Poruszanie się w zmianach zawodowych wymaga odwagi, a nie perfekcji
Opublikowany: 2019-05-16W korporacjach odbywa się wiele rozmów na temat radzenia sobie ze zmianą: Nie możesz mieć nic przeciwko zmianom. Zmiana jest niewygodna, ale nieunikniona. Nie walcz ze zmianami.
W ciągu roku ciągłych zmian zdałem sobie sprawę, że to prawda: ze zmianą nie można walczyć. Masz jednak wybór.
W ciągu ostatniego roku nastąpiło wiele zmian zawodowych, które sprawiły, że chciałem przemyśleć swoją rolę. Sprawy wydawały mi się bardzo niestabilne, ale byłem zdeterminowany, aby przejechać i sprawić, by to zadziałało – dopóki nie dostałem telefonu.
Z godnością nawigowanie zmianą zawodową… po początkowych emocjach
Nie pozwolono mi odejść, ale moja pozycja została przekazana komuś innemu. Nie kierowałbym już swoim zespołem; ktoś inny byłby, a ja bym mu składała raport.
Nie jestem pewien, jak mój menedżer oczekiwał, że to przyjmę, ale prawdopodobnie przyjąłem to w najgorszy sposób, jaki można sobie wyobrazić. Straciłem spokój. Krzyknąłem. Wyciszyłem telefon i rozpłakałem się. Pod koniec rozmowy byłem tak wyczerpany i zły, że byłem w trybie odpowiedzi jednym słowem. "Tak." "Dobra." Rozłączyłem się bez pożegnania.
Udzieliłem upustu moim najbliższym towarzyszom. Poszedłem na Twittera, aby opublikować coś w stylu „Hell Hath No Fury jak wzgardzona kobieta”. Zatrzymałem się. Zamiast tego wysłałem werset o radowaniu się trudnościami i słabościami, żałując, że tak naprawdę się czułem.
Nie spałem dużo, a co gorsza, pierwszą rzeczą, jaką zobaczyłem po przebudzeniu, był e-mail z oficjalną zmianą. Nie prowadziłbym swojego zespołu. Ktoś inny kierowałby zespołem, ale moja praca jest doceniana.
Jak na ironię, kilka razy w moim życiu czułem się tak niedoceniony.
Porady dotyczące wyboru odwagi nad perfekcją
Nie pamiętam następnego dnia jazdy do biura, ale pamiętam, jak siedziałem przez chwilę na parkingu i tylko myślałem. Czy ci się to podoba, czy nie, musiałem dokonać wyboru.
Mogłem się dąsać i akceptować to, co się ze mną dzieje, albo przejąć kontrolę nad zmianą. Mogłem wziąć sprawy w swoje ręce i wybrać to, czego chcę w swojej karierze. Kiedy ponownie oceniłem i zastanowiłem się nad tym, co się dzieje, pewne rzeczy dotyczące zarządzania zmianą kariery stały się bardzo jasne:
Zaufaj swojemu przeczuciu: kiedy czujesz, że coś jest nie tak, prawdopodobnie tak nie jest. Powiedziano mi, że „zmiana jest bolesna”, co sugerowało, że jestem odporny na zmiany i dlatego czułem, że sprawy wymykają się spod kontroli.
To, co naprawdę musisz zadać sobie w obliczu zmiany w swojej karierze, to: „Czy zmiana jest dla mnie?” Tak, zmiana jest nieunikniona, ale tylko do pewnego stopnia musisz ją zaakceptować w pracy. Zmiana daje możliwość ponownej oceny Twojej obecnej sytuacji.
Dokonywałem ponownej oceny przez sześć miesięcy, chcąc spróbować dokonać zmiany na własną rękę. Wiedziałem, że to środowisko nie jest dla mnie odpowiednie, ale ciągle gadałem z niego. Poczekaj do końca roku. Poczekaj do końca kwartału. Powinieneś być wdzięczny, że masz pracę. Poczekaj i zobacz, co się stanie.
Czekałem zbyt długo – aż zostałem wyrzucony. Rzeczywistość jest taka, że wynik mnie nie zaskoczył. Wiedziałem , że moja drużyna zmierza w tym kierunku, choć wiedziałem, że to zły kierunek. Jednak wciąż miałam nadzieję, że wszystko będzie dla mnie w porządku. Powinienem był zaufać swojemu instynktowi.
Na szczęście wciąż miałem okazję zaufać swojemu przeczuciu. Wiedziałem, że nie chcę kontynuować gry w drużynie z niższą pozycją. Wiedziałam, że nie będę usatysfakcjonowana pójściem do roli, którą mi zaproponowano, więc zdecydowałam, że tego nie zrobię.
Ustal swoje obszary kontroli: inni mogli pomyśleć, że moja decyzja była emocjonalna, lekkomyślna, pełna dumy. To były wszystkie te rzeczy. Prawdę mówiąc, nie jestem kimś, kto kiedykolwiek zrobił coś bez przemyślenia wszystkich zalet i wad. Czułem się dobrze na mojej pozycji. Byłem uznanym ekspertem w swojej dziedzinie. Część mnie myślała, że mogę po prostu unosić się na fali.

Wiele osób dało mi radę, żebym się ładnie bawił. Polepszy się. To dobry ruch. Mój menedżer prawdopodobnie myślał, że zrobię to samo; że jestem emocjonalna, ale przezwyciężę to i zaakceptuję zmianę. Ale nie interesowało mnie granie ładnie, jeśli miałoby to oznaczać poświęcenie mojego rozwoju.
Dostałem dwie możliwości: zostać i zaakceptować ogromny krok wstecz w mojej karierze lub podjąć decyzję o wyprowadzce i zacząć od nowa. W końcu nikt nie mógł mnie zmusić do tego stanowiska. Miałem wybór, czy to zaakceptować, czy iść dalej. Chociaż przeniesienie się gdzie indziej było trudniejszą i bardziej ryzykowną decyzją, dało mi możliwość posiadania zmiany.
Zainwestuj w siebie: sprawy nie polepszyły się od razu. Miałem dużo trudnych rozmów. Aplikowałem na kilka stanowisk, które prowadziły donikąd, zadając kilka kolejnych ciosów mojej dumie.
Menedżer wyższego szczebla na stanowisku, o które się ubiegałam, powiedział mi, kiedy miałam doświadczenie, że nie miał pewności, że jestem obecny na stanowisku kierowniczym. Miałam dość wiary w siebie, żeby wiedzieć, że ten facet nie wiedział, o czym mówi, ale i tak mnie to drażniło.
Dwukrotnie w krótkim czasie starsi ludzie powiedzieli mi, że nie mam tego, czego potrzeba, aby wykonywać pracę, do której mam kwalifikacje. Mogłem to przyswoić i uwierzyć w to, co mówią, ale zmusiłem się, by nie brać tego do siebie i iść do przodu.
Miałam okazję ponownie ocenić to, co lubię robić w swojej karierze i pomyśleć o lukach w mojej wiedzy oraz o tym, czego chciałabym się nauczyć. Jestem typem osoby, która nie aplikuje o pracę, chyba że czuję, że pasuję do wszystkich kwalifikacji. Wyrzuciłem to za drzwi. Zainwestowałbym w siebie i rozwinąłem swój zestaw umiejętności. Nauczyłbym się tego, czego nie wiedziałem. Pokazywałem swoją obecność na stanowisku kierowniczym i nie ustępowałem, ponieważ nie czułem się wykwalifikowany.
Sięgnąłem do mojej sieci ludzi, których spotkałem w trakcie mojej kariery, wielu z nich było więcej niż kolegami, ale także przyjaciółmi. Reklamowałem się bez wypełniania tego, co mogłem, a czego nie mogłem zrobić. Byłem bardzo szczery, jeśli chodzi o moje braki w moim zestawie umiejętności, ale odważnie to powiedziałem. Przedstawiłem to, co mógłbym wnieść, i chęć poznania tego, czego nie wiedziałem.
Choć niektóre rozmowy były trudne, każda z nich dała mi szansę uczciwej oceny umiejętności, których mi brakowało i tego, jak je zbudować, aby zrobić kolejny krok w karierze.
To, czego nie mówi się wystarczająco dużo podczas korporacyjnych rekolekcji lub wyjazdów poza miejsce, to to, że zmiana jest nieunikniona, ale każda osoba musi zdecydować, czy zmiana jest dla niej odpowiednia. Tak, odmowa zmiany może być bolesną decyzją. Jest to opcja, chociaż ta opcja naturalnie ma konsekwencje, zwykle jest to, że musisz iść dalej.
Najlepszą radą, jaką otrzymałem podczas tej podróży (i otrzymałem ją od kilku osób, mężczyzn i kobiet, przyjaciół, współpracowników i rodziny) jest to, że nic nie dzieje się bez celu. Nie możesz tego teraz zobaczyć, ale jest powód, dla którego tak się stało.
Cieszę się, że mogłem zrobić odważny krok naprzód w mojej karierze. Nie był to dramatyczny krok, ale wciąż był to krok z zespołem i menedżerem, którzy już pomogli mi się rozwijać.
Opowieść o tym, dokąd to doprowadzi i dokąd mnie zaprowadzi w mojej karierze, jest jeszcze do napisania, ale cieszę się, że udało mi się posiąść zmianę, która mi się przydarzyła, zamiast zaakceptować zmianę, która została na mnie rzucona.
