Czy sygnały i akcje społecznościowe są czynnikiem rankingowym Google?
Opublikowany: 2022-11-02Czy sygnały społecznościowe wpływają na rankingi wyszukiwania?
Czy w świecie stale zmieniających się sieci i platform społecznościowych zaangażowanie w jednej sieci społecznościowej, a nie w innej, może pomóc w uzyskaniu lepszej widoczności w wynikach wyszukiwania Google?
Przyjrzyjmy się sygnałom społecznościowym jako czynnikowi rankingowemu Google, aby określić ich wpływ na rankingi wyszukiwania.
Przeczytaj więcej o czynnikach rankingowych w ebooku SEJ Google Ranking Factors: Fact Or Fiction.
Twierdzenie: Sygnały społecznościowe są czynnikiem rankingowym
Sygnały społecznościowe to zaangażowanie użytkowników mediów społecznościowych w treści, które udostępniłeś ze swojej witryny.
Oto kilka przykładów sygnałów społecznościowych.
- Ktoś udostępnia link do strony w Twojej witrynie w publicznym poście na Facebooku. Post otrzymuje polubienia, komentarze i dodatkowe udostępnienia.
- Ktoś udostępnia link do strony w Twojej witrynie w publicznym tweecie na Twitterze. Tweet otrzymuje odpowiedzi, polubienia i retweety.
Dowody na sygnały społeczne jako czynnik rankingowy
Wydaje się, że Google dba o media społecznościowe. W Przewodniku startowym dotyczącym optymalizacji pod kątem wyszukiwarek (SEO) Google przyznaje, że udostępniane są atrakcyjne treści, a szum organiczny buduje reputację Twojej witryny.
„Tworzenie atrakcyjnych i użytecznych treści prawdopodobnie wpłynie na Twoją witrynę bardziej niż którykolwiek z innych omawianych tutaj czynników. Użytkownicy znają dobrą treść, gdy ją zobaczą i prawdopodobnie będą chcieli skierować do niej innych użytkowników. Może to odbywać się za pośrednictwem postów na blogu, usług mediów społecznościowych, poczty e-mail, forów lub innych środków.
Szum organiczny lub szeptany pomaga budować reputację Twojej witryny zarówno wśród użytkowników, jak i Google, i rzadko pojawia się bez wysokiej jakości treści”.
Później, odnosząc się do promocji witryny, Google sugeruje znajomość serwisów społecznościowych, ponieważ:
„Witryny zbudowane wokół interakcji użytkowników i udostępniania ułatwiły dopasowywanie zainteresowanych grup osób do odpowiednich treści”.
Wewnątrz Google Analytics znajduje się sekcja raportów społecznościowych. Według Google Analytics:
„Analityka społecznościowa zapewnia narzędzia do pomiaru wpływu mediów społecznościowych. Możesz zidentyfikować sieci i treści o wysokiej wartości, śledzić interakcję użytkowników w witrynie i poza nią z treścią i powiązać to wszystko z dochodami netto poprzez cele i konwersje”.
Google uważa, że profile społecznościowe są ważne, szczególnie dla lokalnych firm. Profile firm Google zbierają informacje z różnych źródeł – w tym profili społecznościowych – aby dać potencjalnym konsumentom pełny wgląd w lokalną firmę.
Google oferuje również porady dla każdego, kto ma panel Graf wiedzy, dotyczące aktualizowania swoich informacji, w tym profili społecznościowych.
Chociaż wydaje się, że Google przywiązuje wagę do profili społecznościowych, niekoniecznie oznacza to, że sygnały społecznościowe mogą prowadzić do lepszych rankingów.
W 2010 roku Matt Cutts, były szef zespołu Webspam, otrzymał pytanie, w jaki sposób Google ocenia linki z witryn takich jak Twitter i Facebook do nowej witryny. Odpowiedział, że Google traktuje linki tak samo i nie ma znaczenia, czy pochodzą z .gov czy .edu, czy z Twittera czy Facebooka.
Jedynym haczykiem byłyby linki udostępniane w profilach, które nie są publiczne. Jeśli Google nie może pobrać lub zindeksować strony profilu, nie może zobaczyć linku.
Później, w grudniu 2010 r., Cutts otrzymał podobne pytanie, odnoszące się do artykułu, w którym sugerowano, że Google używa w wyszukiwarce linków z Twittera i Facebooka.
Cutts odpowiedział, że chociaż w przeszłości nie używali sygnałów społecznościowych do rankingów, Google zaimplementowało linki społecznościowe jako sygnały rankingowe w czasie filmu. Link do artykułu został dołączony do filmu z Google Search Central, aby uzyskać więcej informacji.
W 2013 roku Google złożył patent, który odnosi się do wyszukiwania treści znanych użytkowników sieci społecznościowych. W jednej części patent wspomina, w jaki sposób interakcje członków grafu społecznościowego użytkownika mogą być wykorzystywane jako sygnały społecznościowe.
„Interakcje wykonywane przez członków wykresu społecznościowego użytkownika mogą być wykorzystywane jako sygnały społecznościowe w celu dostosowania rankingów odpowiednich wyników wyszukiwania. Na przykład, jeśli zapytanie wyszukiwania identyfikuje wyniki zawierające zasób, który został w ten sposób zidentyfikowany przez członka wykresu społecznościowego użytkownika, ten wynik może zostać podwyższony w stosunku do innych ogólnych wyników wyszukiwania odpowiadających zapytaniu użytkownika.
Czynnik wzmocnienia może być oparty na przykład na liczbie znajomych, którzy poparli zidentyfikowany zasób lub na najwyższym powinowactwie do znajomego, który poparł zidentyfikowany zasób.
Promowanie może również opierać się na autorstwie (np. jaki jest związek lub pokrewieństwo z osobą, która poparła zasób) lub na typie poparcia udzielonego przez członka wykresu społecznościowego użytkownika (np. wyraźne poparcie poprzez oznaczenie wyniku gwiazdką lub strony lub dorozumiane poparcie poprzez odwiedzenie zasobu lub skomentowanie postu).”
Chociaż patent pokazuje zainteresowanie Google zwiększaniem zasobów w wynikach wyszukiwania na podstawie sygnałów z mediów społecznościowych, nie oznacza to, że zastosowali go do algorytmu.
Szybko do roku 2014, kiedy ktoś ponownie zapytał Cuttsa, czy sygnały z Facebooka i Twittera są częścią algorytmu Google. Odpowiedział, że Google nie uwzględnił w algorytmie takich sygnałów, jak liczba obserwujących czy polubień. Nie można zakładać, że ponieważ sygnał istnieje na Twitterze lub Facebooku, Google go odbiera.
Dowody przeciwko sygnałom społecznościowym jako czynnik rankingowy
Kilka miesięcy później Cutts odpowiedział na to pytanie:
„Ponieważ Google kontynuuje dodawanie sygnałów społecznościowych do algorytmu, jak oddzielić prostą popularność od prawdziwego autorytetu?”
W swojej odpowiedzi mówi, że w pierwszej części jego pytania jest „założenie”, dodając do algorytmu sygnały społeczne, które odrzuca.
W 2015 r. John Mueller, rzecznik wyszukiwania w Google, powiedział, że sygnały społecznościowe nie pomagają bezpośrednio w organicznych rankingach.
Linki w większości postów społecznościowych nie są obserwowane. Nie pomogą w organicznych rankingach. Jednak posty społecznościowe zawierające linki do Twojej witryny mogą pojawiać się w wynikach wyszukiwania.
W 2016 roku Mueller otrzymał tweeta z pytaniem, czy tagi mediów społecznościowych przynoszą korzyści SEO na stronie. Jego odpowiedź:
„Nie, użyłbym linków do mediów społecznościowych jako sposobu na zwiększenie wartości dla użytkowników, nie w nadziei, że poprawią one rankingi”.
W 2017 roku Gary Illyes, szef działu Sunshine and Happiness w Google, dwukrotnie wspomniał o mediach społecznościowych w dyskusji na temat linków. Pierwszy:
„I tutaj przydają się media społecznościowe. To nie dlatego, że SE będą cię lepiej oceniać, to jest BS, ale dlatego, że sprzedajesz swoje treści”
Śledzony przez:
„Ponadto, dla przypomnienia, PageRank, mądrze, większość linków w mediach społecznościowych liczy się jako jedna kropla w oceanie”.
W 2019 Mueller żartował w odpowiedzi na przewodnik po TikTok:
„Czy ludzie umieszczają linki w filmach Tiktok? #seo #numberoneranking #obserwuj #growthhacking”
W 2021 r. Mueller żartował w odpowiedzi na liczbę polubień, które otrzymał dany tweet:
„Przepraszamy, nie używamy polubień jako czynnika rankingowego”.
Później, w sierpniu 2021 r., Mueller został zapytany, czy kliknięcia w e-mailach mogą wpłynąć na rankingi. Odpowiedział:
„Bez wpływu na SEO. Jak reklamy, jak media społecznościowe. Dobrze jest mieć wiele oddzielnych źródeł ruchu na swojej stronie i nie wszystko musi mieć efekt SEO.”
Kilka miesięcy później Mueller został zapytany, czy media społecznościowe mają bezpośredni lub pośredni wpływ na SEO. On odpowiedział:
„Jeśli udzielę Ci porady na Twitterze, która pomoże poprawić widoczność Twojej witryny w wynikach wyszukiwania, czy byłby to pośredni wpływ sygnałów z mediów społecznościowych na SEO?”
Żartująca odpowiedź jest wskazówką do ich sentymentu do sygnałów społecznych. Nie wkładają w nie zbyt wiele.
Sprawdź nasze werdykty dotyczące innych czynników rankingowych w ebooku Ranking Factors: Fact Or Fiction.
Sygnały społecznościowe jako czynnik rankingowy: nasz werdykt

To trochę mylące, czy sygnały z mediów społecznościowych wpływają na rankingi bezpłatnych wyników wyszukiwania. W latach 2010-2014 Google mogło eksperymentować z sygnałami społecznościowymi w wynikach wyszukiwania.
Ponadto istnieją scenariusze, w których media społecznościowe mogą pomóc w działaniach SEO. Chociaż sygnały społecznościowe mogą nie być czynnikiem rankingowym, profile i linki społecznościowe mogą wpływać na wygląd Twojej marki w wynikach wyszukiwania.
Ostatecznie wydaje się, że Google mógł w przeszłości wykorzystywać sygnały społecznościowe do uzyskiwania lepszych wyników dla użytkowników. Ale teraz sygnały społecznościowe wydają się być przeszłością Google.
Polecany obraz: Paulo Bobita/Dziennik wyszukiwarki

