Czy metoda Follow/Unfollow powiększa konto na Twitterze?
Opublikowany: 2022-02-04Jeśli uczysz się o marketingu na Twitterze lub jesteś weteranem, który chce poznać bardziej zaawansowane techniki powiększania grona odbiorców, prawdopodobnie spotkałeś się z metodą follow/unfollow. Lubię nazywać to metodą FU, częściowo jako skrót, a częściowo dlatego, że kiedy jej używasz, to, co mówisz ludziom, to „F Ty”. Jeśli to wydaje się trochę surowe, cóż, czytaj dalej.
Jaka jest metoda Follow Unfollow?
Metoda FU jest dość prosta, biorąc pod uwagę wszystkie rzeczy, ale opiera się na jednej z dwóch rzeczy, aby była prawdziwa.
- Użytkownicy, których obserwujesz, mają skłonność do podążania za nieaktualną etykietą Twittera i śledzą każdego, kto ich obserwuje.
- Użytkownicy, których obserwujesz, korzystają z programu do zarządzania Twitterem, który automatycznie obserwuje każdego, kto ich obserwuje.
Jeśli jedna z tych rzeczy jest prawdziwa, metoda będzie działać zgodnie z przeznaczeniem, chociaż istnieje kilka kluczy, które można wrzucić do planu. Zajmę się nimi później.

Metoda FU występuje w dwóch wersjach; „legit” i „churn”. Różnią się one tylko w niewielkim stopniu i żaden z nich nie jest tak naprawdę uzasadniony. Obaj pracują nad zwiększeniem liczby obserwujących poprzez sztuczny exploit społecznościowy. To nie jest coś, za co Twitter cię zablokuje, ale jest mniej pomocny, niż wielu ludziom wydaje się.
Tak zwana legalna metoda zaczyna się od zdefiniowania przez Ciebie grupy docelowej. Musisz dowiedzieć się, kim są ludzie, którzy chcą Cię obserwować. Jeśli wcześniej zajmowałeś się marketingiem społecznościowym, prawdopodobnie masz pod ręką kilka person klientów, których możesz użyć do zdefiniowania tego. Kłopot polega na znalezieniu ich na Twitterze. Nie możesz w tym celu użyć tradycyjnych metod kierowania reklam, więc musisz opierać się na publicznie dostępnych treściach. Ogólnie będzie to ograniczone do informacji o profilu oraz tweetów i hashtagów, których używają podczas publikowania. Jak możesz sobie wyobrazić, jest to w najlepszym razie nierówna metoda, o ograniczonej dokładności i ograniczonym zakresie.
Gdy identyfikujesz te osoby, obserwujesz je ze swojego konta firmowego. W tym miejscu wkraczają te dwa powyższe kroki. Masz nadzieję, że kiedy ich podążysz, zobaczą, że prowadzisz firmę obejmującą coś, co ich interesuje, i pójdą za tobą.
W tym momencie pojawia się druga różnica między legalną a metodą rezygnacji. Śledzisz osoby, które obserwujesz, a po kilku dniach przestajesz obserwować każdego, kto Cię nie obserwuje. W końcu porzucasz ludzi, którzy nie przynoszą ci korzyści, i trzymasz tylko tych, którzy to robią. Jest jednak wysoce nieprawdopodobne, że zatrzymasz zbyt wielu z tych osób, ponieważ użytkownicy Twittera są raczej jednostronni i wybredni w kwestii tego, co śledzą.
Oczywiście nie zależy ci na śledzeniu tych ludzi. Z wyjątkiem kilku influencerów – którzy prawdopodobnie nie będą Cię śledzić, chyba że sam jesteś influencerem – nie będą publikować niczego, na czym Ci zależy. Ta metoda zaśmieca Twój kanał i utrudnia znalezienie postów, które faktycznie chcesz zobaczyć. Będziesz zmuszony do korzystania z list lub bezpośredniego przeglądania profili, co sprawi, że Twitter stanie się znacznie mniej przyjemny.

Metoda rezygnacji jest bardzo podobna do powyższej, z wyjątkiem kilku głównych różnic. Pierwszą różnicą jest kierowanie. Wszystkie te rzeczy, w których używasz osobowości klienta i identyfikujesz odpowiednie osoby do obserwowania? Zignoruj to. Zależy ci na objętości, a nie wartości. Chcesz 100 000 obserwujących, a nie 1000 docelowych obserwujących. Po prostu przeglądasz rekomendacje Twittera i profile osób, które obserwujesz, i po prostu obserwujesz wszystkich w zasięgu wzroku.
Drugi krok jest taki sam; po prostu oglądaj i czekaj kilka dni, aby zobaczyć, czy ci ludzie za tobą podążą. Nie musisz jednak niczego śledzić. To nie ma znaczenia, ponieważ krok trzeci polega na zaprzestaniu obserwowania prawie wszystkich, niezależnie od tego, czy w ogóle za tobą obserwowali.
Ta metoda zapewnia większą liczbę obserwujących szybciej niż metoda rezygnacji, ale nie są oni tak ukierunkowani. Zapewnia również lepszy stosunek obserwujących do obserwowanych, więc Twoja firma wygląda bardziej na to, że rosła organicznie, a nie poprzez exploit. Oczywiście wzrost, który uzyskałeś, jest dla ciebie znacznie mniej przydatny.
Masz też tutaj do czynienia z samym Twitterem. Jeśli zbyt szybko obserwujesz zbyt wiele osób, prawdopodobnie zostaniesz zbanowany na stronie. Twitter oczywiście wie wszystko o metodzie FU i wiedzą, jak śledzić, aby sprawdzić, czy jej używasz. Z tego powodu większość ludzi zaleca pozostawanie poniżej 100 kolejnych dziennie i ograniczenie szybkości rezygnacji z obserwacji.
Jeśli jesteś absolutnie nastawiony na korzystanie z tej metody, a nie z jakiejś formy organicznego wzrostu i płatnego marketingu, nie mogę cię powstrzymać. Powiem jedno; nie jesteś sam. Wiele osób próbuje zastosować tę technikę, mimo że jest ona wątpliwie użyteczna. Dlatego tak wiele aplikacji na Twitterze, które promują masowe obserwowanie i przestanie obserwować jako funkcje. Mimo to chciałbym przynajmniej spróbować przekonać cię, że nie można ufać metodzie FU.
Problemy z metodą FU

Teraz możesz zorientować się, dlaczego podoba mi się nazwa Eff You dla metody. Jako firma mówisz, że liczba obserwujących, których masz, jest ważniejsza niż rzeczywiste zaangażowanie w osoby, które obserwujesz. Dosłownie je podnosisz, używasz, nadużywasz i porzucasz, jeśli nie robią dokładnie tego, czego chcesz. To dla nich bardzo F-You. Traktujesz ich jak elementy gry lub żetony do zebrania, a nie jak ludzi, którzy mają coś do powiedzenia i zaangażowania, w które mogą się zaangażować. Tak więc, w dowolnej kolejności, tutaj jest kilka błędów związanych z metodą obserwuj/przestań obserwować.
Etykieta kontynuacji jest od dawna martwa. Minęło dużo czasu, odkąd Twitter był na tyle mały, by ujść na sucho automatyczne śledzenie zwrotów, a nawet wtedy była to bardziej etykieta dla indywidualnych użytkowników, a nie dla firm. Połączenie nadużyć marketingowych i takich rzeczy, jak nadużywanie metody FU, oznaczało, że ludzie przestali wracać. Dodaj do tego wszystkie spamboty śledzące ludzi, aby wyłowić followbacki, a będziesz miał jeszcze więcej powodów, aby nigdy tego nie robić.
Większość aplikacji na Twitterze nie wykonuje już automatycznych obserwacji. Dodaj to do ostatniego i zaczniesz widzieć problem. Pamiętasz, jak na początku powiedziałem, że cały plan jest niewystarczający, jeśli polegasz na jednej z tych dwóch rzeczy, aby była prawdziwa, a żadna z nich nie jest? Tak będzie częściej niż nie. Większość ludzi nie podąża ślepo za ludźmi, których nie znają lub firmami, które ich nie interesują. Zawsze zakładaj, że osoba, którą obserwujesz, sprawdzi Twoje konto przed podjęciem decyzji, czy Cię obserwować. Jeśli nie jesteś bardzo, bardzo interesujący, przez cały czas będzie to jednostronne.

Kończysz z dużą rezygnacją. Oba powyższe powody łączą się, aby zapewnić bardzo niski wskaźnik sukcesu z obserwacją i przestaniem obserwowania. Obserwuj 1000 osób, a prawdopodobnie otrzymasz mniej niż 10 obserwowanych w zamian. To 990 osób, których musisz przestać obserwować i pamiętaj, aby nie próbować ponownie podążać, ponieważ za pierwszym razem nie zachowywali się we właściwy sposób. To 990 osób, które mają możliwość zgłoszenia Cię o wysyłaniu spamu w ich stronę. To 990 osób, które są świadome tego, co robisz i które mogą aprobować lub nie. To ogromny obrót i oznacza zdobycie 10 000 obserwujących, trzeba śledzić i przestać obserwować prawie milion osób.
Masz wielu obserwujących, ale bardzo niewielu z nich dba o Ciebie. Zakładając, że trzymasz się tego wystarczająco długo, aby uzyskać przyzwoite zyski, będziesz miał wielu obserwujących, ale co ci przyniosą? Szybciej i łatwiej byłoby po prostu przejść do Fiverr i poprosić kogoś, aby użył swojego botnetu do śledzenia Ciebie. Cała masa fałszywych lub zhakowanych kont jest tak samo dobra, jak to, co i tak otrzymasz od FU. Obserwatorzy, z którymi się skończysz, nie będą czytać twoich tweetów, retweetować ich, klikać linków, polubić wiadomości ani nic innego.
Niektórzy ludzie śledzą, kto ich nie obserwuje, i w zamian przestanie cię obserwować. To jeszcze bardziej zwiększa odpływ i sprawia, że mniej ukierunkowana metoda jest jeszcze mniej skuteczna. Jeśli zobaczą nowego obserwującego i podążą za tobą, tylko po to, by zauważyć, że już go nie obserwujesz, prawdopodobnie usuną ich obserwujących na złość. Jest tam pewne poczucie zdrady, które doprowadzi do przestania obserwowania, nawet jeśli użytkownik polubił Twoje treści. Czują się wykorzystani, ponieważ zostali wykorzystani.
Lepsze strategie rozwoju
Istnieje wiele innych sposobów na rozwój na Twitterze. Oto kilka opcji, z których możesz skorzystać, z których wszystkie na dłuższą metę będą bardziej skuteczne niż FU.
Po pierwsze, możesz po prostu kupić obserwujących. Zanim jednak odrzucisz ten pomysł, pomyśl o tym trochę. Co używa PPC na Twitterze, jeśli nie kupujesz obserwujących, ruchu lub zaangażowania? Kupowanie obserwujących za pośrednictwem legalnej strony trzeciej działa w ten sam sposób; poprzez reklamę do grupy docelowej. Różnica polega na tym, że reklamy na Twitterze działają tylko na Twitterze, a reklamy innych firm działają w różnych witrynach w sieci. Kluczem jest oczywiście unikanie ultra tanich sprzedawców botów na stronach takich jak Fiverr. Nie chcesz być pełen okropnych botów, chcesz legalnych obserwujących.

Jeśli masz awersję do wydawania pieniędzy, istnieją również opcje organiczne. Na przykład możesz wypróbować program marketingu organicznego influencer. Działa to mniej więcej tak:
- Zidentyfikuj wpływowych influencerów w swojej niszy.
- Obserwuj te osoby i obserwuj, kiedy tweetują coś, co Cię interesuje.
- Odpowiedz na ich tweet, dodając komentarz, który dodaje informacje lub wartość do oryginalnego posta.
- Kontynuuj wszelkie zaangażowanie, jakie mogą zapewnić.
To doskonała rutyna, która może prowadzić do większych i lepszych form relacji z danym influencerem. Możesz także przejść do bezpośredniego udostępniania wpisów na blogu – swoich lub tych z innych witryn – których być może nie widzieli, ale którymi byliby zainteresowani. Zostanie typerem pomaga być docenianym i pomaga się rozwijać.
Ostatecznym celem jest podążanie przez influencera, a następnie, w miarę kontynuowania rozmów, ostrzeganie przed retweetami. Pojedynczy retweet od potężnego influencera może przynieść Ci więcej obserwujących niż ogólnie miesiąc obserwowania/przestawania obserwowania. Wyniki mogą się różnić w zależności od wpływowego i sukcesu drugiej metody, ale nadal.
Możesz również uzyskać wgląd w swoją branżę, śledząc osoby wpływowe, o ile Twoje obserwowanie to coś więcej niż tylko rozmowa. Zwracając uwagę na to, co mają do powiedzenia, faktycznie uczysz się więcej i uważniej śledzisz trendy w swojej niszy.
Inna technika, której możesz użyć, sięga aż do pierwszego kroku pierwszej metody; zrozumienie danych demograficznych i osobowości kupujących. Dzięki zrozumieniu tych osób – za pomocą Google Analytics, Facebook Insights lub Twitter Analytics – możesz dowiedzieć się, jakie rodzaje treści lubią oglądać. Stamtąd możesz dostosować swoje treści i posty do tych osób.
Kiedy publikujesz treści, które ktoś chce zobaczyć, lubi, gdy je ogląda, i ogólnie cieszy się, robisz na nich poważne pozytywne wrażenie. Mając takie wrażenie, są bardziej skłonni śledzić Cię, aby zobaczyć więcej tego rodzaju treści. Dostarczając tego rodzaju treści, zyskasz retweety i udostępnienia, które pomogą Ci rozwijać się również w inny sposób.
Przede wszystkim z treścią powinieneś być bezinteresowny. Jeśli twój kanał na Twitterze to nic innego jak linki do twoich własnych postów, nikt nie będzie się angażował i nikogo to nie obchodzi. Jeśli publikujesz ciekawe dowcipy, statystyki, treści z innych blogów i retweety od autorytetów branżowych, sam stajesz się influencerem. Wybierasz wartościowe treści i od czasu do czasu dodajesz własne treści do miksu. Nikt nie zazdrości influencerowi od czasu do czasu trochę autopromocji, prawda?
Możesz także znaleźć obserwujących, sprawdzając kanały swoich obecnych obserwujących i szukając odpowiednich dla branży hashtagów i influencerów, o których istnieniu mogłeś nie wiedzieć. Następnie możesz pracować nad kierowaniem na te osoby, za pomocą płatnych reklam lub po prostu postów w hashtagach, których używają. Skorzystaj z dowolnej drogi, którą możesz znaleźć, aby dotrzeć do większej liczby zainteresowanych osób.
Pod koniec dnia możesz całkowicie swobodnie korzystać z dowolnej metody gromadzenia obserwujących. Możesz zrobić wszystkie powyższe, jeśli chcesz. Połączenie obserwowania/przestrzegania, płatnych reklam, retweetów, influencer marketingu i manipulacji wglądem może być częścią solidnego planu marketingowego. Jedynym problemem, na który natrafisz, jest to, jak cienka i ledwo przydatna jest technika śledzenia/przestań obserwować. Nie widziałem jeszcze firmy, która z powodzeniem wykorzystuje to. Wielu powie, że tak, ale jeśli spojrzysz na ich konta, jest to w najlepszym razie jeden drobny aspekt znacznie większego planu marketingowego.
To tylko koncepcja, która wciąż się pojawia; nie ma łatwego sposobu na awans na stronie takiej jak Twitter. Nie ma skrótu pieniężnego lub opartego na działaniu, który możesz zrobić, aby zaoszczędzić sobie pracy, którą włożyli inni. Cóż, przynajmniej nie, chyba że planujesz od razu kupić konto z mnóstwem obserwujących. Twitter też oczywiście marszczy brwi, ale często nic z tym nie robi.
Cokolwiek zdecydujesz się zrobić, pozostań po dobrej stronie Twittera. Nie przesadzaj z obserwowaniem kont i przestawaniem ich po kilku dniach lub tygodniach. Staraj się trzymać ludzi, których obserwujesz, dopóki nie będzie prawdopodobne, że właśnie przestałeś ich obserwować na podstawie ich treści lub jej braku.
