Oto, w jaki sposób pomocna aktualizacja treści Google może ulepszyć sztuczną inteligencję
Opublikowany: 2022-09-19
Niemal gdy tylko pojawiły się informacje o najnowszym algorytmie Google, aktualizacji, która opowiada się za „oryginalną, pomocną treścią”, pojawiły się pytania: Czy jest to ukierunkowane na narzędzia treści AI? Czy to koniec sztucznej inteligencji w tworzeniu treści?
W Jasper, platformie AI Content Platform, słyszeliśmy sporo z nich. Niektóre z pytań pochodziły od naszych użytkowników, którzy codziennie polegają na Jasper, aby pomóc rozwinąć pomysły, przepakować swoje treści do różnych formatów i ogólnie przełamać blokadę pisania. Inni pochodzili z szerokiej publiczności lub ekspertów, którzy próbują ustalić miejsce AI w kreatywnym świecie. Każdemu z nich i Tobie mówimy, że Pomocna aktualizacja treści Google to dobra rzecz. To dobra rzecz dla internetu w ogóle i jest to dobra rzecz dla długoterminowej ewolucji AI w tworzeniu treści.
Oto dlaczego: nikt nie wygrywa, gdy internet jest zaśmiecony śmieciowymi treściami. Podobnie jak sam internet, sztuczna inteligencja to technologia, która może być wykorzystana do poprawy lub pogorszenia sytuacji. Ludzie decydują, którą drogą pójdziemy. Możemy wykorzystać zarówno internet, jak i sztuczną inteligencję, aby stworzyć całkiem bezmyślne rzeczy. Możemy je również wykorzystać do usuwania barier na drodze naszego ogromnego potencjału twórczego. Technologia jest czynnikiem umożliwiającym. Musimy wybrać, jak z niego korzystać. W każdym artykule, który piszemy i w każdym udostępnianym linku, musimy zadać sobie pytanie: czy ten fragment treści dodaje wartości, czy tylko wypełnia przestrzeń?
Zachęty, takie jak lepsza dystrybucja treści o wyższej jakości, pomogą podnieść poprzeczkę dla lepszego wykorzystania generatywnej sztucznej inteligencji. Wykorzystanie AI jako narzędzia w dziedzinach kreatywnych jest wciąż na początku. To są chwile, w których możemy się zjednoczyć, aby stworzyć standardy, które chcemy widzieć. Standardy będą ewoluować i poprawiać się z czasem, a wraz z nimi zobaczymy nowe przykłady tego, jak sztuczna inteligencja może odblokować kreatywny potencjał.
Jak wykorzystać sztuczną inteligencję do tworzenia wysokiej jakości, oryginalnych treści
Dave Rogenmoser, dyrektor generalny i współzałożyciel Jasper, ładnie umieścił to w grupie użytkowników Jasper. Odpowiadając na pytania o sztuczną inteligencję i nową aktualizację Google, napisał: „Jeśli twoja treść napisana przez sztuczną inteligencję jest niskiej jakości i nie pomaga czytelnikom, będzie słaba. Jeśli twoja treść pisana przez LUDZKIEGO jest niskiej jakości i nie pomaga czytelnikom, to się zepsuje. Jak upewnić się, że jesteś bezpieczny? Poznaj dokładnie swojego czytelnika. Pisz treści, które odpowiadają na ich potrzeby i odpowiadają na ich pytania”.
Google od dawna prosi twórców treści o zaprzestanie pisania treści dla wyszukiwarek i rozpoczęcie pisania dla ludzi. Ale presja na zajmowanie pozycji w pisaniu biznesowym jest zawsze obecna i pomimo własnych rad Google twórcy wciąż próbują złamać część Kodeksu SEO Konami w sposobie pisania i struktury treści. Piszę zawodowo od dziesięcioleci i widziałem każdą odmianę: określone docelowe długości słów, hiperczęstotliwość w rytmie publikacji. Ty to nazwij. Kiedy weźmiesz te fikcyjne obręcze i dodasz napięte terminy i niedobory zasobów, prawdopodobnie zobaczysz, że nawet najbardziej wykwalifikowani i mający najlepsze intencje pisarze dokonują złych wyborów.
Istnieją już świetne artykuły o tym, jak ugruntować swoje pisanie w dobrych praktykach w najnowszej aktualizacji Google. Wytyczne Google są tutaj dość jasne. Trzymaj się z dala od pisania na tematy, które wykraczają poza podstawową wiedzę specjalistyczną Twojej witryny, tylko dlatego, że uważasz, że przyciągają one ruch. Nie twórz treści modowych, które tylko powtarzają to, co już zostało powiedziane. Nie pisz płytkiego podsumowania, które nigdy nie spełnia obietnic. Nie ścigaj losowej liczby słów. Niezależnie od tego są one dość istotne dla dobrego pisania. Teraz jest jeszcze kwestia treści generowanych przez sztuczną inteligencję. Google wspomina, że twórcy nie powinni używać „rozległej automatyzacji do tworzenia treści na wiele tematów”. Jest to otwarte na pewną interpretację, więc przejdźmy o krok głębiej w to, co naszym zdaniem stanowi dobre wykorzystanie sztucznej inteligencji w tworzeniu treści.
AI powinna być twoim partnerem, a nie zastępstwem
Czy mógłbyś napisać cały artykuł za pomocą poleceń AI bez jednej oryginalnej myśli? Prawdopodobnie. Czy wynikowa treść byłaby płytka i byłaby stratą czasu wszystkich? Z całą pewnością. Narzędzia sztucznej inteligencji, takie jak te w platformie Content Platform Jasper, zostały stworzone, aby pomagać ludziom w przekazywaniu ich pomysłów. Ale żeby to partnerstwo zadziałało, trzeba mieć oryginalne pomysły. Sztuczna inteligencja działa najlepiej, gdy pomaga pokonać typowe bariery, z jakimi borykają się autorzy: na przykład sugerowanie akapitu przejściowego lub przeformułowanie wiersza, którego nie możesz rozwiązać. Każdego tygodnia pisarze i twórcy treści tracą cenny czas tkwiący we własnej pracy. Pomyśl o tym, ile książek nie zostało napisanych i ile pomysłów pozostało do zaniku w cyfrowym dokumencie, ponieważ ich twórcy utknęli i odeszli. Tutaj właśnie świeci sztuczna inteligencja.

Nowa aktualizacja Google mówi, że artykuły z „rozległą automatyzacją” są prawdopodobnie nieprzydatne, a my się z tym zgadzamy. Jeśli patrzysz wstecz na swoje treści, a większość z nich napisała sztuczna inteligencja, prawdopodobnie nie wykorzystałeś dobrze sztucznej inteligencji. Nie ma konkretnej linii wskazującej, jaka jest dopuszczalna liczba zdań wspomaganych przez AI w danym artykule, ale tutaj pojawia się dobry ludzki osąd. Podobnie, nie bierz każdej linii zalecanej przez AI w takiej postaci. Jeśli jesteś zablokowany, wyświetl kilka sugestii, a następnie zachowaj je lub zmodyfikuj, aby działały. Nie chodzi o to, aby blokada pisarza powstrzymała cię przed komunikowaniem idei lub edukowaniem ludzi na dany temat w sposób, do którego masz wyjątkowe kwalifikacje.
Nie polegaj na sztucznej inteligencji w swoich badaniach
Prowadziłem kurs pisania na Uniwersytecie Bostońskim. Jednym z najczęstszych błędów, jakie widziałem w artykułach, było cytowanie przez studenta Wikipedii lub Google jako źródła konkretnego odniesienia, a nie oryginalnego badania. Nadal widzę to zachowanie w dzisiejszym piśmie biznesowym. Marketingowcy treści będą cytować Statisticę lub inny blog zamiast oryginalnego źródła. Pobierając statystyki, najpierw napiszą, a później dodają dowody, zamiast zaczynać od badań. Skutkuje to wyselekcjonowanymi statystykami, które często są nieaktualne lub pochodzą z niewłaściwie używanego zestawu próbek.
Podobnie asystenci treści AI – przynajmniej w obecnej formie – nie mają za Ciebie prowadzić badań. Mają one na celu pomóc Ci umieścić to, czego nauczyłeś się podczas swoich badań, w dobrze napisany artykuł, e-mail lub post. Dobrą wiadomością jest to, że czas, który zaoszczędzisz za pomocą narzędzi AI do pisania treści, możesz poświęcić na bardziej dogłębne badania w celu wzmocnienia treści treści. Badania lub doświadczenie z pierwszej ręki zamienia płytkie, podsumowujące fragmenty w artykuł merytoryczny.
Zostaw farmę treści na stół redakcyjny
Google starało się wstrząsnąć przekonaniem, że więcej treści to najbardziej niezawodna droga do większego ruchu. Ich zespół jasno powiedział w aktualizacji po aktualizacji, że jakość, intencja, struktura i autorytet mają znacznie większe znaczenie niż objętość. A jednak firmy nadal produkują treści, jakby to był wyścig, aby uwzględnić każde ostatnie słowo kluczowe. Dla brygady „więcej treści” sztuczna inteligencja ma oczywisty urok. Pomaga w bardziej wydajnym tworzeniu treści, więc nie jest trudnym przeskokiem założenie, że oznacza to, że możesz i powinieneś wykładniczo zwiększać wydajność treści.
Ale farmy treści są złe zarówno dla konsumentów, jak i pisarzy. W rezultacie są one bardzo szkodliwe dla niezawodności wyszukiwarek i przyszłości sztucznej inteligencji. Nie ma co do tego wątpliwości. Dzięki sztucznej inteligencji będziesz szybciej pisać, ale nie możemy tutaj stracić fabuły. Zaletą większej wydajności w pisaniu nie jest to, że możesz nagle wyprodukować dwa razy więcej treści. Wręcz przeciwnie, korzyścią płynącą z bycia bardziej wydajnym jest posiadanie dwa razy więcej miejsca w ciągu dnia i umysłu na realizowanie i rozwijanie oryginalnych pomysłów. Jeśli użyjesz go właściwie, sztuczna inteligencja powinna odblokować potencjał twórczy, sprowadzając twórców treści z chomika treści na bardziej strategiczną i redakcyjną ścieżkę. Wdrażanie Pomocnych Treści Google zostało zakończone 9 września 2022 r. i chociaż wciąż czekamy, aby zobaczyć, jak będzie się prezentować w rankingach, popieramy tę intencję. Wszyscy chcemy Internetu z treściami lepszej jakości i pisarzami, którzy są motywowani i mogą tworzyć to, co najlepsze.
