Gospodarka współdzielenia dopiero się zaczyna: dane to potwierdzają
Opublikowany: 2015-11-20Podstawą ekonomii współdzielenia jest umożliwienie innym korzystania z czegoś, co posiadasz, lub usługi, którą możesz świadczyć za opłatą; koncepcja ta była również określana jako „współkonsumpcja”, w szczególności przez autorkę, która ukuła ten termin, Rachel Botsman. Uber i AirBNB to giganci w branży, których wzrost eksplodował w ciągu zaledwie kilku lat.
Interesujące jest więc to, że niektórzy postrzegają ekonomię współdzielenia jako model biznesowy, który się sprawdza. Według pesymistów jest to rynek nasycony z barierami wejścia, a okres jego świetności minął. Ludzie po prostu wychodzą i kupują to, czego potrzebują, bez względu na postrzegane marnotrawstwo wynikające z używania produktu tylko raz lub dwa razy.
Niedawny wpis na blogu zatytułowany „Gospodarka dzielenia się umarła, a my ją zabiliśmy” próbuje udowodnić tę teorię: autorka Sarah Kessler wskazuje, że z ośmiu wczesnych firm specjalizujących się we wspólnej konsumpcji, tylko jedna wciąż istnieje. Apatia, wyzwania logistyczne, obawy o zaufanie, ubezpieczenie i inne czynniki zadały ostateczny cios.
Ten argument ma pewną wartość, ale istnieją dowody, że jest inaczej. Uważam, że ekonomia współdzielenia nie tylko się utrzyma – ona tylko się rozkręca.
Ekonomia współdzielenia nigdzie się nie wybiera
Ekonomia współdzielenia nigdzie się nie wybiera. Same liczby są bardzo wymowne:
- Gospodarka dzielenia się lub dzielenia się składa się z 17 firm o wartości co najmniej 1 miliarda USD
- Łącznie firmy te zatrudniają 60 000 osób na całym świecie
- Chwalą się również finansowaniem w wysokości 15 miliardów dolarów
- Organizacje odnoszące sukcesy w ekonomii współdzielenia obejmują kilka branż, w tym finansową, transportową, dóbr konsumpcyjnych, nieruchomości/mieszkania i inne
Czy to brzmi jak umierający model biznesowy?
Konsumpcja współdzielona może jeszcze nie dotarła do takich obszarów, jak zdrowie, usługi komunalne, usługi komunalne czy żywność, ale łatwo można zobaczyć, jak te branże mogłyby prosperować w środowisku ekonomii współdzielenia. To tylko kwestia czasu, zanim przedsiębiorca ze świetnym pomysłem i zapleczem finansowym będzie mógł dokonać skoku w którejkolwiek z tych dziedzin.
Lyft, Uber i AirBNB: dopiero początek ekonomii współdzielenia
Lyft, Uber i AirBnB są prawdopodobnie najbardziej znanymi graczami w ekonomii współdzielenia, ale są w dobrym towarzystwie.
W kategorii towarów konsumpcyjnych użytkownicy kupują i sprzedają na Etsy i eBay; wykwalifikowani freelancerzy oferują swoje usługi na Freelancer, podczas gdy Chegg specjalizuje się w wypożyczaniu podręczników online, korepetycjach i wskazówkach dotyczących staży.
Firmy świetnie prosperują w przestrzeni ekonomii współdzielenia, o czym świadczy fakt, że do tej pory otrzymały 15 miliardów dolarów finansowania. To więcej niż segment rynku mediów społecznościowych, z takimi platformami jak Facebook, Twitter i Pinterest.
Jest całkiem jasne, że model wspólnej konsumpcji jest w powijakach, a nie w dół. Nie ma wątpliwości, że wkrótce do gry dołączy znacznie więcej miliardowych graczy.
W rzeczywistości dziennikarz ekonomiczny Paul Mason twierdzi, że gospodarka dzielenia się ostatecznie doprowadzi do upadku kapitalizmu. Może to być dość drastyczne stanowisko, ale możesz zobaczyć, o co mu chodzi.
Działania, od spółdzielni przez oprogramowanie open source po finansowanie społecznościowe, obejmują ruch społeczny – w którym jednostki tworzą rynki dla swoich produktów i usług, aby rzucić wyzwanie gigantom branży na dużą skalę. Mason określa, że postkapitalizm i wzrost wspólnej konsumpcji to najwcześniejsze oznaki nowego świata.
Obsługa tłumu oznacza koniec czekania na faceta od kabla?
Czym jest obsługa tłumu i jak rewolucjonizuje obsługę terenową w każdej branży? Mówiąc najprościej, obsługa tłumu oznacza, że pomoc jest po naciśnięciu jednego przycisku.

Gospodarka współdzielenia ma charakter globalny
To prawda, że 12 z 17 firm założonych w oparciu o koncepcję wspólnej konsumpcji ma siedzibę w Stanach Zjednoczonych, ale model biznesowy rozprzestrzenia się na całym świecie.
Ola to indyjska wersja Ubera, a Francja opracowała BlaBlaCar do udostępniania samochodów. Nowa Zelandia jest oficjalną siedzibą Trademe, odpowiedzi założycieli na eBay. Ponieważ branża jest wyraźnie w powijakach, pojawią się inne start-upy z odległych zakątków Ziemi.
Systemy regulacyjne to wyzwania, ale można je przezwyciężyć. Lokalne przepisy i regulacje będą miały wpływ na wiele firm, które chcą zdobyć kawałek tortu ekonomii dzielenia się – zwłaszcza, że wspólna konsumpcja rozprzestrzenia się na całym świecie. Amerykańskie strony, takie jak Prosper i Lending Club, które pozwalają użytkownikom pożyczać i pożyczać gotówkę, prawie nie dały rady po otrzymaniu przez SEC zaprzestania działalności. Agencja ta postrzegała transakcje online jako sprzedaż banknotów kredytowych, które stanowią regulowane „papiery wartościowe”. Mimo to obie firmy poradziły sobie z tymi wyzwaniami: Klub pożyczkowy jest teraz zgodny z zasadami SEC, rejestrując swoje banknoty i jest wspierany przez instytucję ubezpieczoną przez FDIC do udzielania pożyczek.
Ten szum może być mylący. Jak w przypadku każdego nowego modelu biznesowego, są osoby wątpiące, które nie widzą, w jaki sposób gospodarka dzielenia się jest zrównoważona. Dzięki możliwości dokonania zakupu online za pomocą zaledwie kilku kliknięć – i dostarczenia produktów następnego dnia – istnieje sceptycyzm, że ludzie po prostu kupią wiertarkę lub przejdą przez konwencjonalny proces kredytowy. Jednak z powyższego jasno wynika, że przestrzeń wspólnej konsumpcji oferuje niemal nieograniczony potencjał, a organizacje prosperują.
Firmy użyteczności publicznej ryzykują wyginięciem, jeśli nie przyjmą innowacji w modelu biznesowym
Stare nawyki zarządcze i modele przychodów często umierają, szczególnie w przypadku przedsiębiorstw użyteczności publicznej od dawna przyzwyczajonych do kontrolowania wszystkich aspektów rynku
Nie zabiliśmy ekonomii współdzielenia: właśnie ją przekształciliśmy
Nawet Kessler przyznaje, że w argumentacji, że wspólna konsumpcja jest martwa, kryją się pewne „może”.
- Być może problemem jest wyczucie czasu: pierwsi gracze w grze ekonomii współdzielenia mogli przegrać, ale inni odnieśli wielki sukces.
- Usługi kurierskie w niektórych miastach obsługują teraz transport wypożyczonego przedmiotu za pośrednictwem usługi udostępniania. Przenoszenie towarów z punktu A do punktu B było przeszkodą w sukcesie Share Some Sugar i SnapGoods – dwóch wczesnych platform wspólnej konsumpcji, które zakończyły się fiaskiem.
- Założyciele MyNeighbor , witryny do wypożyczania i wypożyczania szerokiej gamy towarów, są optymistycznie nastawieni do ekonomii współdzielenia. Są przekonani, że model biznesowy dopiero się sprawdza: „Rzadko kiedy firma, która była pierwsza, odnosi sukcesy – to dziesiąty lub trzynasty”, mówi Brendan Benzing .
- Być może model biznesowy zatoczył pełne koło: Peerby to platforma wynajmu peer-to-peer, która zgromadziła ponad 500 000 użytkowników i przeprowadziła ponad 100 000 transakcji od momentu jej uruchomienia w 2012 roku. Firma kontynuowała ten udany model z PeerbyGo w 2015 roku, który umożliwia transakcje najmu z dostawą i odbiorem we wspólnie uzgodnionym miejscu i czasie.
