Szkoła B Marie Forleo: Jaka jest NAPRAWDĘ?

Opublikowany: 2021-12-05

Uwaga: ten post naszej założycielki, Laury Roeder, został pierwotnie opublikowany w lutym 2015 r. Od tego czasu został zaktualizowany i służy jako źródło informacji dla wszystkich, którzy są ciekawi szkoły B-School Marie Forleo i roli Laury w tworzeniu programu.


W 2009 roku właśnie przeprowadziłem się do LA i przechodziłem od bycia projektantem stron internetowych do mojej nowej firmy zajmującej się marketingiem w mediach społecznościowych. Zrezygnowałem z projektowania stron internetowych, ponieważ uderzyłem w sufit – widziałem, że przy moim starym modelu ograniczałem, jak bardzo mój biznes może się rozwijać.

Poważnie myślałem o dokonaniu kilku dużych zmian – zbudowaniu fundamentu pod coś, co mogłoby przerodzić się w wielomilionowy biznes i działać beze mnie.

Wchodzi: Marie Forleo.

Kim jest Marie Forleo? Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Marie na scenie na konferencji pod koniec 2008 roku, pomyślałem – tak! To jest mentor, którego szukałem. To ktoś, kto mnie rozumie i co staram się osiągnąć.

Okazuje się, że moje przeczucie było właściwe.

Kilka miesięcy po tym, jak się poznaliśmy, napisałem Marie Big Fat Check, aby nauczyć mnie wszystkiego, co wiedziała o biznesie. Doświadczenie było na tyle transformujące, że w następnym roku napisałem ten sam Big Fat Check. Kiedy coś działa, trzymam się tego!

Maria Laura Tweet

Prawdziwa historia o początkach Szkoły Biznesu Marie Forleo

Ale w drugim roku nasza relacja uległa zmianie – przeszliśmy od bycia mentorem/podopiecznym do bycia rówieśnikami i bliskimi przyjaciółmi. Uczyliśmy się nawzajem i nieustannie rozmawialiśmy o problemach w naszej branży.

Dlaczego nikt nie powiedział prawdy o tym, czego tak naprawdę wymaga odniesienie sukcesu w sieci? Dlaczego ludzie zachowywali się, jakby to była jakaś wielka tajemnica?

A co ważniejsze, dlaczego musieliśmy chodzić na oszukańcze konferencje, aby dowiedzieć się o marketingu online?

Po długim okresie inkubacji wymyśliliśmy pierwszą iterację B-School w 2010 roku: THE Business school do robienia dużych sukcesów online. Włożyliśmy w projekt nasze serca i mózgi – wszystko, czego oboje nauczyliśmy się w szybkim budowaniu od podstaw odnoszących mega sukcesy biznesów internetowych.

B-School jest podzielony na SZEŚĆ podstawowych modułów. Oto przegląd tego, w jaki sposób osobiście wykorzystałem każdy model, aby zmusić moją firmę do 7 liczb.

1. Przejrzystość zysku

Przejrzystość zysków polega na znalezieniu idealnego punktu między tym, co lubisz sprzedawać, a tym, co lubią kupować Twoi klienci. Możesz patrzeć na to, co zrobiły inne firmy, ale w końcu Ty i Twoi klienci jesteście całkowicie wyjątkowi i musicie być w stanie znaleźć odpowiednie, sensowne rozwiązanie dla CIEBIE.

Profit Clarity to także filozofia, którą wykorzystałem przy tworzeniu Edgara. Potrzebowałem narzędzia do planowania mediów społecznościowych, które działałoby dla mnie , ale nic podobnego nie istniało – i pomyślałem, że jeśli go potrzebuję, prawdopodobnie inni też to zrobili! Zainwestowałem więc czas i pieniądze potrzebne do zbudowania Edgara od zera, a mój biznes przekroczył moje wyobrażenia! Skupienie się na zapewnieniu sobie i moim klientom DOKŁADNIE tego, czego nie mogliśmy znaleźć nigdzie indziej, to przejrzystość zysków, która sprawia, że ​​Edgar odnosi sukces.

2. Strony internetowe, które sprzedają, a nie są do bani

ZDECYDOWANIE zbyt wiele osób utknęło w części „buduj-twoja-witryna” – i nigdy ich nie utkną! Albo tak się martwisz o dodanie właściwych rzeczy, że nigdy nie odejdziesz od ziemi, albo dodajesz TAK DUŻO, że Twoi klienci zostają wyłączeni.

To jest ten, w którym utknąłem CAŁY CZAS. Program tak mnie zafascynował, że chciałem podzielić się z nim wszystkim – a strona internetowa byłaby tak rozdęta szczegółami, że nikt jej właściwie nie czytał! To był nadmiar informacji.

B-School uczy, jakich stron potrzebuje Twoja witryna, jakie strony faktycznie przeglądają ludzie i jakie strony możesz wyrzucić do krawężnika! Trzymając się metody B-School, udało mi się usunąć wszystkie te mylące, niepotrzebne strony, aby moja witryna była szczupłą, wredną maszyną do konwersji. Chcesz zmienić swoją witrynę w najlepszego sprzedawcę? B-School może Cię tam zaprowadzić!

3. Twój plan komunikacji Slam Dunk

Wszystkie posty na blogu, biuletyny e-mailowe i tweety na świecie nie przybliżą Cię do klientów bez PLANU.

Plan komunikacji, chcąc nie chcąc, jest tak samo zły, jak jego brak. Dlatego wysyłam nasz cotygodniowy biuletyn, The Dash, w każdą środę przez SZEŚĆ LAT (czas leci, co?). Czy to oznacza, że ​​potrzebujesz cotygodniowego biuletynu? Oczywiście nie! Ale B-School może pomóc Ci dokładnie określić, czego Ty i Twoja firma potrzebujecie, aby połączyć się z potrzebną publicznością.

4. Mania budowania listy

Organiczne budowanie listy jest jednym z największych wyzwań, z jakimi musi się zmierzyć każdy właściciel firmy – ale ma też jedną z NAJWIĘKSZYCH korzyści. Korzystanie ze strategii B-School pomogło mi powiększyć moją listę do ponad 80 000 czytelników (i rosnących dosłownie każdego dnia)!

Szkoła B Marie Forleo uczy Cię, jak budować zasoby w czasie i korzystać z darmowych materiałów, takich jak webinaria, ściągawki i inne ekskluzywne materiały, aby pielęgnować solidną listę Twoich marzeń – i jestem żywym dowodem, że to działa!

5. Jak tworzyć produkty i usługi, które praktycznie same się sprzedają?

Czy kiedykolwiek wahałeś się przed wydaniem produktu lub usługi, ponieważ nie byłeś pewien, że się sprzeda? Heck, czy kiedykolwiek NAPRAWDĘ go wypuściłeś i dowiedziałeś się, że to niewypał? (W porządku – wszyscy tam byliśmy!)

B-School to JEDYNE miejsce, w którym widziałem rodzaj szkolenia, które pokazuje, jak udoskonalić swój produkt i przekształcić go w coś, co przyniesie Ci długotrwały sukces. Na przykład, zanim wypuściłem Edgara, zaoferowałem dostęp do wczesnego testowania osobom, o których wiedziałem, że byliby szczerzy w kwestii możliwych ulepszeń. Otwarcie sali na opinie było OGROMNYM sukcesem i pokazało mi, że mogę być pewny wprowadzenia Edgara na większą skalę – i BARDZO się cieszę, że to zrobiłem!

6. Mądrość marketingowa, która sprawdza się w każdej branży

Mówiłem to już wcześniej i powiem to jeszcze raz: Marie jest jedną z NAJLEPSZYCH copywriterów pracujących dzisiaj (jest powód, dla którego jest autorką bestsellerów, wiesz?). Jako koleżanka i mentorka nauczyła mnie DUŻO o tym, jak być lepszym pisarzem marketingowym.

Przykładem? Cóż, być może zauważyłeś, że lubię, aby rzeczy wokół tych części były dość swobodne. Bo chociaż uczę poważnych strategii biznesowych dla ciężko pracujących przedsiębiorców, NIE ma powodu, dla którego miałoby być duszno.

To jest coś, czego nauczyłem się od Marie i B-School i nie wiecie, że to działa – utrzymując to w rzeczywistości i nie martwiąc się tak bardzo o to, by brzmieć „profesjonalnie”, byłem w stanie pokazać ludziom, że marketing to praca , to nie musi być straszne!

Uczyliśmy razem B-School w 2010 i 2011 roku, a potem opuściłem projekt.

Dlaczego odszedłem? Zasadniczo był to projekt poboczny, który przekształcił się w coś znacznie, znacznie większego. (W tym momencie nie sądzę, żeby słowo „zjawisko” było przesadą.) Dałem temu czas na poboczny projekt, kiedy prowadziłem moją główną działalność, a to już po prostu nie działało. Szkoła B stała się samodzielnym biznesem.

Odkąd opuściłem B-School, Marie z roku na rok odświeżała, odtwarzała i czyniła szkołę coraz bardziej efektywną. Historie sukcesu kobiet, które przeszły przez B-School, budzą we mnie podziw. Dzięki B-School jest tak oczywiste, że Marie jest w strefie – jest jednym z najlepszych przedsiębiorców internetowych na świecie i faktycznie udaje jej się sprawić, by tematy takie jak ceny i badania rynku brzmiały zabawnie. To program, który zmienia życie.

Chociaż nie jestem już aktywną częścią B-School, pozostaje to jednym z moich największych osiągnięć. Widzieć, że coś, co pomogłeś stworzyć, staje się większe niż ty, to jedno z najfajniejszych, najbardziej niesamowitych doświadczeń, jakie kiedykolwiek miałem. Nie jestem mamą od tak dawna, ale to musi być mały przedsmak tego, jak czują się rodzice, obserwując, jak ich dzieci wyrastają na dorosłych, którzy mogą się bez nich dobrze prosperować.

I właśnie dlatego piszę ten wpis na blogu, w którym opowiadam o B-School.

B-School to katalizator. B-School to mnożnik.

Jak naprawdę wyglądało zakładanie B-School z Marie Forleo?

Chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jaka naprawdę jest Marie Forleo? Zastanawiasz się, jak to jest naprawdę współpracować z takim potentatem jak Marie? Oto pięć najważniejszych rzeczy, których się nauczyłem.

Niech to będzie ZABAWA!

Marie wie, że jeśli dobrze się bawi przed kamerą, ty będziesz się dobrze bawić oglądając to. Z pewnością możesz przypisać Marie każdy szalony film, który zrobiliśmy, aby promować B-School! Kiedy poleciałem do Nowego Jorku, okazało się, że poszła do sklepu z kostiumami na Manhattanie, aby wypożyczyć nam różne pasujące kostiumy Lady Gagi, w tym jeden, który można opisać tylko jako „kosmiczne bikini”. (AKTUALIZACJA: Właśnie odkryłem, że wideo jest nadal online! Możesz go obejrzeć tutaj na dole postu.) Zawsze była siłą twórczą w naszym duecie i nie mówiła mi o tym z wyprzedzeniem. Po prostu pojawiałem się i szedłem dalej!

Może w obecnych teledyskach do B-School nie ma żadnych kosmicznych bikini, ale jeśli oglądasz MarieTV, wiesz, o czym mówię. Zabawne, kreatywne porady biznesowe Marie sprawiły, że serial stał się tak szybko fenomenem.

Przejdź na Pro (Dużo, zanim pomyślisz, że możesz)

Lubię myśleć, że oboje z Marie uczyliśmy się nawzajem sposobów na bycie pro. Pomogłem jej położyć podwaliny pod budowę jej gwiazdorskiego zespołu, a jeśli chodzi o sprawy kreatywne, zawsze nalegała, abyśmy poszli o krok dalej niż norma. W pierwszym roku, w którym robiliśmy B-School, zatrudniliśmy profesjonalną ekipę filmową do kręcenia i edytowania naszych filmów. Nie zrozum mnie źle, z perspektywy czasu nadal wyglądają całkiem amatorsko! Ale ten skromny początek sprawił, że Marie jest teraz takim ekspertem od wideo. Zawsze nalegała, abyśmy wydali pieniądze na najwyższej klasy montaż, projektowanie i produkcję – i to pokazało.

To nie tak, że któryś z nas miał sterty pieniędzy, które zdecydowaliśmy, że możemy iść na profesjonalne filmy. Po prostu wierzyliśmy, że dodatkowe wydatki się opłaci. (I mieliśmy rację!)

Kreatywność to bałagan

Można powiedzieć, że wiele lekcji dla mnie w partnerstwie z Marie dotyczyło kreatywności. Moim zdaniem to jej tajna broń jako przedsiębiorcy. Nic dziwnego, że kiedyś była zawodową tancerką – Marie jest doskonała w wyrażaniu siebie w sposób, z którym inni mogą się komunikować i czerpać z niego.

Kiedy pisaliśmy teksty dla B-School, spędzaliśmy całe dnie siedząc w naszych mieszkaniach w Nowym Jorku czy LA, po prostu grając. Często pisałam tak szybko, jak tylko mogłam, podczas gdy Marie mówiła – miała momenty błyskotliwości, których później nigdy nie pamiętaliśmy, więc nauczyłam się, że moje palce ruszają, gdy tylko otwiera usta! Chodziliśmy do barów, kawiarni, lobby hotelowych, cokolwiek i po prostu burzymy mózgi i marzyliśmy z zaufanym laptopem, aby złapać nasze pomysły. To był bardzo iteracyjny proces – wyciągaliśmy tony języka, a potem ulepszaliśmy go, aż głos, ton i przekaz były martwe. Często zabieraliśmy pomysły z jednego miejsca i przenosiliśmy je w inne. Marie jest bardzo współpracownikiem, co czasami doprowadzało mnie do szału! To moja natura, by po prostu siedzieć samotnie w martwej ciszy i wykonywać swoją pracę, ale ona lubi rozmawiać i bawić się pomysłami.

Ten proces twórczy, który wydawał mi się nieco „brudny”, zaowocował szczerze najlepszym copywritingiem, jaki kiedykolwiek widziałem. Marie używa tego egzemplarza od lat, bo jak coś działa, to działa!

Podkręć to razy dziesięć

Praca z Marie jest tak fajna, ponieważ bierze każdy pomysł i realizuje go – chce nie tylko ulepszyć go, ale także zdmuchnąć go z wody. Zawsze wymyślała nowe pomysły, jak możemy przekroczyć nasze własne cele. Naprawdę potrafi uwolnić się od ograniczeń swojego umysłu i wymyślić kilka wielkich pomysłów!

Pamiętam, że mieliśmy naszą „partyjną listę hitów” ludzi, którym chcieliśmy pomóc w programie partnerskim B-School. (Teraz jest to program tylko na zaproszenie, a Marie dosłownie musi odrzucić partnerów, aby całość pozostała łatwa do opanowania i wysoka jakość.) Ale z pewnością nie było tak na początku!

Stworzyliśmy plan gry, w jaki sposób możemy zrobić wszystko, aby dotrzeć do tych facetów – a tak przy okazji, byli to głównie faceci. To trochę zabawne, ponieważ prawie wszystkie największe oddziały B-School okazały się być kobietami! Z perspektywy czasu wcale się nie dziwię.

Udaliśmy się na mnóstwo internetowych konferencji marketingowych, aby poszerzyć i pogłębić nasze relacje. Przez jakiś czas dużo podróżowaliśmy i zawsze dzieliliśmy pokój w hotelu, ponieważ bez przerwy rozmawialiśmy o pomysłach B-School! Czasami prowadziłoby to do zabawnych sytuacji samo w sobie – pamiętam, że jeden pokój w RPA miał dużą romantyczną wannę na środku pokoju!

Więc kiedy szukaliśmy partnerów, zrobiliśmy wszystko. Spędziliśmy mnóstwo czasu i pieniędzy, podróżując na konferencje, a nawet wysłaliśmy jednemu partnerowi całą CASE jego ulubionego napoju. Kiedy Marie idzie po coś, ona idzie PO to!

Twórz własne możliwości

Byliśmy na konferencji Product Launch Formula Jeffa Walkera, kolejnej z naszych podróży, kiedy to szerzyliśmy informacje o B-School i oddziałach harcerskich. (Byliśmy tam również, aby dowiedzieć się jak najwięcej. Marie i ja jesteśmy wielkimi zwolennikami „umysłu początkującego” – że ZAWSZE jest coś więcej do nauczenia!)

Kiedy widzieliśmy głośniki na scenie odwołujące się do swoich produktów, byliśmy pewni, że tego chcemy! Gdybyśmy weszli na scenę, wszyscy wiedzieliby, kim jesteśmy i usłyszeliby o B-School.

Był tylko jeden mały problem: nie byliśmy mówcami. A awaria nie zadziałała.

Więc wpadliśmy na pomysł – właśnie mieliśmy bardzo udane uruchomienie B-School, wykorzystując zasady, których nauczyliśmy się od Jeffa. Każda konferencja uwielbia historie sukcesu! Może moglibyśmy wyjść na scenę i podzielić się tym, co zrobiliśmy. Właśnie nagraliśmy przezabawny „fałszywie seksowny” film z premiery, o którym wiedzieliśmy, że kolesie na konferencji będą mieli z tego ogromną frajdę. Więc weszliśmy w tryb akcji!

(z miłością) osaczyliśmy Kristen Arnold, członka zespołu Jeffa, i pokazaliśmy jej nasz film. Zaproponowaliśmy jej pomysł, a ona powiedziała, że ​​do nas wróci. Wkrótce potem otrzymaliśmy nasze TAK! Ale wkrótce chcieli nas na scenie. Pamiętam, że spieszyliśmy się, próbując umieścić nasz film w odpowiednim formacie na karcie pamięci, aby każdy mógł go odtworzyć.

W końcu ludzie pokochali nasz film i wspaniale było móc opowiedzieć historię naszego sukcesu na scenie. (To była również konferencja, na której ktoś powiedział Marie, że nie możemy w tym roku przeprowadzić milionowej premiery i myślę, że właśnie dlatego to zrobiliśmy!)

Najważniejszą lekcją z tego było to, że sami stworzyliśmy sobie szansę – nikt nie ogłosił, że szuka historii sukcesu. Jeśli chcesz osiągnąć sukces na poziomie Marie Forleo, to ważna cecha do podjęcia – stwórz własne szczęście, ponieważ nikt inny nie zrobi tego za Ciebie.

Przejdź do szkoły B-School Marie Forleo 2021

Sześć lat później Marie B-School wciąż pomaga tysiącom ludzi realizować ich marzenia biznesowe. Przez szkołę przewinęło się już ponad 66 000 przedsiębiorców. Możesz przeczytać tysiące świetnych recenzji o tym, jak szkoła RZECZYWIŚCIE działa na stronie.

Oto recenzja szkoły Marie Forleo B, którą uwielbialiśmy:

Przegląd szkoły B 2021

Formuła sześciu modułów nadal obowiązuje i co tydzień przyjmujesz inny moduł. Kurs odbywa się online przez sześć tygodni, ale masz dożywotni dostęp do wszystkich materiałów.

Ile kosztuje B-School?
Pytanie, które może leżeć na ustach wielu osób… jaka jest inwestycja w B-School? Z Marie B-School kosztuje 2499 USD i można to spłacać w miesięcznych ratach.

Nadal możesz zapisać się do B-School 2022

Jeśli czujesz, że B-School jest dla Ciebie, nie przegap przyszłorocznych zapisów! Możesz zarejestrować się od 22 lutego do 3 marca 2022 roku.

Ukończyłeś B-School lub znasz kogoś, kto to zrobił? Daj nam znać o swoich doświadczeniach w komentarzach!