Jak marketerzy mogą prowadzić udane poboczne zamieszanie z Johnem Bonini z Databox i trochę dobrych treści [AMP 225]
Opublikowany: 2022-09-13
Niektórzy marketerzy mają poboczne zadania, aby nauczyć się nowych umiejętności, odkrywać swoje pasjonujące projekty i zarobić trochę dodatkowej gotówki. Czy jesteś marketerem, który zmaga się z wyzwaniami, aby odnieść sukces poza swoją codzienną pracą? Dzisiejszym gościem jest John Bonini z Databox, platformy do analityki biznesowej, oraz jego poboczna praca, Some Good Content, produkt edukacji marketingowej oparty na subskrypcji. John doradza, jak znaleźć równowagę i uniknąć wypalenia dzięki content marketingowi. - Ściągnij
- Recenzja
- Subskrybuj
- Po co wszczynać awanturę poboczną? Dwa powody:
- Pasjonuje się konkretnym tematem i nie może o tym mówić
- Przyspiesza naukę poprzez tworzenie treści i budowanie społeczności
- Dlaczego nie powinieneś zaczynać dodatkowej pracy: Motywacja do szybkiego wzbogacenia się, zarabiania pieniędzy
- Trochę dobrych treści: porady, edukacja, szkolenia powinny być pomocne, a nie ogólne
- Content marketerzy: oczekiwania ponad ich głowami dotyczące zwiększania ruchu, generowania leadów
- Zacznij uczyć się: zrób coś, aby zacząć, poproś o informacje zwrotne, poczuj się produktywnie
- Doświadczenie emocjonalne: krótkoterminowe niepowodzenia i długoterminowe nastawienie do zadań pobocznych
- Zajęta pracą: Zacznij szybko i nie wątp w siebie i nie zatracaj się w szczegółach
- Zakres Side Hustle: Cele rozwoju a dodatkowe granice czasu i pieniędzy
Spinki do mankietów:
Jeśli podobał Ci się dzisiejszy program, zasubskrybuj w iTunes podcast The Actionable Content Marketing! Podcast jest również dostępny w SoundCloud, Stitcher i Google Play.- John Bonini na LinkedIn
- Skrzynka danych
- Niektóre dobre treści
- Uruchomienie 7 dni: nie nauczysz się, dopóki nie uruchomisz Dana Norrisa
- HubSpot
- Kroplówka
- G2
- Pomóż Skautowi
- Animalz
- Gong
- Ben Sailer na LinkedIn
- CoSchedule
Cytaty Johna Boniniego:
- „Naprawdę lubisz i/lub pasjonujesz się określonym tematem i nie możesz o tym nie mówić”.
- „Możesz grać w założyciela bez żadnego ryzyka”.
- „Większość porad dotyczących treści, większość edukacji treści, większość szkoleń dotyczących treści jest często zbyt ogólna, aby była pomocna”.
- „Właśnie zobaczyłem tę lukę między ludźmi, którzy chcą być lepsi w treściach, a treściami, które tak naprawdę nie istnieją, aby im w tym pomóc”.
- „Kiedy zaczynasz gubić się w myślach „Nie wiem, czy to jest wykonalne”, to, co w końcu robisz, to zaczynasz domyślnie wykonywać zajętą pracę”.
Jak marketerzy mogą prowadzić udane działania poboczne dzięki @Bonini84 z @databoxHQ i Some Good Content.
Kliknij, aby tweetowaćTranskrypcja:
Ben: Hej John, jak leci dziś rano? John: Dobry człowiek. Dzięki, że mnie włączyłeś. Jak się masz? Ben: Mam się dobrze, jak każdy może. John: Jaka tam pogoda? Przed chwilą mówiliśmy, że chcemy wrócić do czasów, gdy ludzie zadawali bezcelowe pytania o pogodę, a nie o pandemię, więc zapytam, jak tam pogoda? Ben: Właściwie jest całkiem nieźle. To są lata 20-te. John: Teraz czuję się dużo lepiej ze sobą. Jestem na północnym wschodzie. Ben: Wychodzimy z jednego z naszych najgorszych zimnych ataków od dwóch dekad. Ten sam system pogodowy, który właśnie zniszczył ogromne połacie południa, znajdujemy się na północnym krańcu tego samego systemu. Ale dla nas jesteśmy na to przygotowani, ponieważ jest to dla nas darmowy zwycięzca. Jest zimno. To Północna Dakota. Jeśli ludzie są tacy, to zabawne, ponieważ jaka jest pogoda, jest najbardziej ogólnym rodzajem pytania, które możesz zadać każdemu, gdy nie wiesz, o czym rozmawiać. Często zadawane jest nam to pytanie, ponieważ ludzie są tacy, jak ty to robisz i dlaczego tam mieszkasz? John: Jesteś do tego stworzony. Dlatego. Ben: Tak. Lubimy myśleć, że jesteśmy twardzi, ale tak. Naprawdę nie możemy narzekać. Kiedy widzisz rzeczy, z którymi wiele osób ma teraz do czynienia, nie mam żadnych skarg. Jak się mają rzeczy, w których się znajdujesz? Jan: Dobrze. Tak. Myślę, że jesteśmy teraz w połowie lat czterdziestych. W Nowej Anglii jest prawie krótki rękaw, kiedy zaczyna się robić w latach 40. lub 50., myślisz sobie, dobrze, czuję wiosnę. Pomiędzy tym a możliwymi szczepieniami, które pojawią się wkrótce, wydaje się o wiele więcej nadziei niż w ciągu ostatnich 3-6 miesięcy. To jest dobre. Ben: Tak. Sposób, w jaki czas zbiega się w czasie między wiosną a szczepieniami, powoli się rozwija, czuję się tak optymistycznie. John: To będzie wspaniała wiosna i wczesne lato, miejmy nadzieję, dla wszystkich. Ben: Trzymamy kciuki. Wspaniały. Jestem naprawdę podekscytowany, że mogę zabrać cię na koncert. To jest coś, o czym rozmawiamy już od dłuższego czasu. Cieszę się, że w końcu możemy to zrobić. Ale to, o czym będziemy mówić, to obserwowanie produktywnej pracy pobocznej, która jest czymś, co zrobiłeś z dużym sukcesem w swoim projekcie, Some Good Content, o którym porozmawiamy nieco bardziej szczegółowo za chwilę. Ale najpierw, zanim zajdziemy za daleko, dlaczego marketerzy lub po prostu kreatywni profesjonaliści powinni rozważyć rozpoczęcie dodatkowej pracy? Jaka jest korzyść z wykonywania większej ilości pracy poza pracą? John: Tak. Powiedziałbym, że to dwie rzeczy. Jednym z nich jest to, że naprawdę lubisz i/lub pasjonujesz się określonym tematem i nie możesz o tym nie mówić. To ja z content marketingiem. To coś, co naprawdę lubię. Zawsze byłem pisarzem. Chodziłem do szkoły dziennikarskiej. Kiedy byłem dzieckiem, pisałem książki w szkole podstawowej. Pisanie zawsze było moim ulubionym sposobem wyrażania się i lubię to. Nie mogę o tym nie mówić. Jeśli coś masz, może to być całkowicie niezwiązane z twoją codzienną pracą, ale jesteś tym całkowicie pasjonatem i nie możesz o tym nie mówić, to dobry znak. Może coś tam jest.
Drugim powodem byłoby to, że szczególnie dla mnie przyspiesza to twoją naukę. Prowadzę zespół marketingowy. Kierujemy się treścią. Robię ten poboczny zgiełk, w którym nie tylko próbuję tworzyć treści, ale także próbuję zbudować publiczność i stworzyć społeczność, skonfigurować strukturę płatności i określić, jaka powinna być cena, i poradzić sobie z ludzie odchodzący i rozumiejący, dlaczego i co z tym zrobić. Z tymi wszystkimi rzeczami możesz nie mieć zbyt wielu regularnych ćwiczeń w swojej codziennej pracy. Lubię żartować, że możesz grać założycielem bez żadnego ryzyka. To dla mnie kolejna wielka rzecz. To naprawdę przyspiesza Twoją naukę i czyni Cię lepszym w codziennej pracy.
Ostatnią rzeczą, ostatnim powodem, dla którego powinieneś to zacząć, są pieniądze, ponieważ uważam, że oczywiście – nie chcę przeoczyć tej części – pieniądze są świetne. Wszyscy mamy rachunki do zapłacenia. Wszyscy chcemy oszczędzać. Wszyscy mamy cele. Ale wierz lub nie, przynajmniej z mojego doświadczenia wynika, że pieniądze nie utrzymają cię, gdy jest 19:00, po prostu kładziesz dzieci do łóżka, jesteś zmęczony, a teraz chcesz napisać post na blogu, lub chcesz coś nagrać. To, co cię utrzyma i umożliwi ci to, to wspomniana wyżej pasja, twoja potrzeba mówienia o czymś i twoje zaangażowanie w chęć uczenia się i stawania się lepszym. To ją utrzyma, a nie więcej pieniędzy. Powiedziałbym, że te dwie rzeczy naprawdę były dla mnie wielkimi motywatorami i być może dla innych, którzy są trochę introspekcji, to są dobre powody, dla których możesz rozważyć rozpoczęcie czegoś na boku. Ben: Jasne. Myślę, że to całkiem dokładna odpowiedź. Podoba mi się, że też trochę zagłębiasz się w powody, dla których może nie powinieneś zaczynać na boku. W żadnym wypadku nie jest to sposób na szybkie wzbogacenie się. John: Tak. Podobnie jak termin, którego używa wiele osób, to dochód pasywny, jeśli coś takiego istnieje. O ile nie jesteś celebrytą lub sławnym sportowcem i masz sponsorów albo jesteś jednym z tych ludzi na Instagramie, którzy mogliby po prostu wspomnieć o szamponie, którego używasz w swojej historii na Instagramie lub coś w tym rodzaju, i zarabiasz, większość z nas tego nie robi. nie mają tych luksusów. Ale są powody, dla których nie powinieneś. Tak jak powiedziałem, jeśli robisz to tylko po to, by zarabiać pieniądze, jeśli masz codzienną pracę i masz inne obowiązki, jeśli masz dzieci, ta część może nie wystarczyć, aby cię utrzymać z punktu widzenia motywacji. Natomiast jeśli masz do tego pasję i chcesz dalej stawać się coraz lepszy i uczyć się o tym, czymkolwiek jest, czymkolwiek się zajmujesz, to pomoże ci przetrwać dni, kiedy jesteś zmęczony, dni, kiedy możesz nie mam ochoty na to. Ale w przeciwnym razie, jeśli szukasz pasywnego dochodu lub po prostu chcesz zarobić więcej pieniędzy, myślę, że prawdopodobnie szybko się w nim zakochasz, a wtedy stanie się to po prostu obowiązkiem. Nie sądzę, żeby komukolwiek się to spodobało. Naprawdę trzeba mieć w tym trochę idealizmu, naprawdę kocham tę rzecz i po prostu chcę o tym więcej porozmawiać. Chcę się nauczyć, jak być w tym lepszym. Jeśli możesz to połączyć i zarabiać na tym pieniądze, będziesz w stanie pozostać zmotywowany. Ben: Jasne. Zgadzam się w 100% z tym wszystkim. Prowadzisz Some Good Content już od jakiegoś czasu i wygląda na to, że masz dzięki temu niesamowitą przyczepność tylko z tego, co widzę od tego, jak dzielisz się tym, mówisz o tym i po prostu widzisz rodzaje rzeczy, które tam tworzysz. Czy możesz nam powiedzieć, o czym jest Some Good Content i co zyskują z tego Twoi subskrybenci? John: Zaczęło się, ponieważ myślę, że większość porad dotyczących treści, większość edukacji treści, większość szkoleń dotyczących treści jest często zbyt ogólna, by mogła być pomocna. Rzeczy takie jak ty powinieneś dodawać wartość, powinieneś opowiadać dobre historie, powinieneś być pomocny, powinieneś być firmą medialną i wszystkie te rzeczy, o których nawet naprawdę szanowani influencerzy dzielą się lub piszą książki. Po prostu nigdy nie zagłębiają się w to prawdopodobnie dlatego, że nie praktykowali tego od dłuższego czasu, a może nigdy nie byli. Po prostu zarządzali innymi, którzy byli.
Chciałem stworzyć miejsce, w którym będę mógł zagłębić się w geekowe rzeczy i głębokie sprawy, takie jak tworzenie kalendarza redakcyjnego w rytmie, jak zatrudnia się scenarzystów. Podziel się moimi własnymi frameworkami i systemami, których używam, oraz prawdziwymi śrubami i nakrętkami, Xs i Os, aby rzeczywiście robić te rzeczy, ponieważ czytanie rzeczy na wysokim poziomie przez lata nigdy nie było dla mnie pomocne. Gdybym mógł podzielić się niektórymi rzeczami, które robiłem, ale także porozmawiać z innymi i wybrać rzeczy, które HubSpot, Drip, G2, Help Scout, Animal, Gong właśnie je miały. Gdybym mógł ujawnić wszystkie X i Os, na których ci ludzie również wykonują – nie tylko ja – wszyscy moglibyśmy być lepsi. Właśnie dlatego chciałem to rozpocząć, ponieważ po prostu widziałem tę lukę między ludźmi, którzy chcą uzyskać lepsze treści, a treściami, które tak naprawdę nie istnieją, aby im w tym pomóc.
Zespoły zajmujące się treścią mają oczekiwania ponad swoimi głowami. Wielu twórców uwielbia tę pracę. Kochają tworzyć. Uwielbiają robić dobre rzeczy. Musimy też prowadzić ruch. Musisz generować leady. Musisz wiązać się z ogólnymi wynikami firmy. Twoi szefowie mogą chcieć, abyś podwoił rzeczy. Chcą, żebyś stał się wirusowy. Zadowoleni ludzie, stratedzy, pisarze, kogokolwiek, mają oczekiwania ponad swoimi głowami. Po prostu nie ma zbyt wielu merytorycznych treści, które pomogą ci w tym lepiej. Chciałem stworzyć miejsce, w którym mógłbym dzielić się tym, co mi się sprawdziło, ale także rozmawiać z innymi i ujawniać więcej prawdziwych taktycznych X i O od innych odnoszących sukcesy content marketerów w branży, ludzi, którzy faktycznie wykonują tę pracę. O to właśnie chodziło. Ben: Jaki rodzaj odpowiedzi otrzymałeś do tej pory od ludzi? Jakie rzeczy słyszysz od subskrybentów na temat tego, co oferujesz, oraz informacji i wskazówek, których udzielasz? John: To było naprawdę pozytywne. Zacząłem to w sierpniu zeszłego roku. Moim celem na koniec roku było trafienie do 100 subskrybentów. Pod koniec roku było 350. To znacznie przekroczyło to, co myślałem, a teraz mamy 530 lub coś takiego. To znacznie przerosło moje początkowe oczekiwania. Rzeczy, które słyszę od ludzi, to dokładnie te rzeczy, które, jak miałem nadzieję, naprawdę pomogły. Już to zaimplementowałem i widziałem ten wynik. Jedna osoba udostępniona na LinkedIn, wiesz, że pomagasz nam wszystkim uzyskać podwyżki. Myślę, że to może być najlepsza informacja zwrotna, jaką mogłeś otrzymać. To było naprawdę pozytywne. Nawet niektórzy ludzie, którzy odeszli i podają swój powód, niektórzy ludzie po prostu myślą, że jest teraz tyle treści. Po prostu nie mam czasu, żeby to skonsumować. Nawet to jest dla mnie pozytywnym sygnałem. Wspaniale. Ludzie, którzy naprawdę tego potrzebują, zostaną, ponieważ jest tak dużo treści. Odpowiedź była naprawdę świetna. To zarówno potwierdza, jak i motywuje. Obie te rzeczy pomogły to utrzymać. Za każdym razem, gdy ktoś tweetnie coś miłego, wstawi coś na LinkedIn lub skontaktuje się z DM, co się dzieje cały czas, co jest wielkim błogosławieństwem, za każdym razem, gdy coś się dzieje, mówię: okej, muszę ciężej pracować teraz, abym mógł dalej zdobywać ten poziom pochwał. Ponieważ kiedy mówisz o czymś, co kochasz i co sprawia Ci przyjemność, wydaje się, że jest to dla Ciebie łatwe. Kiedy widzisz ludzi mówiących takie rzeczy, myślałem, że po prostu składam te rzeczy w całość. Nie czuję, że robię coś rewolucyjnego ani nic. Czujesz, że po prostu musisz wychodzić i zdobywać pochwały, które już otrzymujesz. To była dobra odpowiedź i sprawiła, że chcę tylko ciężej pracować. Ben: Fajnie. Wygląda na to, że zbudowałeś naprawdę dobre koło zamachowe, zarówno dla swojego produktu, jak i dla własnej motywacji. Im więcej w to wkładasz, tym bardziej się odżywia i po prostu utrzymuje. John: Motywacyjne koło zamachowe, tak, na pewno. Ben: To świetna rzecz. Wystartowałeś w sierpniu. Wygląda na to, że odniosłeś dzięki temu naprawdę wielki sukces na początku. Ale jestem też ciekawa, czy napotkałeś jakieś wyzwania związane z wstawaniem i bieganiem? Jeśli tak, jak poradziłeś sobie z tymi wyzwaniami? Jak udało ci się przebrnąć przez te rzeczy, zamiast rzucać się w ręcznik? John: Powiedziałbym, że pierwsze wyzwanie dopiero się zaczynało. Mam tendencję do przemyślenia i prawdopodobnie myślałem o tym przez dobre sześć miesięcy, zanim w końcu go uruchomiłem. Kiedy w końcu go uruchomiłem, to było jak, pieprzyć to. Przestanę nad tym myśleć. Nie wszystko musi być idealne. Po prostu to wydam. Co mnie pchnęło przeczytanie tej książki. Właśnie patrzę na moją półkę z książkami. Próbuję zapamiętać imię. Zwykle trzymam na linii wzroku te, które mają na mnie duży wpływ, aby mnie inspirowały. To The 7 Day Startup Dana Morrisa. Przeczytałem tę książkę i założeniem jest to, że w zasadzie nic nie wiesz, dopóki nie wystartujesz. Przestań pisać szczegółowe plany biznesowe. Przestań czekać miesiącami na uruchomienie swojej witryny. Po prostu uruchom coś w kształcie kadłubka i po prostu zacznij prosić o opinie. Przeczytałem to. Byłem jak kilka rozdziałów i pomyślałem, chrzanić to. Złożyłem stronę i uruchomiłem ją. Pomyślałem, że przestanę nad tym myśleć. Po prostu idę. Jeśli nikt się nie zapisze, w porządku. Nauczę się i przestawię się lub spróbuję czegoś innego. Nauczę się o wiele więcej, niż gdybym po prostu tu siedział i dalej się nad tym zastanawiał. To była naprawdę pierwsza największa przeszkoda, która dopiero się zaczynała. Kiedy zacząłem, zdałem sobie sprawę, że największym wyzwaniem było zawsze, gdy się tam stawiałeś — jeśli założysz firmę, jeśli założysz własnego bloga, jeśli utworzysz Substack, cokolwiek, co jest twoje — jesteś bardziej narażony. Rzeczą, z którą miałem trudności na początku, była każda chwila, może to być jedna osoba, która by się odwróciła. Biorę to tak do siebie. Całkowicie rozumiem kilka ostatnich firm, w których pracowałem, założycieli, byliby tacy, jak ten zepsuty klient odszedł, pomogliśmy im ponownie założyć firmę, czy cokolwiek. Mamy tysiące klientów. Dlaczego skupiać się na jednym? Miałbym ten sam problem, co ty, za miesiąc może mam 150 nowych subskrybentów. Ja bym tak, ale te 15 osób odeszło. Co jest do cholery. Tak ciężko pracuję, aby opublikować treści, których nie można dostać nigdzie indziej, a to jest bardzo przemyślane. Skupiłbym się prawie na tych negatywnych rzeczach. To sprawiło, że za pierwszym razem było to nieprzyjemne. Moja żona musiała mi ciągle przypominać, słuchać, ale spójrz, jak wielu innych ludzi zyskuje na wartości. Zobacz, ile innych osób publikuje rzeczy i wysyła Ci wiadomości DM. Skup się na tych ludziach. Każda firma będzie miała ludzi, którzy odchodzą i anulują. Logicznie wiem o tym. Wszyscy to wiemy. Nikt nie doświadcza churnu, ale wciąż było to dla mnie coś nowego, ponieważ wszystko było w 100% moje. To było naprawdę osobiste. Prawie do tego stopnia, że możesz czuć się nieproduktywny, ponieważ skupiasz się tylko na tym. Podoba ci się stary, może to co robię nie jest dobre. Czy powinienem się w ogóle przejmować? To po prostu śmieszne myśleć o tym, że masz 150 subskrybentów miesięcznie, a 10 z nich odchodzi, kogo to obchodzi? W miarę upływu czasu stało się to dla mnie znacznie łatwiejsze i było to dla mnie naprawdę dobre doświadczenie edukacyjne. Przechodząc przez to, ucząc się, jak brać to bardziej konstruktywnie, a nie brać to do siebie. To po prostu musi się zdarzyć kilka razy. Zdajesz sobie sprawę, że to się rozwija i wciąż rośnie, i wciąż słyszysz od ludzi, od których czerpiesz wiele korzyści. Nie chcę przesadzać z anulacjami. Nie było tak wielu. Gdyby to był jeden, skupiłbym się na tym zamiast na 15 nowych osobach, które zapisały się tego dnia. To było po prostu dobre doświadczenie edukacyjne do przejścia, uczenie się, jak radzić sobie z tą emocjonalną stroną, to był wolny tydzień, czy ta osoba odwołała. Po prostu uczysz się myśleć długofalowo i zmuszasz się do lubienia, to dla mnie gra długoterminowa. Nie zamierzam robić z tego mojej pracy. Uczenie się, jak myśleć bardziej długoterminowo i przestać koncentrować się na niektórych z nich, może być krótkoterminowymi niepowodzeniami. Ta emocjonalna strona była dla mnie ogromna. Wciąż przez to przechodzę, ale to było dla mnie naprawdę dobre doświadczenie, aby po prostu zmienić swoje myślenie zarówno w pobocznym zgiełku, ale także w codziennej pracy i wszystkim innym, tylko po to, aby mieć bardziej długoterminowe sposób myślenia. Ben: Jeśli uważasz, że nie masz czasu na dodatkowe zajęcia, zacznij od małych rzeczy i zastanów się nad wprowadzeniem kreatywnych ograniczeń wokół tego, co chcesz osiągnąć. Niekoniecznie oznacza to, że musisz myśleć na małą skalę lub marzyć na małą skalę. Ale wydaje się, że po prostu stawiasz pewne granice wokół tego, jakie wyniki chcesz osiągnąć i ile czasu możesz poświęcić na to, nie zabierając swojej rodziny, zdrowia i innych rzeczy, które również są bardzo ważne. Niekoniecznie musisz budować dla siebie drugą pełnoetatową pracę, aby stworzyć coś, co będzie wartościowe dla odbiorców i będzie twórczo satysfakcjonujące dla Ciebie. Naprawdę łatwo jest dać się złapać w poczucie, że zawsze trzeba robić więcej i więcej. Poddanie się temu może szybko zmienić zabawny projekt w przytłaczające źródło stresu. Samo określenie, czego chcesz od swojego bocznego zgiełku, a następnie podjęcie niewielkich kroków w kierunku osiągnięcia tego celu, może pomóc złagodzić część tego wczesnego niepokoju i zapobiec wciągnięciu całego twojego czasu w czarną dziurę poczucia winy i stresu. Ostatecznie określasz, jak wygląda dla ciebie sukces, i jest w porządku, jeśli ten sukces wygląda na coś, co jest możliwe do opanowania w czasie, który musisz na to poświęcić. Wróćmy teraz do Johna. Powiedzmy, że słuchacz ma pomysł, który chciałby zrealizować, ale nie jest pewien, czy ten pomysł jest wykonalny. Nie są pewni, czy ludzie będą się tym przejmować, czy naprawdę warto to robić. Może to powstrzymuje ich przed rozpoczęciem pracy. Jak byś polecił komuś w takiej sytuacji iść naprzód i po prostu coś zrobić i faktycznie potwierdzić ten pomysł, zamiast zatracać się w swoich własnych myślach i nie być tak niepewnie? John: Radziłbym zacząć jak najszybciej, ponieważ kiedy zaczynasz gubić się w tych myślach, nie wiem, czy to jest wykonalne, to co w końcu robisz, to zaczynasz domyślnie pracować. Pozwól mi ulepszyć moje logo. Sprawię, że strona będzie idealna. Nie wiem, czy podoba mi się nazwa biuletynu czy firmy. Nie wiem, czy to już gotowe. Zaczynasz domyślnie wykonywać niektóre z tych pracowitych zadań, które sprawiają, że czujesz się lepiej i czujesz się bardziej produktywna. Ale Ty nie.
Zacznij jak najszybciej. Jedynym sposobem, aby dowiedzieć się, czy coś jest wykonalne, jest od innych ludzi. Nie siebie. Nic nie możesz teraz zrobić przed uruchomieniem, co dałoby ci 100% pewności, że jest to opłacalne. Możesz zapytać ludzi. Zanim uruchomiłem Some Good Content, wyciągnąłem rękę. Mam 100 osób, które powiedziały, tak, zapłacę za to. Zarejestruję się. Pierwszego dnia, kiedy wystartowałem, zapisało się 20 z tych osób. Możesz zapytać ludzi i uzyskać wszystkie opinie, jakie chcesz. Możesz zdobyć całe wpisowe, ale to nie znaczy gówno. Musisz go po prostu uruchomić i rozgryźć na bieżąco. To naprawdę przesadzone powiedzenie, jak minimalny opłacalny produkt. Nie martw się o projekt strony internetowej. Nie martw się nazwą bloga, nazwą swojego Substack ani projektowaniem idealnego produktu. Czy jest to coś, co możesz zrobić w arkuszu kalkulacyjnym, aby ocenić, czy ludzie uznają, że dane, które zamierzasz podać, są pomocne, czy nie? Czy jest to coś, co możesz po prostu umieścić w szablonie w dokumencie Google, czy w projekcie Notion tylko po to, aby uzyskać jakiś sygnał? Czy istnieje sposób, aby po prostu ulepszyć szybki blok Squarespace bez konieczności projektowania całej witryny? Bez względu na to, jaki jest najszybszy sposób na uzyskanie realnych informacji zwrotnych na temat rzeczywistego produktu, a nie pomysłu, to właśnie on pomoże Ci się rozwijać. Jedynym sposobem, aby to zrobić, jest szybkie rozpoczęcie pracy i nie zagubienie się w szczegółach. Kiedy zaczniesz wątpić w siebie, będziesz domyślnie zajęty pracą. Kiedy domyślnie jesteś zajęty pracą, nie jesteś produktywny. Jedynym sposobem, w jaki możesz odpowiedzieć na trudne pytania, jest dostarczenie czegoś tak szybko, jak to możliwe i uzyskanie opinii innych osób. Czy się rejestrują? Czy subskrybują? Czy za to płacą? Czemu? Dlaczego nie? Im szybciej uruchomisz pętlę sprzężenia zwrotnego, tym lepiej będziesz. Chodzi o to, by móc wypuścić rzeczywistą rzecz, realną wersję tego, co chcesz wypuścić, za miesiąc lub siedząc na pomyśle posiadania czegoś idealnego na następne 6-12 miesięcy i za rok, jesteś jeszcze nie dalej. Szczerze, po prostu zacznij jak najszybciej. Nie przemyśl tego. Jak czytałem w tej książce, nie dowiesz się [...], dopóki nie wystartujesz. Po prostu uruchom i zobacz, co się stanie. To przerażająca część. A jeśli nic się nie stanie? To jest część, której wszyscy się boimy. A jeśli nic się nie stanie? A jeśli nikogo to nie obchodzi? To musi być prawdopodobnie największy strach, jaki wszyscy mamy, zanim zaczniemy tam pracować. Co jeśli nikogo to nie obchodzi lub jeśli mu się to nie spodoba? Po prostu bądź z tym w porządku i wiedz, że ta informacja zwrotna sama w sobie też jest pomocna. To nie znaczy, że powinieneś przestać robić to, co robisz. Oznacza to po prostu, że powinieneś to przemyśleć, zmienić pozycję lub przemyśleć, z kim się tym dzielisz. To nie znaczy, że to koniec drogi. Po prostu wyjdź, zacznij i otrzymuj informacje zwrotne. Ben: Tak. Jest bardzo mało prawdopodobne, że jeśli coś jest dla ciebie interesujące lub ważne, to jest interesujące lub ważne dosłownie dla nikogo innego. To prawie statystycznie niemożliwe. John: Całkowicie. Ben: Tak. Nie jesteś też aż tak genialny, żeby rzeczy, na których ci zależy, są obcymi dla całej rasy ludzkiej. Nie jesteś też tak nudny, że twoja sprawa jest po prostu nieistotna dla innych ludzi. John: To kolejne pomocne ćwiczenie umysłowe, przez które trzeba przejść, motywujące ludzi, by po prostu iść. Ben: Tak. Chciałbym zobaczyć, jak więcej ludzi otrząsa się z rzeczy, które powstrzymują ich przed robieniem tego typu rzeczy. John: Tak. To dużo negatywnego gadania. Nie mogę tego zrobić. Nie jestem wystarczająco mądry. Nie jestem taki a taki, co jest naprawdę łatwe, dopóki nie zaczniesz zdawać sobie sprawy, że ten a taki też nie ma do siebie gówna. Mają własne wątpliwości. To kolejny produkt tej kultury mediów społecznościowych, w której wydaje się, że wszyscy mają to razem, a ty nie. Musisz tylko przypomnieć sobie, że są ludzie, którzy dzielą brzydkie rzeczy, brodawki. Dziękuję Bogu za tych ludzi, ponieważ to są ludzie, którzy dają ci wgląd w coś takiego, ok, tak, nie wszyscy mamy to razem. Nawet ludzie, którzy mają imperia, wielkie osoby, mają nawet wątpliwości. Oni też walczą. Łatwo jest po prostu przeczytać to, co widzisz w mediach społecznościowych i być jak, ta osoba to zabija lub Niektóre dobre treści wyglądają na udane. John musi być taki szczęśliwy. Tak, ale właśnie powiedziałem ci pięć minut temu na początku, że nie mogłem się tym cieszyć, ponieważ każda osoba, która odwołała, kwestionowałabym całą sprawę. Nie napisałem tego na Twitterze. Do tej pory nikomu o tym nie mówiłem poza żoną i bliskimi przyjaciółmi. Rozpoznaj, że wszyscy inni też mają swoje wątpliwości i nie mają tego razem. Równie dobrze możesz tam wyjść i zrobić to samo. Ucz się jak idziesz, tak jak my wszyscy. Ben: Absolutnie. Załóżmy, że jest tam słuchacz, któremu coś się dzieje. Robią jakiś twórczy osobisty projekt poza pracą. Mają jakiś poboczny zamęt, w który są naprawdę zainwestowani, niezależnie od tego, czy jest to opłacalne, czy nie. Ale oni to robią. Są zadowoleni z tego, co robią. Patrząc na to z drugiej strony, czy warto zatroszczyć się o kontrolowanie zakresu swojego bocznego zgiełku? Upewnienie się, że utrzymujesz jakieś ograniczenia, aby nie wyrosło poza to, co jesteś w stanie utrzymać, czy może to być coś w stylu, że możesz po prostu przekroczyć ten most, kiedy do niego dojdziesz? John: Tak. Myślę, że pierwszą rzeczą, którą musisz zrobić, to nakreślić, jaki jest dla ciebie cel tej całej sprawy. Czy chodzi o założenie własnej firmy, rzucenie pracy i prowadzenie tej firmy? Czy masz aspiracje związane z rozwojem oprogramowania i zatrudnianiem pracowników? A może chcesz założyć agencję, bo w agencji, w której jesteś, jesteś po prostu wypalony? Czy masz lepszy sposób na robienie rzeczy i chcesz być facetem dowodzącym? Czy to dosłownie tylko poboczny zgiełk, który chcesz uzupełnić swoją codzienną pracę? Myślę, że musisz to wiedzieć. Jeśli chcesz założyć firmę, będziesz musiał włożyć więcej pracy. Oczywiście będzie więcej poświęceń. Jeśli to poboczne zamieszanie i chcesz tylko uzupełnić swoją codzienną pracę, musisz wiedzieć, w jakich parametrach pracujesz. Ale dla mnie tak, granice są ważne. Mam troje dzieci, które mają pięć lat i mniej. Potrzebują mnie. Mój czas jest cenny. Każda minuta, którą z nimi spędzam, jest dla nich najważniejsza i dla mnie też. Musi być zachowana równowaga pomiędzy tym, kiedy to zadzwonisz, a kiedy powiesz: w porządku, czas na mocowanie się z dziećmi, kolację, rozmowę z żoną, oglądanie po kolacji jakiegoś bezcelowego programu Netflix. Dla mnie taki styl życia chcę. Nie chcę budować ogromnej firmy, w której będę zatrudniać pracowników i tego typu rzeczy. To miła sprawa poboczna. To miłe uzupełnienie mojej codziennej pracy. Wiedza o tym pomaga ci nakreślić, zachować perspektywę tego, co staram się z tym zrobić i jak w związku z tym przeznaczyć resztę mojego czasu. Jeśli próbujesz założyć firmę i chcesz rzucić pracę za sześć miesięcy i chcesz wprowadzić na rynek kolejny wielki pomysł na oprogramowanie, będzie to wymagało większego poświęcenia. Może masz mniej osób zależnych od ciebie. Może nie masz dzieci. Może jesteś singlem. Cokolwiek to jest, wszystkie te rzeczy będą miały wpływ na twoje podejmowanie decyzji. Wszystko jest sytuacyjne. Zależy to od Twojej osobistej sytuacji — ile osób polega na Tobie lub nie, może nie tylko na Tobie, ale także na Twoim czasie, a także jakie są Twoje cele w projekcie. Chcesz założyć własną firmę, być swoim własnym szefem i być prezesem kolejnej agencji lub innej firmy programistycznej? Czy to jest po prostu jakaś zgiełk, biuletyn Substack lub strona internetowa, lub jakieś konsultacje na boku, czy też chcesz uruchomić jakieś kursy edukacyjne i nie masz zamiaru kiedykolwiek pracować dla siebie? Musisz to nakreślić. To może się zmienić. Zawsze może się zmienić. W porządku. Ale przynajmniej wchodząc, miej to. Pozwoli ci zachować perspektywę i stworzyć właściwe granice, które pomogą wesprzeć jakikolwiek cel. Ben: Tak. Z pewnością. To świetna rada. Wiem coś, o czym myślę dla siebie, to ze wszystkim, co robię poza pracą, muszę wiedzieć, jaki jest limit tego, ile mogę zrobić, ponieważ jeśli coś idzie z 5 godzin tygodniowo do 10 godzin tygodniowo, od 10-20, 20-40, już niedługo będziesz miał drugą pracę na pełen etat. Oczywiście, upadniesz pod tym ciężarem, jeśli nie o to ci chodzi. Jeśli jesteś nadczłowiekiem i chcesz pracować w stugodzinnych tygodniach, których chyba nikomu nie polecam. Ale tak, to naprawdę świetna rada. Po prostu jasno określ, czego od niego chcesz. John: Dokładnie. Nie możesz odtworzyć godzin i nie możesz też odzyskać czasu, o czym myślę cały czas z małymi dziećmi. To z pewnością pomaga mi zachować perspektywę. Ben: Tak. Absolutnie. To było świetne, John. Jeszcze raz bardzo dziękuję za przybycie na wystawę. Zanim pozwolę ci odejść, czy jest coś jeszcze na ten temat, czym chciałbyś się podzielić lub coś, co uważasz za naprawdę ważne, a tak naprawdę jeszcze nie poruszyliśmy? John: Tak. Chciałbym tylko powtórzyć tylko cały temat i cały temat Some Good Content, który polega na tworzeniu dobrej treści. Zacznij tam. Wiem, że treść ma oczekiwania – generuj konwersje, generuj ruch, plasuj się na szczycie wyszukiwarek, generuj sprzedaż. Ale nie możesz zacząć od tego punktu — muszę stworzyć coś, co będzie napędzać ruch. Musisz zacząć od tego, jak zrobić coś dobrego? Jak tworzyć dobre treści i co to oznacza dla naszych odbiorców, i tak naprawdę jest to główna teza stojąca za Some Good Content. Zaczynając tam, to jest punkt wyjścia. Nie tworzenie czegoś, co generuje sprzedaż, nie tworzenie czegoś, co zajmuje pierwsze miejsce, ale jak zrobić coś, co jest naprawdę, naprawdę dobre. To jest po prostu coś, co często powtarzam w grupie i powiem tylko tutaj.
