Były Googler o fragmentach z wyróżnionymi fragmentami: Google jest bardziej niechętny wysyłaniu użytkowników do sieci

Opublikowany: 2022-11-30

Była pracownica Google, Marissa Mayer, w podcaście na temat tego, dlaczego wyszukiwarka Google jest tak zła, wyjaśniła, że ​​to nie Google jest zły, tylko Internet. Następnie stwierdziła, że ​​jednym z powodów zatrzymywania użytkowników w Google jest to, że internet nie zawsze jest przyjemnym doświadczeniem.

Była pracownica Google, Marissa Mayer

Marissa Mayer była pracownikiem nr 20 w Google. Odgrywała kluczową rolę w praktycznie wszystkich głównych produktach Google, w tym w wyszukiwarce Google, reklamach lokalnych, grafikach i AdWords, by wymienić tylko kilka.

Opuściła Google, aby zostać prezesem i dyrektorem generalnym Yahoo! przez pięć lat.

Mayer nie tylko była obecna na początku Google, ale odegrała rolę w kształtowaniu firmy, co daje jej do pewnego stopnia wyjątkową perspektywę na firmę i jej sposób myślenia.

Jaki jest powód SERP-ów z zerowym kliknięciem?

Marissa Mayer pojawiła się w niedawnym podcaście Freakonomics, który był na temat Czy Google się pogarsza?

W jednej części podcastu podkreślała, że ​​wyszukiwarka Google jest tylko lustrem i nie kreuje niskiej jakości wyników wyszukiwania.

Twierdziła, że ​​jeśli wyniki wyszukiwania są gorsze, to tylko dlatego, że internet jest gorszy.

Następnie podcast przechodzi do omówienia polecanych fragmentów, co niektórzy w społeczności marketingu w wyszukiwarkach nazywają wynikami wyszukiwania bez kliknięć.

Nazywa się je zerowym kliknięciem, ponieważ Google wyświetla informacje potrzebne użytkownikowi na stronie wyników wyszukiwania, dzięki czemu użytkownicy otrzymują odpowiedź bez konieczności przechodzenia do witryny.

Google oficjalnie twierdzi, że te funkcje wyszukiwania mają być pomocne.

Marissa Mayer wyraziła opinię, że kolejną motywacją powstrzymywania ludzi od klikania na stronę internetową jest zła jakość Internetu.

Gospodarz podcastu rozpoczął rozmowę od swojej interpretacji tego, czym są polecane fragmenty:

„Jednym ze sposobów, w jaki Google próbował walczyć z ogólnym spadkiem jakości, jest uzupełnienie indeksu biliona stron internetowych o własne treści.

Jeśli zadasz proste pytanie o gotowanie lub wiek jakiegoś polityka lub aktora, a nawet jaki jest najlepszy podcast, możesz zobaczyć coś, co Mayer nazywa „wynikiem w tekście” lub to, co Google nazywa „fragmentem”.

To fragment tekstu, który odpowiada na Twoje pytanie bezpośrednio na stronie wyników wyszukiwania, bez konieczności klikania łącza”.

Mayer przedstawiła swoją opinię, że Google może „wahać się” przed odsyłaniem użytkowników do stron internetowych.

Wyjaśniła:

„Myślę, że Google jest bardziej niechętny wysyłaniu użytkowników do sieci.

A dla mnie, wiesz, to wskazuje na naturalne napięcie, kiedy mówią:

„Czekaj, widzimy, że czasami sieć nie jest zbyt przyjemna dla naszych wyszukiwarek. Trzymamy je na naszej stronie.

Ludzie mogą to dostrzec i powiedzieć:

„Cóż, trzymają ich na stronie, ponieważ pomaga im to zarobić więcej pieniędzy, daje im większą kontrolę”.

Ale mam wrażenie, że niedawny wzrost liczby wyników inline wynika z niepokoju niektórych niskiej jakości doświadczeń w sieci.

Myślę, że problem jest naprawdę trudny.

Może ci się nie podobać sposób, w jaki Google rozwiązuje ten problem w tej chwili, ale biorąc pod uwagę, jak sieć się zmienia i ewoluuje, nie jestem pewien, czy stare podejście, jeśli zostanie ponownie zastosowane, zadziałałoby tak dobrze, jak byś tego chciał”.

Jaka jest motywacja za polecanymi fragmentami?

Powodem, dla którego Google podaje polecane fragmenty w wynikach wyszukiwania, jest to, że są one wygodne dla użytkowników.

Dokumenty pomocy Google wyjaśniają:

„Wyświetlamy polecane fragmenty, gdy nasze systemy uznają, że ten format pomoże ludziom łatwiej znaleźć to, czego szukają, zarówno na podstawie opisu strony, jak i po kliknięciu łącza, aby przeczytać samą stronę. Są szczególnie przydatne dla osób korzystających z urządzeń mobilnych lub wyszukujących głosowo”.

Opinia Marissy Mayer ma znaczenie, ponieważ odegrała kluczową rolę w kształtowaniu Google, od wyszukiwarki przez AdWords po Gmaila.

Oczywiście przedstawia tylko swoją opinię i nie stwierdza faktu, że Google waha się, czy kierować ruch do stron internetowych, ponieważ jakość internetu jest zła.

Ale czy może być coś w jej spostrzeżeniu, że Google to tylko lustro i że dzisiejsze strony internetowe nie są zbyt dobre?

Weź pod uwagę, że w 2022 roku było 8 oficjalnie potwierdzonych aktualizacji Google.

Z tych ośmiu aktualizacji sześć to aktualizacje spamu, przydatne aktualizacje treści i aktualizacje recenzji produktów.

Większość aktualizacji Google w 2022 roku miała na celu usunięcie niskiej jakości treści internetowych z wyników wyszukiwania.

Skupienie się na eliminowaniu stron internetowych o niskiej jakości jest zgodne z poglądem Marissy Mayer, że dzisiejszy Internet jest pełen treści niskiej jakości.

Historia aktualizacji algorytmu Google w 2022 roku jest zgodna z obserwacją Marissy Mayer, że treści w sieci są złe i wpływają na jakość wyników wyszukiwania.

Powiedziała, że ​​ma wrażenie, że Google może być „zaniepokojony niektórymi doświadczeniami niskiej jakości w sieci” i to jest jeden z powodów, dla których może „wahać się” w wysyłaniu ruchu do witryn.

Czy Marissa Mayer może mówić na głos to, czego pracownicy Google nie mogą mówić publicznie?

Cytat

Posłuchaj podcastu Freakonomics tutaj

Czy Google jest coraz gorszy?

Wyróżniony obraz autorstwa Shutterstock/Koldunov