5 wskazówek dotyczących przeprowadzania audytów technicznych SEO z Olgą Zarzeczną

Opublikowany: 2022-04-09


Ile tracisz przy technicznych audytach SEO ? Jak wiarygodne są Twoje dane? A jak wygląda Twoja strona internetowa w oczach Google?

To tylko trzy z tematów, które będziemy omawiać w 99 odcinku podcastu Insearch SEO z kobietą, która jest starszym specjalistą ds. SEO z ponad 10-letnim doświadczeniem. Przeprowadziła ponad 200 audytów SEO i współpracowała z największymi markami na świecie, w tym z Procter & Gamble. Witamy na stronie dyrektora SEO Marketu JD, Olgi Zarzecznej.

Kroki to:
  1. Nie polegaj tylko na jednym narzędziu
  2. Zacznij od danych z Google Search Console
  3. Szukaj szybkich wygranych o dużym wpływie, przy niskim nakładzie pracy
  4. Miej własną listę kontrolną SEO
  5. Spójrz na swoją witrynę oczami Google





5 wskazówek dotyczących przeprowadzania audytów technicznych SEO



Olga: Cześć wszystkim. Bardzo się cieszę, że tu jestem. Od dawna słucham tego podcastu.

David: To świetnie. I właśnie rozmawialiśmy przed Olgą. Powiedziałeś, że słuchałeś poprzednich odcinków, co jest absolutnie wspaniałe. Ale powiedziałeś, że nie chcesz słuchać własnego odcinka. Daj spokój, musisz też posłuchać własnego odcinka. To też będzie świetne.

O: Nie. Myślę, że tak będzie, ale nie zamierzam tego słuchać.

C: No cóż, miejmy nadzieję, że zrobi to wielu innych. Olga, dzisiaj dzielimy się Twoimi pięcioma wskazówkami dotyczącymi przeprowadzania audytów SEO. Zaczynając od numeru jeden, nie polegaj tylko na jednym narzędziu.



1. Nie polegaj tylko na jednym narzędziu — uzyskaj drugą opinię



O: Tak, to moja pierwsza wskazówka. Każde narzędzie pokaże Ci nieco inne rzeczy. Istnieją różne typy robotów. A jeśli chcesz zagłębić się w temat, zdecydowanie sugeruję, że powinieneś użyć co najmniej dwóch lub trzech z nich. Moją idealną konfiguracją jest na przykład Screaming Frog, Sitebulb, a także Ahrefs Site Audit. Więc te trzy są dla mnie podstawą do generowania danych, które będę wykorzystywał do analizy witryny, którą audytuję.

C: A co się stanie, jeśli narzędzia się ze sobą nie pogodzą i wytworzą zupełnie inne dane? Na jakim narzędziu zatem polegasz?

O: To jest moment, w którym muszę polegać na własnym doświadczeniu SEO, własnym mózgu SEO i własnym osądzie, ponieważ będą się ze sobą nie zgadzać. Mogą pokazywać różne rzeczy i podkreślać różne rzeczy jako błędy. I to jest nasza praca jako SEO, aby to zinterpretować i nadać temu sens.

D: W jaki sposób SEO zaczyna patrzeć na dane i wiedzieć, jakiego osądu użyć? Bo oczywiście, kiedy zaczynasz w branży, nie masz takiego doświadczenia. Więc kiedy patrzą na trzy różne zestawy danych, które mówią ci całkiem różne rzeczy, jak zachęcisz ich do samodzielnego osądu, co dalej?

O: Przechodzimy nieco do innej wskazówki. Zawsze uważam, że jako SEO powinieneś mieć własną listę kontrolną SEO z rzeczami, które zawsze sprawdzasz, rzeczami, które chcesz przeanalizować w witrynie. I z tą listą kontrolną powinieneś używać tych 2-4 robotów, a następnie analizować dane, które ci pokazują, w oparciu o to, co faktycznie chcesz sprawdzić. Przy takim podejściu nadal polegasz na własnym osądzie, a nie na tym, co mówi strona i te roboty. Myślę, że jest to podejście, które pomoże Ci uniknąć fałszywych założeń na podstawie narzędzia, które może pokazywać Ci, na przykład, że współczynnik kodu HTML jest zbyt wysoki lub zbyt niski i powinieneś coś z tym zrobić. A jeśli masz własną listę kontrolną, będziesz wiedział, że prawdopodobnie nie będzie to rzecz, którą będziesz sprawdzać.

D: Więc to jest podstępne ujawnienie wskazówki numer cztery. I może za chwilę to trochę rozszerzymy. Przejdźmy jednak do punktu drugiego, który ma zawsze zaczynać się od danych z Google Search Console (GSC).



2. Zacznij od danych z Google Search Console



O: Więc oprócz tych robotów, powinieneś zawsze polegać na danych z GSC. Zakładając, że to masz. Jeśli go nie masz, powinieneś zrobić wszystko, aby klienci ci go podarowali. Ponieważ w GSC zobaczysz dokładnie, co Google myśli o Twojej witrynie, co Google widzi w Twojej witrynie i na czym Google chce, abyś się skupił. I to powinien być punkt wyjścia oprócz własnej listy kontrolnej i innych robotów. Ponieważ niektóre roboty mogą dużo podkreślać niektóre rzeczy, ale na przykład GSC chce Ci powiedzieć, że masz te potencjalne błędy. Dlatego zawsze dobrze jest zacząć od tego, co GSC widzi i sugeruje sprawdzenie.

D: Czy w Google Search Console brakuje czegoś istotnego?

O: To dobre pytanie. Myślę, że największym ograniczeniem jest to, że GSC ma tę próbkę 1000 adresów URL. Może więc dość dokładnie pokazać, że w tej próbce występują te problemy, na przykład problemy z szybkością lub problemy z funkcjami życiowymi. Ale dzięki robotom indeksującym możesz indeksować miliony stron i mieć większy obraz. Przeszukuj każdą stronę witryny, analizuj wewnętrzne linki, dokładnie, która strona prowadzi do której strony itp. W GSC nie możesz tego zrobić. GSC może pokazać potencjalne błędy i problemy dla niektórych typów stron lub grup stron. Ale jest granica. I wtedy roboty stają się bardzo przydatne.



3. Szukaj szybkich wygranych o dużym wpływie i niskim nakładzie pracy



D: A numer trzy na Twojej liście pięciu technicznych wskazówek dotyczących SEO to poszukiwanie szybkich wygranych o dużym wpływie i niskim nakładzie pracy.

O: Tak, zdecydowanie w wielu przypadkach naprawdę możesz zmienić całą sytuację SEO witryny, po prostu je identyfikując. Na przykład jakiś czas temu dostałem audyt. Musiałem przeprowadzić bardzo dogłębny audyt strony. A problem, z którym do mnie przyszła strona, polegał na tym, że nie są one widoczne dla zapytań dotyczących marki. Zebrałem więc wszystkie narzędzia i zacząłem analizować stronę. Ale zanim to zrobię, zawsze ręcznie sprawdzam witrynę i po prostu przeglądam witrynę. I pierwszą rzeczą, jaką zauważyłem, otworzyłem stronę główną i mam tę kontrolę indeksowalności rozszerzenia chrome. I zauważyłem, że strona ma tag noindex. Dlatego nie jest widoczny dla zapytań związanych z marką. Tak więc cały mój audyt indeksu nie był w tym momencie nawet konieczny. Musieli tylko pozbyć się tagu noindex. To była bardzo prosta sprawa, wymagająca niewielkiego wysiłku i wywierająca duży wpływ.

Takich sytuacji i przykładów jest wiele. Na przykład inną rzeczą, na którą natknąłem się, było to, że witryna została kanonizowana. Wszystkie strony zostały przeniesione na stronę główną. A więc podobna sytuacja.

D: Tak, techniczni SEO często szukają najbardziej skomplikowanych rozwiązań, ponieważ uwielbiają zagłębiać się w sprawy. Ale to świetna myśl. Mogą istnieć bardzo proste rzeczy, które dają najbardziej satysfakcjonujące i najlepsze efekty. Więc to był numer trzy, dałeś nam trochę przeczucia do numeru czwartego, czyli posiadania własnej listy rzeczy do zrobienia.



4. Miej własną listę kontrolną SEO



O tak. Więc kiedy przeprowadzisz audyt wielu witryn, powiedziałbym, że 10-15, zaczniesz dostrzegać pewne wzorce. Zaczniesz dostrzegać, że niektóre rzeczy mają większe znaczenie, a inne są mniej ważne. W idealnym przypadku powinieneś mieć własną listę rzeczy do zrobienia, od której zawsze zaczynasz, na przykład od GSC, a następnie przechodzisz na przykład do map witryn i robot.txt, dzięki czemu analizujesz indeksowalność i wiesz, czego dokładnie szukasz dla. Na przykład sprawdzasz, czy nie ma zaindeksowanych stron i czy te strony rzeczywiście nie powinny być zaindeksowane. Robisz to po swojemu, we własnej kolejności, a nie tylko próbujesz zinterpretować błędy, o których mówi narzędzie, chociaż w większości przypadków nie są to wcale błędy. Narzędzie informuje tylko, że istnieje tag noindex. Nawet w GSC jest to oznaczone jako błąd. Więc w raporcie pokrycia masz błędy, że na tych stronach jest błąd, a te strony mają tag noindex. Ale jeśli tag noindex został tam dodany celowo, to oczywiście nie jest to błąd. Dlatego zawsze sugerowałbym korzystanie z własnego rodzaju wskazówek.

D: Ile pozycji masz na swojej liście i jak właściwie zabierasz się do jej tworzenia? Czy tworzysz to online, czy korzystasz z oprogramowania online? A po trzecie, jak często to poprawiasz? Czy rzeczywiście co jakiś czas je przeglądasz? Oraz to, co powinieneś tam mieć.

O: Obecnie moja lista zawiera prawie lub ponad 200 pozycji, które sprawdzam. Nawet w przypadku map witryn mam 5 lub 7. Idę bardzo szczegółowo. Sprawdzam każdą możliwą sytuację, która może wystąpić na konkretnej stronie, każdy błąd jest możliwy. Wymieniam go tam i sprawdzam dla nich. To bardzo długa lista. Mam to opublikowane na mojej stronie internetowej. I mam to również w postaci naszego dokumentu Arkusza Google. A moi klienci zwykle dostają ten dokument Arkusza Google, gdzie jest rozwijana lista czy jest jakiś konkretny błąd, jest komentarz i jest rozwiązanie dostosowane do tej konkretnej sytuacji lub strony. Jest też mnóstwo dodatkowych plików, które zawsze dołączam do audytów.

Staram się śledzić nowości SEO codziennie lub przynajmniej kilka razy w tygodniu. A jeśli coś się zmieni, jeśli pojawi się coś nowego, zawsze dodaję tę zmianę do mojej głównej Listy kontrolnej audytu SEO. Na przykład teraz mamy Google Page Experience, które pojawiło się na komputerze. Więc teraz prawdopodobnie dodam jeden punkt, który dotyczy twoich podstawowych wskaźników internetowych w GSC dla komputerów stacjonarnych.

D: Dobra robota za zapamiętanie każdej części pytania, ponieważ zadawanie trzech różnych pytań naraz jest trochę niesprawiedliwe, ale wykonałeś świetną robotę. Ok, więc to jest twoja strona internetowa, seosly.com, o której tam mówisz i że możesz znaleźć 200 różnych elementów, które znajdują się na twojej liście. Ale to prowadzi nas do numeru piątego, czyli patrzenia na Twoją witrynę oczami Google.



5. Spójrz na swoją witrynę oczami Google



O tak. Tak więc, na przykład, najłatwiejszą rzeczą, jaką możesz zrobić, to wyrenderować JavaScript na swojej stronie. Możesz to zrobić za pomocą Sitebulb. Możesz to zrobić za pomocą Screaming Frog. Możesz też po prostu wyszukać swoją witrynę w GSC. Po prostu sprawdź to i wykonaj test na żywo i po prostu zobacz zrzut ekranu. Porównaj kod znajdujący się w witrynie z wyrenderowanym kodem i poszukaj różnic. Istnieje również aplikacja o nazwie Rendertron, którą po prostu podłączasz do swojej witryny, a następnie renderuje JavaScript i pokazuje, jak Google widzi witrynę. I w zasadzie sprawdzasz, czy treść jest widoczna i czy linki są widoczne. To chyba najszybsza i najłatwiejsza rzecz do spojrzenia na stronę oczami Google, co zawsze proponuję zrobić przy każdym audycie.

D: A także, aby zwiększyć widoczność, mówisz, że mniejsze witryny nie potrzebują mapy witryny XML.

O: Tak, na przykład, jeśli masz małą witrynę, która ma 100 stron i wszystkie są bardzo dobrze połączone wewnętrznie, nie musisz się bardzo przejmować mapami witryn XML. Czy mapa witryny jest w porządku lub czy w mapie witryny znajduje się strona noindex. Nie zrobi to żadnej różnicy ani Google, ani nikomu. Może, ale nie powinieneś się tym zbytnio przejmować.




The Pareto Pickle - Zoptymalizuj linki wewnętrzne



D: I skończmy z marynatą Pareto. Tak więc Pareto mówi, że możesz uzyskać 80% swoich wyników z 20% swoich wysiłków. Więc jakie działanie SEO poleciłbyś, które zapewnia niesamowite wyniki przy skromnym nakładzie pracy?

O: Myślę, że optymalizując linki wewnętrzne, wciąż widzę mnóstwo stron, które nie mają tych podstawowych optymalizacji linków wewnętrznych. Nadal mają blogi, a strona bloga zawiera linki do wszystkich postów na blogu poprzez „Czytaj więcej”, a tytuły nie są linkami. Więc zmieniając to, możesz ogromnie pomóc swojej witrynie. Zawsze zaczynałbym od sprawdzenia, czy tekst zakotwiczenia linki wewnętrzne mają sens i jeśli zawierają informacje o wartości SEO, a prawdopodobnie zobaczysz kilka fajnych efektów SEO, jeśli ten obszar nie był do tej pory dobrze zadbany.

D: Więc używaj więcej linków bogatych w słowa kluczowe. A co z pozycjonowaniem linków na stronie, a także liczbą linków na stronie?

O: Jeśli chodzi o umiejscowienie linku, w przypadku linków, którym naprawdę chcemy przekazać jakiś autorytet, jakąś wiadomość do Google na temat ich treści, ich kontekstu, skupię się na umieszczaniu linków w głównym obszarze treści strony. Jeśli chodzi o liczbę linków zwrotnych, starałbym się być tutaj tak naturalny, jak to tylko możliwe, bez przesady. Lubię tworzyć silosy treści, silosy tematyczne na moich stronach, ale niekoniecznie umieszczam linki z jednego artykułu do wszystkich artykułów, które mówią o tym samym lub z tego samego klastra, tylko te, które mają sens w tym artykule. Chciałbym być tutaj gdzieś pośrodku, nie przesadzając, ale też korzystając z tej okazji.

D: A czy masz na myśli maksymalną liczbę linków na stronę?

O: Niekoniecznie. Myślę, że może 10-15 wewnętrznych linków. Ale to również zależy od wielkości witryny. Jeśli witryna jest bardzo duża, czasami można umieścić więcej. Jeśli witryna jest bardzo mała, np. ma 15 stron, to niekoniecznie chciałbym umieścić 15 linków na tej konkretnej stronie, ponieważ będę linkował do wszystkich innych stron.

D: Świetna rada, trochę zdrowego rozsądku i trochę kontekstu. Nie możesz po prostu powiedzieć czarno-białe, masz tylko x linków na stronie, jeśli potrzebujesz odwołać się do większej liczby zasobów. A jeśli ma to sens w kontekście, zrób to.

Cóż, byłem twoim gospodarzem David Bain. Możesz znaleźć Olgę na seosly.com. Olga, bardzo dziękuję za udział w podkaście In Search SEO.

O: Bardzo dziękuję za przyjęcie mnie. Było dużo zabawy.

D: I dziękuję za wysłuchanie.