Jak pozbyć się blokady pisarza: przewodnik krok po kroku dotyczący zwiększania ruchu w Twojej witrynie?
Opublikowany: 2021-08-09Kto by pomyślał , że blogowanie będzie wymagało tyle pracy ?
Kiedy zaczynałeś, wydawało się to takie łatwe. Post na tydzień? Nic takiego! Zróbmy to!
Ale w końcu zaczyna brakować pomysłów. Zaczynasz mieć pilniejsze sprawy, którymi musisz się zająć. Nagle napisanie tego zwykłego posta jest syzyfowym zadaniem, z którego zrobisz prawie wszystko, aby się z niego wydostać.
To nie musi być taki obowiązek.
Pisanie świetnego posta na blogu i zachęcanie ludzi do jego przeczytania NIE musi być najgorszą częścią twojego tygodnia – po prostu musisz podejść do tego z odpowiednim nastawieniem. Niezależnie od tego, czy czujesz, że kończą Ci się pomysły, Twoje nagłówki są zbyt nudne, czy też nie możesz dowiedzieć się, jak uzyskać większy ruch z mediów społecznościowych, oto jak pozbyć się blokady pisarza, nasz proces pomoże Ci pozbyć się - utknął i publikował posty jak profesjonalista.
Dlaczego „nie wiem o czym pisać” to najgorsza wymówka
Niektórzy pisarze lubią udawać, że blokada twórcza to rzecz, która nie istnieje.
99% z nich to kłamcy. (Pozostały 1% to Terry Pratchett, który opublikował ponad 75 książek i tym samym uzyskał prawo.)
W pewnym momencie wszyscy cierpią z powodu blokady pisarskiej, więc kiedy siadasz przed pustym dokumentem Worda i nie masz pojęcia, o czym napisać kolejny wpis na blogu, nie jesteś sam – i nie jest to wymówka.

Większość ludzi, kiedy nie wiedzą, co napisać, zachowuje się tak, jak robią to, gdy chcą coś przekąsić. Idziesz do lodówki, nie bardzo wiedząc, czego chcesz, leniwie zaglądasz do środka przez minutę, po czym zamykasz drzwi, niczego nie wybierając.
Potem robisz to ponownie za pięć minut, na wypadek, gdyby coś magicznie pojawiło się, gdy nie patrzyłeś.
Pomysły nie pojawiają się magicznie – skądś się biorą i trzeba je znaleźć.
Migający kursor na pustej stronie nie jest twoim przyjacielem i nie pomoże ci wymyślić, co napisać. Możesz zapytać Clippy'ego, jeśli chcesz, ale zaufaj mi, on nie zna Jacka.

Jeśli tak się składa, że genialny pomysł sam wpadnie ci do głowy i od razu poczujesz inspirację, to świetnie – ale nie oszukuj się, by uwierzyć, że tak ma zawsze działać. (Chyba że chcesz w ten sposób zaczynać każdy wpis na blogu).

Jak pozbyć się blokady pisarskiej
Jeśli chodzi o pokonanie blokady pisarza, zacznij od zadania sobie kilku z tych pytań, które mogą wskazać ci właściwy kierunek:
Co się dzieje w twoim świecie?
Na początku brzmi to głupio, ale łatwo o tym zapomnieć: to, co robisz, jest wyjątkowe . Twoja firma zanurza Cię w kulturze, o której większość ludzi niewiele wie i prawdopodobnie nie ma czasu ani środków, aby zrozumieć wszystko na własną rękę. (Gdybym zapytała moich rodziców, czym jest algorytm Facebooka, prawdopodobnie zgadliby, że to jakiś taniec.)

Więc nie bierz za pewnik, że przykładasz ucho do ziemi! Jesteś osobą w środku swoich czytelników – tą, która ma obszerną wiedzę na temat wszystkiego, co mogą chcieć wiedzieć. Jesteś na bieżąco z najnowszymi badaniami, wiadomościami i trendami, dzięki czemu nie muszą .
Oto przykład. Dużo czytamy o mediach społecznościowych w tych częściach. Najważniejsze nagłówki, nowe dane i badania, trendy, co tylko chcesz. W styczniu natknęliśmy się na statystyki, które naszym zdaniem były dość interesujące, i napisaliśmy post na blogu wyjaśniający, dlaczego to ma znaczenie.
W ciągu dwóch tygodni był to nasz najczęściej udostępniany wpis na blogu wszechczasów.
Czy to dlatego, że był to najlepszy post na blogu, jaki kiedykolwiek napisaliśmy ? Prawdopodobnie nie. Ale chodziło o coś, czego większość ludzi prawdopodobnie nie była świadoma, mimo że było to istotne dla ich zainteresowań.
Wiesz, co dzieje się w Twojej branży w sposób, którego nie wiedzą Twoi czytelnicy. Jeśli jesteś doradcą zawodowym, wiesz, czego specjaliści HR szukają dziś w CV. Jeśli jesteś dietetykiem psów, wiesz, co mówią najnowsze badania na temat prawidłowego żywienia. Jeśli jesteś projektantem wnętrz, wiesz, czy nowoczesna moda z połowy wieku jest teraz na rynku, czy nie.
Podziel się z czytelnikami swoją wiedzą i wiedzą, a wraz z tym przynieś coś do stołu . Zaproponuj swoją ekspercką opinię, miej unikalny punkt widzenia. Analizować. Zgadzam się z tym, co czytasz lub nie zgadzasz się, to nie ma znaczenia – jesteś autorytetem w swojej dziedzinie, więc zachowuj się tak .
Co umiesz robić?
Pamiętasz udział w Dniu Zabierz swoje dziecko do pracy?
Mój tata jest farmaceutą w szpitalu, co oznacza, że częścią jego pracy jest mieszanie i napełnianie worków do kroplówek dowolnym koktajlem narkotycznym, jakiego może potrzebować pacjent.
Dla niego jest to prawdopodobnie najbardziej przyziemne zadanie, jakie można sobie wyobrazić. Liczba razy, kiedy robi to w ciągu tygodnia, wynosi prawdopodobnie od jednego do dwóch miliardów . Ale kiedy byłem dzieckiem w Dzień Zabierz swoje dziecko do pracy, obserwowanie, jak to robi, było fascynujące, ponieważ nigdy wcześniej tego nie widziałem! Nie miałem pojęcia, jak wyglądał ten proces i to sprawiło, że był naprawdę interesujący.
Rzeczy, które wydają Ci się elementarne, mogą być przełomowe dla Twoich czytelników, więc nie odpisuj ich na straty.
W Social Media Examiner zadanie takie jak optymalizacja obrazów do udostępniania w mediach społecznościowych jest tak rutynowe, jak to tylko możliwe. Znają ten temat od podszewki – muszą to robić kilkanaście razy w tygodniu (ale o tym później). Nie powstrzymało ich to jednak przed pisaniem o tym, ponieważ wiedzą, że czytelnicy ich bloga niekoniecznie mają taką samą wiedzę na ten temat, jak oni. (I w konsekwencji ten post zgromadził ponad 7000 akcji w niecałe dwa tygodnie.)
Rzeczy, które znasz i wiesz, jak to zrobić? Nie wszyscy wiedzą te same rzeczy, więc podziel się swoją wiedzą. Tylko dlatego , że nie potrzebujesz konkretnego przewodnika lub artykułu instruktażowego, nie oznacza to, że Twoi czytelnicy tego nie potrzebują – w rzeczywistości może być zupełnie odwrotnie.
Czego się nauczyłeś?
Nie bez powodu 70% konsumentów ogląda recenzję produktu przed dokonaniem zakupu – wolimy konkretne prawdy niż domysły i hipotetyczne sytuacje.
Chociaż oferowanie czytelnikom wglądu w rzeczy, których powinni spróbować, jest cenne, danie wglądu w to, co się wydarzyło, gdy Ty lub ktoś inny faktycznie to zrobił, może być jeszcze lepsze.
Wystarczy spojrzeć na kilka nagłówków od Copy Hackers:
- Jak zoptymalizowaliśmy stronę cenową Mad Mimi
- Niezręczna i całkowicie prawdziwa historia o tym, jak zarobiłem 6 liczb w 12 miesięcy dzięki opanowaniu „ekonomii ukrytego elance”
- Spędziłem całe lato na testach A/B i to, czego się nauczyłem, sprawiło, że zakwestionowałem cały pomysł
Nie bez powodu są jednym z najlepszych zasobów online dla każdego, kto chce pisać lepsze teksty marketingowe. Każdy z nich obiecuje historię, a historie są po prostu interesujące. (Nigdy nie położysz dziecka do łóżka i nie każesz mu prosić o opowiedzenie mu posta na blogu). To twoja wersja wyrwana z nagłówków – prawdziwa opowieść, która dała ci cenną lekcję na temat… cóż, cokolwiek to jest. ty robisz!
Sztuką jest oczywiście myślenie jak Ezop – każda historia ma morał . Zając dowiaduje się, że powolny i miarowy wygrywa wyścig, lew zostaje uratowany przez mysz, której okazał litość, a chłopcu, który zawołał wilka, rozrywa swój leżący keister na kawałki – te historie przetrwały dosłownie tysiące lat, po części dlatego, że uczą cennych lekcji.

Kiedy Help Scout napisał post na blogu o swoich doświadczeniach w budowaniu zdalnej kultury firmy, nie była to tylko opowieść o sobie – sprawili, że jego lekcje były istotne i miały zastosowanie do swoich czytelników. Dowiadujesz się nie tylko, co im się przydarzyło, ale także czego się z tego nauczyli i jak te lekcje mogą odnosić się do Ciebie i Twojej firmy. Podziel się więc tym, co wiesz, czego próbowałeś, czego doświadczyłeś – nawet chwilami, kiedy poniosłeś porażkę – ale upewnij się, że Twoi czytelnicy mogą zastosować to, czego się nauczyli, również dla siebie.

Czego chcą Twoi czytelnicy?
Wciąż zastanawiasz się, jak wydostać się z bloku pisarskiego? Po prostu spójrz na to, co działało wcześniej.
Na przykład w przeszłości zauważyliśmy, że posty na blogu dotyczące Instagrama są popularne zarówno ze względu na ruch, jak i udostępnianie – więc od czasu do czasu wracamy do tego tematu i zwykle działa to całkiem nieźle.

Śledź, jak działają Twoje posty na blogu – ruch, udostępnianie, komentarze – więc gdy uderzy blok autora, możesz szybko rzucić okiem na to, co działało wcześniej i wykorzystać to jako inspirację. (Na przykład prowadzimy arkusz kalkulacyjny, który gromadzi te statystyki co miesiąc, kwartał i rok, więc zawsze wiemy, co trafia do naszych czytelników).
Teraz, gdy już wiesz, o czym pisać, po prostu to napisz!
Czekaj nie. Właściwie nie rób tego.
Byłeś kiedyś na weselu, na którym drużba najwyraźniej nie zaplanował swojego toastu z wyprzedzeniem? Nie chcesz być tym facetem – tym włóczącym się i nerwowo ściskającym kieliszek szampana, podczas gdy publiczność zastanawia się, kiedy dojdzie do sedna .
Bądź pisarzem, który planuje z wyprzedzeniem i dokładnie wie, co chce powiedzieć i jak to powie. Nawet najlepiej sprzedające się autorki, takie jak JK Rowling, polegają na szkicach, które układają z wyprzedzeniem, aby wiedzieli, jak wszystkie elementy ułożą się na swoim miejscu, zanim zaczną pisać:

Zarys Rowling „Harry Potter i Zakon Feniksa”
Źródło: Flavorwire
To prawda, że Twój post na blogu prawdopodobnie nie będzie miał 896 stron, więc Twój zarys nie musi być tak dogłębny. Nawet jeśli poświęcisz 10 lub 15 minut na napisanie kilku wypunktowań, zanim zaczniesz pisać, przynajmniej będziesz mieć pojęcie o tym, jak chcesz uporządkować swój post.
Jakie punkty chcesz przekazać? Jak powinny być zorganizowane te punkty? Jakie przykłady, statystyki lub linki chcesz dodać podczas pisania? Kiedy najpierw wymyślisz te rzeczy i wykreślisz je w zarysie, sam proces pisania wydaje się o wiele mniej pracy – to jak wyszukiwanie wskazówek przed wyjściem z domu, zamiast zakładać, że dowiesz się, jak dotrzeć, gdzie jesteś. kieruję się instynktem.
Jeśli chodzi o to, jak pokonać blok pisarza, kontury za każdym razem pokonują blok! Kiedy masz kształt, do którego pasuje pismo, jest to o wiele mniej przytłaczające!
Teraz możesz wreszcie to napisać!
Wiesz, co chcesz powiedzieć i wiesz, jak chcesz to powiedzieć – czas przyłożyć długopis do papieru (lub palce na klawisze) i faktycznie to napisać.
To, co napiszesz w swoim poście na blogu, zależy od Ciebie, ale jest coś bardzo ważnego, co powinieneś zrobić po tym, jak to napiszesz:
Nie publikuj tego.
Poważnie, odłóż to. Wyprowadzać psa na spacer. Przespać się z tym. Rób prawie wszystko oprócz publikowania wpisu, który właśnie napisałeś, ponieważ nie jest jeszcze gotowy . (Chodzenie, spanie i zmienianie scenerii to świetne sposoby na pokonanie blokady pisarza, zanim napiszesz post, po prostu fyi!)
Nie bez powodu zawsze piszemy posty na blogu z co najmniej tygodniowym wyprzedzeniem – daje nam to czas na odejście i powrót, by spojrzeć na nie świeżym okiem. (Na przykład: napisałem „zawsze poprawiamy nasze posty na blogu” i nie złapałem literówki aż do dwóch dni po ukończeniu pierwszego szkicu).
Nigdy w życiu nie czytałeś niczego, co zostało opublikowane po jednym szkicu. Nie wpis na blogu, artykuł w gazecie ani tył pudełka płatków śniadaniowych – wszystko jest poprawiane, zanim zostanie opublikowane, a twoja praca nie powinna się różnić.
Nauka pokazuje nam, że im bardziej znajoma jest twoja praca, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że wyłapiesz błąd.
Bardziej prawdopodobne jest, że przeoczysz nie tylko żenujące, oczywiste rzeczy, takie jak literówki, ale także rzeczywiste błędy w strukturze i logice – w zasadzie możesz opublikować swój post, nie zdając sobie sprawy, że pominąłeś coś ważnego (nawet jeśli pierwszy to opisałeś).
Zapoznaj się ze swoim postem przed opublikowaniem. Niech twój umysł myśli o czymś innym, a potem wróć. (Może nawet pomóc podejść do tego w nowym kontekście. Na przykład wydrukować i sprawdzić ręcznie – pomaga to wyeliminować podświadome uprzedzenia, które mogą sprawić, że przeoczysz błędy.)
Po wypolerowaniu, poprawieniu, poprawieniu, przepisaniu, umyciu, wypłukaniu i powtórzeniu, nadszedł czas na napisanie niesamowitego nagłówka. Pisanie nagłówków jest tak ważne, że możesz znaleźć dziesiątki artykułów poświęconych wyłącznie temu zadaniu i prawdopodobnie powinieneś je przeczytać. Jak ujął to legenda reklamy David Ogilvy, pisząc nagłówek, wydałeś 80 centów ze swojego dolara – to prawdopodobnie najważniejszy element równania!

Za każdym razem, gdy piszemy post na blogu, wymyślamy co najmniej 15 różnych nagłówków, a następnie wybieramy ten, który najbardziej nam się podoba. Czasami wszystkie są drastycznie różne, a czasami zmienia się między nimi tylko kilka słów. Czasem najlepszy nagłówek to ten, który piszemy jako ostatni, czasem ten, który piszemy jako pierwszy. Daj sobie różne opcje – bardziej prawdopodobne jest, że zaskoczysz siebie, niż myślisz.
Po uporządkowaniu słów nie zapomnij o zwiększeniu widoczności postów na blogu za pomocą obrazów .
W kontekście samego postu obrazy rozbijają te masywne ściany tekstu i mogą dostarczyć przydatnych pomocy wizualnych, jak w tym poście od Copy Hackers:

(I tak, to jest obraz we wpisie na blogu lub obraz we wpisie na blogu. Blog-cepcja).
Jednak dodając obrazy, nie myśl tylko o tym, jak będą wyglądać w kontekście wpisu na blogu – pomyśl o tym, jak przyczynią się do zwiększenia widoczności w mediach społecznościowych .
Dodanie zdjęcia do tweeta może zwiększyć jego retweety o 35%. Posty z linkami uzyskują najlepszy zasięg organiczny na Facebooku, a te pobierają obrazy z docelowego adresu URL. Nie potrzebujesz też wymyślnego oprogramowania do edycji obrazów, aby połączyć te rzeczy – możesz to zrobić sam za darmo.
Przyciągający wzrok obraz może pochodzić z dowolnego miejsca – na przykład Social Media Examiner tworzy obraz nagłówka, który będzie pasował do prawie każdego z jego postów:

Kiedy udostępnią link do tego posta w mediach społecznościowych, mogą użyć tego obrazu, aby zwiększyć jego widoczność i podkreślić tytuł – ponieważ pamiętasz, jak ważne są nagłówki.
Ale mówiąc o mediach społecznościowych, twoja praca nie jest do końca skończona.
Czas zdobyć czytelników!
Oczywiście media społecznościowe są niezwykle ważne w przyciąganiu ruchu do Twojego bloga. Wysyła link do Twoich obserwujących, a kiedy go udostępniają, umieszcza Twoją witrynę przed ludźmi, którzy być może nigdy wcześniej o niej nie słyszeli. (Dlatego te statystyki dotyczące zwiększania liczby retweetów z obrazami są tak ważne).
Ale ile razy możesz/powinieneś promować swój post na blogu? Raz czy dwa, coś takiego?
Często promuj swój post na blogu. Promuj często WSZYSTKIE swoje posty na blogu.
Statystycznie rzecz biorąc, niezależnie od tego, czy publikujesz posty na Facebooku czy Twitterze, większość Twoich fanów nie zobaczy żadnej aktualizacji. Większość z nich nie loguje się do Twittera nawet raz dziennie, a Twoje posty z linkami co najwyżej dotrą do mniej niż jednej trzeciej osób obserwujących na Facebooku.
Jeśli udostępnisz link tylko kilka razy, trafiasz tylko do malutkiego segmentu swoich odbiorców – i szczerze mówiąc, jeśli piszesz post na blogu i nie udostępniasz go wielu swoim obserwatorom, marnujesz swój czas .
Kariera Contessa odkryła, że publikując stały strumień linków do swoich postów na blogu (oczywiście między innymi aktualizacjami społecznościowymi), zwiększyła liczbę skierowań na Twittera o 655%. Nie dlatego, że pisali więcej postów na blogu – to dlatego, że wykorzystali większość z tych, które już mieli.
Tutaj robimy to samo – nic dziwnego, używając Edgara. Edgar pozwala nam pisać, przesyłać i zapisywać nasze aktualizacje związane z blogiem w jednej kategorii, a następnie zaplanować, kiedy chcemy, aby aktualizacje z tej kategorii były udostępniane w mediach społecznościowych. Za każdym razem, gdy piszemy post, jest on dodawany do Biblioteki, a kiedy przychodzi czas, by Edgar udostępnił post na blogu w mediach społecznościowych, wybiera jeden, udostępnia go, a następnie tasuje go z powrotem na dole talii, aby go udostępnić ponownie w późniejszym terminie.

Mały fragment jednego z naszych harmonogramów publikowania w mediach społecznościowych.
Możesz to zrobić ręcznie, jeśli wolisz, ale ważne jest, abyś w ogóle to robił. Kiedy promujesz swoje posty na swoim blogu raz za razem, upewniasz się, że cała praca, którą wkładasz w ich pisanie, nie pójdzie na marne i ułatwiasz nowym osobom odkrywanie Twojej pracy.
Hej, patrz! Nauczyłeś się, jak pokonać blok pisarski!
To wszystko – teraz, czy nie było to łatwe? Więc pamiętaj, jeśli chodzi o pokonanie blokady pisarza, aby blogować jak profesjonalista:
- Wymyśl zabójczy pomysł
- Przedstaw swoje główne punkty
- Pisz, odejdź, poprawiaj
- Twórz nieodparte nagłówki i godne udostępnienia obrazy
- Publikuj i promuj (i promuj i promuj)
Postępuj zgodnie z tymi krokami, a Twoja rutyna blogowania będzie naprawdę warta poświęcenia czasu i wysiłku!
