Wpływ koronawirusa na branżę eCommerce – pozytywny czy negatywny?
Opublikowany: 2022-01-02COVID-19. Wszyscy wiemy, że ma to wpływ na zdrowie wielu ludzi. Poruszył już branżę turystyczno-turystyczną, sportową i wiele innych. Czy to też przeszkadza branży eCommerce? Zobaczmy najważniejsze informacje na temat sytuacji branży eCommerce.
Wybuch epidemii COVID-19 Coronavirus spowodował stagnację wzrostu globalnego biznesu. Na giełdzie nastąpiły znaczące zmiany. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) oświadczyła, że epidemia koronawirusa stanowi największe zagrożenie dla światowego przemysłu od czasu kryzysu finansowego z 2008 roku.
W Worldometers donosi, że liczba przypadków koronawirusa wzrosła do 170,192 z dnia 16 marca 2020 (08:51 GMT) z ofiar śmiertelnych od 6,526. Po pierwszym przypadku w Wuhan w Chinach sytuacja jest coraz gorsza. Dzień po dniu prawie każdy kraj jest atakowany przez nCOV.
W drugim akapicie tego artykułu czytamy, że z tego powodu globalny wzrost biznesu uległ pogorszeniu. A to bezpośrednio lub pośrednio wpływa na eCommerce. W jaki sposób? Platforma eCommerce działa w oparciu o fizyczne firmy w łańcuchu dostaw. Jest to medium, które przybliża konsumenta do produktów i usług, których nie może znaleźć lub znaleźć w pobliżu.
Tak więc zamknięcie fabryk, supermarketów itp. z pewnością wpłynie na branżę eCommerce. Chiny od lat pozostają największym rynkiem e-commerce na świecie, ze sprzedażą online na poziomie 307,4 mld USD w 2018 r., która na przestrzeni lat wzrosła o 35,4 proc.
Z powodu zamykania fabryk w Chinach firmy na całym świecie nadal cierpią. Globalny łańcuch dostaw został zakłócony, co zaowocowało dużą zmianą w branży eCommerce. Epidemia ma negatywny wpływ na branżę detaliczną, ponieważ coraz więcej osób nadal wybiera zakupy online w celu zaspokojenia codziennych potrzeb.
Zgodnie z zaleceniami rządu ludzie unikają miejsc publicznych. Z badania Coresight Research z lutego 2020 r. wynika, że amerykańscy konsumenci już wycofują się z centrów handlowych, sklepów, restauracji i kin. To są najtrudniejsze punkty wytrzymałości.
W dzisiejszych czasach ludzie polegają na marketingu internetowym w swoich codziennych potrzebach, od liści herbaty lub ziaren kawy po ubrania i gadżety. Niewielkie zakłócenie w łańcuchu dostaw i boom! wszystko staje na krawędzi straty. Tym samym rynek eCommerce znajduje się pod presją spełniania wymagań klientów.
Zobaczmy, jaki wpływ ma koronawirus na branżę eCommerce!

Źródło obrazu: marketingland.com
Jakie są podstawowe potrzeby w tej epidemii nCOV? Środki dezynfekujące, maski, środki dezynfekujące, artykuły medyczne i materiały eksploatacyjne o stabilnej temperaturze, prawda? Oczywiście, co druga osoba, którą widzisz, odkaża się. Jest więc naturalne, że nastąpi wzrost popytu na te produkty. Czy to online, czy offline!
Ludzie unikają miejsc publicznych, a rząd nakazał zamknąć puby, centra handlowe, kina i wszystkie inne miejsca, w których są szanse na publiczne zgromadzenie, aby uniknąć rozprzestrzeniania się wirusa.
Kilka tygodni temu w centrach handlowych i supermarketach panował duży popyt na te produkty. Ale teraz w tych miejscach jest bardzo mało miejsca, a ludzie decydują się na zakupy online. Tak dobra wiadomość! Rośnie popyt na produkty na różnych platformach eCommerce.
W czwartym kwartale 2019 r. łączne wydatki na sprzedaż detaliczną w internecie wyniosły około 11,4%, co ma wzrosnąć o 12% lub więcej po wybuchu koronawirusa. Na platformach internetowych, takich jak Amazon, rośnie zapotrzebowanie na produkty zdrowotne. Odnotowano wzrost sprzedaży o 52% w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku, a liczba kupujących online wzrosła o 8,8% po COVID-19. Odnotowuje się stały wzrost sprzedaży produktów zdrowotnych.

Trzymać się! Nie ekscytuj się zbytnio. Czemu? Ponieważ od tego musisz zacząć się martwić! Powiedzieliśmy już, że handel elektroniczny opiera się na fizycznym łańcuchu dostaw. A największą siecią dostawców online są Chiny.
Czy teraz możesz połączyć punkty? Istnieje duży popyt, ale niska podaż. Na większości platform internetowych znajdziesz tag „brak w magazynie”. Dlaczego tak jest? Dajmy też odpowiedź na to!
Według New York Times sto milionów SKU (jednostek magazynowych) Amazona nie jest w stanie utrzymać dostaw towarów. Z niejasnym harmonogramem produkcji, opóźnionymi dostawami i wstrzymanym łańcuchem dostaw, firmy zależne od chińskich producentów stoją w obliczu tragicznych konsekwencji.
Więc jakie jest rozwiązanie? Czy eCommerce poradzi sobie z kryzysem? Czy są jakieś alternatywy, które mogą rozwiązać problem? A może będziemy musieli poczekać do końca nCOV? Jest wiele pytań i nie ma konkretnej odpowiedzi.
Zawsze pamiętaj, że każdy problem ma rozwiązanie . Nie możesz po prostu pozostawić problemu bez rozwiązania.
Na przykład: raport Me, platforma sprzedaży detalicznej on-line, przyznało, że wzrosła 10 razy po groźby koronawirusa. Firma znalazła się na czele sytuacji. Byli w stanie przenieść produkty ze swojego magazynu w Chinach do centrum realizacji zamówień w Gruzji przed zamknięciem. Jednak teraz również ich zapasy się kończą.
A teraz planują rozpocząć własną produkcję masek na Brooklynie. I powoli będą mogli lokować swoje jednostki produkcyjne także w innych częściach kraju. Głównym motywem jest zabezpieczenie łańcucha dostaw tylko w USA. Stają się również elastyczni w zakresie dostaw z dowolnego innego kraju.
A detalista zyskał poparcie tej sytuacji. Wysłała wiadomości do obsługi klienta od ponad 200 osób z ograniczonym personelem i sprzedała swoją maskę w Chinach i Japonii. Omów mnie, zaplanowałam listę oczekujących, kto pierwszy, ten lepszy na 10 marca, aby otrzymać powiadomienie o aktualizacji zapasów. W ciągu jednego dnia na listę oczekujących zapisało się ponad 800 osób.
Po przeczytaniu, jak sprzedawca internetowy Debrief Me radzi sobie z sytuacją. Istnieje wiele rozwiązań, na które możesz się zdecydować, na przykład:
-> Przenieś swoje SKU (jeśli jeszcze nie jest za późno).
-> Wybierz własną jednostkę produkcyjną w bezpieczniejszym miejscu lub kraju i zabezpiecz własną linię zaopatrzeniową.
-> Zmień swoją zależność od dostaw w innych krajach zamiast w Chinach.
Będą tymczasowe wydatki, ale wtedy będziesz miał trwałe zyski. Gdy staniesz się łańcuchem dostaw, nie będziesz musiał martwić się problemem „niskich zapasów” lub „braku zapasów”, ponieważ wszystko będziesz mieć pod ręką. A co najważniejsze, nie trać nadziei.
Można by słyszeć cytat Winstona Churchilla: „ Sukces nie jest ostateczny; porażka nie jest zgubna: liczy się odwaga, by kontynuować. Uczyń to swoim mottem.
