CX Lekcje ze świata rowerzystów

Opublikowany: 2018-07-25

Podczas Tour de France w pełnym rozkwicie można prawie zapomnieć, że pod tym sportowym i prawie niedostępnym czubkiem góry lodowej kryje się ogromny świat amatorów: rowerzyści turystycznych.

Branża, która tak chętnie została zbudowana wokół obracających się kółek i błyskawicznej prędkości, zdołała zapewnić wysublimowane wrażenia klientów (CX).

Czego możemy się nauczyć od rowerzystów: lekcje CX

Jedni ich przeklinają, inni podziwiają: rowerzyści turystycznych. Coraz więcej entuzjastów nosi lycrę lub wełnę z merynosów raz lub kilka razy w tygodniu i pokonuje kilometry, indywidualnie lub w grupie. Mnie w tym. Nie dążymy do miejsca na podium; po prostu jeździmy na rowerze dla zabawy, zdrowia i kontaktów towarzyskich.

To hobby znane jest z obsesji na punkcie materiału. Bez względu na poziom prawdziwi pasjonaci kupują najdroższe rowery, odzież i akcesoria. Jednak największe innowacje nie mają obecnie miejsca w tym widocznym „sprzętu”, ale raczej w usługach cyfrowych dla tej grupy docelowej.

Za pomocą czujników, analizy danych i technologii 3D ta niszowa branża tworzy doświadczenia, które poszukują granic możliwości technologicznych iz pewnością wie, jak zatrzymać wielu fanów.

Z technologicznego punktu widzenia głównymi inicjatorami są z pewnością dwaj producenci: Zwift i Strava. Dzięki Zwift możesz jeździć na rowerze w wirtualnym świecie. Nie na zewnątrz, ale w środku na rowerze, za monitorem, laptopem lub ekranem telewizora. Strava to platforma społecznościowa, na której użytkownicy udostępniają swoje przejażdżki rowerowe, w tym dane dotyczące wydajności, takie jak średnia prędkość, pokonane dystanse, wysokościomierze i moce w watach.

Obie usługi wprowadzają CX na nowy poziom dzięki pomysłowości technologicznej. Inne sektory mogą nie tylko patrzeć z podziwem, ale także mogą wyciągnąć z tego cenne wnioski. Wymienię pięć z tych lekcji.

Spraw, aby CX było intrygujące

Niewiele doświadczeń jest tak intrygujących, jak granie w grę w świecie 3D. Zwift to rozumie i oferuje w pełni trójwymiarowy świat, w którym użytkownicy mogą jeździć razem lub przeciwko sobie. Ten świat wydaje się bardzo realistyczny ze względu na stosunkowo wysoką jakość grafiki i poszanowanie praw fizyki.

Zwift składa się przede wszystkim z różnych środowisk, od szerokich ulic w centrum Londynu po wąskie przełęcze górskie z przepięknymi widokami panoramicznymi. Zmieniają się warunki pogodowe. Widzisz innych użytkowników w czasie rzeczywistym w tym samym środowisku. Zwift bierze również pod uwagę aerodynamikę: tak naprawdę jest lżej pedałować i rzeczywiście jedziesz szybciej w zespole, a naprawdę musisz pedałować, aby jechać pod górę. Dzięki tej wspaniałej grafice połączonej z tym realistycznym „odczuciem” naprawdę czujesz się, jakbyś jechał na rowerze przez zróżnicowany krajobraz z innymi rowerzystami.

Wykorzystaj zalety grywalizacji

Grywalizacja dodaje do doświadczenia element rywalizacji. Działa to, ponieważ ludzie są z natury konkurencyjni, a także tworzy psychologiczny mechanizm nagrody, który wiąże ludzi z twoją służbą.

Strava wykorzystała bardzo skuteczną zasadę grywalizacji: tak zwane KOM/QOM (Król/Królowa Góry). Użytkownicy mogą wpisywać ulice lub części ulic jako „segment”. Strava następnie prowadzi ocenę, kto jest najszybszy w tej konkretnej części. Bardzo proste podejście, które natychmiast zamienia światową sieć dróg w tor wyścigowy, na którym kolarze mogą rywalizować ze sobą. To sprawia, że ​​wielu rowerzystów jest fanatycznych.

W Zwift sportowcy na każdym poziomie mogą jeździć na prawdziwych wyścigach, co dla wielu jest zazwyczaj niemożliwe, ponieważ tylko niewielka część posiada oficjalną licencję wyścigową. Kursy są podzielone na kilka poziomów, więc różnice są marginalne. Następnie tworzone są pełne rankingi, a niedawno zorganizowano Mistrzostwa Holandii Zwift. Wreszcie, rowerzyści mogą zaoszczędzić na bardzo drogim sprzęcie do wirtualnego roweru, po prostu przejeżdżając kilometry. To sprytny sposób na powiązanie użytkowników.

Otwórz swoją platformę technologiczną i szukaj współpracy

Zarówno Strava, jak i Zwift ułatwiły osobom trzecim dostęp do ich usług.

W ten sposób dodają opcje dla swoich użytkowników bez konieczności samodzielnego aktywnego inwestowania w to. Co więcej, zwiększają również swój horyzont.

Strava udostępniła na przykład potężny interfejs API, który zapewnia programistom łatwy dostęp do wszystkich danych o przejazdach udostępnianych przez użytkowników. To się sprawdza. W międzyczasie strony trzecie opracowały dziesiątki wtyczek do Strava, które dodają wszelkiego rodzaju funkcje, zwiększając w ten sposób pełne wrażenia użytkownika.

Przykładem jest Relive.cc, usługa, która tworzy animację wideo 3D z przejażdżki, która jest dodawana do Strava. StravistiX to wtyczka dla prawdziwych maniaków danych, która wzbogaca wyniki na Strava za pomocą licznych wykresów wydajności. A dzięki Storyteller rowerzyści mogą wyposażyć swoje przejażdżki w historie, które zawierają zdjęcia, filmy i teksty, i w ten sposób mogą dzielić się swoimi przygodami z resztą świata.

Strava ponadto łączy się z wieloma komputerami rowerowymi. Fakt, że sama aplikacja mobilna zapewnia taką funkcjonalność, nie powstrzymał producentów przed otwarciem drzwi dla „konkurentów” w tej dziedzinie. Wirtualne przejażdżki za pośrednictwem Zwift można również udostępniać za pośrednictwem Strava. To sprytne posunięcie, ponieważ Strava niniejszym generuje powód do korzystania z platformy w okresie zimowym i w złych warunkach pogodowych.

Jeśli chodzi o integrację, Zwift wybrał nieco inne podejście. Jazdy z pewnością można udostępniać za pośrednictwem stron internetowych, takich jak Strava, ale opcje integracji Zwift są skierowane głównie na łączenie inteligentnych trenażerów rowerowych, czyli sprzętu, na którym użytkownicy mogą powiesić swój rower, aby mogli jeździć na rowerze w pomieszczeniach. Trenerzy ci rejestrują takie aspekty, jak prędkość i liczba obrotów, ale także modyfikują opór w czasie rzeczywistym podczas podjazdów i zjazdów. Luksusowe modele zapewniają nawet wibrujące uczucie jazdy na rowerze po szutrowych ścieżkach lub bruku. To dodatkowo zwiększa realizm, a co za tym idzie wrażenia.

Zwift zapewnia wsparcie dla trenażerów rowerowych wszelkiego rodzaju producentów, od małych do dużych i od prostych trenażerów po najbardziej zaawansowane modele. To nie tylko zwiększa realizm, ale także zwiększa bazę potencjalnych użytkowników.

Spraw, by „nieosiągalne” było przystępne

Technologia może pozornie zrealizować nieosiągalne fantazje Twojej grupy docelowej. Strava umożliwia szczegółowe porównanie Twoich wyników z wynikami profesjonalnych rowerzystów.

Ale podejście Zwifta jest jeszcze bardziej ekscytujące, ponieważ regularnie ułatwia jazdę z prawdziwym profesjonalistą. W Zwift rowerzyści mają duże szanse na jazdę za kierownicą Laurens ten Dam, a może Puck Moonen. Drużyny kolarskie i indywidualni zawodowi zawodnicy często organizują wyścigi lub „jazdy towarzyskie”, do których każdy może dołączyć.

Platforma tworzy wyimaginowany pomost pomiędzy, dla wielu prawie nietykalnych, profesjonalnych jeźdźców, a szerokim sportem masowym, do którego użytkownicy chętnie powrócą. Zaangażowane strony również zyskują, ponieważ jest to dobry sposób dla profesjonalnych zespołów (i ich sponsorów!) na zatrzymanie fanów.

Ułatwiaj „poczucie wspólnoty”

Oprócz tego, że jest platformą do rejestrowania twoich występów na rowerze, Strava jest także siecią społecznościową. Rowerzyści mogą dołączać do wirtualnych klubów, posiadających własne fora dyskusyjne i rankingi wydajności. Usługa niedawno dodała funkcję bloga, dzięki czemu ludzie mogą ozdabiać swoje wspólne przejazdy tekstem i obrazami.

Strava wspiera to poczucie wspólnoty za pomocą kampanii marketingowych, które odpowiadają na tę wspólnotę. Dobrym przykładem jest kampania Athletes Unfiltered z 2017 roku, w której marka wzywa swoich użytkowników przede wszystkim do pokazania niefiltrowanej, surowej wersji rzeczywistości. A więc otarcia, spocone twarze i cierpienie, zamiast wypolerowanych obrazów, które można znaleźć w innych mediach społecznościowych. Marka w ten sposób tworzy własną tożsamość, a platforma wzmacnia poczucie wspólnoty.

Zwift również sprytnie zajął się tworzeniem społeczności. Ułatwia przejazdy grupowe klubów, które organizują się na platformach takich jak Facebook. Użytkownicy mogą ponadto rozmawiać ze sobą podczas jazdy na rowerze i wirtualnie dopingować się nawzajem. Daje również innym markom szansę na tworzenie społeczności w rozległej społeczności Zwift. Producenci części rowerowych czy odzieży sportowej mogą zatem organizować cotygodniowe lub nawet codzienne cykliczne wyścigi i treningi grupowe.

Źródło inspiracji

Nie każda grupa docelowa jest tak oddana jak sektor rowerowy. Ale wysiłki tej gałęzi stanowią jednak źródło inspiracji. Dzięki otwartej platformie, współpracy i elementom grywalizacji możesz wznieść CX na nowy poziom i trwale związać grupę docelową.