Użyj mocy: 5 lekcji marketingu od przywódców rebeliantów
Opublikowany: 2017-12-14„Dawno temu w odległej galaktyce…” Miliony fanów z niecierpliwością wyczekują nowego filmu Gwiezdne Wojny. Jedno wiemy już na pewno: The Last Jedi będzie kolejnym niesamowitym hitem. Jaki jest sekret Gwiezdnych Wojen?
Od czasu premiery pierwszego filmu Gwiezdne Wojny w 1977 roku filmy te przyniosły ponad 7,5 miliarda dolarów. Tylko franczyza Harry Potter i filmy Marvela były w stanie przewyższyć to osiągnięcie.
Dla zagorzałych fanów Gwiezdnych Wojen ta obsesja na punkcie filmów jest niemal przeżyciem religijnym. Jak do tego doszło? A czego marketerzy mogą się nauczyć od serii Star Wars?
5 lekcji marketingu z Gwiezdnych Wojen
1. Nigdy nie zmieniaj udanej koncepcji
Zestawiając oryginał z najnowszymi filmami Gwiezdnych Wojen można dojść do wniosku, że w istocie filmów niewiele się zmieniło. Przy dzisiejszych ogromnych budżetach filmowych i nowej technologii możliwe jest oczywiście znacznie więcej niż wcześniej. Jakość dźwięku i obrazu, a w szczególności efekty specjalne, uległy znacznej poprawie. Ale reszta?
Niektóre składniki pozostają niezmienne. Na przykład kultowa muzyka intro pozostała niezmieniona przez te wszystkie lata. Wszechświat Gwiezdnych Wojen ze wszystkimi jego ludźmi i planetami, Jedi i Sithami, droidami, Wookiemi i szturmowcami, mieczami świetlnymi i blasterami, oszałamiającą walką powietrzną: pozostaje taki sam od ponad czterech dekad.
Nie bez powodu wielu aktorów było obecnych od początku. Twórcy wiedzą, że nigdy nie należy majstrować przy udanej formule. Wszystkie te rozpoznawalne elementy sprawiają, że marka Star Wars pozostaje tak solidna, jak zawsze.
Czego możemy się tutaj nauczyć? Nie powinieneś ciągle dostosowywać logo lub sloganu swojej firmy, ale szukać formuły, która działa i się jej trzymać. Przyczynia się to do spójnej obecności na rynku i obsługi klienta. I nie bój się recyklingu dobrych treści: ta standardowa jakość pozostanie doskonała w innej formie.
2. Używaj opowiadania historii i emocji
Gwiezdne Wojny to coś więcej niż sprytna obsługa fanów i spektakularne sceny akcji. Siła franczyzy tkwi również w grze na emocjach. Fascynujące fabuły, dramatyczne wydarzenia i odwieczna walka dobra i zła budują więź między widzami a bohaterami – inspirując do kibicowania im lub życzenia ich śmierci jako kary za śmierć i zniszczenie, które sprowadzają na wszechświat .
Dobre opowiadanie historii jest również ważne dla firm. Nie mam na myśli suchego podsumowania twoich USP, ale szczerą, ludzką historię, która wzbudza emocje w kliencie. To emocjonalne połączenie działa o wiele lepiej niż oczywista reklama. Nowe badania wykazały na przykład, że prawie połowa milenialsów jest bardziej skłonna do kupowania czegoś, gdy zna osoby stojące za marką.
3. Słuchaj krytycznych opinii klientów
Jest bez wątpienia jedną z najbardziej znienawidzonych postaci w historii kina: Jar Jar Binks. To gadzie stworzenie odegrało znaczącą rolę w Mrocznym widmie, ale co najmniej nie było popularne. Wielu fanów uważało Jar Jar za irytujący i infantylny. Inną krytyką było to, że uznano go za rasistowski stereotyp.
Twórca Gwiezdnych Wojen George Lucas nadal bronił Jar Jar, mówiąc, że tylko nieliczni fani nie lubią komediowych pomocników. „Filmy są dla dzieci, ale nie chcą się do tego przyznać”. Jednak krytyka została potraktowana poważnie: los Jar Jara został przypieczętowany. W kolejnych filmach Atak klonów i Zemsta Sithów pojawiał się tylko sporadycznie.

Dobrze radząc sobie z krytyką, pokazujesz lojalnym klientom, że ich słuchasz. Różnica w przypadku Gwiezdnych Wojen polega jednak na tym, że niezadowoleni fani są bardzo głośni. Jako marketer musisz ustawić swój system w taki sposób, aby otrzymywać wszystkie sygnały. Nie musisz tylko słuchać skarg, które otrzymujesz za pośrednictwem obsługi klienta i mediów społecznościowych; musisz także odbierać sygnały od odwiedzających Twoją witrynę, którzy rezygnują, ponieważ witryna jest zbyt wolna.
4. Stwórz szum za pomocą multimediów
Oczywiście Gwiezdne Wojny są wspierane przez wyrafinowaną, rozbudowaną strategię marketingową. Na kilka miesięcy przed pojawieniem się każdego nowego filmu w kinach fani są już trzymani na palcach za pomocą kuszących zwiastunów. Ogłaszani są nowi członkowie obsady, zdjęcia i filmy z lokacji filmowych są publikowane w mediach społecznościowych lub reżyser dzieli się kilkoma szczegółami na temat historii.
Gwiezdne wojny podniosły sztukę kinowego zwiastuna do najwyższego poziomu. The Last Jedi nie pojawi się w kinach do połowy grudnia, ale pierwszy zwiastun pojawił się na YouTube od kwietnia. Jednocześnie wszystkie te komunikaty marketingowe sprawiają, że ludzie są bardziej ciekawi: wielkie pytania fanów pozostają bez odpowiedzi, co sprawia, że chcą więcej. To sprawi, że będą spekulować na temat znaczenia, a tym samym podsycą szum.
5. Wyjdź poza swój biznes
Niektórzy fani uważają, że Gwiezdne Wojny stały się bardzo komercyjne, ale nie jest to nowy rozwój. Gwiezdne wojny i biznes od początku były jak groszek. Na przykład pierwszy film był promowany w specjalnych okularach, które otrzymałeś w Burger Kingu. Ubrania, zabawki, kosmetyki do makijażu i puszki z zupą: Pomyśl o jakimkolwiek produkcie, a prawdopodobnie istnieje jego wersja z Gwiezdnych Wojen.
Uniwersum Gwiezdnych Wojen doskonale nadaje się również do innych form rozrywki, takich jak gry planszowe, kreskówki i gry wideo. Bogate w wartość rozrywkową, przez lata wydano dziesiątki gier, czasem bezpośrednio powiązanych z nowym filmem, ale także jako tytuł niezależny. Gry takie jak Star Wars Battlefront , wersja gry Battlefield w Gwiezdnych wojnach, sprzedały się w milionach egzemplarzy na całym świecie.
Star Wars wie, że dywersyfikacja się opłaca.
Czego możesz się tutaj nauczyć? Zawsze zastanów się, czy Twoja organizacja ma do dyspozycji wiedzę i technologię, które można by wykorzystać również w różnych sektorach. Być może możesz sprytnie opisać produkt, który nada mu zupełnie nową funkcję? Lub przedstawić nieco nową perspektywę na usługę, aby była odpowiednia dla innej grupy docelowej?
Przyszłość Gwiezdnych Wojen
Gwiezdne wojny nie są już tak innowacyjne jak kiedyś. No i co z tego? Disney doskonale wie, że łatwiej jest sprzedać więcej istniejącym klientom, niż przekonać nowych potencjalnych klientów do zakupu.
Star Wars pielęgnuje swoją rzeszę fanów. Właśnie z tego powodu franczyza jest nadal bardzo żywa po 40 latach i prawdopodobnie nie zmieni się to w ciągu następnych 40 lat.
