5 sposobów na wyrównanie leniwych artykułów
Opublikowany: 2022-04-18Większość artykułów z listy — pomyśl „10 najlepszych lustrzanek cyfrowych” lub „5 najlepszych produktów CRM” — jest napisanych przez komentatorów fotelowych.
Są utylitarne, nudne i łatwe do skopiowania przez rywali.
Nawet jeśli Twoje listy mają dobrą pozycję, ich sukces jest zwykle krótkotrwały. W końcu pojawi się konkurent z większym autorytetem (i być może większą liczbą słów).
Mimo ogromnej liczby odsłon spróbuj zmierzyć ich zwrot z inwestycji, a przekonasz się, że… cóż, prawdopodobnie nie ma.
Ale nie ma potrzeby się martwić.
Twoje artykuły z listy (lub „listy”) można w pięciu krokach przekształcić w interesujące, dające się obronić zasoby generujące przychody.
Oto jak.
1. Wybierz nowe kryteria wyboru
Większość artykułów z listą opiera się na tej samej metodologii badawczej. Gdyby miał nazwę, prawdopodobnie zostałby nazwany „pierwszymi 10 rzeczami, które znalazłem w Google”.
Wyszukujesz docelowe słowo kluczowe, skanujesz treści o najwyższej pozycji i wybierasz asortyment popularnych rzeczy — oprogramowanie, produkty, ludzi — do zestawienia we własnym artykule.
To pragmatyczny proces: terminy są napięte, oryginalne badania są czasochłonne, a sporządzenie listy popularnych „rzeczy” nigdy nie będzie kontrowersyjne.
Ale ten proces selekcji nie jest ani użyteczny dla czytelnika docelowego, ani nie można go obronić.
Twoja lista może zawierać te same informacje, co istniejące wyniki wyszukiwania.
Staje się kolejnym towarem wśród wielu.
Dobre listy — jak każda dobra treść — wymagają mocnego zaczepienia, sposobu na wzbudzenie zainteresowania czytelnika i odróżnienie ich od podobnych list.
Twoje kryteria wyboru mogą stworzyć ten hak:
- Spróbuj porzucić „najlepszy” kwalifikator i wybierz coś bardziej konkretnego i interesującego (np. X Przeoczone/Podstawowe/Przereklamowane…)
- Skieruj się na konkretnego czytelnika lub przypadek użycia (np. X dla programistów front-end / content marketerów / dyrektorów finansowych…)
- Skoncentruj się na określonej cesze produktu (np. The X Best Browser-Based/Freemium/No Code…)

2. Przekonaj czytelnika, ujawniając swój proces myślowy
Wielu pisarzy zakłada, że listy nie muszą być przekonujące.
W końcu mają one służyć jako zasób edukacyjny, repozytorium obiektywnych informacji, które pozwala czytelnikowi dokonać świadomego wyboru.
W rezultacie większość artykułów z listą wrzuca rzeczy na stronę i pozostawia czytelnikowi dojście do własnych wniosków.
Ale nie zgodziłbym się z tym założeniem.
Myślę, że ważniejsze jest bycie przekonującym, ponieważ cała przesłanka Twojej listy opiera się na obietnicy złożonej czytelnikowi: że pozycje, które przedstawiasz, są naprawdę najlepsze, najtrafniejsze, najstaranniej wybrane wybory z morza niezliczonych alternatyw. Twoim zadaniem jest przekonanie czytelnika, że warto zaufać Twojemu wyborowi i Twojej metodologii selekcji.
Dobrym sposobem na osiągnięcie tego jest ujawnienie swojego sposobu myślenia i wyjaśnienie powodów każdego wyboru. Tworząc listę, miałeś na uwadze kryteria wyboru, więc zabierz czytelnika na przejażdżkę i odpowiedz na pytania, które będą sobie myśleć:
- Dlaczego ta konkretna rzecz wymagała włączenia? „To jest najbardziej zalecane…”, „To jest najtańsza…”
- Dlaczego pominąłeś innych? „Wykluczyliśmy wszelkie produkty bez planu freemium…”
- Czy w tym wyborze jest coś, co przeczy konwencjonalnej mądrości? „Chociaż nie jest to konwencjonalny CRM, to narzędzie bazy danych jest doskonale wyposażone do obsługi podstawowych zadań CRM…”
3. Podziel się osobistym doświadczeniem, aby wykazać wiarygodność
Smutną rzeczywistością SEO jest to, że dobre wyniki — przynajmniej pod względem rankingu słów kluczowych i odsłon — mogą pochodzić ze złych artykułów.
W przypadku listów „zły” oznacza napisany bez bezpośredniego doświadczenia z kuratorami przedmiotów. (Mój pierwszy opublikowany artykuł, jakieś 12 lat temu, był przeglądem szczypiec do lokowania włosów. Sokoleoczy czytelnicy zauważą, że jestem łysy jak jajko.)
Chociaż te artykuły o fotelach często mogą być umieszczane w rankingu według zamierzonych słów kluczowych, zawodzą tam, gdzie jest to naprawdę ważne: zachęcają czytelnika do uwierzenia w oferowane porady i dokonania faktycznego zakupu.

Jeśli Twoim celem dla treści jest generowanie znaczących przychodów — a nie tylko ranking słów kluczowych — konieczne jest, aby pokazać z pierwszej ręki doświadczenie polecanej rzeczy (i udowodnić to czytelnikowi).
Zwykle oznacza to pewną kombinację:
- Zrzuty ekranu zaplecza testowanego oprogramowania (dowolna część interfejsu, do której nie można uzyskać dostępu bez faktycznego zalogowania się)
- Rzeczywiste zdjęcia produktów, które nie wyglądają jak fotografie stockowe (punkty bonusowe za umieszczenie siebie na zdjęciu)
- Osobiste anegdoty na temat użytkowania i dzielenia się doświadczeniami, które miałby tylko użytkownik
4. Opieraj się na doświadczeniach innych, gdy osobiste doświadczenie jest niemożliwe
Jedno zastrzeżenie do punktu „dzielenia się osobistym doświadczeniem”: nie zawsze jest łatwo mieć doświadczenie z pierwszej ręki. Niektóre produkty są zbyt skomplikowane, sytuacyjne lub wręcz drogie do doświadczenia.
Biorąc pod uwagę ograniczenia marketingu treści, opłacanie pisarzowi szkolenia na architekta systemów lub wdrażanie rozwiązania hurtowni danych na poziomie przedsiębiorstwa nigdy nie będzie opłacalne.
Co najważniejsze, twój czytelnik nie będzie dbał o twoje ograniczenia: niezależnie od tego chce zobaczyć wiarygodne porady.
Więc jeśli nie możesz osobiście tego doświadczyć, oprzyj swój list na doświadczeniach tych, którzy to zrobili. Oznacza to badanie, cytowanie i syntezę doświadczeń prawdziwych użytkowników produktu, narzędzia, procesu lub usługi z pierwszej ręki.
Jeśli nie czujesz się wiarygodny, znajdź kogoś, kto jest wiarygodny.
Jeśli masz dostęp do dużej liczby odbiorców — na przykład ankietowanie klientów klienta lub ich odbiorców w mediach społecznościowych — proces ten może sam w sobie wyróżnić, umożliwiając wprowadzenie na rynek artykułu w zakresie jego badań (ile innych artykułów może powiedzieć opierają się na „badaniu 50 architektów systemów”?).
Jeśli tego nie zrobisz, głębokie zagłębienie się w ekspertyzę jednej osoby może nadal wystarczyć, aby uwiarygodnić Twoją listę (np. „Najlepsze rozwiązania do hurtowni danych dla start-upów, według tego dyrektora ds. startupów”).
5. Złóż jedną, ugruntowaną rekomendację
Głównym celem treści listu nie jest pozycjonowanie słów kluczowych ani generowanie ruchu; ma pomóc czytelnikowi w podjęciu decyzji.
Większość artykułów jest dobra w jednej części tego procesu: oferowaniu szerokiego wachlarza odpowiednich opcji. Ale te wybory są często mniej pomocne, niż się początkowo wydaje.
Czy czytelnik naprawdę musi wiedzieć o 20 lustrzankach cyfrowych, jeśli ma zamiar kupić tylko jedną ?
Większość artykułów zabezpiecza ich zakłady, ponieważ zestawienie popularnych „rzeczy” nie zapewnia wystarczającej ilości informacji, aby sformułować użyteczną rekomendację.
Ale jeśli Twój artykuł nie pomógł Ci w wyborze — w jaki sposób pomoże Twojemu czytelnikowi?
Świetne artykuły dostarczają opcji, ale idą o krok dalej: zajmują stanowisko i przedstawiają jedną opiniotwórczą rekomendację.
To silny wyróżnik.
Wyszukując z pierwszej ręki doświadczenia z „rzeczami” poddanymi przeglądowi, możliwe staje się formułowanie opinii i formułowanie jasnych, dających się obronić zaleceń: odrobiliśmy pracę domową; oto ten, który powinieneś kupić.
Wirecutter jest mistrzem tej strategii, łącząc szeroko zakrojone badania (w celu uzyskania listy „najlepszych kieliszków do codziennego użytku”, przegląd ponad 250 szklanek) z jedną ostateczną rekomendacją.

Optymalizuj pod kątem przychodów, a nie odsłon
Te zalecenia prawdopodobnie brzmią świetnie w teorii, ale czy rzeczywiście warto je wdrożyć?
Czy naprawdę musimy poświęcać więcej czasu i pieniędzy na treść artykułów, jeśli możemy generować dziesiątki tysięcy odsłon miesięcznie z artykułów z mniej rygorystyczną metodologią badawczą?
TAk.
Odsłony są przydatne tylko wtedy, gdy zwiększają naszą zdolność do generowania przychodów.
Długie, zawiłe artykuły naśladujące, pozbawione jasnych rekomendacji i napisane bez wiarygodnych badań, mogą generować odsłony (na razie) — ale nie generują przychodów.
Opinie wyrażone w tym artykule są opiniami gościa i niekoniecznie Search Engine Land. Lista autorów personelu znajduje się tutaj.
