Czym jest cienka treść w SEO i jak to naprawić raz na zawsze?

Opublikowany: 2021-02-05

Ponieważ Twoja witryna odgrywa tak istotną rolę w pozyskiwaniu nowych klientów, możesz być zaniepokojony popularnym terminem w branży SEO, zwanym „cienka treść”. Choć sama nazwa jest dość odkrywcza, kryje się za nią więcej subtelności. Z tego powodu w dzisiejszym poście zdefiniujemy, co oznacza cienka treść i jak to działa.

W SEO cienka treść jest szeroko definiowana jako treść witryny, która nie zapewnia wartości dla odwiedzających. Mogą to być krótkie, płytkie, nieoryginalne, zadrapane, zduplikowane, w drzwiach lub niskiej jakości treści partnerskie. Ogólnie rzecz biorąc, cienkie treści nie zajmują dobrej pozycji w wyszukiwarce Google, ponieważ Google jej nie lubi.

Zasadniczo wszelkie treści, które nie dodają wartości osobie wyszukującej, mogą być uznane za cienkie, zarówno w sensie dosłownym, jak i przenośnym. Z jednej strony, cienka treść oznacza, że ​​po prostu nie ma wystarczającej ilości tekstu na Twojej stronie, aby zadowolić poszukiwacza. Z drugiej strony oznacza to również, że Twoje strony nie zawierają wystarczająco wysokiej jakości treści, aby zaspokoić potrzeby wyszukiwarek.

Cienka treść to oficjalny problem, który pojawia się w Google Search Console, jeśli dotyczy Twojej witryny. Jeśli jednak niektóre z Twoich stron stale oferują treści niskiej jakości, mogą również zostać w pewien sposób „zakazane w cieniu” – bez żadnych widocznych ostrzeżeń ze strony Google. W przypadku długich okresów braku poprawy pozycji w rankingu, mimo że stale optymalizujesz witrynę, przyczyną może być cienka i niskiej jakości treść.

Bardziej doświadczonym pozycjonerom łatwiej jest wykryć i ulepszyć strony, na których występuje ten problem. Ale jako nowy uczeń SEO możesz mieć trudności z określeniem, co dokładnie poprawić. Z tego powodu poniżej opisaliśmy trzynaście czynników, które możesz rozwiązać, aby poprawić swoją ubogą zawartość lub uniknąć kary.

Co to jest cienka zawartość?

Jak ustaliliśmy, cienkie treści to zazwyczaj treści, które nie zapewniają wartości użytkownikom. Innymi słowy, oznacza to, że ilość i jakość zawartości Twojej strony nie są zadowalające. Zasadniczo, aby szybko wykryć cienką treść, pamiętaj o tych typach treści strony poniżej.

6 popularnych rodzajów cienkiej zawartości:

Treść witryny, której brakuje głębi lub użyteczności

Tylko dlatego, że strona zawiera dużo treści, nie jest dobra. Podobnie, tylko dlatego, że strona zawiera szczegółowe informacje, nie oznacza, że ​​zasługuje na wysoką pozycję w rankingu. Wysokiej jakości treści, które zasługują na ranking, odpowiadają również na wszystkie pytania i rozwiązują wszelkie wątpliwości, jakie może mieć użytkownik. Mianowicie, strony nie są cienkie, gdy zawierają dokładne treści, które odpowiadają (i potencjalnie przewyższają) potrzeby użytkownika.

Zduplikowana lub powtarzająca się treść witryny

Zduplikowana lub powtarzająca się treść jest silnym sygnałem dla treści o niższej jakości, które należą do „cienkiej treści”. Treść witryny na pojedynczej stronie może być zbędna lub kilka stron w witrynie może zawierać zduplikowaną treść.

Na przykład, jeśli masz artykuł o długości 2000 słów, który powtarza te same informacje, nadal można go uznać za cienki. Dzieje się tak, ponieważ nie zapewnia większej wartości, gdy użytkownicy czytają dłużej.

Podobnie, gdy wiele Twoich stron zawiera te same lub bardzo podobne informacje, zarówno Google, jak i użytkownicy końcowi nie wiedzą, która strona jest oryginalnym źródłem informacji.

Strony z treścią syndykowaną lub skrobaną

Zupełna kradzież treści jest dużym nie-nie, jeśli chodzi o SEO. Dzieje się tak, ponieważ pobrane i rozpowszechniane treści nie zapewniają użytkownikom większej wartości niż źródło. Z tego powodu Google nie widzi celu w wyświetlaniu takich stron użytkownikowi. Ponadto wielokrotne pobieranie treści z innych witryn internetowych może obniżyć Twoje zaufanie i uniemożliwić budowanie relacji z twórcami treści. To z kolei może być straszne dla długoterminowego sukcesu Twojej witryny.

Doorway lub niskiej jakości strony partnerskie

Strony przejściowe i niskiej jakości strony partnerskie to witryny, które zasadniczo próbują ukryć użytkownika lub manipulować nim. Ukrywają, maskują lub przekierowują zawartość witryny w celu uzyskania wyższej pozycji w Google. Cała ta manipulacja ma miejsce, aby użytkownik uwierzył, że trafił na „wystarczająco dobry” wynik wyszukiwania. Mogą to być strony internetowe, które wyświetlają tylko niektóre treści wyszukiwarkom lub wręcz przekierowują użytkownika na inną stronę internetową, aby pobrać prowizję partnerską. Takie praktyki są dużym nie-nie dla Google, ponieważ intencja za nimi jest myląca i złośliwa.

Te „oszukańcze strony” nie są już tym, czym były, ponieważ algorytmy Google są znacznie bardziej zaawansowane. Nie są też tak powszechne – jednak od czasu do czasu można zobaczyć kilka przykładów. Na przykład w 2020 i 2021 r. Google walczył z kilkoma fałszywymi duńskimi witrynami, które szybko zyskały rankingi i próbowały nadużyć oszustwa Bitcoin.

Cienkie treści na stronach kategorii, tagów lub autorów

Strony kategorii, tagów lub autorów to jedne z najczęstszych przypadków cienkiej treści. Dzieje się tak, ponieważ jeśli Twoja witryna działa już od jakiegoś czasu, prawdopodobnie masz pozostałości z poprzedniej pracy. Na przykład witryny internetowe z aktywnymi blogami, które umożliwiają publikowanie postów przez gości na dużą skalę, często mają bardzo płytkie strony autorów. A może stworzyłeś mnóstwo unikalnych stron z tagami bloga, dzięki czemu struktura Twojej witryny jest zagadką do rozwiązania przez wyszukiwarki. Podobnie, gdy zapasy w każdym sklepie eCommerce ewoluują, w witrynie często pozostają dziesiątki (jeśli nie setki) pustych stron kategorii lub produktów.

Aby obsługiwać takie strony, zawsze najlepiej jest okresowo przeglądać strony swojej witryny. Uruchomienie skanowania witryny (lub sprawdzenie zakładki „Pokrycie” w „Wyszukiwarce Google”) może pomóc w znalezieniu cienkich stron, które z czasem mogą stać się bardziej problematyczne. Stamtąd możesz ożywić strony, usunąć je i przekierować lub po prostu nie indeksować.

Przytłaczające strony z wieloma reklamami lub wyskakującymi okienkami

Strony z płytką treścią, w większości wypełnione reklamami i wyskakującymi okienkami, często mogą być uważane przez Google za cienkie treści. Treść nie jest w pełni satysfakcjonująca dla użytkownika końcowego, a natrętne reklamy i wyskakujące okienka dodatkowo pogarszają wrażenia użytkownika. W niektórych scenariuszach, w zależności od używanej technologii, Google może również zostać zablokowany przez wyskakujące okienka. Kiedy tak się dzieje, renderuje tylko wyskakujące okienko jako główną treść strony, co może negatywnie wpłynąć na ranking tej strony.

Dlaczego cienkie treści są złe dla SEO?

Oczywiście, gdy zapewniasz nieoptymalne wrażenia użytkownika, twoje rankingi ucierpią. Cienka zawartość odgrywa główną rolę w tym równaniu. Natychmiast zachęca czytelników do szukania innego zasobu, aby ich wyszukiwanie zostało spełnione.

Ogólnie rzecz biorąc, cienka treść jest postrzegana jako mało wartościowa i szkodzi wydajności SEO. Strony o cienkiej treści obniżają ogólny autorytet witryny, kanibalizują słowa kluczowe lub są deindeksowane. Rozwiązywanie problemów z ubogą treścią poprzez usuwanie, ulepszanie lub konsolidację stron może poprawić Twoje rankingi SEO.

Cienka treść może potencjalnie obniżyć ogólny autorytet witryny w oczach konsumentów. To z kolei może negatywnie wpłynąć na Twoją markę zarówno w krótkim, jak i długim okresie. Niezadowoleni potencjalni klienci rzadziej wracają do Twojej witryny. I odwrotnie, jest bardziej prawdopodobne, że będą aktywnie unikać prowadzenia interesów z Tobą.

W niektórych przypadkach płytka treść na cienkich stronach może również powodować kanibalizację słów kluczowych, w wyniku której ważne strony są deindeksowane, jeśli nakładają się na cieńsze strony. Ten problem nie powinien pojawiać się zbyt często, ponieważ Twoja płytka treść ma mniejszą szansę na ranking. Może jednak potencjalnie zmylić Google i spowodować tymczasowe wahania w rankingu.

Próbując rozwiązać ten problem, najlepszym sposobem radzenia sobie z cienkimi stronami jest ustalenie, czy można ich użyć do czegokolwiek. Te, które mogą potencjalnie przynieść Ci pewne korzyści, najlepiej nadają się do poprawek i ulepszeń. Na przykład naprawdę bezwartościowe strony, takie jak stare tagi blogów, można łatwo usunąć i przekierować.

W pewnym sensie takie postępowanie informuje Google, że Twoja witryna jest dobrze utrzymana – zamiast gromadzić uszkodzone linki 404 i marnować budżet na indeksowanie. Na koniec załóżmy, że niektóre z twoich cienkich stron pokrywają się tematycznie. W takim przypadku możesz również połączyć je w jeden zasób, aby ostatecznie poprawić jakość strony.

Jak rozpoznać cienką zawartość?

Identyfikację cienkiej treści można wykonać ręcznie, ale zarządzanie takim projektem wymaga dużo czasu i wysiłku. Z tego powodu istnieją szybsze sposoby sprawdzania i identyfikowania cienkich treści w Twojej witrynie za pomocą wielu narzędzi. Przyjrzymy się pięciu krokom, aby odkryć większość problemów związanych z ubogą treścią i duplikatami treści.

5 sposobów znajdowania i identyfikowania cienkiej zawartości:

1. Analizuj cienkie strony w Google Search Console

Google Search Console to jedno z najlepszych narzędzi, dzięki którym możesz zidentyfikować cienkie treści. Dzieje się tak dlatego, że daje dobre, intuicyjne dane – ale także dlatego, że pokazuje dokładnie, jak Google widzi Twoją witrynę, a to jest to, na czym większości z nas zależy.

Świetnym wskaźnikiem cienkiej treści jest zawartość bloga lub strony docelowe, które nie uzyskują żadnego ruchu z wyszukiwania, chociaż normalnie powinny. Oznacza to, że musisz poszukać postów i stron, którym poświęciłeś już wystarczająco dużo czasu na dokładną pozycjonowanie. Jeśli znajdziesz jakieś strony, które powinny się pozycjonować, ale nie są, może to oznaczać, że treść jest cienka – lub przynajmniej słaba.

Dodatkowo przejrzyj zakładkę „Ręczne działania”, aby dowiedzieć się, czy nie zostałeś już w jakiś sposób ukarany. Chociaż nazwa narzędzia odnosi się do ręcznych kar, które zespół przeglądowy Google używał do wydawania, według mnie, większość współczesnych kar, które się tam pojawiają, jest algorytmiczna.

Wreszcie narzędzie Coverage ujawnia doskonałe informacje o tym, jak Google rozumie i obsługuje również Twoje strony. Po wejściu do niej przejrzyj kartę „Wykluczone”, aby zobaczyć wszystkie strony, których Google postanowił nie umieszczać w swoim indeksie – i dlaczego. Niektóre z najlepszych raportów do zbadania to:

  • Zindeksowana – obecnie nieindeksowana
  • Duplikuj bez kanonicznego wybranego przez użytkownika
  • Zduplikowany, przesłany adres URL nie został wybrany jako kanoniczny
  • Duplikat, Google wybrał inny kanoniczny niż użytkownik

2. Sprawdź parametry adresu URL powodujące duplikaty

Ponieważ jesteś już w Google Search Console, zajmijmy się potencjalnie dużym problemem, zwłaszcza dla sklepów eCommerce.

W Google Search Console przejdź do opcji Ustawienia u dołu lewego paska bocznego. Tam kliknij „Otwórz raport” w sekcji Statystyki indeksowania. W statystykach indeksowania przewiń w dół do „Podział żądań indeksowania” i kliknij „OK (200)” w zakładce „Według odpowiedzi”.

Spowoduje to pobranie listy wszystkich prawidłowych adresów URL zindeksowanych przez Google wraz z sygnaturą czasową. Tutaj szukasz adresów URL zawierających parametry, które normalnie nie modyfikują zawartości strony. Oto przykład parametru, którego nawet nie używamy, a mimo to w jakiś sposób jest indeksowany przez Google (mogą to powodować boty i witryny spamowe).

sprawdź parametry adresu URL, które powodują duplikaty

Po zidentyfikowaniu parametrów adresu URL (modyfikatorów) możesz je obsłużyć za pomocą narzędzia „Parametry adresu URL”. Można go znaleźć w sekcji „Starsze narzędzia i raporty” na lewym pasku bocznym w Google Search Console. Aby lepiej zrozumieć, jak skonfigurować parametry adresu URL, polecam to wyjaśnienie Google i przewodnik Seeer Interactive.

3. Skonfiguruj podstawowe słowa kluczowe w narzędziu do śledzenia pozycji

Skonfigurowanie narzędzia do śledzenia pozycji może szybko powiadomić Cię o problemach z treścią. Może to pomóc w znalezieniu zarówno problemów związanych z ubogą treścią, jak i kanibalizacją słów kluczowych. Dzięki takim alertom możesz szybko sprawdzić, czy strona spadnie w rankingu lub zostanie całkowicie zdeindeksowana.

Na przykład jakiś czas temu z pomocą naszego narzędzia do śledzenia rang szybko znalazłem i naprawiłem krytyczny problem w jednym z naszych artykułów. W tym czasie firma Google zdecydowała się zaindeksować jeden z naszych postów w języku niemieckim pod kątem angielskich słów kluczowych. Ponieważ mieliśmy już wersję angielską, ten oryginalny post spadł w rankingu z Top 3 na ostatnią stronę dla swojego głównego słowa kluczowego.

Jak widać, monitorowanie i szybkie naprawianie takich problemów może mieć krytyczne znaczenie, jeśli algorytm Google popełni błąd.

4. Znajdź zduplikowane tytuły i opisy meta

Korzystając z narzędzia indeksującego witryny, takiego jak Screaming Frog, możesz szybko sprawdzić, czy którykolwiek z tagów tytułu strony lub metaopisu nie jest duplikatem. Posiadanie oryginalnych tytułów stron i opisów meta ma znaczenie, ponieważ w przeciwnym razie możesz zmylić Google i swoich czytelników. Posiadanie dwóch stron, które wyglądają identycznie, może również utrudnić nawigację po zawartości witryny.

Chociaż Screaming Frog może być skomplikowana bez rozległej wiedzy technicznej, jest dostępna w bezpłatnej wersji, która pozwala pobrać 500 stron Twojej witryny. Tutaj wszystko, co musisz zrobić, to wejść na swoją witrynę, poczekać na zakończenie skanowania i sprawdzić następujące zakładki pod kątem zduplikowanych tytułów i opisów meta:

  • Tytuł 1
  • Tytuł 1 Długość
  • Meta opis 1
  • Meta Opis 1 Długość

cienka treść znajdź zduplikowane tytuły i meta-opisy

5. Użyj robota indeksującego, aby znaleźć zduplikowane treści

Ostatnim krytycznym krokiem w identyfikacji cienkiej i zduplikowanej treści jest faktyczne indeksowanie witryny za pomocą narzędzia, które może porównać samą treść. Ponownie, potężne narzędzia indeksujące witryny, takie jak Screaming Frog, mają wiele sposobów rozwiązywania problemów z witryną. Aby znaleźć zduplikowane treści na różnych stronach, polecam przeczytanie tego szczegółowego przewodnika autorstwa samych Screaming Frog.

Alternatywnie istnieją prostsze narzędzia, jeśli już podejrzewasz, że kilka z twoich stron ma ubogą treść. W takich przypadkach możesz użyć narzędzia do sprawdzania plagiatu, aby przetestować i potwierdzić swoją hipotezę. Bezpłatne narzędzia, takie jak DupliChecker i Siteliner, pomogą Ci szybko to zrobić.

Jak naprawić cienką zawartość?

Jak ustaliliśmy, rzadka zawartość oznacza zawartość o niskiej wartości. Z tego powodu, starając się uniknąć jakiejkolwiek kary za cienkie treści, Twoim celem jest, aby Twoje strony wyróżniały się w pozytywny sposób zarówno w oczach użytkownika, jak i Google.

Ogólnie rzecz biorąc, w zależności od rodzaju treści, które oferujesz, oznacza to dodanie na przykład bardziej szczegółowych treści, które użytkownicy uznają za przydatne, większej liczby materiałów wizualnych, komentarzy ekspertów potwierdzających Twoje twierdzenia, oryginalnych badań itp. Przyjrzyjmy się teraz konkretnym taktyki, które możesz zastosować, aby tworzyć niesamowite treści, które użytkownicy uwielbiają – unikając w ten sposób cienkich treści.

13 sposobów na naprawienie i uniknięcie cienkiej zawartości:

1. Pokaż, że jesteś prawdziwą firmą lub marką

Wiele ostatnich problemów z SEO ma związek z brakiem zaufania. Google zdaje sobie sprawę, że wiele niewykwalifikowanych osób lub jawnych oszustów tworzy strony internetowe, aby wycisnąć z ludzi pieniądze. Na szczęście Google aktywnie walczy ze spamerami i oszustami w Internecie, stale aktualizując algorytmy na przestrzeni lat. Podobnie przedstawia to, jak użytkownicy myślą o swoich cyfrowych zachowaniach, a w szczególności o zakupach.

Nikt nie chce zostać oszukany, a ludzie szukają sygnałów zaufania na stronie, na którą trafiają. To mówi im, czy kupują od prawdziwej firmy, czy ktoś próbuje podstępnie znaleźć sposób na ich kartę kredytową. Docelowo Google chce reprezentować, jak wartościowi użytkownicy znajdują treści – jeśli użytkownicy najbardziej ufają temu źródłu, treść powinna mieć dobrą pozycję w rankingu.

Z tego powodu Twoim celem w witrynie jest pokazanie, że jesteś prawdziwą osobą stojącą za prawdziwą firmą, która ceni sobie satysfakcję klienta. Możesz to zrobić, wyświetlając informacje o swojej firmie na swojej stronie internetowej, mając dobrze napisaną i zoptymalizowaną stronę „O mnie”, a także prezentując część swojej pracy.

Ostatecznie potrzebujesz również wzmianek o swojej pracy i wiedzy w innych mediach – ponieważ Google uważa je za bardziej obiektywne niż samoobsługowy opis na swój temat. Jednak nie kupuj wzmianek i linków ani nie bierz udziału w programach linkowania, ponieważ może to zaszkodzić Twojej reputacji w Google.

2. Używaj przejrzystego, nowoczesnego i użytecznego projektu strony internetowej

Projekt i kolorystyka Twojej strony internetowej mają bezpośredni wpływ na psychikę Twoich kupujących. Kolory wywołują u odwiedzających określone reakcje i oczekiwania, z których niektóre mogą sprawić, że użytkownik postrzega Twoją firmę jako mniej godną zaufania. To samo można powiedzieć o przestarzałych układach, które mają złe formatowanie. Na przykład witryny, które wyglądają jak te z początku XXI wieku, mogą być postrzegane przez użytkowników jako spam. W takim przypadku w najlepszym przypadku Twoje współczynniki konwersji będą niższe niż powinny, a w najgorszym przypadku może to zniszczyć zaufanie do nowych potencjalnych klientów.

3. Ogranicz liczbę reklam i linków afiliacyjnych

Innym czynnikiem wpływającym na zaufanie użytkowników może być wyświetlanie zbyt wielu reklam lub linków partnerskich. W końcu, jeśli wszystko, co próbujesz zrobić, to sprzedawać, ludziom się to nie spodoba. Ponadto Google wyraźnie powiedział, że nieprzydatne treści stowarzyszone należą do „cienkiej treści”. Wreszcie, ładowanie zbyt wielu zewnętrznych skryptów z sieci reklamowych może drastycznie spowolnić witrynę, a tym samym obniżyć pozycję w rankingu, nawet jeśli treść nie jest cienka.

4. Unikaj podejrzanego formatowania, takiego jak ukrywanie lub maskowanie linków

Aby budować zaufanie i relacje z potencjalnymi klientami, powinieneś unikać podejrzanych praktyk, które próbują oszukiwać użytkowników. Aby wymienić tylko kilka, może to być maskowanie linków lub formatowanie linków w tym samym kolorze co tło witryny. Przejrzyste i otwarte firmy zdobywają zaufanie odwiedzających – i mają znacznie większe szanse na dobrą pozycję w Google.

5. Zawsze pisz oryginalne treści, które dodają wartości

Po pierwsze, oryginalna treść jest lepiej odbierana przez użytkowników. Ponadto informuje Google, że Twoje treści nie są w żaden sposób pobierane z innego miejsca.

Oryginalna treść może mieć wiele form. Zasadniczo zadaj sobie pytanie, czy Twoje treści wnoszą coś nowego do tematu. Nie musisz zawsze wymyślać zupełnie nowych informacji na dany temat – samo przedstawienie ich lepiej, uczynienie bardziej pomocnymi i połączenie kropek w nowy sposób może wystarczyć, aby Twoje treści były wystarczająco oryginalne.

Na niektórych tematach po prostu napisano już za dużo informacji. Tymczasem inni mają niewiele informacji lub nie mają ich wcale – zwłaszcza ta oferowana w atrakcyjnym formacie. Te tematy to kopalnia złota, którą możesz zoptymalizować – ponieważ jesteś prawie pewien, że możesz je dobrze sklasyfikować.

Wreszcie, z osobistych testów zauważyłem, że oryginalna treść jest również indeksowana przez Google szybciej i łatwiej – nawet na nowych stronach internetowych.

6. Unikaj cienkich treści, pisząc szczegółowe artykuły

Twoim celem jest zawsze dogłębne wyjaśnienie tematu. Aby to zrobić, spróbuj przewidzieć, jakie pytania może zadać użytkownik po wyszukaniu tego, co napisałeś. Twoim celem jest być jak Netflix, gdzie każdy odcinek kończy się klifem i sprawia, że ​​oglądasz więcej. Podobnie Twoje treści muszą być prezentowane w taki sposób, aby czytelnik czytał więcej.

Weźmy na przykład ten artykuł zatytułowany „Dlaczego moi konkurenci mają wyższą pozycję w rankingu”. Tutaj naszym celem jest udzielenie szybkiej odpowiedzi, aby szybko usatysfakcjonowała użytkownika. Jednak zrobienie tego oznacza, że ​​strona będzie miała cienką treść – i nie będzie pozycjonowana w Google. Dlatego poniżej wstępnej odpowiedzi postanowiliśmy wymienić i wyjaśnić każdy problem z osobna. Jeśli rozumiesz SEO, każdy z tych punktów możesz znaleźć w różnych formatach w sieci. Jednak z naszych badań widzieliśmy, że nikt nie połączył ich i nie wyjaśnił w ten sposób – co było dla nas wielką zachętą, aby to zrobić.

Na koniec zanotuj zamiar wyszukiwania za każdym tematem. Jeśli użytkownik szuka informacji „jak długo delfiny pływają”, prawdopodobnie nie kliknie treści o tym, „jak długo delfiny potrafią pływać”. Dlatego upewnij się, że treść jest na miejscu. Na przykład w tym konkretnym przypadku mogą to być podtematy, takie jak „średnia długość delfina w różnym wieku”, „długość delfina według rasy” i tak dalej. Jest to również możliwe w przypadku stron docelowych – ale więcej na ten temat w punktach poniżej.

7. Parafrazuj treść, ale nigdy jej nie plagiat

Zrozumiałe, że czasami chcesz użyć treści obecnych na innych stronach. Zawsze, gdy tak się stanie, upewnij się, że parafrazujesz treść, gdy tylko jest to możliwe. Google jest w stanie wykryć plagiatowane treści – i nie jest z tego zadowolony, gdy je znajdzie.

Jeśli ten tekst jest cytatem z cudzej witryny, którego nie można sparafrazować, upewnij się, że nie jest to duża część Twojej treści. Jak dużo jest za dużo? Chociaż nie ma jednej liczby, zalecamy trzymanie jej poniżej 10%. Pomyśl o tym w ten sposób – im więcej treści skopiujesz z innej witryny, tym słabszy jest powód, dla którego masz wyższą pozycję w rankingu.

Zamiast tego, dzielenie treści z innej strony, wyjaśnianie jej lepiej lub prościej i dodawanie czegoś nowego do tematu jest całkowicie akceptowalnym powodem, aby uzyskać wyższą pozycję w rankingu.

Wreszcie, jeśli naprawdę potrzebujesz dużo treści z innych witryn, daj im spin, dodając je jako obrazy zamiast zwykłego tekstu. Pod każdym obrazem możesz sparafrazować treść własnymi słowami i wyjaśnić, co miał na myśli oryginalny autor.

8. Użyj źródeł linków do oryginalnego wydawcy

Jednym ze sposobów zapewnienia Google właściwych sygnałów podczas korzystania z treści innych osób jest tworzenie linków do oryginalnego źródła. Tutaj możesz użyć linków kontekstowych (np. „ta witryna zgłasza, że…”) lub zastosować się do określonego standardu cytowania (i np. link od słowa „Źródło”) w zależności od stylu treści.

Linki zewnętrzne są świetnym sygnałem dla Google, ponieważ często dowodzą, że Twoje treści mają rację. Zasadniczo sygnalizujesz, że to, co piszesz, jest sprawdzone i nie tylko to zmyśliłeś (zwłaszcza w niektórych branżach, takich jak zdrowie i finanse).

Aby spojrzeć na to z innej perspektywy, wyobraź sobie, że piszesz artykuł na temat „10 najzdrowszych owoców”. Masz mnóstwo okazji do łączenia się z innymi źródłami dla każdej pozycji (tj. owoców) na twojej liście w takich postach. Załóżmy na przykład, że jednym z tych produktów są „banany”. Wspomniałeś w nim, że zawierają dużą ilość potasu, zawierają przeciwutleniacze i mają dużą ilość błonnika. Teraz po prostu połącz każde z tych twierdzeń z artykułami popierającymi je (lub zaprzeczającymi) tymi konkretnymi słowami.

9. Napisz co najmniej 1000 słów w artykułach

Po pierwsze, musimy ustalić, że sama długość treści niekoniecznie powoduje, że zajmujesz wyższą pozycję w rankingu. Oficjalne oświadczenie Google nie zawiera magicznej liczby, której należy przestrzegać, aby uniknąć jakichkolwiek kar za cienkie treści. Jednak długość treści i ranking strony korelują z tym, że zwykle dłuższa treść jest również lepsza i bardziej dogłębna.

Najlepszym sposobem na uniknięcie problemu cienkiej treści spowodowanego płytkimi stronami jest po prostu dodanie bardziej szczegółowej treści na określony temat. Nie ma dokładnej reguły podanej przez Google, jak długie powinny być Twoje strony. Jednak praktyczna zasada jest taka, że ​​im bardziej szczegółowe i dogłębne są Twoje strony, tym więcej treści będziesz mieć, a tym samym komuś innemu będzie trudniej przewyższyć Cię w dłuższej perspektywie. Co więcej, im bardziej pomocna i dogłębna treść, którą udostępniasz, tym większe masz szanse na pozostanie na szczycie.

Dlatego podczas pisania artykułów zalecamy celowanie w około 1000 do 1300 słów. Niektóre bardziej konkurencyjne elementy będą wymagały znacznie więcej. Jednak ta liczba może służyć jako punkt odniesienia, który poprowadzi Cię do tego, jak szczegółowo powinieneś pisać.

Oznaczenie tysiąca słów ma również sens, gdy myślisz o informacjach, które zamieszczasz w swoich artykułach z perspektywy intencji wyszukiwania. Oznacza to, że zwykły, dobrze oceniany post na blogu, który idealnie pasuje do zamiaru wyszukiwania użytkownika, zwykle zawiera 2-5 podtytułów. Jeśli podzielisz każdy nagłówek na mniejsze posty na blogu, zobaczysz, że każdy z nich zawiera około 200-400 słów – co zwykle wystarcza do omówienia tego tematu.

Jeśli zastanawiasz się, co więcej możesz napisać na swój temat, prostym rozwiązaniem jest zrobienie więcej lub dokładniejszych badań. Każdy ekspert z dowolnej branży zawsze będzie w stanie napisać co najmniej 1000 słów na dowolny temat. Jeśli masz trudności, lepiej zapoznaj się z tematem. W połączeniu z dobrym zrozumieniem intencji wyszukiwania – tj. kiedy i jakie treści należy połączyć i podzielić – masz zwycięski przepis na unikanie cienkich treści na dłuższą metę.

10. Napisz co najmniej 700 słów na stronach docelowych

Aby uniknąć umieszczania cienkiej treści na ważnych stronach docelowych, upewnij się, że dodajesz do nich wystarczająco dużo szczegółowej treści. Tworząc strony docelowe, najpierw zaplanuj, jakie przydatne treści możesz do nich dodać, aby wspomóc proces podejmowania decyzji przez odwiedzających. Następnie sprawdź, jak możesz dodać tę zawartość do swoich stron. Na przykład:

  • Wymień funkcje lub funkcje podrzędne z oryginalną zawartością dla każdej z nich
  • Dodaj tabelę (porównawczą)
  • Dodaj odpowiednie często zadawane pytania do produktu, funkcji lub usługi, której dotyczy strona.
  • Umieść film prezentujący Twój produkt
  • Wymiary funkcji i specyfikacje produktu lub usługi

Zasadniczo powinieneś dążyć do co najmniej 700 słów na ważnych stronach docelowych. Za każdym razem, gdy w grę wchodzi produkt, konkurencja SEO rośnie, ponieważ wyszukiwarka Google jest potężnym kanałem pasywnego przyciągania klientów. Nawet jeśli mniejsza zawartość nie oznacza bezpośrednio niskiej kary za zawartość, prawdopodobnie nie wystarczy, aby zająć wysoką pozycję w rankingu.

Z tego powodu, nawet jeśli znajdziesz się w niszy z mniejszą liczbą konkurentów, pamiętaj, że zawsze pojawiają się nowe strony internetowe. Chociaż możesz uzyskać dobrą pozycję w krótkim okresie, konkurent może Cię przewyższyć w dłuższej perspektywie.

11. Przekieruj płytkie strony bez ruchu

Aby uniknąć stron o cienkiej treści, należy przeanalizować swoją witrynę i zanotować, które strony nie spełniają kryteriów wymienionych powyżej. Gdy masz już listę stron, które należy zaadresować, możesz sporządzić listę priorytetową.

Czy masz strony kierowane na ważne słowa kluczowe? Prawdopodobnie warto ponownie odwiedzić tam zawartość i zaktualizować ją, wykonując powyższe czynności.

Czy znalazłeś jakieś strony, które są bezcelowe? Pamiętaj, aby je usunąć. Jednak nie usuwaj strony po prostu. Zamiast tego, gdy go usuniesz, dodaj do niego przekierowanie 301, kierując adres URL do następnej najbardziej odpowiedniej strony. To powie Google, że strona została usunięta i zamiast tego powinna oferować drugą stronę. W przeciwnym razie, podczas sprawdzania witryny, Google zobaczy uszkodzoną (404) stronę, informując ją, że coś jest nie tak.

Jak już zauważyłeś, Google lubi dobrze utrzymane strony internetowe. Posiadanie wielu stron 404 może być kolejnym powodem, dla którego nie będą promować Cię wyżej w wynikach wyszukiwania.

Wreszcie, czy są strony, których nie jesteś pewien? Sprawdź, czy ta strona otrzyma jakiś ruch i zadaj sobie pytanie, czy będzie istotna za rok. Jeśli odpowiedź brzmi „nie” na oba, możesz je usunąć za pomocą metody opisanej powyżej.

12. Przekieruj strony z duplikującą się treścią

Po wykonaniu powyższej analizy koniecznie upewnij się, że nie masz stron ze zduplikowaną treścią. Zduplikowana treść jest jednym z najpoważniejszych czynników, które Google uważa za cienkie treści – niezależnie od tego, czy pochodzą z innych stron internetowych, czy z Twojej własnej.

Nawet jeśli Google nie karze za powielanie treści, możesz uniemożliwiać swoim stronom zajmowanie tak wysokich pozycji w rankingu, jak powinny. Dzieje się tak, ponieważ Google wykorzystuje treść każdej strony, aby określić, o czym jest ta strona. Posiadanie kilku stron z duplikującą się treścią zasadniczo myli Google co do tego, która strona jest najbardziej odpowiednia. Może to spowodować problem kanibalizacji słów kluczowych. A w gorszych scenariuszach Twoje strony mogą zostać szybko zdeindeksowane, powodując spadek pozycji w rankingu.

Czasami jednak nadal chcesz utrzymać stronę przy życiu, ponieważ ma ona określony cel – nawet jeśli nie powinna być niczego w rankingu. W takich przypadkach możesz usunąć stronę z indeksu Google, zmieniając jej metatag robots na „noindex”. Ewentualnie możesz dodać do niego znacznik kanoniczny w kierunku ważniejszej strony, która ma pozycjonować się w Google.

Aby dać wam przykład, jak łatwo jest czasem coś takiego się wydarzyć, podzielę się historią z mojego doświadczenia. Kilka lat temu napisałem post na temat „marketingu push and pull”. Zauważyliśmy, że ten post ma wysoką pozycję w rankingu naszych docelowych słów kluczowych i postanowiliśmy skalować tę strategię również na inne rynki – np. Google Germany.

Chociaż treść była wystarczająco oryginalna w każdym języku, kilka miesięcy później nagle nasz niemiecki post został zindeksowany pod kątem frazy angielskiej – a angielska strona została zdeindeksowana. Z dnia na dzień straciliśmy rankingi tych słów kluczowych – i nagle dostałem zadanie naprawienia tego.

13. Wyklucz parametry URL powodujące duplikacje

Przez większość czasu Google dość sprytnie rozumie strukturę Twojej witryny. Jednak czasami sprawy stają się trudne i mylą to w przekonanie, że niektóre strony istnieją, gdy ich nie ma. Dzieje się tak często z powodu parametrów adresu URL używanych do śledzenia, a nie modyfikowania zawartości strony (np. „ fbclid= ").

Jednak po znalezieniu Google nadal może je postrzegać jako „pojedyncze strony” zawierające zduplikowane treści – gdy tak naprawdę nie są.

Najczęściej parametry adresu URL są oznaczone znakiem „ ? ” (symbol zapytania) przed nazwą każdego parametru w adresie URL Twojej witryny. w podobny sposób „ = ” (znak równości) oznacza, że ​​następujący ciąg jest wartością tego parametru. Chociaż Google świetnie je wychwytuje, czasami może je przegapić, wierząc, że są to unikalne adresy URL.

Aby uniknąć tego problemu, możesz użyć narzędzia parametrów URL w Google Search Console. Dodanie parametru w narzędziu pozwala poinformować Google, aby ignorował wszystkie adresy URL zawierające ten ciąg. W ten sposób możesz zapobiec problemom z rzadką treścią i upewnić się, że Google słusznie wydaje budżet na indeksowanie na ważnych stronach. Jednak zanim to zrobisz, zgodnie z radą Google, uważaj, aby nie wykluczyć ważnych stron z ich indeksu.

Kiedy cienkie treści stały się problemem?

W przeszłości pozycja w Google była zupełnie inna. Po prostu ponowne wykorzystanie odpowiedniej treści z innych witryn pozwoliło Ci pojawić się na górze dla ważnych słów kluczowych. Oczywiście Google nie był z tego zadowolony – bo wpłynęło to na ich użytkowników końcowych. Takie materiały pochodzące z recyklingu były często niskiej jakości i nie oferowały niczego nowego ani przydatnego użytkownikom, którzy chcieliby odpowiedzieć na pytanie lub rozwiązać problem. Ta praktyka powoli wymykała się spod kontroli przez lata, a SEO z łatwością oszukiwali algorytm dla zysku własnego lub klienta.

Aktualizacja algorytmu Panda Algorithm Update Google z 2011 r. miała na celu zwiększenie trafności wyszukiwania poprzez usunięcie witryn o niskiej jakości z dobrych pozycji w wynikach wyszukiwania. Algorytm atakował strony z niewielką lub żadną zawartością, a także zduplikowane, plagiatowane (zeskrobane) strony w połączeniu z upychaniem słów kluczowych i generowaną przez użytkowników treścią spamową.

Do tej pory prawdopodobnie widzisz wzorzec – zasadniczo celem jest uniknięcie tworzenia bezwartościowych stron o niskiej jakości treści. Przejdźmy teraz o krok dalej, przyglądając się dokładnie, jakie czynniki należy wziąć pod uwagę, aby uniknąć uruchomienia algorytmu Panda firmy Google. Poniżej opisaliśmy, jak dokładnie możesz zapobiec karze za szczupłą zawartość.

Identyfikuj i naprawiaj problemy z ubogą zawartością

Cienka zawartość nie jest obecnie problemem, o który większość stron internetowych musi się martwić. Dzieje się tak, ponieważ współcześni marketingowcy, autorzy treści i SEO rozumieją, że zapotrzebowanie na wysokiej jakości treści wzrosło.

Dzięki niezliczonym autorytatywnym witrynom konkurującym w wyszukiwaniu, Google propagowało praktyki SEO, które ostatecznie najlepiej służą użytkownikom końcowym. Dlatego jeśli postępujesz zgodnie z najnowszymi najlepszymi praktykami w SEO, jest mało prawdopodobne, że skończysz z takim błędem.