5 pomysłów na treść biuletynu, które utrzymają zaangażowanie czytelników
Opublikowany: 2022-04-27Jeśli chodzi o powiększanie grona odbiorców i przyciąganie stałego ruchu do Twojej witryny, nic nie jest tak przydatne, jak duża, stara lista e-mailowa.
Jak bardzo jest to przydatne? Rozpoczęło się Sine Meet Edgar, wysłaliśmy setki wydań naszego cotygodniowego biuletynu – a odkąd uruchomiliśmy ten blog, biuletyny te odpowiadają za generowanie ponad jednej trzeciej ruchu .
(Więc tak, e-mail to znacznie więcej niż tylko sposób, w jaki twój dziwny wujek przesyła ci swoje polityczne teorie spiskowe.)
Jednak bez względu na to, jak duża będzie Twoja lista e-mailowa, nie przyniesie Ci to nic dobrego, chyba że wiesz, co właściwie wysłać ludziom.
Potrzebujesz pomysłów na treść newslettera, aby ożywić komunikację z subskrybentami? Następnie czytaj dalej.
5 pomysłów na treść biuletynu, aby utrzymać zaangażowanie odbiorców
Jakie są składniki biuletynu e-mailowego, którego Twoi odbiorcy nie mogą się oprzeć przed otwarciem? Co możesz im wysłać, co sprawi, że będą klikać tydzień po tygodniu?
Nie martw się, mamy dla Ciebie kilka zasłużenie popularnych pomysłów na treść biuletynów e-mail:
1. Aktualizacje Twojej witryny
W tamtych czasach prawdopodobnie wszystkie ulubione blogi były zapisane w folderze zakładek.
Prawdopodobnie miałeś też skrzynkę pocztową pełną darmowych dysków próbnych firmy AOL. Chodzi o to, że Internet się zmienił.
Teraz istnieje milion sposobów, dzięki którym treści mogą trafić do Ciebie. Nie musisz zawracać sobie głowy okresowym sprawdzaniem swoich ulubionych witryn, aby sprawdzić, czy zostały zaktualizowane — ponieważ po prostu poinformują Cię, kiedy to zrobią.
To właśnie musisz zrobić dla swoich fanów.
Promowanie swojego najnowszego posta na blogu za pośrednictwem poczty e-mail może wydawać się trochę zbędne, a nawet denerwować ludzi.
„Oczywiście wiedzą już, że mój blog istnieje! Nie chcą, żebym zawracał im głowę e-mailem za każdym razem, gdy pojawia się nowy post – sami go znajdą!”
Chodzi o to, że chcą, abyś im przeszkadzał i prawdopodobnie NIE ZNAJDUJĄ twojego najnowszego posta na własną rękę. Twoja firma to Twoje życie, więc spędzasz na niej dużo czasu – ale dla większości Twoich fanów po prostu nie jest to coś, o czym często myślą, chyba że ktoś im o tym przypomni.
Pomysł, że ludzie po prostu magicznie znajdą Twoje treści na własną rękę, jest jednym z największych mitów w marketingu.
Poczytaj trochę o marketingu treści, a często natkniesz się na termin „treść magnetyczna” . Treść magnetyczna to treść, która jest tak dobra, że po prostu przyciąga ludzi. Pomysł typu „jeśli to napiszesz, przyjdą”. Wszystko, co musisz zrobić, to napisać coś naprawdę świetnego, i bum, twoja praca jest skończona! To jak magia.
Problem w tym, że treść nie jest magnesem.
To elektromagnes .
Elektromagnes jest super silny, ale tylko wtedy, gdy go włączysz. W przeciwnym razie po prostu siedzi jak wielka bezużyteczna bryła.
Treść Twojego bloga jest elektromagnesem – a udostępnianie tej treści to sposób na włączenie zasilania.
Udostępnianie go w pomocy społecznościowej, ale te aktualizacje są zbyt łatwe, aby osoby z Twoich odbiorców mogły je przegapić. Musisz wysłać treść biuletynu, aby nabrać luzu.
E-maile takie jak te, które Product Hunt wysyła swoim subskrybentom! Chcesz być na bieżąco z ich najnowszymi? Nie musisz codziennie przeszukiwać ich witryny – prześlą Ci najciekawsze momenty e-mailem

Pomóż Scoutowi zrobić to samo z ich e-mailami. Ich blog ma wielu fanów w zespole Edgar, ale nikt z nas nie wie, jak to sprawdzić, dopóki nie wyśle e-maila promującego nowy post. (Zawsze możesz stwierdzić, kiedy e-mail zostanie wysłany, ponieważ wszyscy zaczniemy rozmawiać o najnowszym poście jednocześnie w Slack).

Nawet ruch na naszym własnym blogu zwykle wzrasta w dniu, w którym promujemy nowy post za pośrednictwem poczty e-mail. Rzuć okiem, a prawdopodobnie zgadniesz, który dzień był newsletterem:

To elektromagnetyczna zawartość w akcji!
Nie wstydź się używać biuletynu do promowania najnowszych i najlepszych treści. Twoi czytelnicy Ci za to podziękują!
2. Ogłaszanie, co dalej
Osoby z Twojej listy e-mailowej nie tylko wykazały zainteresowanie tym, co masz do powiedzenia – okazali Ci duże zaufanie.
Czyjś adres e-mail to poważny prezent i powinieneś go spłacić, podając tej osobie wewnętrzną wiadomość.
Nie wierzysz w to? Wyobraź to sobie.
Kiedy jesteś w Bath & Body Works i zdobywasz chorą ofertę na delikatnie pieniące się mydło do rąk Sweet Cinnamon Pumpkin, a kasjer prosi Cię o podanie adresu e-mail, aby otrzymać kupony, wahasz się? Uwielbiasz jesienne produkty do kąpieli, ale Twój adres e-mail jest święty.

Kiedy podajesz komuś swój adres e-mail, oczekujesz czegoś w zamian.
Rezygnacja z adresu e-mail nie zawsze jest łatwym wyborem – więc jeśli ktoś podał Ci swój adres, możesz przynajmniej sprawić, by było to warte jego czasu.
(I nie musisz tego robić, oferując lukratywne oferty na mydła do rąk.)
Wskaż swoim subskrybentom, co nadchodzi. Już wiesz, że są zainteresowani – gdyby nie byli, na pewno nie zapisaliby się!
Nasz cotygodniowy biuletyn często informuje subskrybentów z wyprzedzeniem o nadchodzących wydarzeniach i ofertach, w tym oferowanych przez nas i oferowanych przez inne osoby. Czasami udostępniamy w naszym biuletynie rzeczy, których dosłownie nie udostępniamy nigdzie indziej!
Kolejny z naszych ulubionych przykładów treści biuletynów; Niezwykła blogerka podróżnicza Amanda Williams wykorzystuje swój comiesięczny biuletyn, aby poinformować czytelników swojego bloga o swoich nadchodzących przygodach:

To, co zdecydujesz się ogłosić w swoim biuletynie, zależy od tego, co robisz – i dlaczego ludzie są Twoimi fanami!

Po raz kolejny Product Hunt wykorzystuje swój biuletyn, aby upewnić się, że subskrybenci zawsze wiedzą o nadchodzących wydarzeniach:

Gdy ktoś poda Ci swój adres e-mail, nagrodź go niewielką informacją poufną — będzie zainteresowany tym, co masz do powiedzenia!
3. Wyselekcjonowane treści
Osoby z Twoich odbiorców nie mają czasu na cotygodniowe czytanie dziesiątek artykułów i postów na blogach, które dotyczą tylko jednego tematu. Jesteś ekspertem — wybieraj najlepszych z najlepszych i udostępniaj je w wiadomości e-mail. To jeden z najprostszych sposobów na zrealizowanie strategii dotyczącej treści newslettera.
To właśnie robi Hiten Shah w jednym z naszych ulubionych, SaaS Weekly. Sporządza listę linków do wnikliwych treści – treści, których nie napisał – i udostępnia ją swoim subskrybentom. Dzieli go nawet na kategorie, dzięki czemu możesz łatwo wybrać artykuły najbardziej odpowiadające Twoim zainteresowaniom.

Nie ma znaczenia, że nie napisałeś wszystkich treści, do których prowadzisz linki – skieruj odbiorców do przeczytania materiałów, które ich zainteresują, a oni będą otwierać Twój newsletter, aby zobaczyć, co masz dla nich za jakiś czas czas.

4. Unikalna treść
Zauważasz już trend – Twój newsletter powinien dostarczać ludziom rzeczy, których nie znajdą nigdzie indziej.
Nie na Twoim blogu. Nie w mediach społecznościowych.
Tylko w tym jednym miejscu.
Jednym ze sposobów, aby to zrobić, jest napisanie czegoś specjalnego do biuletynu i tylko do biuletynu.
To też nie musi być duże ani skomplikowane! Hiten Shah dodaje Porada Tygodnia do każdego ze swoich biuletynów – jedno lub dwuparagrafowe ćwiczenie, które możesz wykonać. W rzeczywistości robimy to samo w naszym własnym biuletynie:

Nie zajmuje to dużo czasu, ale może dodać wiele wartości do Twojego biuletynu. Zauważyliśmy nawet, że przynajmniej w naszym przypadku wielu naszych czytelników korzysta z naszych rad – więc wypatruj wskazówki na przyszły tydzień: „Wyślij pięć tuzinów ciasteczek do siedziby Edgara”.
Utwórz kalendarz treści biuletynu z pomysłami na wskazówki i porady, którymi chcesz się podzielić z odbiorcami. W ten sposób nigdy nie zabraknie Ci rzeczy do powiedzenia podczas pisania biuletynu!
5. Osobiste historie i referencje
Ludzie uwielbiają widzieć, jak możesz za nich rozwiązać ich problemy. Jednym z najlepszych sposobów na to jest użycie przykładów z życia wziętych.
Być może segment Twoich odbiorców potrzebuje ostatniego impulsu, aby przekonać ich do korzystania z Twojego produktu lub usługi. Pomóż im w podjęciu decyzji, dając im solidny dowód społeczny za pośrednictwem biuletynu.
Sprawdź, jak ta firma SaaS wykorzystuje swój biuletyn, aby podkreślić, ile czasu oszczędzają klientom:

Możesz użyć swojego biuletynu, aby podkreślić zalety Twoich produktów i to, jak ludzie uwielbiają z nich korzystać! Dzielenie się opiniami lub historiami klientów to świetny sposób na nawiązanie kontaktu z czytelnikiem i pokazanie, jak pomagasz prawdziwym ludziom rozwiązać te same problemy, z którymi mają do czynienia.
Napisz chwytliwy temat
Jeśli chcesz, aby ludzie otwierali Twój newsletter, musisz to zauważyć w ich skrzynkach odbiorczych.
Kluczem do tego jest napisanie chwytliwego tematu, który sprawi, że Twój newsletter będzie nie do odparcia.
Spróbuj poeksperymentować z różnymi tematami, aby dowiedzieć się, na co Twoi odbiorcy reagują najlepiej. Możesz dowiedzieć się wszystkiego o tematach testów A/B tutaj.
Nie zapomnij dać swoim subskrybentom sposobów na więcej – i mniej
Niezależnie od tego, czy czytelnicy Twojego biuletynu chcą Cię o wiele więcej, czy o wiele mniej, powinieneś jak najłatwiej im go zdobyć.
(I nie przejmuj się zbytnio, jeśli chcą mniej. Zdarza się każdemu.)
Dla tych, którzy mają nienasycony apetyt na więcej Ciebie , upewnij się, że masz wszystkie odpowiednie linki społecznościowe tam, gdzie są łatwo widoczne. Z drugiej strony dla tych, którzy potrzebują trochę więcej miejsca, upewnij się, że mogą anulować subskrypcję jednym kliknięciem myszy.
Spójrzmy na Product Hunt po raz ostatni, aby znaleźć doskonały przykład każdego z nich:

Społeczny? Sprawdzać. Anulować subskrypcję? Sprawdzać. I nasz osobisty faworyt: pozwalają określić, jak często faktycznie otrzymujesz ich e-maile, dzięki czemu możesz kontrolować, jak często ich aktualizacje pojawiają się w Twojej skrzynce odbiorczej.
Brak możliwości łatwej rezygnacji z subskrypcji jest niezawodnym sposobem na oznaczenie się jako spam. Kiedy zdarza się to często, stawki za dostawę mogą spaść. Osoby, które chcą przestać Cię widzieć w swojej skrzynce odbiorczej, sprawią, że stanie się to w taki czy inny sposób, więc lepiej po prostu pozwól im zrezygnować z subskrypcji na własnych warunkach.
A co najważniejsze…
Najważniejszą rzeczą do zapamiętania, gdy wymyślasz pomysły na treść biuletynu i dopracowujesz swoją kopię?
Nie ma jednego idealnego sposobu na zrobienie tego.
Jasne, jest wiele takich rzeczy, które powinieneś poważnie rozważyć – ale to nie znaczy, że istnieje idealny szablon, z którego każdy powinien korzystać!
Eksperymentuj regularnie z tym, co oferujesz swoim czytelnikom. Wypróbuj nowe rzeczy i zobacz, które z nich współgrają z nimi, a które nie. Im bardziej możesz dostosować swoje e-maile do odbiorców, tym lepiej będą odpowiadać! Masz jakieś pomysły na treść newslettera, które przegapiliśmy? Daj nam znać w komentarzach!
