niż jeden zestaw fałszywych kont zostanie wyczyszczony, pojawiają się kolejne.

I chociaż platformy mediów społecznościowych, w tym Facebook, utrudniły anonimową rejestrację, często wymagając numeru telefonu i adresu e-mail do celów 2FA, nadal łatwo jest tworzyć fałszywe profile.

Google zaostrzyło również proces weryfikacji witryn hostowanych na Adsense, platformie monetyzacji wydawców. Nowa witryna musi teraz spełniać wyższe standardy jakości treści, doświadczenia użytkownika w witrynie i nie tylko.

Zagraj w Chroń

Google wprowadził Play Protect do sklepu Google Play App Store. Rozprzestrzenianie fałszywych i złośliwych aplikacji w sklepie z aplikacjami na Androida było dobrze znanym problemem, który nadal powoduje problemy. W przypadku Play Protect teoria polegała na tym, że aplikacje były skanowane pod kątem złośliwego oprogramowania lub innych elementów oszustwa reklamowego przed udostępnieniem.

I chociaż powstrzymało to niektóre z bardziej oczywistych i szkodliwych form oszustw związanych z aplikacjami, złośliwe oprogramowanie nadal może być „ładowane z boku” w aplikacjach na Androida.

W rzeczywistości w ostatnich latach miało miejsce wiele przypadków aplikacji opartych na oszustwach reklamowych zarówno w sklepie z aplikacjami Google Android, jak i App Store firmy Apple.

Dowód widzenia

Jednym z głównych problemów związanych z oszustwami związanymi z reklamami opartymi na wyświetleniach jest weryfikacja, czy zostały one dostrzeżone przez prawdziwych (ludzkich) odbiorców. Pewna forma dowodu poglądu jest oczywistym rozwiązaniem i jest rozwiązywana za pomocą technologii blockchain.

Jedna z takich firm, Verasity, ma nadzieję, że ich opatentowana technologia proof of view rozwiąże ten problem. Jak?

Teoria polega na tym, że użyją algorytmów, aby określić, czy widz jest autentyczny, czy bot. Chociaż tak działa cała technologia fałszowania reklam, dopiero okaże się, jak skuteczny będzie produkt VeraViews firmy Verasity.

Google FLoC

Chociaż Federated Learning of Cohorts został odrzucony przez Google, chodziło o ochronę prywatności użytkowników w Internecie przy jednoczesnym blokowaniu oszustw reklamowych. Jak?

W pierwotnym komunikacie prasowym Google dotyczącym piaskownicy prywatności podano, że będą one wykorzystywać interfejs Trust Token API w szczególności do weryfikacji integralności urządzeń mobilnych. Trust Token wykorzystywał profile innych osób do weryfikacji autentyczności konkretnego użytkownika.

Pomimo otwarcia na wersję beta, piaskownica prywatności, FLoC i Trust Token zostały na razie zamknięte.

Jaki jest problem z powstrzymaniem oszustw reklamowych?

To może wydawać się prostym problemem. Zatrzymaj boty, zatrzymaj oszustwa reklamowe. Jednak nie jest to takie proste, jak widzieliśmy.

Przede wszystkim to, jak rozpoznasz ruch jako oszukańczy, może zależeć od Twojej pozycji w infrastrukturze reklamowej.

Na przykład platformy reklamowe mogą przepuszczać mniej niż idealny ruch w imię rosnących statystyk. Więcej wrażeń wygląda dobrze, prawda?

Jednak zapotrzebowanie na większy ruch lub większy zasięg reklam nie ma wpływu na zewnętrzną usługę zapobiegania oszustwom reklamowym. Wraz z zapotrzebowaniem na czystszy ruch, usługi takie jak ClickCease zyskały na popularności właśnie dlatego, że wyróżniamy się na tle głównych platform reklamowych.

Możliwość obiektywnego spojrzenia na ruch reklamowy, którego jedynym celem jest poprawa skuteczności reklam dla naszych klientów, jest jednym z głównych powodów, dla których w ostatnich latach znacznie wzrosła liczba narzędzi do zapobiegania oszustwom związanym z kliknięciami i reklamami.

ClickCease to narzędzie do zapobiegania oszustwom kliknięć wybierane przez bardziej profesjonalnych marketerów niż jakiekolwiek inne rozwiązanie.

Przeprowadź bezpłatny audyt ruchu w ramach naszej 7-dniowej wersji próbnej i przekonaj się, kto lub co klika Twoje reklamy.