Nowe Faces & Animal Bros: Czasopismo w wyszukiwarkach rozpoczyna się w 2021 r.
Opublikowany: 2021-04-08Dobra droga do 2020 roku. Pożary, COVID-19, Król Tygrysów (przepraszam, po prostu nie mogłem z tą serią).
Rok temu, kiedy wyglądało na to, że pandemia rzeczywiście jest „Sprawą” i w najbliższej przyszłości zadomowi się, postanowiliśmy przykucnąć i popracować nad uczynieniem SEJ lepszym miejscem dla naszej społeczności.
Widzieliśmy, że marketerzy starali się zrozumieć ten nieoczekiwany nowy paradygmat i musieli dowiedzieć się, gdzie i jak szybko się zmienić. (Porozmawiaj o przenoszeniu sera; koronawirus rozpylił go i teleportował do równoległego wymiaru.)
Nasz kontratak do COVID-19
Aby pomóc marketerom przetrwać nową normalność, w czerwcu 2020 r. wprowadziliśmy naszą pierwszą wirtualną konferencję dla marketerów cyfrowych.
Z trzymiesięcznym wyprzedzeniem (pffft jak ciężko to może być?) udało nam się jakoś zorganizować całodniowe wydarzenie z 10 godzinami treści, 15 NIESAMOWITYMI prelegentami, halą targową, wirtualnymi sieciami, sesjami zdrowia i dobrego samopoczucia, a nawet -impreza z Lily Ray DJing… przyciągająca ponad 10 000 uczestników .
Jeśli to brzmi, jakbym się chwalił, to PONIEWAŻ JESTEM. To było ogromne osiągnięcie… i wyciągnęło nas wszystkich do granic naszych możliwości.
Próbowałem żartować z naszą wówczas zupełnie nową menedżerką wydarzeń Delisą: „Cóż, 'to, co nas nie zabije', zgadza się?” To nie poszło tak dobrze, jak myślałem.
Następnie zaczęliśmy zatrudniać, aby nadążyć za zapotrzebowaniem odbiorców na najlepszą w swojej klasie strategię marketingową i najświeższe wiadomości.
Dotychczasowi weterani przeszli do nowych ról. Zmieniłem układ schematu organizacyjnego, aby był bardziej rozpowszechniony.
Te ruchy wzmocniły nasze zespoły redakcyjne, marketingowe, sprzedażowe i projektowe. Dwóch członków zespołu poszło nawet o krok dalej i urodziło dzieci! 👶👶
To była duża zmiana dla naszych wieloletnich członków zespołu, którzy pracowali razem przez lata. Wielka zmiana.
Bez pracy nie ma kołaczy…
Wraz ze wzrostem pojawiły się nieuniknione bóle wzrostu.
Ciągle przypominała mi się ta stara parafraza biblijna mówiąca o tym, że lewa ręka nie wie, co robi prawa.
Zdałem sobie sprawę, że muszę krytycznie przyjrzeć się naszej infrastrukturze, kulturze i zarządzaniu, aby określić, z czego wyrośliśmy (lub mieliśmy zamiar) i ułatwić transformację.
Szczerze mówiąc, było to ekscytujące wyzwanie — jedno z najlepszych w mojej karierze.
Losowy przykład: naszą podstawową formą komunikacji przez lata był e-mail. Gdy dodaliśmy nowych pracowników, zwykła śnieżyca e-mailowa przerodziła się w zaciemnienie i zaczęliśmy regularnie RIPować nasze skrzynki odbiorcze.
Więc zaczęliśmy używać Slacka. Po kilku miesiącach nasze skrzynki odbiorcze ucichły do łatwiejszego w zarządzaniu, głuchego ryku.
Co więcej, wydaje się, że komunikacja rzeczywiście wzrosła (według mojej nienaukowej miary).
Uwielbiam to, że zespół był dobry w pozostawaniu na bieżąco w kanałach Slack, więc mogę łatwo wyszukiwać i przeglądać wątki i być na bieżąco bez dodawania do 38 633 nieprzeczytanych e-maili w mojej skrzynce odbiorczej.
Dodatkowa funkcja: mamy zabawne kanały, takie jak #sej-animal-bros, aby pochwalić się naszymi futrzanymi kolegami z biura!


„Jutro jest często najbardziej pracowitym dniem tygodnia”
Na podobnym froncie traciliśmy kontrolę nad zadaniami i terminami, ponieważ używaliśmy poczty e-mail oraz przestarzałego systemu zarządzania projektami do komunikowania się z zadaniami.
Więc przyjęliśmy Asanę i ja osobiście stałem się od niej zależny.
Jestem pewien, że ludzie mają dość tego, że mówię / wysyłam wiadomości / e-maile „Czy możesz przypisać to w Asanie?”
Ale obecnie znajduje się tam mój rzeczywisty mózg, więc jeśli chcesz, żebym coś zrobił, umieść to w Asanie.
Zaczęliśmy również zajmować się zarządzaniem czasem . Nasze regularne spotkania, od lat w kalendarzu, stawały się przestarzałe i coraz mniej istotne dla rosnącej listy zaproszonych.
Tymczasem wszyscy wiedzą też, że nienawidzę spotkań. Wolę bez końca putterować na moim komputerze.
Chcę poczytać o najnowszych trendach wydawniczych, pomyśleć o tym, jak odwlekam kolejną prezentację i podziwiać własne, dobrze przygotowane e-maile (czy tylko ja przeglądam swój folder Wysłane? Ktoś?) podczas sporadycznie biegającego do kuchni, żeby uzupełnić kawę.
Spotkania zmuszają mnie do siedzenia nieruchomo i zwracania uwagi na jeden temat, który w tej chwili może mnie interesować w różnym stopniu, więc mam do nich żal.
W końcu zdałem sobie sprawę, że powodem, dla którego nienawidziłem spotkań, było to, że spotkania, które sam organizowałem , stawały się przestarzałe i mniej istotne dla MNIE, jak również dla wszystkich innych.
Poprosiłem więc zespół zarządzający projektem o przestudiowanie ze mną serii e-booków HBR „Wiodące zespoły o wysokiej wydajności”. Zawiera fantastyczną krótką lekturę o tym, jak ważne są spotkania. Żarówka zapaliła się…
W rezultacie podarłem harmonogram. Ponownie odwiedziliśmy wszystkie spotkania, od naszych rąk do spotkań jeden na jednego i albo wymyśliliśmy uzasadnienie ich istnienia, albo je wysadziliśmy.
W przypadku spotkań, które pozostały, zaczęliśmy bardziej świadomie określać ich cel i kogo zaproszono.
Jaki był nasz idealny wynik na zakończenie spotkania?
Czy każda zaproszona osoba miała rolę? Czy rozumieli, co to było?
Czy angażujemy uczestników i zachęcamy do udziału? Czy korygujemy kurs, gdy spotkanie zaczyna się przesuwać lub schodzić do króliczej nory?
W rezultacie kilka spotkań, w których brałem udział, było jednymi z najlepszych w mojej ostatniej pamięci. Mieli wymierne wyniki i decyzje, uczestnicy byli zaangażowani i uważni.
TERAZ UWIELBIAM SPOTKANIA. Domyśl.
Kiedy piszę ten post, przypominam mi, że jestem bardzo dumny z najcenniejszego zasobu SEJ: naszych ludzi.
Współpracujemy. Uwielbiamy eksperymentować. Jesteśmy tu po to, aby rozwijać sposób myślenia i uczyć się przez całe życie.
Chciałbym pochwalić się najnowszymi członkami zespołu, a także wyróżnić tych, którzy objęli nowe role.
Oto nowi ludzie, których dodaliśmy do naszego statku pirackiego:

Delisa Johnson jest naszym Event Managerem – genialnym umysłem stojącym za naszą wirtualną konferencją eSummit.
Już niedługo będzie obchodzić w tym roku swoją pierwszą rocznicę z SEJ!
Delisa z serca jest smakoszem, współzałożycielką wegańskiej firmy produkującej pianki marshmallow o nazwie Funky Mello w Austin w Teksasie. To zabawna zmiana tempa w porównaniu z jej poprzednimi rolami marketingowymi w gigantycznych firmach technologicznych, takich jak OpenText i HP.

Poza pracą lubi gotować, wędrować i przytulać się z Maci, jej mini sznaupina (mieszanka sznaucerów pinczerów).

Christina Robichaux jest kierownikiem projektu i pracuje w firmie od października 2020 roku.
Odpowiada za zarządzanie projektami redakcyjnymi, SEJ Show oraz inicjatywami marketingowymi.
Christina uwielbia przygody i zabawy na zewnątrz ze swoimi dwoma głupkowatymi bokserkami. Christina mieszka na obrzeżach Austin w Teksasie i nie może się doczekać powrotu na koncerty muzyczne.

Abby Villarica jest naszym Asystentem Redakcyjnym .
Oprócz redagowania i przygotowywania prac do publikacji zajmuje się koordynacją z autorami i sprawnym przebiegiem procesów redakcyjnych.
Przed SEJ pracowała jako freelancer (pisanie, tworzenie treści i role administracyjne), będąc jednocześnie gospodynią domową i mamą swoich dwojga dzieci i małego Chihuahua.
W wolnych chwilach jej domeną jest kuchnia – gotowanie i tworzenie potraw dla rodziny i przyjaciół.

Miranda Miller dołączyła do SEJ jako nasz Redaktor Zarządzający w styczniu 2021 roku.
Jest odpowiedzialna za zarządzanie naszą doskonałą siecią współpracujących ekspertów i współpracuje z redaktorem wykonawczym Dannym Goodwinem we wszystkich kwestiach redakcyjnych i treści.
Miranda zajmuje się marketingiem od 15 lat i prowadzi lokalną agencję marketingową, a także agencję kreatywną dla przedsiębiorstw, która współpracuje z takimi markami jak Rio SEO, Trailer Bridge, Binary Fountain i GlobalLogic.
Cyfrowa nomada na pół etatu, ma bazę domową z mężem, dwoma nastoletnimi synami, dwoma pasterzami i dwoma papużkami falistymi w Georgian Bay w Kanadzie. Nie może się doczekać ponownego otwarcia granic, by znów ruszyć w drogę.

Robin „RJ” Biong jest naszym grafikiem z siedzibą w QC na Filipinach!
Zatrudniony w październiku 2020 roku, wcześniej pracował dla kreatywnych firm McCann & TCCP&M, które mają szeroką gamę znanych klientów.
Uwielbia spędzać czas przy filiżance kawy i podróżować z przyjaciółmi.
Oto ludzie, którzy przyjęli nowe role:

Angel Niñofranco jest Content Managerem w Search Engine Journal i jest związany z firmą od 2017 roku.
Odpowiada za zarządzanie inicjatywami email marketingowymi SEJ. Zanim przeszła na swoją obecną rolę, Angel była wcześniej Redaktorem Projektów SEJ – odpowiadała za redagowanie treści artykułów od ponad 100 ekspertów branżowych, a także za zarządzanie webinarami, ebookami i podcastami.
Angel mieszka w regionie Bicol na Filipinach ze swoim mężem Reyem i sześcioletnią córką Rhean Ashą.

Anna Crowe jest asystentką redaktora czasopisma Search Engine Journal i jest związana z firmą od 5 lat.
Anna zarządza ebookami i pomaga w działaniach redakcyjnych. Wcześniej zajmowała się e-mail marketingiem SEJ.
Anna zarządza również własną agencją konsultingową, w której współpracowała z globalnymi markami, takimi jak Mailboat Records, IHG, Marriott, McDonald's, Neil Patel, Kissmetrics i wieloma innymi. Jako Head of Content i SEO w Leadfeeder zarządza treścią, SEO, e-mailem, PR i strategiami społecznościowymi.
Anna mieszka na słonecznej Florydzie z mężem Jake'em i dwoma psami, Haven (bassethound) i Bubbą (bokser/laboratorium). Lubi burrito i szczenięta (w tej kolejności).

Shelley Walsh dołączyła do rodziny SEJ w maju 2020 roku.
Początkowo odpowiedzialna za komunikację e-mailową, od tego czasu przeniosła się do projektów treści specjalnych dla SEJ. Brzmi tajemniczo, prawda? Bądź na bieżąco, aby dowiedzieć się, nad czym pracuje Shelley.
Shelley jest handlarzem od ponad 20 lat, pracując w ilustracjach, projektowaniu, marketingu, wydawaniu magazynów, zakładając firmę zajmującą się projektowaniem tekstyliów, firmę wydającą kartki z życzeniami i firmę drop-ship.
W końcu zakochała się w Internecie i 10 lat temu założyła marketing treści ShellShock, produkując kampanie treściowe dla głównych marek i zajmując się doradztwem w zakresie strategii treści.
Shelley mieszka w Wielkiej Brytanii, a jej życiowe radości to pływanie, wędrówki po wzgórzach i czytanie. Ela também está aprendendo a falar Português.
Co dalej?
Myślę, że mogę regularnie pisać o podróży SEJ.
Zespół pracuje nad zdefiniowaniem i udoskonaleniem naszej marki, naszej kultury i wartości, jaką wnosimy zarówno reklamodawcom, jak i naszym odbiorcom.
Mamy wielkie marzenia i wielkie plany kochanie. Transformacja dopiero się rozpoczęła.
Podejrzewam, że będzie to wyboista i ekscytująca jazda. Będę tak przejrzysty, jak to możliwe, zarówno w przypadku trafień, jak i chybień.
Chętnie poznam Twoją opinię na temat tego posta i to, co chciałbyś zobaczyć w następnym: napisz do mnie na Twitterze!
