Co musisz wiedzieć o integracji platform

Opublikowany: 2016-04-26

Dzisiaj każda firma jest biznesem cyfrowym, ale podjęcie kroku w celu przekształcenia swojej organizacji tak, aby była dostosowana do celu, jest zniechęcającą perspektywą zarówno dla tych, którzy budują platformę od zera, jak i tych, którzy ponownie korzystają ze starszego systemu. Gdzie zacząć? I jak uniknąć typowych pułapek, które mogą wykoleić projekt i nadwyrężyć jego budżet, powodując, że kierownictwo kwestionuje jego realizację?

Rozmawiałem z Brianem Walkerem, globalnym ekspertem w dziedzinie platform e-commerce, który kieruje strategią, marketingiem i ekosystemem w SAP Hybris, o lekcjach wyciągniętych z pomocy wielu różnym firmom we wdrażaniu platform, które będą ewoluować wraz z potrzebami klientów, zapewniają doskonałą wydajność i pomagają organizacje optymalizują swój biznes na przyszłość. Tutaj Brian przedstawia kilka przemyśleń na temat tego, co każda firma musi wiedzieć, aby zapewnić płynne przejście.

Greg Williams: Masz klienta, który chce rozpocząć z tobą platformę lub projekt ponownej platformy. Jakie są pierwsze kroki w tej podróży?

Brian Walker: Przede wszystkim klienci odniosą największy sukces, jeśli nie będą próbowali zagotować oceanu – nie próbuj na początek osiągnąć zbyt dużego zakresu. Kiedy tego rodzaju projekty są finansowane, istnieje zwykle stłumiony popyt na nowe funkcje i nowe możliwości, wszyscy są bardzo chętni, aby zobaczyć, jak wiele rzeczy zostanie rozwiązanych. To naturalne, ale naprawdę ważne jest, aby firmy nie starały się osiągnąć wszystkich swoich celów w jednym projekcie. Sposobem na postrzeganie tego jest jako program , który jest w toku. W rzeczywistości nigdy nie zostanie to zrobione, ponieważ te możliwości będą miały fundamentalne znaczenie dla tego, jak angażujesz klientów i obsługujesz ich.

GW: Więc pierwsza zasada brzmi: nie spiesz się?

BW: Może pojawić się poczucie pilności, ponieważ krajobraz zmienia się tak szybko, a wiele, jeśli nie większość firm, poczuje się, jakby zostały daleko w tyle, zanim zaczną. Ale kiedy próbują osiągnąć zbyt wiele, nie mają dobrego zarządzania i właśnie tam „pełzający zakres” wychowuje swoją brzydką głowę.

GW: Co to jest?

BW: Ewoluujący i słabo zdefiniowany zestaw wymagań, który wprowadza zmiany w połowie. Zazwyczaj jest to spowodowane tym, że interesariusze nie mogą określić, czego chcą, dopóki nie zagłębią się w projekt lub procesy biznesowe nie są dobrze zrozumiane. Zbyt wielu kucharzy w kuchni może oznaczać, że to, co próbujesz osiągnąć, staje się ruchomym celem, co nieuchronnie prowadzi do przekroczeń budżetu i znacznych opóźnień. To z kolei podważa zaufanie wszystkich – w tym kierownictwa wyższego szczebla – co do prawdopodobieństwa sukcesu. Wtedy ludzie zaczynają pytać: „ Czy to się kiedykolwiek opłaci ?” Dlatego naprawdę ważne jest, aby ludzie widzieli szybki czas do osiągnięcia wartości, aby widzieli postęp – nawet jeśli jest on nieco ograniczony w porównaniu z tym, co ostatecznie chcesz osiągnąć. W tym miejscu tak ważne jest zarządzanie projektami i dyscyplina – aby utrzymać projekty na torach.

GW: Jakich innych lekcji nauczyłeś się?

BW: To naprawdę ważne, aby skupić się i zdefiniować interfejsy między systemami w twoim środowisku. Załóżmy, że masz swój podstawowy produkt, który dostarcza dane z zaplecza, lub potrzebujesz danych o inwentarzu lub dostępu do danych klientów z wielu systemów. Definiowanie interfejsów i inwestowanie w skalowalne, wysoce powtarzalne, znormalizowane interfejsy umożliwiają późniejsze znacznie szybsze działanie.

Kiedy praca jest wykonywana w ramach dużego projektu, ale nie ma wystarczająco dużo czasu poświęconego na właściwe kodowanie i testowanie projektu, obejście lub hacki wokół tych interfejsów, które będą cię później kosztować, mogą łatwo wkraść się. To kolejne miejsce, w którym bardzo często , występują przekroczenia kosztów i czasu.

Najlepszą praktyką jest wykonanie tych interfejsów z wyprzedzeniem. Zanim dojdzie do dużej implementacji, utwórz te interfejsy API, które umożliwią połączenie wielu systemów. Zdefiniuj te interfejsy z góry i zainwestuj czas, aby odpowiednio zintegrować istniejące systemy, tak aby były one zgodne z nowszymi dodawanymi rozwiązaniami.

Zainwestowaliśmy w niektóre narzędzia integracyjne, które umożliwiają klientom SAP radykalne usprawnienie tej części tych projektów, niezależnie od tego, czy integrują się z systemami SAP, czy innymi systemami, ale nadal może to stanowić przeszkodę, z którą wiele firm może się zetknąć na początku program taki jak ten.

GW: Czego jeszcze należy unikać?

BW: Zazwyczaj przy dużych projektach zatrudnia się firmę konsultingową, która obciąża cię tysiącami dolarów dziennie – masz architektów systemów, programistów, analityków biznesowych, całą armię ludzi i wszystkie wewnętrzne zasoby. Jednak nawet nie rozpoczęto prac nad zdefiniowaniem doświadczenia użytkownika. Wszyscy stoją wokół i mówią: „ Cóż, tak naprawdę nie możemy rozpocząć pracy, dopóki nie dowiemy się, jak powinna wyglądać ”.

Definiowanie i projektowanie doświadczeń użytkownika może rozpocząć się na długo przed wdrożeniem systemów. Oczywiście, nastąpi proces racjonalizacji, aby zapewnić, że projekt będzie pasował do projektu lub etapów funkcji, ale ogólnie może to znacznie usprawnić projekt. Zazwyczaj w planie projektu jest tylko trzytygodniowe okno na projektowanie interfejsu użytkownika. I często w tym momencie wszystko idzie na boki, gdy nagle w grę wchodzi kierownictwo wyższego szczebla lub kluczowy interesariusz. Może nie do końca wiedzieli, czego chcą, ale wiedzą, że tego nie chcą! Następnie projekt zbliża się do końca, gdy problemy projektowe są opracowywane. Niedobrze. Przy odrobinie planowania jest to sytuacja, której można całkowicie uniknąć.

GW: Plany i terminy można uzgodnić, ale wyobrażam sobie, że trzymanie się ich to zupełnie inne wyzwanie…

BW: Potrzebny jest ktoś, kto będzie strzegł zakresu projektu, który jest absolutnie zaangażowany w dostarczenie go na czas. Ludzie mogą rzucać absurdalnie agresywnymi terminami, na przykład dla dużej implementacji handlowej lub dużego systemu marketingowego. Sam system niekoniecznie musi być duży, ale są to projekty transformacyjne, które wpływają na każdą część firmy. Zawsze będzie plan projektu – potrzebujesz kogoś, kto mocno go strzeże i zarządza, ale jest również gotów ograniczyć zakres rzeczy, aby zrealizować projekt na czas. Jak powiedziałem wcześniej, trzeba to postrzegać jako program kontra projekt.

GW: A kim powinna być ta osoba?

BW: Największy sukces widziałem wtedy, gdy został sprowadzony bardzo starszy, niezależny kierownik projektu. Nie powinien to być ktoś z firmy konsultingowej, którą wynająłeś do wdrożenia systemów, i nie powinien to być ktoś pracujący dla zespołu IT, a nawet interesariusza biznesowego. Potrzebujesz kogoś, kto może przekazać wiadomości prosto, a jedynym celem jest utrzymanie projektu na właściwym torze.

GW: A jeśli jest to uruchomienie zupełnie nowej strony?

BW: Największym wyzwaniem dla nowej strony jest to, że czasami plan i zakres projektu nie uwzględniają zmiany procesu biznesowego. Każdy, kto zajmuje się nowym systemem, musi wiedzieć, jak z niego korzystać. Mogą schodzić z dość prymitywnego, wysoce ręcznego sposobu zarządzania swoją witryną, procesem sprzedaży lub marketingiem. Są szanse, że nowa witryna i system będą o wiele lepsze, ale zmiany są trudne. Kuszące jest chcieć narzędzi i systemów, które robią rzeczy „tak, jak tutaj działa”. Może to łatwo doprowadzić do ponownego pełzania zakresu.

Jeśli jednak nie wiedzą, jak korzystać z nowego systemu i nie ma treści, proces się zatrzymuje. Wymagana treść — zawartość produktu, dane klientów, zawartość witryny i tak dalej — często tak naprawdę nie została uwzględniona. Musisz tworzyć zawartość nowej witryny, aby była gotowa do działania po wdrożeniu systemu. Są to oczywiste rzeczy, które kończą się tworzeniem opóźnień kosztów i czasu, które można łatwo rozwiązać z wyprzedzeniem.

GW: SAP Hybris ewoluował przez ostatnie kilka lat. Czy możesz nas przeprowadzić w tę podróż?

BW: Hybris zaczynał od rozwiązań commerce. Wkrótce stała się jedną z wiodących na świecie platform dla firm do prowadzenia handlu elektronicznego na dużą skalę w Internecie i na urządzeniach mobilnych – platforma handlu wielokanałowego zdolna do zarządzania wszystkimi kanałami i obsługiwania ich.

To ewoluowało do tego stopnia, że ​​rozwiązania SAP Hybris obejmują cały front-office, od obsługi klienta, handlu, rozliczeń i marketingu po narzędzia dla sprzedawców i pracowników serwisu, zarówno w centrach kontaktowych, jak iw terenie.

Nasza oferta to bardzo wszechstronny zestaw rozwiązań, które współpracują ze sobą – lub działają samodzielnie – aby pomóc zróżnicowanej grupie klientów na całym świecie w ich angażowaniu i obsłudze. Z platformy handlowej zorientowanej na transakcje przekształciliśmy się więc w coś bardziej wszechstronnego, oferującego rozwiązania angażujące klientów.

GW: E-commerce rozwija się niesamowicie szybko. Jak go zaktualizowałeś, aby poradzić sobie z szybkim tempem współczesnego handlu?

BW: Istnieje długa lista rzeczy, które zrobiliśmy, aby sprostać szybko zmieniającym się wymaganiom biznesowym, nie tylko dla e-commerce, ale we wszystkich kanałach i funkcjach front-office. Chciałbym podkreślić, że jest to nowsza innowacja, to wprowadzenie naszej nowej platformy mikrousług, SAP Hybris-as-a-Service – czyli tego, co nazywamy YaaS. To środowisko platformy umożliwia programistom uruchamianie mikrousług w celu rozszerzenia i obsługi unikalnych wymagań w chmurze. Deweloperzy mogą używać wybranego przez siebie języka bez uzależnienia od dostawcy, aby pisać, testować i uruchamiać nowe usługi w chmurze. Być może jeszcze bardziej ekscytujący jest rynek, który umożliwiamy partnerom, niezależnym programistom, a nawet klientom, aby sprzedawać te mikrousługi. To bardzo destrukcyjne rozwiązanie i bardzo ekscytujące będzie obserwowanie, jak się rozwija.