Współczynnik odrzuceń strony docelowej, zdemistyfikowany

Opublikowany: 2017-04-05

Badania pokazują, że aż 9 na 10 odwiedzających odbija się od przeciętnej strony docelowej po kliknięciu. Niektórzy odchodzą, ponieważ ich oszukujesz (czy wiesz o tym, czy nie), a inni, ponieważ nadwerężasz ich cierpliwość.

Bez względu na przyczynę, można temu zaradzić. Można obniżyć swój post-click strony docelowej współczynnik odrzuceń nakłaniając użytkowników do innych stron internetowych. Ale czy naprawdę chcesz? Odkryjmy…

9 na 10 odwiedzających odbija się od przeciętnej strony docelowej po kliknięciu.

Kliknij, aby tweetować

Co to jest współczynnik odrzuceń strony docelowej po kliknięciu?

„Odbicie” to jednostronicowa sesja w Twojej witrynie. Na przykład, jeśli użytkownik kliknie reklamę na Twojej stronie docelowej po kliknięciu i porzuci ją przed przejściem na stronę z podziękowaniami, jest to odrzucenie.

Współczynnik odrzuceń odnosi się do liczby sesji na jednej stronie w porównaniu ze wszystkimi sesjami w Twojej witrynie. Jeśli pięć na dziesięć osób, które odwiedzają Twoje strony docelowe po kliknięciu, opuści stronę przed odwiedzeniem drugiej strony, Twój współczynnik odrzuceń strony docelowej po kliknięciu wyniesie 50%.

Czy to przyzwoity współczynnik odrzuceń? Jeśli nie, co to jest?

Jaki jest dobry współczynnik odrzuceń strony docelowej po kliknięciu?

Współczynnik odrzuceń może być mylącym wskaźnikiem. Kiedy słyszysz „wysoki współczynnik odrzuceń”, natychmiast wywołuje to niepokój u większości marketerów cyfrowych. Ale nie zawsze powinno. Dlatego…

W niektórych przypadkach wysoki współczynnik odrzuceń może być oznaką dobrego doświadczenia użytkownika. Na przykład posty na blogu generują dużą liczbę odrzuceń. Jeśli wyszukujesz „co to jest współczynnik odrzuceń?” w Google i przejdź do posta na blogu, który to wyjaśnia, a następnie wyjdź po otrzymaniu odpowiedzi, to jest dobre dla użytkownika. Odbicie w takim przypadku jest dopuszczalne.

Z drugiej strony, jeśli odwiedzasz stronę docelową po kliknięciu i od razu wychodzisz na widok gigantycznego formularza, to jest to złe doświadczenie. W takim przypadku należy zoptymalizować odbicie.

Aby zrozumieć konsekwencje wysokiego współczynnika odrzuceń, musisz ocenić go na podstawie typu strony. Na stronach docelowych po kliknięciu, zgodnie z infografiką QuickSprout, średni współczynnik odrzuceń wynosi od 70 do 90%:

Średni współczynnik odrzuceń strony docelowej po kliknięciu

Czy to za wysoko? Czy niższy jest lepszy? Bliższe spojrzenie na tę liczbę pokazuje, że współczynnik odrzuceń strony docelowej po kliknięciu jest jeszcze bardziej zagmatwany niż współczynnik odrzuceń na innych stronach.

Różnica między współczynnikiem odrzuceń strony docelowej po kliknięciu a współczynnikiem odrzuceń

W większości przypadków Twoim celem powinno być obniżenie współczynnika odrzuceń Twojej witryny. Tak, jest całkowicie dopuszczalne, aby post na blogu generował dużą liczbę odrzuceń, ale najlepiej byłoby, gdyby odwiedzający ten post przeszli na inne strony w Twojej witrynie. Następnie weszliby w Twój lejek marketingowy.

Jednak na stronie docelowej po kliknięciu minimalizowanie odrzuceń nie zawsze powinno być celem. Pamiętaj, że obniżenie współczynnika odrzuceń wymaga skłonienia odwiedzających do przejścia na inne strony. Ale na stronie docelowej po kliknięciu jedyną inną stroną, do której mają przejść, jest strona z podziękowaniami po konwersji.

Na pierwszy rzut oka współczynnik odrzuceń strony docelowej po kliknięciu na poziomie 50% może wyglądać lepiej niż średnia 70-90%. Ale jeśli jest niższy, ponieważ ludzie uciekają do Twojej strony głównej za pomocą linku w Twoim logo, nie pomaga to w osiągnięciu zysków. W takim przypadku niski współczynnik odrzuceń obniża współczynnik konwersji.

Pamiętaj o tym podczas oceny odrzuceń strony docelowej po kliknięciu. Niski współczynnik odrzuceń jest pożądany tylko wtedy, gdy strona docelowa po kliknięciu jest wolna od linków wychodzących w nawigacji, logo i stopce.

Wysoki współczynnik odrzuceń strony docelowej po kliknięciu: przyczyny i szybkie rozwiązania

Jeśli współczynnik odrzuceń strony docelowej po kliknięciu oscyluje wokół 70-90%, może to oznaczać słabe wrażenia użytkownika. Oto niektóre z najczęstszych przyczyn wraz ze sposobami ich zaradzenia.

1. Twoja strona docelowa po kliknięciu jest zwodnicza

Istnieje szansa, że ​​Twoi goście podskakują, ponieważ czują się oszukani. Prawdopodobnie nie chciałeś ich wprowadzać w błąd, ale i tak to się stało — prawdopodobnie dlatego, że zapomniałeś o czymś kluczowym: ich pierwsze wrażenie na temat Twojej marki zwykle nie powstaje na Twojej stronie docelowej po kliknięciu. Powstało kilka chwil wcześniej:

  1. Najpierw internauta widzi sponsorowany post w mediach społecznościowych, link w e-mailu, reklamę PPC itp. i klika go.
  2. Po drugie, ten internauta trafia na Twoją stronę docelową po kliknięciu.

Tak więc, chociaż nagłówek zorientowany na korzyści zwiększy szanse, że Twoi użytkownicy pozostaną, sam w sobie nie wystarczy, aby przekonać użytkownika do przeczytania reszty Twojej strony docelowej po kliknięciu. Twoja strona również musi mieć dopasowanie wiadomości.

Co to jest dopasowanie wiadomości?

Pierwszą rzeczą, jaką musi zrobić strona docelowa po kliknięciu, jest spełnienie oczekiwań odwiedzającego. Jeśli ktoś kliknie link w Twoim e-mailu, który brzmi „Poznaj podstawy optymalizacji strony docelowej po kliknięciu od ekspertów CRO”, nagłówek strony docelowej po kliknięciu powinien brzmieć „Poznaj podstawy optymalizacji strony docelowej po kliknięciu od ekspertów CRO ”.

Strona powinna również zawierać Twoje logo, kolory marki, a nawet obrazy, które były w reklamie, które jej odpowiadały.

Oto przykład z Autopilota, jak to wygląda. Najpierw reklama:

Współczynnik odrzuceń strony docelowej po kliknięciu Reklama autopilota

Następnie strona docelowa po kliknięciu:

Współczynnik odrzuceń strony docelowej po kliknięciu Autopilot

Zwróć uwagę, że nagłówek strony docelowej po kliknięciu pasuje do nagłówka reklamy, oferta jest reklamowana, a wszystkie kolory i logo są identyczne.

Oto kolejny przykład, tym razem z Marketo. Najpierw e-mail:

współczynnik odrzuceń strony docelowej po kliknięciu Marketo email

A potem strona docelowa po kliknięciu (nad zakładką):

współczynnik odrzuceń strony docelowej po kliknięciu Marketo

Wszystko pasuje między tymi dwoma:

  • Nagłówek
  • Znak graficzny, marka
  • Kolory marki
  • Prezentowany obraz
  • Wezwanie do działania

Dzięki temu internauci wiedzą, gdzie się znajdują, kiedy trafiają na stronę. Marketo złożył im obietnicę w wiadomości e-mail, a następnie dostarczył ją wraz ze stroną docelową po kliknięciu. Zrób to samo lub zaryzykuj zwiększenie współczynnika odrzuceń strony docelowej po kliknięciu.

2. Twój formularz jest nachalny

Wszyscy widzieliśmy formularz przechwytywania ołowiu, który można nazwać „formzilla”. Jego natrętne pola sprawiają, że odwiedzający szukają przycisku „wstecz”. Oto dobry przykład:

Długi formularz dotyczący współczynnika odrzuceń strony docelowej po kliknięciu

Czy ludzie wypełnią cały formularz, aby uzyskać zniżkę w wysokości 50 centów? Mało prawdopodobny.

Zanim utworzysz formularz przechwytywania potencjalnych klientów, zespoły ds. marketingu i sprzedaży powinny uzgodnić definicję potencjalnego klienta na różnych etapach ścieżki, wraz z danymi osobowymi potrzebnymi do ich zakwalifikowania.

Twój formularz powinien być zbudowany tak, aby pozyskiwać te informacje i tylko te informacje. Każde dodatkowe pole, które dodasz, zmniejsza Twoje szanse na konwersję odwiedzających.

A jeśli koniecznie musisz zebrać dane o odwiedzających z 10 pól, podziel formularz z wieloetapowym procesem konwersji lub ulepsz swoją ofertę. Pamiętaj o złotej zasadzie formularzy stron docelowych po kliknięciu: oferta musi być zawsze większa lub równa zapytaniu.

3. Twoja strona ładuje się zbyt wolno

Według Google jednym z największych czynników wpływających na wysoki współczynnik odrzuceń jest czas ładowania strony. Liczne badania obejmujące setki tysięcy stron docelowych po kliknięciu, technologię uczenia maszynowego i dane behawioralne ujawniły coś zaskakującego: przeciętna mobilna strona docelowa po kliknięciu ładuje się w 22 sekundy, a jej wpływ na współczynnik odrzuceń jest ogromny:

powolny współczynnik odrzuceń strony docelowej po kliknięciu

Jak poprawić szybkość ładowania strony

Jeśli Twoja strona nie załaduje się w ciągu 3 sekund lub mniej, badacze Google sugerują wypróbowanie następujących rozwiązań:

  • Ogranicz elementy strony. Według Google 70% testowanych stron miało ponad 1 MB, 36% to 2 MB, a 12% ponad 4 MB. Za pośrednictwem szybkiego połączenia 3G ładowanie 1,49 MB zajmuje około 7 sekund. Przyczyną jest zbyt duża liczba elementów strony (obrazy, nagłówki, przyciski itp.), a wynikiem jest to, że użytkownicy odbijają się, zanim zobaczą całą stronę docelową po kliknięciu.
  • Ustaw budżety wydajności. Zanim zaczniesz budować swoją stronę docelową po kliknięciu, określ, jak szybko ma się ładować – czyli „budżet”. Na podstawie tego budżetu określ elementy, które możesz uwzględnić na swojej stronie, aby go zrealizować. W przypadku strony opóźnionej najlepszym rozwiązaniem jest zapobieganie.
  • Pozbądź się obrazów. Favicony, logo i obrazy produktów mogą z łatwością przyczynić się do rozmiaru strony. Naukowcy odkryli, że w porównaniu do stron, które nie mogły konwersji użytkowników, stron, które mogłyby biorące 38% mniej obrazów. Jeśli koniecznie musisz uwzględnić je wszystkie, rozważ przynajmniej użycie kompresora obrazu, aby skompresować ich rozmiar.
  • Zminimalizuj użycie JavaScript. JS zatrzymuje parsowanie kodu HTML, co spowalnia szybkość wyświetlania strony docelowej po kliknięciu odwiedzającym. Programy takie jak AMP i AMP dla reklam zapewniają programistom strukturę do tworzenia stron bez JavaScript, dzięki czemu ładują się w mgnieniu oka.

4. Generujesz zły ruch

Największym czynnikiem wpływającym na współczynnik odrzuceń strony docelowej po kliknięciu jest ruch. Powinno to być oczywiste, biorąc pod uwagę, że ludzie, którzy wchodzą na stronę, mają kontrolę nad tym, czy zostają, czy odchodzą.

Kim są i skąd pochodzą, mają duży wpływ na ich interakcję z Twoją stroną docelową po kliknięciu, mówi Jakob Nielsen, który dzieli ruch na cztery kategorie:

1. Odsyłacze o niskiej wartości: są to agregatory treści, które możesz kliknąć na dole artykułu w Huffington Post:

agregator treści na stronie docelowej po kliknięciu

Ludzie, którzy klikają te linki, mają misję zaspokojenia ciekawości i niekoniecznie są mocno zainteresowani tym, co oferujesz.

Na przykład link „36-letni dyrektor generalny stawia 560 100 000 USD na 1 akcje” odsyła odwiedzających do strony docelowej po kliknięciu, na której mogą się zarejestrować, aby otrzymać bezpłatny raport giełdowy. Ale ludzie na tej stronie właśnie skończyli czytać artykuł o pszczołach w „Zielonej” części publikacji, więc dlaczego mieliby być zainteresowani poradami giełdowymi?

W sekcji „finanse” ten link miałby więcej sensu. Ale tutaj spowoduje to mniej istotnego ruchu.

2. Bezpośrednie linki z innych witryn: Są to linki takie jak ten, który właśnie dodaliśmy powyżej w tekście „strona docelowa po kliknięciu”, które po kliknięciu prowadzą do strony docelowej po kliknięciu Motley Fool.

Kliknięcie go, aby zobaczyć, że strona docelowa po kliknięciu oznacza, że ​​interesujesz się treścią, ale nie na takim poziomie, jak osoba przychodząca przez odpowiednią reklamę lub e-mail.

3. Ruch w wyszukiwarkach: ruch kierowany przez to źródło jest jednym z najcenniejszych, dlatego niektóre firmy płacą ponad 900 USD za kliknięcie w Google Ads:

współczynnik odrzuceń strony docelowej po kliknięciu Google Ads CPC

Powodem, dla którego ruch jest tak cenny, jest to, że ma duże zainteresowanie, co oznacza, że ​​ludzie wpisujący w Google „najlepszy prawnik z chorobami międzybłoniaka” szukają rozwiązania bardzo konkretnego problemu.

Jeśli licytujesz właściwe słowa kluczowe i zaoferujesz to rozwiązanie z idealną stroną docelową po kliknięciu, mniej prawdopodobne jest, że użytkownicy odrzucą się i zmarnują cenną część budżetu PPC Twojej firmy.

4. Lojalni użytkownicy: są to osoby, które często odwiedzają Twoją witrynę za pośrednictwem takich źródeł, jak poczta e-mail i media społecznościowe. Jako fani i subskrybenci są zaznajomieni z Twoją marką, co oznacza, że ​​są bardziej zainteresowani Twoimi ofertami niż osoby, które znajdują Cię za pośrednictwem stron odsyłających o niskiej wartości lub bezpośrednich linków w innych witrynach.

Kluczem do uzyskania wysokiej jakości ruchu jest zrozumienie kanałów reklamowych i osób, które z nich korzystają. Uzyskaj więcej ze zoptymalizowanych stron docelowych po kliknięciu, tworząc kompleksowe persony kupujących, w przeciwnym razie ryzykujesz wygenerowanie złego ruchu z dużą szansą na odrzucenie.

5. Ukryłeś wezwanie do działania

Niestety przypadkowe ukrycie przycisku wezwania do działania jest łatwe. Niektóre kolory i lokalizacje mogą sprawić, że będzie prawie całkowicie niewidoczny dla odwiedzających stronę docelową po kliknięciu.

Wystarczy spojrzeć na poniższą mapę cieplną:

Mapa termiczna współczynnika odrzuceń strony docelowej po kliknięciu

Duży czerwony prostokąt po prawej stronie z napisem „ZMIEŃ ŻYCIE I WPŁAĆ TERAZ” to przycisk wezwania do działania. Ale zauważysz, że gorące plamy na stronie nie są zauważane.

Menu nawigacyjne, polecany obraz i lewy pasek boczny przyciągają większą uwagę niż wezwanie do działania. Ale dlaczego? Przycisk jest duży i czerwony. Jak mogła nie przyciągać gałek ocznych?

Przede wszystkim jest to miejsce, w którym większość z nas jest przyzwyczajona do oglądania reklam – prawy pasek boczny – taki jak ten:

Baner reklamowy ze współczynnikiem odrzuceń na stronie docelowej po kliknięciu

Jego nadmiernie wystylizowany wygląd sprawia, że ​​na pierwszy rzut oka wygląda jak reklama. W rezultacie w grę wchodzi element ślepoty banerowej. Użytkownicy będą ignorować informacje, które postrzegają jako reklamę. W tym przypadku jest to przycisk CTA i towarzyszący mu obraz.

Oto kolejny przykład:

baner wezwania do działania na stronie docelowej współczynnika odrzuceń po kliknięciu

Przycisk wezwania do działania znajduje się tutaj w podobnej lokalizacji. Badania pokazują, że prawa strona ekranu jest znacznie mniej zauważalna niż lewa:

Widoczność pikseli współczynnika odrzuceń strony docelowej po kliknięciu

Ma to sens, biorąc pod uwagę, że lewy margines jest naszą bazą wypadową podczas czytania.

Czerwona ramka sprawia również, że obszar zawierający przycisk CTA wygląda trochę jak reklama. Ogólnie rzecz biorąc, projekt strony ukrywa wezwanie do działania. Gałki oczne są przyciągane gdzie indziej.

Po wejściu na tę stronę istnieje duża szansa, że ​​uwagę odwiedzających przyciągnie trzech internautów po lewej stronie przedstawionego obrazu. Stamtąd ich oczy prawdopodobnie wędrowały w dół, w kierunku nagłówka „Loty tamaryndowca”.

Następnie przeskanowali stronę do podtytułów, po czym szybko przejrzeli, aż ich oczy trafiły na prawy margines. Potem wrócili na lewy margines i zaczęli wszystko od nowa. W tym procesie wezwanie do działania zostaje całkowicie pominięte.

Jednak po przeniesieniu CTA do bardziej widocznej lokalizacji konwersje wzrosły o prawie 600%:

CTA na stronie docelowej dotyczącej współczynnika odrzuceń po kliknięciu

Aby upewnić się, że Twoi użytkownicy nie będą sfrustrowani, że nie mogą znaleźć Twojego przycisku wezwania do działania, pamiętaj o następujących sprawdzonych metodach:

  • Twój przycisk CTA powinien odpowiadać stylom czytania online według wzorca F i Z.
  • Nie stylizuj nadmiernie przycisku. W obu powyższych przykładach niepotrzebne elementy konstrukcyjne sprawiły, że przycisk przypomina reklamę.
  • Wezwanie do działania powinno kontrastować z resztą treści. Zastosuj hierarchię wizualną, aby wyróżnić się spośród mniej ważnych elementów.
  • Kolory, których używasz, mają duży wpływ na wykrywalność przycisku CTA. Wypełnij swój komplementarny odcień, który sprawi, że będzie się wyróżniać.

Prawie 50% witryn ma wyraźne wezwanie do działania, które jest zauważalne w ciągu pierwszych trzech sekund od wejścia na stronę. Czy twój jest jednym z nich?

6. Twoja strona nie może być przeglądana

Jeśli nie lubisz pisać, mamy dobrą wiadomość: Twoi goście nie lubią czytać (cóż, przynajmniej kopia strony docelowej po kliknięciu).

Badania wykazały, że zamiast skupiać się na każdym pojedynczym słowie, oczy ludzi zwykle skanują określone obszary strony internetowej. Jeszcze przed internetem przeglądali. Nadal to robią.

Więc zadaj sobie pytanie: „Czy moja kopia jest sformatowana do przeglądania, czy wygląda jak poniższy fragment?”

Przeszukiwalna kopia współczynnika odrzuceń strony docelowej po kliknięciu

Jeśli wygląda podobnie, równie dobrze może być napisany po łacinie, ponieważ odwiedzający odbiją się, zanim go przeczytają.

Dlatego Twoja strona musi być zoptymalizowana pod kątem trzech rzeczy:

Czytelność

Odnosi się to do tego, jak łatwo odwiedzający mogą odróżnić znaki i litery wybranej czcionki. Czcionki dekoracyjne mogą być używane w nagłówkach, ale nigdy nie powinny być używane w treści tekstu. Oto wizualny przykład, dlaczego:

Czytelny tekst dotyczący współczynnika odrzuceń strony docelowej po kliknięciu

Oba akapity są identyczne, ale jeden jest nieskończenie łatwiejszy do odczytania. Trzymaj się czcionek bezszeryfowych we wszystkich treściach, ponieważ są one łatwiejsze do odczytania w mniejszych rozmiarach.

O ile możesz zejść, trzymaj się około 16 pikseli. Badania wskazują, że jest to mniej więcej rozmiar, do którego przywykliśmy w książkach. (Książka po lewej, ekran po prawej).

Rozmiar tekstu współczynnika odrzuceń strony docelowej po kliknięciu

Zrozumienie

Oto fragment zaczerpnięty z streszczenia badania z 1990 roku na temat „efektu nadmiernej pewności siebie”.

W 5 badaniach z nakładającymi się projektami i intencjami, Ss przewidzieli reakcje konkretnego rówieśnika na różne sytuacje bodźcowe, z których każda oferowała parę wzajemnie wykluczających się i wyczerpujących alternatyw odpowiedzi. Każdej prognozie towarzyszyła subiektywna ocena prawdopodobieństwa odzwierciedlająca pewność Ss co do jej trafności – miara potwierdzona w badaniu 5 przez to, że Ss wybierali, czy „grać” na dokładność ich prognozy, czy na wynik prostego zdarzenia losowego.

Czy bez ponownego czytania tego kilka razy możesz szybko i łatwo zrozumieć, co autorzy próbują powiedzieć? Prawdopodobnie nie. (Nie czuj się źle, większość ludzi nie byłaby w stanie).

Słowa i wyrażenia takie jak „aleatory”, „subiektywne oszacowanie prawdopodobieństwa” i „odzwierciedlające zaufanie SS do jego dokładności” brzmią jak inny język, prawda?

Te nie są napisane dla wysokiego zrozumienia. Wraz z niejasnymi słowami są wypełnione żargonem, który prawdopodobnie zrozumieją tylko profesjonaliści w tej dziedzinie.

O ile nie sprzedajesz odbiorcom o wysokiej wiedzy technicznej na temat Twojej branży, trzymaj się z dala od żargonu. Zamiast tego pisz tak, jakbyś komunikował się z szóstoklasistą.

Na przykład „aleatory” oznacza „losowy”, według Google:

żargon współczynnika odrzuceń strony docelowej po kliknięciu

Dlaczego więc tego nie powiedzieć?

To coś więcej niż tylko korzyść dla czytelnika. Prostsze słowa mogą w rzeczywistości sprawić, że pisarz wydaje się bardziej inteligentny, jak pokazuje badanie Princeton. Używaj więc małych słów, aby przekazać wielkie idee.

Są one nie tylko łatwiejsze do zrozumienia, ale także łatwiejsze do przeliterowania i użycia gramatycznego. Ma to kluczowe znaczenie, gdy badania pokazują, że nawet jeden błąd może zrujnować Twoje szanse na konwersję potencjalnego klienta.

Rozważ poniższe odpowiedzi od odwiedzających, którzy zostali zapytani o to, jak postrzegają błąd ortograficzny lub gramatyczny w witrynie internetowej firmy:

„Zła gramatyka lub zła pisownia wskazują na nieostrożność. Drugi błąd wskazuje
nieprofesjonalni ludzie i problemy prawdopodobnie się pojawią, jeśli się z nimi zaangażuję”.

„Jeśli skąpią gramatyki, zastanawiam się, na czym jeszcze skąpią. Branża jest
bez znaczenia."

„Muszę przyznać, że przestanę czytać stronę, jeśli zauważę błędy gramatyczne, a w rzeczywistości stanę się znacznie bardziej krytyczny wobec opinii o stronie. Tak bardzo mi to przeszkadza”.

„Jeśli nie mogą poświęcić czasu na sprawdzenie pisowni lub edycję, prawdopodobnie nie zrobią tego
poświęć czas dla swoich klientów. Nawet jeśli myślisz, że to nie ma znaczenia, podświadomie to
zrobiłbym."

Takie błędy nie tylko niszczą zrozumienie, ale także rujnują twoją wiarygodność. Jeśli kiedykolwiek zastanawiasz się, czy używasz jakiegoś słowa poprawnie, użyj innego słowa. W razie wątpliwości zachowaj prostotę.

Czytelność

Aby uzyskać czytelność, strona wymaga większego formatowania, niż mogłoby się wydawać. Badania pokazują, że ludzie wolą czytać nagłówki, podtytuły i pogrubione słowa przed niesformatowanym tekstem. Oznacza to, że musisz użyć efektów, aby twoja kopia ciała wyglądała bardziej jak przykład po lewej stronie niż ten po prawej:

Czytelność współczynnika odrzuceń strony docelowej po kliknięciu

Przyciągnij odwiedzających nagłówkiem zorientowanym na korzyści, podziel stronę na sekcje z podtytułami i podziel długie akapity na fragmenty lub wypunktowanie.

Sprawi, że Twoja strona będzie bardziej niż czytelna; to też sprawi, że będzie niezapomniane. Badania wykazały, że ludziom łatwiej jest zachować informacje, gdy są one podzielone na kawałki.

Jaki jest współczynnik odrzuceń strony docelowej po kliknięciu?

Jak wypada porównanie współczynników odrzuceń strony docelowej po kliknięciu z branżowymi benchmarkami? Czy są lepsze? Gorzej?

Tak czy inaczej, zalecamy zapoznanie się z naszym przewodnikiem po optymalizacji obsługi strony docelowej po kliknięciu:

przewodnik dotyczący obsługi strony docelowej po kliknięciu

Następnie ulepsz stronę docelową swoich potencjalnych klientów po kliknięciu dzięki funkcjom przyjaznym dla projektantów i szablonom, które można w 100% dostosować. Zarejestruj się na demo Instapage Enterprise już dziś.