Czy powinieneś śledzić wszystkich swoich obserwujących na Twitterze?
Opublikowany: 2022-03-16Gdy korzystasz z Twittera, ludzie będą Cię śledzić. Im bardziej konsekwentnie korzystasz z Twittera, tym większe będzie tempo wzrostu. Im bardziej odpowiednio go użyjesz, tym lepiej będzie. Napisano milion artykułów o tym, jak szybko rozwijać Twittera, w tym nasz, więc nie brakuje Ci informacji, aby pobudzić ten wzrost.
Kiedy nowy użytkownik Cię obserwuje, czy powinieneś podążać za nim? Moim zdaniem nie. Możesz jednak robić to, co uważasz za stosowne.
Powody, dla których warto podążać wstecz
Pierwszą ważną perspektywą korzystania z Twittera jest kultura follow-back. To ludzie, którzy uważają, że relacje na Twitterze powinny działać bardziej jak relacje na Facebooku. Zobacz, na Facebooku, kiedy kogoś zaprzyjaźnisz, jest to wzajemna relacja. Zaprzyjaźniasz się z nimi, a oni zaprzyjaźniają się z tobą, w jednej akcji, zatwierdzonej przez obie strony. Od tego momentu każdy z was widzi wpisy od drugiego i może wchodzić w interakcje ze sobą i znajomymi nawzajem.
Twitter działa bardziej jak relacja osoba-strona na Facebooku. Ktoś Cię obserwuje i może zobaczyć Twoje treści, ale nie musisz oglądać ich, chyba że podążasz za nim. Nie ma faktycznego obowiązku podążania za nimi i nie musisz widzieć ani jednego fragmentu ich treści – poza odpowiedziami na Twoje treści – jeśli nie chcesz.

Ludzie, którzy wierzą, że Twitter powinien mieć bardziej wzajemną relację, podążają za każdym, kto ich obserwuje, i oczekują tego samego od innych. Chcą budować duże centra społecznościowe z interakcją tam i z powrotem. Trzeba przyznać, że jako osobisty użytkownik może być trochę smutne obserwowanie grupy ludzi, których lubisz i szanujesz, i nigdy nie zobaczysz interakcji od nich, czy to w odpowiedzi na odpowiedzi, czy po prostu w zamian.
Ogólnie rzecz biorąc, istnieją trzy pozytywne argumenty, dlaczego powinieneś podążać za wszystkimi, a także kilka obaleń argumentów przeciwko temu pomysłowi, chociaż omówię je w następnej sekcji.
Argument 1: To po prostu dobra etykieta. Na początku Twittera dobrze było śledzić każdego, kto cię śledził. To sprawiło, że cała platforma stała się znacznie bardziej społeczna i wyrównała pole gry. Każdy, niezależnie od tego, czy jest marką, czy osobistym użytkownikiem, może zdobyć sporą liczbę obserwujących i być „influencer” na Twitterze. Tyle że koncepcja influencerów tak naprawdę nie istniała; nikt nie był ważniejszy od innych.
Ta koncepcja etykiety od tego czasu w dużej mierze odeszła na dalszy plan, a Ty możesz za to podziękować pozbawionym skrupułów markom. Marki wkraczały i podążały za jak największą liczbą osób, i otrzymywały w zamian wszystkie podążające za nimi. Wtedy w pierwszej kolejności przestali obserwować większość lub wszystkie osoby, za którymi podążali. Zostało to od tego czasu zidentyfikowane jako koncepcja rezygnacji obserwujących, co Twitter uznał za sprzeczne z najlepszymi praktykami witryny. Obserwowanie wielu osób i zaprzestanie obserwowania ich, gdy za tobą podążają – lub nie – jest działaniem, które może cię zawiesić.
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby najlepsze praktyki uniemożliwiały wzajemne podążanie. Jeśli śledzisz wszystkich, którzy Cię śledzą, wszystko w porządku. Tylko wtedy, gdy przestaniesz obserwować wiele z nich, natkniesz się na potencjalne problemy.
Argument 2: Zyskasz więcej obserwujących, ponieważ podążasz za ludźmi. Etykieta kontynuacji zeszła na dalszy plan, co oznacza, że jest godna uwagi, gdy ludzie podążają za swoimi zwolennikami. Ponieważ jest to tak godne uwagi, oznacza to, że ludzie będą robić takie rzeczy, jak tworzenie list kont, które śledzą. Skończysz na takiej liście – może nie na tej, bo tylko konta są weryfikowane, ale na jednym z nich – i to przyciągnie więcej osób do obserwowania Ciebie. Istnieją oczywiście argumenty przeciwko temu, że jest to dobre, ale omówię to również w następnej sekcji.

Argument 3: Będziesz miał mnóstwo możliwych zasobów, z których możesz czerpać treści. Twitter jest doskonałym źródłem treści i możesz z nich korzystać na wiele sposobów. Kiedy obserwujesz wszystkich, którzy Cię obserwują, na pewno znajdziesz osoby, które są w tym tylko dla obserwowania. Będziesz mieć ludzi, którzy nie robią nic poza rozmowami o swoich lunchach, swoich zwierzętach domowych lub dniach w szkole. Z drugiej strony będziesz mieć również wielu właścicieli małych firm, przedsiębiorców i freelancerów, którzy chcą większej ekspozycji. Będziesz mieć linki do postów na blogu, ciekawe treści i wiadomości, które będą Cię atakować ze wszystkich stron.
Możesz korzystać z tych informacji w każdym miejscu. Możesz retweetować treść na swoim własnym kanale na Twitterze, z korzyścią dla swoich obserwujących. Jest to również korzystne dla oryginalnego plakatu, który będzie bardziej skłonny do kontaktu z Tobą w przyszłości. Możesz również wykorzystać informacje, które otrzymujesz, jako źródło w swoich postach na blogu, osadzając tweety, łącząc się z nimi lub linkując do postów w blogu, które reprezentują. Zasadniczo masz niekończącą się podaż nowych treści i stopniowo zyskasz powszechną świadomość swojej branży.
Czy te argumenty wystarczą, aby cię przekonać? Zobaczmy, co mają do powiedzenia argumenty po drugiej stronie płotu.
Powody, dla których nie należy podążać wstecz
Kultura wzajemnego podążania była mocno nadużywana i nawet do dziś tak jest, choć w mniejszym stopniu ze względu na to, jak banalny jest Twitter.
Argument 1: Wiesz, jak wspomniałem, że trafisz na jedną z tych list? Pomyśl o rodzajach ludzi, którzy będą korzystać z tych list. Konta biznesowe niskiej jakości, konta w języku obcym, ludzie, którzy nigdy się nie angażują, boty; to wszystko to tylko ludzie, których prawdopodobnie nie chcesz przede wszystkim śledzić. Tak naprawdę nie dodadzą niczego do twojego marketingu ani do twoich doświadczeń społecznych, po prostu próbują zwiększyć swoją liczbę.


Argument 2: Wiele osób, które Cię obserwują, nie ma aktywnych profili. Na przykład, jeśli to konto podąża za tobą, czy cię to obchodzi? To zweryfikowane konto należące do centrum turystycznego na Hokkaido w Japonii. Nie tweetują po angielsku, nie kontaktują się z ludźmi po angielsku, są weryfikowani tylko dlatego, że są oficjalną instytucją i sprawdzili się jako taka. Śledzenie ich nie dodaje nic do twojego kanału na Twitterze, chyba że oboje rozumiecie japoński i macie powód, aby dowiedzieć się o turystyce na Hokkaido. To samo dotyczy innych rodzajów kont. Jakaś przypadkowa osoba Cię obserwuje, może to być klient, może po prostu ktoś, kto polubił losowy mem, który opublikowałeś. Ich pasza jest pełna narzekania na szkołę. Czy je śledzisz? Nie publikują niczego, na czym Ci zależy.
Następnie masz ludzi z cienkimi, automatycznymi kontami spamowymi lub kontami spamowymi. Będą za tobą podążać z powodu twojej reputacji, która podąża za tobą, ale jeśli podążysz za nimi, po prostu stwarzasz problem. Konta te zostaną później wykorzystane do sprzedaży obserwujących lub wpływania, albo zostaną zbanowane. Podążanie za nimi na nic ci się nie przyda. Fałszywe konta nie przynoszą ci niczego dobrego, gdy cię obserwują, a na pewno nie warto ich śledzić.
Chociaż powiem, że nawet najbardziej zagorzali fani follow-backów generalnie radzą nie śledzić oczywiście fałszywych kont. Wiedzą, że nie będziesz chciał i nie ma z tego żadnych korzyści.
Argument 3: Przestanie podążać luzem jest trudniejsze niż podążanie luzem. Jednak rezygnacja z obserwowania zbyt wielu kont naraz może spowodować zawieszenie z powodu wspomnianego powyżej problemu rezygnacji obserwujących. Twitter nie lubi masowych unfollow, więc jeśli nie chcesz ryzykować swojego konta, musiałbyś ograniczyć swoje unfollow do kilkudziesięciu dziennie lub stu tygodni. Oznacza to, że pozbycie się niepotrzebnych kont zajmie dużo czasu, gdy Twoje konto będzie wystarczająco duże.
Argument 4: Twoje proporcje się popsuły. Wiele osób na Twitterze mówi o znaczeniu wskaźnika obserwujących. Napisałem nawet o tym artykuł tutaj. Możesz przeczytać to, aby uzyskać więcej szczegółów, ale podstawowym założeniem jest to, że posiadanie mnóstwa obserwujących i małej liczby osób, które obserwujesz, jest dobrym, pozytywnym stosunkiem i sprawia, że wydajesz się bardziej autorytatywny. Daje ludziom wrażenie, że inni podążają za tobą ze względu na twoją wartość, a nie dla wzajemnego podążania.
Argument 5: Twoja organiczna pasza staje się nieczytelnym bałaganem. Facebook zmagał się z tym problemem przez długi czas, dopóki nie dodał swojego algorytmu EdgeRank, aby ograniczyć liczbę postów, które widzą ludzie. Teraz ludzie widzą mniej postów, idealnie dopasowanych do ich zainteresowań, ale też bardzo im brakuje. Dlatego też marki mają trudności z dotarciem z danym postem do ponad 6% odbiorców.
Dzięki Twitterowi możesz zobaczyć wszystko, co opublikowali wszyscy, których obserwujesz. Jeśli wybierzesz ten rodzaj kanału, jest trochę kuracji, ale pod koniec dnia nadal jest to kanał niefiltrowany. Jeśli obserwujesz 50 osób, to każdego dnia jest dużo treści. Jeśli śledzisz 500 osób, to zdecydowanie za dużo, aby nadążyć. Obserwując 50 000 osób, nie da się przeczytać nawet 10% treści publikowanych każdego dnia.
Teraz to, czy naprawdę uważasz to za problem, zależy od tego, jak chcesz korzystać z Twittera. Jeśli chcesz się tylko zalogować, zobaczyć, co jest publikowane, trochę się zaangażować i wylogować, to w porządku. Z drugiej strony, jeśli chcesz być na bieżąco ze wszystkim, co publikują wszyscy, których obserwujesz, absolutnie musisz dbać o to, aby Twoje kanały były stosunkowo lekkie. Jeśli śledzisz wszystkich, którzy Cię obserwują, będziesz musiał znaleźć inny sposób na dotrzymanie kroku ludziom, których naprawdę chcesz monitorować.
Więc teraz przeczytałeś argumenty za i przeciw kulturze follow-back. Którą metodę wolisz?
Co właściwie powinieneś zrobić?
Za każdym razem, gdy ktoś Cię obserwuje, sprawdź jego konto i zdecyduj, co z nim zrobić. Istnieją cztery możliwe opcje.
- Zablokuj je.
- Ignoruj ich.
- Podążaj za nimi.
- Dodaj je do listy.
Każda opcja ma uzasadnienie.
Powinieneś zablokować użytkownika , jeśli w oczywisty sposób jest to spam lub konto bota. Gdy kogoś zablokujesz, usuwa go to z listy osób, które Cię obserwują, uniemożliwia mu interakcję z Twoimi postami, a nawet oglądanie go, i jest to negatywny znak dla niego. Polecam również zgłoszenie konta jako spam, aby pomóc w uchronieniu Twittera przed tego rodzaju nadużyciami. Oczywiście od Ciebie zależy, czy chcesz to zrobić.

Powinieneś zignorować użytkownika , jeśli z nieznanego powodu śledzi Cię na prawdziwym koncie, a na jego koncie nie widzisz niczego, co skłoniłoby Cię do śledzenia go. Na przykład, konto turystyczne Hokkaido z góry, nie ma powodu, aby je blokować lub zgłaszać. Możesz pozwolić im podążać za tobą bez problemu. Każdy, kto może być klientem lub po prostu jakąś przypadkową osobą, która śledzi Cię, aby wziąć udział w konkursie, może śledzić Cię bez dalszych działań.
Powinieneś śledzić użytkownika , jeśli znajdziesz coś, dla czego warto go śledzić. Kiedy za tobą śledzą, spójrz na ich konto. Kim oni są? Jeśli są marką lub firmą w Twojej niszy, jeśli są blogerami, influencerami lub kontami agregacyjnymi, warto ich śledzić. Po prostu spójrz na rodzaj publikowanych przez nich treści i zobacz, czy jest to rodzaj treści, który chcesz zobaczyć.
Powinieneś dodać użytkownika do listy , jeśli jest to osoba, od której chcesz widzieć więcej. Każdy, kto naprawdę jest influencerem lub jest dobrym zasobem branżowym, powinien zostać dodany do listy. Dobra lista publiczna może pomóc zwiększyć Twoją zdolność do wywierania wpływu, sprawi, że osoby dodane do listy będą Cię sprawdzać, a także będzie to segmentowany kanał, który możesz przeczytać, aby uzyskać tylko treści od tych użytkowników. Pomaga w praktycznie każdym scenariuszu.
Rób to tak często, jak to możliwe, gdy zdobędziesz nowego obserwującego. Bądź na bieżąco, chyba że każdego dnia zdobywasz setki lub tysiące nowych obserwujących. Tylko wtedy możesz przestać się tym przejmować i używać Twittera jako jednostronnej relacji.
