Czy rozszerzenie AdNauseum nadal traci miliardy marketerów?
Opublikowany: 2022-06-23Blokery reklam stały się popularnym sposobem przeglądania Internetu przez użytkowników bez irytujących reklam wyskakujących lub natrętnych banerów wyświetlanych na stronach internetowych. Ale jeden bloker reklam poszedł o krok dalej; rozszerzenie przeglądarki AdNauseum.
Zarówno blokując reklamy, jak i klikając je, AdNauseum jest wyjątkowe, ponieważ rejestruje kliknięcia i wyświetlenia KAŻDEJ reklamy, na które użytkownik może być narażony jako taktyka zaciemniania. Krótko mówiąc, AdNauseum tworzy nieprawidłowe kliknięcia reklam.
Celem przeglądarki AdNauseum nie jest oszukiwanie reklamodawców, ale celowe zniekształcanie danych w celu zmylenia reklamodawców. A dokładniej, aby pomylić śledzenie platformy reklamowej.
Ale dlaczego?
Śledzenie reklam a publiczność
Kwestie związane z prywatnością danych i cyfrowymi gigantami, którzy mają o nas tak wiele informacji, to jedna z wielkich bieżących debat. Wiemy już, że korzystając z platform takich jak Google i Facebook przekazujemy wiele danych osobowych.
Oczywiście są plusy i minusy.
Z jednej strony znacznie poprawia skuteczność umieszczania reklam dla marketerów, co skutkuje skuteczniejszą reklamą i bardziej trafną reklamą dla klientów.
Z drugiej strony jest to kwestia prywatności, której obawia się opinia publiczna. Nikt nie chce mieć oczu na swoje życie prywatne, zwłaszcza gdy nie wie, do jakiego stopnia inwigilacja lub do jakiej części jego danych osobowych ma dostęp Google. A to wspaniałe zbieranie informacji generuje również 120 miliardów dolarów przychodów z reklam rocznie.
Być może najbardziej niepokojące dla przeciętnego użytkownika Internetu jest to, jak precyzyjne i przewidywalne mogą być, prawie tak, jakby Google mógł czytać Twoje myśli. Oczywiście Google nie może czytać w Twoich myślach dosłownie, ale może je odczytać poprzez Twoją aktywność online i historię wyszukiwania. Wyszukiwarki wykorzystują zaawansowane algorytmy profilowania do przesiewania gigabajtów danych użytkownika, aby w czasie rzeczywistym polecać każdemu użytkownikowi najtrafniejsze reklamy.
Dla marketerów ta niesamowita technologia oznacza, że możemy kierować reklamy do bardzo konkretnej grupy demograficznej przy stosunkowo niskim budżecie. Porównaj na przykład marketing PPC z reklamą telewizyjną.
Ale dla nas jako internautów może to być trochę niepokojące.
Co wyjaśnia, dlaczego ad-blockery zyskały tak dużą popularność wśród internautów. Jednak niektórzy ludzie chcą wyjść poza proste blokowanie i zamiast tego rzucają środkowym palcem na oko na (cyfrowym) niebie.
Wejdź do AdNauseum.
Co to jest rozszerzenie przeglądarki AdNauseum?
Jak mówi notka na ich stronie internetowej:
„AdNauseum jest… zaprojektowane, aby chronić użytkowników przed śledzeniem przez sieci reklamowe. Jednocześnie AdNauseam służy jako sposób na zwiększenie niezadowolenia użytkowników z sieci reklamowych, które lekceważą prywatność i ułatwiają programy nadzoru masowego”.
Mówiąc prościej, AdNauseum jest przeznaczone do klikania reklam z wyraźnym celem szyfrowania danych i kosztowania reklamodawców pieniędzy.
Rozszerzenie AdNauseum jest dostępne do bezpłatnego pobrania dla Firefoksa i Opery i jest używane przez około 216 400 osób. Chociaż brzmi to jak względna kropla w morzu pod względem użytkowników Internetu, wkrótce zobaczymy, dlaczego jest to problem.
Wcześniej rozszerzenie AdNauseum było dostępne dla przeglądarki Google Chrome, ale zostało usunięte z Chrome Store – z oczywistych powodów.

Jednak AdNauseum jest nadal dostępne dla Chrome dla użytkowników, którzy chcą go pobrać i zainstalować samodzielnie.
A jeśli weźmiemy pod uwagę, że przeciętny użytkownik jest narażony na setki reklam displayowych każdego dnia, oczywiście traci się dużo pieniędzy z powodu nieprawidłowych kliknięć generowanych przez rozszerzenie AdNauseum.
Czy to etyczne?
Debata między tym, czy kierowanie reklam Google jest etyczne, a tym, czy rozszerzenie przeglądarki powinno mieć możliwość klikania reklam na ślepo, jest tematem rozmów przy kolacji. Podsumowując to tutaj…
To szara strefa.
Z jednej strony Google nie uważa za nieetyczne handlowanie danymi swoich użytkowników i zarabianie na nich, ale ma problem z rozszerzeniem przeglądarki, które klika reklamy w ich sklepie z aplikacjami. Z biznesowego punktu widzenia umożliwienie komuś klikania w ich reklamy i nic z tym nie robi, cóż… To byłoby trochę głupie.
Tak więc w 2017 roku Google Chrome, co zrozumiałe, zakazał rozszerzenia przeglądarki ze swojego sklepu Chrome Web Store.
Ale jak widzieliśmy, co najmniej 216 000 osób nadal korzysta z AdNauseum w ramach swojej regularnej aktywności w przeglądarce. A to oznacza, że te nieprawidłowe kliknięcia nadal stanowią część problemu dla reklamodawców.
Ile AdNauseum kosztuje reklamodawców?
Oszustwa reklamowe ogólnie kosztują branżę marketingu cyfrowego około 40 miliardów dolarów rocznie. Obejmuje to jednak wszystko, od zorganizowanych sieci przestępczych oszukańczych reklam, farm kliknięć, fałszywych kont, złego umieszczania reklam i błędnej atrybucji.
Ile naprawdę przyczynia się do tego rozszerzenie AdNauseum? Z pewnością ta niewielka liczba kliknięć spamu z rozszerzenia przeglądarki nie może kosztować miliardów rocznie?
Biorąc to pod uwagę, mając 216 000 osób regularnie korzystających z AdNauseum, opracowaliśmy (bardzo) przybliżone oszacowanie kosztów AdNauseum.
Zakładając, że przeciętny użytkownik widzi około 100 reklam displayowych dziennie w wyszukiwarkach i mediach społecznościowych – a średni koszt kliknięcia (według Wordstream dla reklam displayowych) wynosi 0,63 USD.
Stanowi to około 63 USD utraconych przychodów z reklam na klienta.
Pomnóż to przez 216 000, a każdego dnia otrzymasz 13 608 000 USD.
Każdego roku? AdNauseum kosztuje reklamodawców około 4,9 miliarda dolarów.
Szokująco wysoka figura. Ale jak dokładne jest to?
Prawda jest taka, że trudno powiedzieć dokładnie. Dane użyte w tym artykule opierają się na pobraniach oprogramowania, średnich cenach kliknięć i bardzo przybliżonym oszacowaniu liczby reklam wyświetlanych każdego dnia.
Ale nawet za ułamek tej kwoty utracone dochody mogą łzawić.
Wykrywanie i blokowanie nieprawidłowego ruchu
Większość platform reklamowych zapewnia reklamodawcom pewien poziom ochrony przed nieprawidłowym ruchem. Jednak AdNauseum jest wyjątkowe, ponieważ wykonuje kliknięcia w oparciu o rzeczywistą aktywność użytkownika.
To sprawia, że kliknięcia z AdNauseum są bardzo trudne do zablokowania, a większość sieci reklamowych postrzega to jako prawdziwe zaangażowanie użytkowników.
Narzędzia zapobiegające oszustwom kliknięć, takie jak ClickCease, zapewniają reklamodawcom poziom ochrony, którego nie zapewnią platformy reklamowe.
