Czy należy umieścić docelowe słowo kluczowe w pierwszym akapicie?

Opublikowany: 2022-09-11

Wstawianie słowa kluczowego w pierwszym akapicie

Nie można zaprzeczyć, że słowa kluczowe są istotną częścią SEO i content marketingu. Zawsze zajmowałem nieco kontrowersyjne stanowisko, że konkretna gęstość słów kluczowych, a nawet precyzyjne użycie słów kluczowych nie są tak ważne, jak wielu ludzi lubi, aby brzmiały. Systematyczne wstawianie słów kluczowych może czasami obniżyć jakość treści, a nawet narazić Cię na ostrzał nowej Pomocnej aktualizacji treści Google.

Kilka wtyczek do optymalizacji wyszukiwarek (takich jak Yoast i Rank Math) sugeruje również umieszczenie docelowego słowa kluczowego na samej górze artykułu i uwzględnianie go w ocenie SEO.

Pozwólcie, że wyjaśnię uzasadnienie tej głównej sugestii słów kluczowych i czy jest to strategia SEO, którą warto przestrzegać.

Uwaga: możesz zauważyć, że nie użyłem mojego docelowego słowa kluczowego nigdzie w tej sekcji
Spis treści
Jak Google używa słów kluczowych
Optymalizacja słów kluczowych, sztuczna inteligencja, pomocna treść i Ty
Lokalizacje słów kluczowych i wartość wyszukiwania
Gdzie i jak prawidłowo używać słów kluczowych

Jak Google używa słów kluczowych

Aby wiedzieć, o czym mówię, musisz zrozumieć, w jaki sposób Google używa fraz kluczowych. Google to bardzo złożony zestaw powiązanych ze sobą algorytmów, począwszy od oryginalnej, starej analizy linków w stylu PageRank, przez algorytm liczenia słów TF*IDF, aż po nowoczesne ukryte indeksowanie semantyczne i uczenie maszynowe.

Ilustracja TF-IDF

Wszystko to jest wykorzystywane do dynamicznej i ciągłej analizy i pozycjonowania każdej strony dla każdego zapytania. Wszystko to jest wyrywkowo sprawdzane przez różne zespoły, takie jak zespół WebSpam lub ewaluatorzy wyszukiwarek, których Google zatrudnia za pośrednictwem niezależnych centrów kontraktowych.

Istnieją setki czynników dotyczących każdej strony, które wpływają na jej ranking. Mogą to być takie rzeczy, jak linki, kompatybilność z urządzeniami mobilnymi, korzystanie z SSL i tak dalej. Popularny przewodnik Backlinko po czynnikach rankingu wyszukiwania jest całkiem niezłym podsumowaniem tego, co trafia do Google na podstawie tego, co wiemy.

Backlinko Search Factors Post 2022

Google to zasadniczo zbiór algorytmów opartych głównie na matematyce. Ludzie zajmujący się marketingiem zorientowanym na STEM lubią postrzegać to jako możliwe do wykorzystania. Myślą: „no cóż, jeśli algorytm ocenia to, oznacza to, że istnieje „właściwa odpowiedź” dla algorytmu. Jeśli uda mi się to osiągnąć, ocenię lepiej”.

W pewnym sensie to prawda, ale tak naprawdę też nie. Jeśli czytasz moją analizę algorytmu TF*IDF (link powyżej), wiesz, że Google mógł zacząć w ten sposób, ale stale dodaje złożoność i niuanse do swoich algorytmów. To nigdy nie jest proste.

Słowa kluczowe należą do tej kategorii. Słowa kluczowe są niezbędne, tak. Słowa kluczowe kierują tym, o czym piszesz, i informują Google, o czym jest treść. Każda napisana strona w Internecie ma słowa kluczowe, ponieważ bez nich nie da się napisać zrozumiałej treści. Kiedy się do tego zabierzesz, słowa kluczowe to tylko rzeczowniki, ciągi czasowników i wyrażenia używane przez ludzi.

Czy Google dba o słowa kluczowe? Tak, oczywiście, że tak. Czy analizują dane o słowach kluczowych w treści? TAk. Czy możesz zoptymalizować fragment treści, używając poprawnie słów kluczowych?

Cóż, to pytanie za milion dolarów!

Optymalizacja słów kluczowych, sztuczna inteligencja, pomocna treść i Ty

Jedną rzeczą, którą należy wiedzieć o Google (to, co kieruje dużą częścią mojej filozofii dotyczącej słów kluczowych i to, co Google powie Ci z góry), jest to, że masz je ignorować. Chcą być facylitatorem, pośrednikiem łączącym ludzi z informacjami. Nic więcej.

Wiele algorytmicznych aktualizacji Google na przestrzeni lat koncentrowało się na egzekwowaniu tego najlepiej, jak potrafią. Jeśli spojrzysz na tę listę czynników rankingu wyszukiwania, zauważysz, że wiele z nich to rzeczy, które sprawiają, że internet ogólnie lub konkretna strona internetowa jest lepszym doświadczeniem do przeglądania i uczenia się.

Najnowsza aktualizacja algorytmu, aktualizacja Helpful Content, jest najlepszym przykładem. Ta ogromna aktualizacja wpływa na wiele witryn, zapytań i słów kluczowych, a Google powie Ci o tym, że jest po prostu więcej tego samego. Chcą, abyś skupił się na zapewnieniu dobrego doświadczenia użytkownika i wysokiej czytelności, a wszystko, co stanie ci na drodze, będzie cię karać.

Pomocna aktualizacja treści Google

Znaczna część wysiłków Google w ciągu ostatnich kilku lat miała na celu stworzenie sposobów na odfiltrowanie naszych nieprzydatnych witryn z pomocnych witryn i ustalenie, gdzie można narysować tę granicę.

Czasami to oczywiste. Witryna zawierająca cienkie, skradzione, śmieci lub brakujące treści? Mało prawdopodobne, że będzie cokolwiek wart. Witryna z pięćdziesięcioma reklamami, zawierająca strony zawierające po dziesięć słów? Prawdopodobnie niezbyt dobrze. Istnieje powód, dla którego trafiasz na takie strony tylko wtedy, gdy klikniesz reklamę typu clickbait, a nie przez Google SERP (strony wyników wyszukiwania).

Innym razem linia może być trudna. Oto przykład.

Powiedzmy, że szukasz informacji o nadchodzącym iPhonie 17. Wiesz, że jeszcze się nie ukazał, ale chcesz wiedzieć, kiedy zostanie wydany. Wyszukujesz więc w Google „data wydania iPhone'a 17”. Trafiasz na stronę z najbardziej renomowanej witryny z wiadomościami na temat iPhone'a i zaczynasz czytać. Kiedy skończysz, jesteś rozczarowany; jedyne, czego się dowiedziałeś, to to, że nie ma jeszcze dostępnych informacji, więc nie uzyskałeś niczego z tych treści ani nie pozostawiłeś żadnych nowych informacji.

Czy ta strona była okropna? Niektórzy twierdzą, że nie; zapewnia cenną usługę, informując Cię, że nie ma jeszcze nic do poznania. Inni powiedzą, że to nie jest pomocne, ponieważ poszukiwacz odszedł tak samo, jak przybył, bez nowych informacji lub odpowiedzi. Google zdecydował, że ten rodzaj strony powinien zostać zdegradowany – te nieprzydatne symbole zastępcze – i wywołuje je w aktualizacji Helpful Content.

Innym dużym problemem, na który napotyka Google, jest zawartość AI . Istnieje wiele wyrafinowanych sztucznej inteligencji do tworzenia treści, ale wszystkie mają jeden problem: jako oprogramowanie nie potrafią myśleć. Nie potrafią wprowadzać innowacji ani identyfikować rzeczywistych rozwiązań lub logicznych wyników. Mogą pisać słowa, które brzmią przekonująco, ale albo te słowa są w większości skradzione skądinąd, albo rzeczy, które mówią, są nonsensowne. Co najważniejsze, nie mogą brać pod uwagę kontekstu, więc treść nie ma logicznego przepływu i często wymyka się spod kontroli, szkodząc użytkownikowi.

Przykładowe treści generowane przez AI

Z
Z
Z
Czy Twój blog przynosi Ci biznes? Jeśli nie, naprawmy to.

Tworzymy treści blogowe, które konwertują - nie tylko dla nas, ale także dla naszych klientów.

Wybieramy tematy blogów, takie jak fundusze hedgingowe wybierają akcje. Następnie tworzymy artykuły, które są 10x lepsze, aby zdobyć pierwsze miejsce.

Marketing treści składa się z dwóch składników – treści i marketingu. W obu zdobyliśmy nasze czarne pasy.

Jeśli prowadzisz biznes internetowy i chcesz zwiększyć skalę, umów się na rozmowę telefoniczną z naszym założycielem:
Bezpłatne połączenie strategii

Wygląd dobrej treści w przeszłości wystarczał, aby treść AI mogła potencjalnie zostać sklasyfikowana. Generalnie wymagało to sporej finezji, ale było to możliwe. Dziś jednak aktualizacja Helpful Content niszczy wiele z nich. Ta zawartość strony generowana przez sztuczną inteligencję nie jest tak pomocna ani wartościowa, ponieważ jedyna rzeczywista wartość, jaką może zapewnić, pochodzi ze źródła, które była generowana.

Sztuczna inteligencja może jednak zrobić więcej niż tylko generować treści z całej tkaniny. Na przykład narzędzia SEO, takie jak MarketMuse i Clearscope, mogą analizować treści i dostarczać sugestie, jak je ulepszyć w oczach algorytmów Google.

Typowy post na Clearscope

Te narzędzia chodzą po cienkiej linii. Z jednej strony działają; algorytmy uczenia maszynowego w tych narzędziach, analizujące duże fragmenty treści o wysokiej pozycji w rankingu, mogą analizować wstecznie odpowiednie słowa kluczowe z długim ogonem i punkty do dyskusji, które Google może zidentyfikować jako istotne i wartościowe. Z drugiej strony, optymalizacja pod kątem Google zamiast użytkowników jest pewnym sposobem, aby prędzej czy później zostać za to ukaranym.

Mimo wszystkich moich postów na temat nie zwracania uwagi na słowa kluczowe, nadal zwracam na nie uwagę i przeprowadzam badania słów kluczowych, i nie sądzę, abyś nie powinien. Google nadal zaleca zastanowienie się nad słowami kluczowymi w swoim przewodniku po SEO.

Od czasu do czasu korzystam nawet z narzędzi do analizy treści, takich jak Clearscope, i uważam je za pomocne. Jestem bardzo ostrożny w używaniu go i nie przyjmuję ślepo każdej jego sugestii; upychanie słów kluczowych to świetny sposób na obniżenie jakości treści.

Lokalizacje słów kluczowych i wartość wyszukiwania

Wróćmy do słów kluczowych i technicznej strony ich współpracy z Google.

Gdy Google analizuje treść, dzieli ją na części: sekcje, akapity, zdania i pojedyncze słowa. Uwzględniają kontekst, czas, podobne strony i tysiące innych punktów danych. Mogą zbadać, jak ważne jest słowo dla strony, na podstawie tego, jak powszechne jest w tym utworze i porównać je z tym, jak powszechne jest we wszystkich treściach w Internecie. To właśnie robi algorytm TF * IDF, chociaż jest to tylko uproszczona i skoncentrowana na słowach kluczowych wersja, aby naśladować sposób, w jaki Google może dziś patrzeć na słowa kluczowe.

Ważne są również różne inne atrybuty słów i słów kluczowych – na przykład pozycja słowa kluczowego na stronie.

Słowa kluczowe mają większą wagę, gdy znajdują się w określonych miejscach. Fakt ten jest niezaprzeczalny i zawsze dobrze jest używać słów kluczowych w tych miejscach; jeśli napisałeś świetny artykuł, istnieje duża szansa, że ​​stało się to organicznie bez metodycznego dopracowywania. Jakie miejsca?

  • Twój nagłówek H1 (zwykle tytuł strony).
  • Twój akapit otwierający.
  • Twoje podtytuły H2.
  • Twój wniosek.
  • Twój metatag tytułu.
  • Twój opis meta.

Niektóre inne lokacje były cenne w przeszłości, ale teraz są mniej przydatne. Jednym z najbardziej znanych przykładów jest nazwa domeny. Nazwa domeny w dopasowaniu ścisłym była kiedyś ogromnym zwiększeniem widoczności, ale kolejne aktualizacje algorytmu usuwały tę wartość, a teraz branding jest zwykle lepszy niż domena ze słowami kluczowymi.

Więc poczekaj. Czy posiadanie listy miejsc, w których można używać słów kluczowych (gdzie te słowa kluczowe mają większą wartość) nie jest sposobem na optymalizację pod kątem Google? Czy nie zostaniesz przez to ukarany?

Tak i nie.

Słowa kluczowe opisują, o czym jest strona; są niezbędne. Widzisz, używanie słów kluczowych w widocznych miejscach jest również konieczne dla użytkowników. Ogólny tytuł bloga bez słów kluczowych nie mówi użytkownikowi, o czym jest post, więc szkodzi wrażeniach użytkownika. Zamiast tego Google zapewniłoby lepsze wrażenia użytkownika niż obniżenie poziomu za pomocą słów kluczowych w tytułach. W końcu, gdyby tak się stało, każdy post na blogu miałby tytuł „Post bez tytułu” i musiałbyś rzucić kostką, aby znaleźć to, czego chcesz. Nie zrozum jednak jeszcze złego pomysłu.

Podświetlanie użycia słowa kluczowego

Kluczem jest to, że użycie słów kluczowych w tych lokalizacjach informuje użytkowników o tym, o czym jest post. Używanie słów kluczowych w tych konkretnych, wartościowych lokalizacjach jest częścią rozmowy na te tematy.

Oczywiście są ograniczenia. Im bardziej niezręczne lub konkretne jest słowo kluczowe, tym trudniej jest go użyć w tych lokalizacjach w sposób naturalny. Coś takiego jak „słowa kluczowe w pierwszym akapicie” jest łatwiejsze do napisania na stronie niż „optymalizacja słów kluczowych w Richmond, VA”. Mimo to oznacza to, że nie możesz tak często używać słowa kluczowego w dokładnym dopasowaniu. Nadal możesz używać słów kluczowych komponentów w całym poście. Google jest sprytne i oni zrozumieją ten pomysł.

Gdzie i jak prawidłowo używać słów kluczowych

Moja filozofia dotycząca słów kluczowych polega na tym, aby używać ich naturalnie podczas pisania. Napisz do swojej grupy docelowej. Omów temat w sposób, w jaki zasługuje na omówienie. Im bardziej zależy Ci na konkretnych słowach kluczowych podczas pisania, tym większe prawdopodobieństwo, że przekroczysz granicę i zostaniesz oznaczony jako niewłaściwa nadmierna optymalizacja słowa kluczowego.

Następnie, gdy skończysz pisać doskonały post na swój temat, możesz popracować nad optymalizacją. Ten etap może być tam, gdzie używam oprogramowania takiego jak Clearscope; Biorę pełną, w większości dopracowaną wersję roboczą, przepuszczam ją przez narzędzie i pozwalam mu zalecić dodatkowe trafne słowa kluczowe i dodatkowe lokalizacje dla słów kluczowych. Widzę, o jakich słowach kluczowych mówiłem, które mogłem przeoczyć, a które są nonsensem.

Zrzut ekranu Clearscope

Czy przyjmuję wszystkie sugestie? Nie. Czy zabranie niektórych z nich pomaga? TAk. Narzędzia takie jak Clearscope, MarketMuse czy Surfer robią dla mnie dwie rzeczy.

  • Po pierwsze, daje mi pomysły na to, gdzie bardziej proaktywnie używać słów kluczowych. Będę szczery; kiedy zaczynam pisać, piszę i nie skupiam się na aspektach SEO mojego pisania. Chcę napisać coś wartościowego i angażującego, i nie muszę niezręcznie wciskać „używając słów kluczowych w początkowym akapicie” w przypadkowe fragmenty, aby to zrobić. Tak więc posiadanie narzędzia, które może wskazać, „hej, mógłbyś to tutaj popracować”, jest praktyczną opcją.
  • Po drugie, daje mi pomysły na dodatkowe słowa kluczowe. Duża część nadmiernej optymalizacji słów kluczowych polega na skupieniu się na jednym wąskim, dokładnym słowie kluczowym i nieużywaniu alternatyw, synonimów lub naturalnych odmian. Często to widzę i zawsze dziwi mnie, że ludzie skręcają się w węzły, próbując umieścić swoje główne słowo kluczowe bez wymieniania alternatyw.

Co zamierzasz zrobić, stworzyć kolejną treść z alternatywnym słowem kluczowym SEO, ale omówić ten sam temat w ten sam sposób? Może to również wyglądać trochę spamerskie; nie chcesz problemów z duplikacją lub kanibalizacją.

Po prostu pisz naturalnie, opisz swój temat tak, jak na to zasługuje, a kiedy skończysz, może trochę dopracować i usprawnić. Obiecuję, że nie będzie to znacznie gorsze niż zadręczanie się konkretnymi lokalizacjami i gęstością słów kluczowych, a będzie to znacznie szybszy sposób tworzenia treści.

Poradzisz sobie, jeśli będziesz pisać w sposób, który zapewnia wartość Twoim odbiorcom. Czasami możesz chybić i to jest w porządku. Czasami chodzi bardziej o słowa, których się nie wypowiada, niż o wybór właściwych słów kluczowych.

Moja opinia?

  • Twój pierwszy akapit jest niezbędny, a wstawienie do niego słowa kluczowego na siłę może zniechęcić Twój artykuł do fatalnego początku i potencjalnie zaszkodzić Twojej wydajności. Może się to zdarzyć naturalnie, a jeśli dobrze pasuje do tej sekcji, to w porządku! Byłoby najlepiej, gdybyś się na tym nie skupiał.
  • Jeśli napiszesz artykuł zawierający 1500-3000 słów, Google jest wystarczająco sprytny, aby określić jego jakość i tematykę. Rozumie również synonimy i styczne słowa kluczowe i uczy się na podstawie wewnętrznych i zewnętrznych linków na tej stronie (oraz ich tekstu kotwicy). Jeśli nie użyłeś słowa kluczowego w dopasowaniu ścisłym w pierwszym akapicie, to w porządku. Mają setki sposobów określania trafności, a słowo kluczowe w dopasowaniu ścisłym w pierwszym akapicie nie jest jednym z nich.

Zaufaj mi; Google nie potrzebuje słowa kluczowego w pierwszym akapicie , aby pomóc im lepiej zrozumieć Twoją treść - daj im trochę kredytu!