Jak wykorzystać prezent, aby przyspieszyć rozwój listy e-mailowej?
Opublikowany: 2015-08-05Wszyscy chcemy mieć ogromną listę e-mailową, ale jej powiększanie może być jak wspinaczka na górę. To zajmuje dużo czasu, ciężkiej pracy i wytrwałości. Czy to prawda?
Dzisiaj podzielę się historiami trzech różnych firm – niezależnego pisarza/programisty, kultowej firmy produkującej słodycze i innowacyjnej firmy produkującej produkty zapachowe – które przyspieszyły rozwój ich list e-mailowych za pomocą prezentów.
Każda z historii jest wyjątkowa, inspirująca i pełna spostrzeżeń, które powinna znać każda firma rozważająca gratisy jako opcję generowania leadów.
Josh Earl powiększył swoją listę e-mailową o 3,418% (prawie 200 tys.!) w 11 dni
Josh Earl jest niezależnym pisarzem i programistą, który założył listę e-mailową osób zainteresowanych nauką wskazówek dotyczących korzystania z zaawansowanego edytora tekstu o nazwie Sublime Text. Po powiększeniu swojej listy e-mailowej do 5500 subskrybentów, chciał przeprowadzić konkurs z nagrodami, aby przyciągnąć jeszcze więcej osób do zapisania się na jego listę.
Ale jest haczyk: Josh nie chciał dodawać do swojej listy mailingowej tylko przypadkowych imion. Chciał przyciągnąć dobrych subskrybentów, którzy byliby jego idealnymi klientami. To ostateczny cel każdej firmy, prawda?
Korzystając z wtyczki WordPress KingSumo, Josh stworzył swój prezent. Jego nagrodą była bezpłatna licencja na Sublime Text, której wartość wynosi 70 dolarów. Po wybraniu nagrody i rozdaniu nagród zabrał się do mediów społecznościowych i swojej aktualnej listy, aby rozpowszechnić informacje o swojej ofercie. Po 11 dniach promocji swojego prezentu, oto wyniki Josha:
• Zebrał 187 991 adresów e-mail.
• Jego stronę internetową odwiedziło 398.896 unikalnych użytkowników.
• Dzięki zalewowi tweetów, które wspominały o jego konkursie (wraz z jego chwytem na Twitterze), liczba jego obserwowanych na Twitterze wzrosła ponad dwukrotnie, z 13 460 do 32 427.
• Ogromny, ciągły zalew ruchu miał ogromny wpływ na ranking Alexa jego witryny. Przeskoczył 2 043 911 innych witryn i stał się 49 137 najpopularniejszą witryną w Internecie.

Sukces rozdania Josha nie był przypadkowy. Są dwa główne powody, dla których się to udało:
#1 – Wykorzystał swoją nagrodę, aby przyciągnąć wysoko wykwalifikowanych subskrybentów.
Wybór odpowiedniej nagrody może być trudny. Jeśli Twoja oferta przemawia do zbyt szerokiego grona odbiorców, możesz otrzymać ogromną listę niekwalifikowanych leadów. Ale jeśli Twoja oferta przemawia do zbyt wąskiej grupy odbiorców, możesz zmniejszyć szanse na udostępnienie jej w całej sieci. To jest delikatna równowaga, którą Josh ustanowił.
Josh rozdał licencję Sublime Text. Jest to produkt, o którym wiedział, że ma znaczną i ustaloną wartość rynkową. Wiedział też, że jedynymi osobami, które wezmą udział, aby wygrać jego prezenty, były osoby zaznajomione z edytorem tekstu, a może nawet zwykli użytkownicy. To byli jego ludzie – ludzie, którym wiedział, że mógłby sprzedać, gdyby udało mu się umieścić ich na swojej liście. I zrobił. Pierwsza książka Josha Sublime Productivity , którą promuje za pomocą swojej listy e-mailowej, sprzedała się w ponad 2000 egzemplarzy i przyniosła mu 38 000 dolarów i wciąż rośnie.
Ważna lekcja tutaj: Twoja nagroda to jeden z najłatwiejszych i najskuteczniejszych sposobów na przyciągnięcie kwalifikowanych leadów. Wybierz to mądrze.
#2 – Wykorzystał własny interes innych.
Josh wcześnie zorientował się, że większość prezentów wypada słabo, ponieważ firmy polegają na swoich uczestnikach, którzy działają wbrew własnym interesom.
Co to dokładnie znaczy?
Gdy firma prosi uczestników, aby przejść informacje na temat konkursu gratisów po złożeniu wjazdu, uczestnicy pomyśleć coś takiego: „Im mniej ludzi wie o tej wspaniałej gratisów, że naprawdę chcę wygrać, większe szanse mam na wygraną. ” Następnie, ze szkodą dla konkursu, postanawiają: „Nie powiem nikomu”.
W związku z tym wiele prezentów nigdy nie zyskuje na popularności, ponieważ ludzie nie chcą dzielić się ofertą, jeśli oznacza to działanie wbrew własnym interesom.
Jak więc sprawić, by ludzie czuli się dobrze i podekscytowani dzieleniem się prezentem? Zachęcasz udostępnianie do działania na ich korzyść, a nie przeciwko niemu.
Oto, co zrobił Josh: Kiedy osoba przesłała zgłoszenie, Josh miał ustawione autoresponder potwierdzający zgłoszenie, który łączył dodatkową ofertę. Każda osoba, która udostępni specjalny „szczęśliwy adres URL” (unikalny link do jego nagrody) i pomoże nowemu uczestnikowi konkursu, otrzyma trzy dodatkowe szanse na wygraną. Dzięki temu Josh mógł zaprojektować swój prezent pod kątem wirusowości.
Tootsie Roll zebrał 43 292 adresów e-mail i zabezpieczył 400 „testerów smaku” w 3 dni
Kiedy kultowa firma cukiernicza Tootsie Roll wypuściła zupełnie nowy smak Lollipop w ograniczonej liczbie sklepów, początkowo nie wywołało to zbytniego szumu. Przed wejściem na rynek globalny firma chciała zwiększyć świadomość swojej marki i otrzymywać informacje zwrotne na temat nowego smaku lizaka, aby upewnić się, że odniesie on sukces.
Aby osiągnąć oba te cele w krótkim czasie, Tootsie Roll zorganizował prezent. Korzystając z ShortStack, zbudowali markową stronę docelową dla swoich upominków, umożliwiając swoim fanom i obserwatorom szansę zostania jednym z ekskluzywnych testerów smaku najnowszego popowego smaku Tootsie Roll. Po udostępnieniu imienia i nazwiska, wieku, adresu e-mail i adresu pocztowego uczestnicy zostali zawężeni i wysłali próbki lizaka wraz z ankietą w celu uzyskania opinii.


Tootsie Roll chciał przede wszystkim wchodzić w interakcję ze swoimi odbiorcami na Facebooku, więc promowali swój prezent tylko dla tej publiczności. Opublikowali aktualizacje statusu organicznego i zainwestowali w ulepszone posty na stronie. Po zaledwie 3 dniach promocji ich gratisów, oto wyniki Tootsie Roll:
• Otrzymali 43 292 zgłoszenia. Był to wzrost liczby zgłoszeń o 702% w porównaniu z podobną promocją, którą prowadzili w przeszłości.
• Ich promocja dotarła do ponad miliona osób.
• Spośród 43 292 zgłoszeń zabezpieczyli 400 testerów smaku, przekraczając ich pierwotny cel 100. 400 testerów smaku otrzymało pocztą pakiet próbek Tootsie Roll Pops, który zawierał drukowaną wkładkę z kodem szybkiej odpowiedzi (kod QR), który zabrał testerów do ankieta z 10 pytaniami zwrotnymi na temat nowego popowego smaku.
Takie wyniki nie zdarzają się po prostu, chyba że zrobisz kilka rzeczy dobrze. Oto dwa główne wnioski, których wszyscy możemy się nauczyć z rozdania Tootsie Roll:
#1 – Hostowali swój prezent na stronie docelowej, która była niezależna od Facebooka.
Podczas gdy Tootsie Roll chciał zaangażować tylko swoich odbiorców na Facebooku, chcieli, aby wejście było jak najbardziej płynne. Opublikowanie ich jako strony docelowej zapewniło, że ich fani mobilni i stacjonarni mogli wziąć udział w ich rozdaniu bez żadnych barier ze strony Facebooka.
#2 – Swój upominek potraktowali jako inwestycję.
Aby nadać rozmach swojej promocji, Tootsie Roll zdecydował się zapłacić za grę. Wykorzystali niewielki budżet reklamowy, aby rozszerzyć zasięg swojej kampanii poza swoich odbiorców organicznych. Ta inwestycja opłaciła się Tootsie Roll, który był w stanie zwiększyć zasięg postu promującego swój prezent o 587%.
JewelScent powiększył swoją listę e-mailową o 3431 nowych subskrybentów i zarobił 18 776,49 USD w 8 dni
Dwa lata temu wystartowała innowacyjna firma produkująca produkty zapachowe o nazwie JewelScent. Co sprawia, że JewelScent różni się od wszystkich konkurentów ze świec, produktów do mycia rąk i aromaterapii? W każdym z ich produktów ukryty jest klejnot o wartości od 10 do 7500 USD.
Aby zwiększyć sprzedaż i zwiększyć świadomość jednego z najbardziej popularnych i poszukiwanych produktów, świecy jubilerskiej, JewelScent zorganizowała prezent na tydzień przed Walentynkami. Korzystając z narzędzia ViralSweep, zorganizowali swoją nagrodę za pomocą jednego pola wpisu. Aby wziąć udział w konkursie, uczestnicy musieli po prostu podać swój adres e-mail.

Aby zachęcić do udostępniania, po naciśnięciu „Enter” użytkownikowi przedstawiono kilka opcji udostępniania w mediach społecznościowych. Każda akcja oznaczała, że uczestnik zdobywał dodatkowe wpisy do konkursu.

Zaledwie 8 dni po ogłoszeniu ich walentynkowego prezentu, oto wyniki JewelScent:
• Otrzymali 15 675 wpisów, z których 3 431 pochodziło od nowych osób, których JewelScent nie miał jeszcze na swojej liście e-mailowej. Oznaczało to, że około 22% osób, które wzięły udział w konkursie, to zupełnie nowe osoby sprowadzone przez obecną sieć JewelScent.
• Wypracowali 11 659,33 USD w przychodach bezpośrednich i 7 117,16 USD w przychodach pośrednich. Daje to łączną sumę 18 776,49 $, czyli 2862,35 $ dziennie przez cały czas trwania konkursu!
JewelScent zrobił wiele dobrze dzięki swojej rozdaniu, ale oto dwie decyzje, które wywarły największy wpływ:
#1 – Użyli linków śledzących, aby zmierzyć zwrot pieniężny swoich wysiłków.
Kiedy JewelScent rozpoczął rozdawanie, dwoma z ich największych celów było rozszerzenie listy biuletynów e-mail i zwiększenie przychodów. Te dwie rzeczy nie zawsze idą w parze, ale w przypadku JewelScent tak było.
Czemu? Ponieważ wykonali właściwą pracę, którą należało wykonać po zebraniu danych (więcej na ten temat w następnym punkcie). Co więcej, użyli linku śledzącego na przycisku, który ludzie klikali, aby przejść do witryny JewelScent po wzięciu udziału w konkursie. To pomogło im dowiedzieć się, czy ich gratisy spowodowały sprzedaż.
#2 – Utrzymywali stałą komunikację ze swoimi uczestnikami.
Marketing e-mailowy odegrał znaczącą rolę w sukcesie konkursu JewelScent. Przez cały czas trwania promocji ich zespół komunikował się z uczestnikami za pośrednictwem Facebooka i poczty elektronicznej. Nawet po zakończeniu konkursu każdy, kto nie wygrał, otrzymywał wiadomość e-mail z kuponem 10% zniżki. Ten wysiłek przyniósł przychód w wysokości 7 117,16 USD.
Na wynos tutaj: gratisy nie są cenne, chyba że wykorzystasz zebrane dane, aby pracowały dla Ciebie. Najważniejsze jest to, co robisz ze swoją listą (tzn. jak sprzedajesz swoim subskrybentom po zakończeniu rozdawania).
Końcowe przemyślenia
Prezenty mogą być doskonałą opcją, jeśli chcesz przyspieszyć rozwój swojej listy e-mailowej. To powiedziawszy, nadal nie ma skrótów na szczyt. Wspinaczka na górę, nawet z pomocą, nigdy nie jest spacerkiem po parku. Aby naprawdę czerpać korzyści z oferowania upominków, konieczne jest opracowanie strategii, zainwestowanie czasu i innych zasobów oraz wykorzystanie wszystkich zebranych informacji do nawiązania nowych relacji i zwiększenia sprzedaży.
Czy kiedykolwiek zorganizowałeś prezent, aby pomóc Ci rozwinąć swoją listę e-mailową? Jeśli tak, przeczytaj w sekcji komentarzy poniżej. Chciałbym usłyszeć twoje historie!
Ten post pierwotnie pojawił się jako post gościnny na blogu Kissmetric.
