Dlaczego moje tweety nie są lubiane ani przesyłane dalej?
Opublikowany: 2022-05-11Twitter może być ogromną platformą z 320 milionami aktywnych użytkowników miesięcznie, wysyłającymi łącznie 500 milionów tweetów dziennie, ale to nie znaczy, że zależy im na tobie. Ogromna, ogromna większość tych tweetów nigdy nie widzi ani grama zaangażowania, a wiele, wiele więcej z nich otrzymuje poniżej 10 lat.
Niezwykle trudno jest zdobyć zaangażowanie , nawet przy dużej liczbie obserwujących. Najczęściej obserwowanym kontem na świecie jest Katy Perry, a jej tweety otrzymują średnio około 25 000 bitów zaangażowania, łącząc polubienia i retweety, ale ignorując odpowiedzi. Przy 82 milionach obserwujących oznacza to, że jej wskaźnik zaangażowania wynosi 0,0003%.
Więc masz to przynajmniej dla siebie. Aby uzyskać gorszy wskaźnik zaangażowania, potrzeba dużo pracy. Oczywiście zerowe zaangażowanie byłoby gorsze, ale jeśli zdobędziesz chociaż jeden taki, wyprzedzisz krzywą.
Problem polega na tym, że wiele marek i małych firm – a także artystów, pisarzy i innych osób, które chcą się promować na Twitterze – kończy z bardzo niskimi wskaźnikami zaangażowania. Istnieje mnóstwo różnych przyczyn, więc musisz dobrze przyjrzeć się swojemu kontu, aby zobaczyć, co pasuje do rachunku.
Nie masz obserwujących
Ten jest dość oczywisty. Jeśli chcesz się zaangażować, musisz mieć obserwujących , ponieważ ludzie muszą zobaczyć Twoje tweety, aby się z nimi zaangażować.

Jasne, używanie hashtagów może trochę wyeksponować, ale czy kiedykolwiek próbowałeś przeglądać tag? Widzisz tylko niewielką garstkę postów spośród potencjalnie tysięcy przesyłanych strumieniowo przez tag w dowolnym momencie. Docierasz tylko do niewielkiej garstki osób, którym zdarzyło się sprawdzić tag w odpowiednim momencie. Bardziej prawdopodobne, że jedynym zaangażowaniem, jakie można by z tego uzyskać, byłoby polubienie i/lub obserwacja z konta bota, próbującego uzyskać follow-back, zanim cię zrzuci. Chociaż technicznie jest to zaangażowanie, nie jest to satysfakcjonujące ani wartościowe zaangażowanie.
Twoi obserwatorzy są fałszywi
Jest to powiązany problem, ponieważ możesz mieć wielu obserwujących, ale jeśli wszystkie są kontami prowadzonymi przez bottera i używanymi do sprzedaży obserwacji na Fiverr , nie będą angażować się w twoje tweety. W najlepszym razie mogą się zaangażować, jeśli zapłacisz za to zaangażowanie, ale znowu, to jest puste. Płacenie za zaangażowanie nie ma żadnej wartości.

Wypełnianie listy obserwujących fałszywymi kontami sprawia, że staje się oczywiste, że nie masz pojęcia, co robisz na Twitterze. Każdy może zobaczyć Twoją listę obserwujących, a podróbki można łatwo zidentyfikować na pierwszy rzut oka. Ponadto istnieje wiele narzędzi, których możesz użyć do sprawdzenia podróbek na dowolnym koncie, nie tylko na swoim. Każdy, kogo to obchodzi, może cię zawołać, ale nawet jeśli nikt tego nie zrobi, zranisz się całkiem nieźle.
Twoi obserwatorzy nie są online
Twitter nie ma wyselekcjonowanego kanału i nie filtruje niczego, aby pokazać użytkownikom to, co najbardziej chcą zobaczyć. Nie są tak pretensjonalni jak Facebook. Zamiast tego wszystko jest pokazane w porządku chronologicznym. Gdy użytkownik się loguje, widzi swój kanał z krótkim okienkiem „podczas Twojej nieobecności” i najnowszymi pierwszymi odczytami postów opublikowanych przez każdego, kogo obserwuje.
Zazwyczaj użytkownik przewija w dół tylko przez chwilę, zanim nowe tweety go rozproszą. Oznacza to, że widzą tylko tweety utworzone co najwyżej w ciągu ostatniej godziny. Jeśli nie tweetujesz we właściwym czasie i nie pojawiasz się w polu „podczas Twojej nieobecności”, nie zostaniesz zauważony. Twój tweet może równie dobrze nie istnieć, ponieważ nikt go nie widział. Właśnie dlatego przeprowadzono tak wiele badań dotyczących „najlepszego czasu na publikowanie”.
Twoi obserwatorzy nie przejmują się
Nawet prawdziwi obserwatorzy mogą nie dbać o to, co masz do powiedzenia. Nazywam to Efektem Instagrama. Wyobraź sobie, że wszyscy hipsterzy robią zdjęcia swojego jedzenia i publikują je na Instagramie z podstawowymi filtrami; to stereotyp, ale jest to ilustracja tego rodzaju banalnych, nudnych treści, których nikt nie chce czytać.

Biznesowym odpowiednikiem tego jest publikowanie przez cały czas wyłącznie treści dotyczących Twojej firmy. Nawet jeśli nie udostępniasz stale postów na blogu, możesz po prostu ciągle mówić o sobie. Zaufaj mi; bardzo niewielu wybitnym osobistościom publicznym może to ujść na sucho, a ty prawie na pewno nie jesteś jedną z nich.
Twoje tweety są nudne
Nie potrafię powiedzieć, ile razy widzę, jak ktoś prosi o pomoc dla biznesu na Twitterze, tylko po to, by znaleźć kanał pełen tweetów, które są niczym innym jak tytułem bloga, linkiem i może, jeśli mam szczęście, hashtagiem. W tym momencie, dlaczego miałbym kiedykolwiek chcieć śledzić Twojego Twittera? Zamiast tego mógłbym po prostu śledzić Twoje RSS i oszczędzić sobie kłopotu z logowaniem się do Twittera.
Po prostu nie ma tam nic wartego obejrzenia. Jeśli twoje tweety są odpowiednikiem kanału RSS lub są odpowiednikiem starej strony LiveJournal, nie będę się tym przejmować. Nie jestem tam, żeby czytać o twoim śniadaniu, twoim psie czy twoim blogu. Jestem tam, by osobiście z tobą porozmawiać. Jeśli nie dasz mi takiej szansy, nie będę się starał, aby to się stało.
Nie używasz hashtagów
Hashtagi są nieodłączną częścią korzystania z Twittera. Korzystanie z nich to znak, że wiesz, jak poruszać się po wodach sieci społecznościowej, a nieużywanie ich – a przynajmniej nieużywanie ich w ogóle – jest znakiem, że jesteś nowicjuszem lub nie wiesz, jak to działa. Jaskrawy napis „nie jesteś stąd, prawda” nad twoją głową, że tak powiem.
Hashtag ma kilka wartości. Po pierwsze, naraża Cię na dodatkowych użytkowników, którzy normalnie nie widzieliby Twoich postów. Może nie mnóstwo z nich, ale niektóre z nich wykonają jakieś zaręczyny, a nawet podążą za Tobą. Hashtagi pozwalają również określić w słowach kluczowych niektóre wartości, które podajesz za pomocą linku lub komentarza, który publikujesz.
Oczywiście hashtagi to miecz obosieczny. Słabe ich używanie może przynieść odwrotny skutek, ponieważ ludzie uznają, że próbujesz wykorzystać trwający temat lub rozmowę. Słaby newsjacking lub marketing bez kontekstu w wrażliwym tagu mogą cię skrzywdzić.

Nie prosisz o zaangażowanie
Wierz lub nie, ale jednym z najlepszych sposobów na otrzymanie retweetu jest poproszenie o retweet . Tweety z „proszę RT” są retweetowane szybciej niż tweety bez, a jeśli rozwiniesz RT do „retweetuj”, uzyskasz jeszcze wyższą częstotliwość. Działa to tylko wtedy, gdy pracujesz z publicznością, która chce słuchać, ale masz inne problemy, jeśli tego nie zrobisz, jak wspomniano powyżej.

Polubienia nie działają w ten sam sposób, ale są też o wiele łatwiejsze do zdobycia. Polubienie to najbardziej podstawowa, niewymagająca wysiłku forma zaangażowania, więc wszystko, czego potrzebujesz, aby je zgromadzić, to niejasno interesujące treści, nieco humorystyczne posty lub jakiś wkład w rozmowę, który nie jest wystarczająco wartościowy, aby uzasadnić odpowiedź.
Jesteś zbyt pochłonięty sobą
Jeśli każdy post w Twoim kanale dotyczy Twojej lub Twojej firmy, musisz go wyciąć. Oddzwoń na promocję, nikt nie chce tego oglądać przez cały czas. Większość ludzi lubi używać jakiejś odmiany zasady 8-2. Zasada jest taka, że na każde 10 postów, które zamieszczasz na Twitterze – lub w innych sieciach społecznościowych – tylko 2 z nich powinny dotyczyć promocji i Twojej firmy.
Co reprezentuje pozostałe 8? Są to wyselekcjonowane treści, wartościowe retweety, posty udostępniane przez inne osoby, posty humorystyczne i pytania. To treści, które nie mają na celu autopromocji, ale nadal zapewniają wartość w Twoim kanale. To treści, które udostępniasz swoim odbiorcom, aby stać się kimś, kogo ludzie oglądają dla świadomości branży, a nie tylko świadomości osobistej.
Zaczynasz od @
Widzę, że niektórzy popełniają zaskakująco prosty błąd. Gdy dodasz @nazwa użytkownika w swoim tweecie, powiadamia ona osobę, że wspomniano o niej w tweecie, aby mogła ją zobaczyć i odpowiedzieć na nią, jeśli chce. Jeśli jednak zaczniesz swoją wiadomość od symbolu @, stanie się ona odpowiedzią; jeden krok pod bezpośrednią wiadomością.

Odpowiedzi są publiczne, co oznacza, że każdy, kto Cię obserwuje, może je zobaczyć, klikając zakładkę „tweety i odpowiedzi” w swoim profilu, ale nie są one tak publiczne jak zwykłe tweety. Są one domyślnie ukryte, zarówno w Twoim publicznym kanale, jak i w kanałach każdego, kto Cię obserwuje. Dlatego, gdy ktoś chce udzielić odpowiedzi, ale nie chce stracić formatu, wstawia . przed tweetem, np. „.@user to jest treść tweeta”.
Twoje tweety są pełne rozmów i emotikonów
Rozumiem, że Twitter ma ścisły limit znaków, ale to nie jest wymówka. W zależności od wyboru może sprawić, że będziesz wyglądać ignorantem, może wyglądać tak, jakbyś nie miał pojęcia, jak pisać, lub może sprawić, że będziesz wyglądać na niedojrzałą. Jeśli zastępujesz słowa emotikonami, jesteś jeszcze gorszy. Skończysz wyglądać jak Carrie Fisher lub Cher, które mają nieco notorycznie szalone kanały na Twitterze.
Owszem, obaj są właścicielami tej dwójki, ale to celebryci uciekający na oparach dawnej świetności. Nie jesteś.
Twoje tweety są za długie
Tak, nawet na platformie, na której obowiązuje limit 140 znaków, Twoje tweety mogą być zbyt długie . Ciekawostka: idealna długość tweeta, w tym wszelkie hashtagi, to w rzeczywistości około 110 znaków.

Nie, to nie jest komentarz na temat przeciętnego okresu uwagi tysiąclecia. Właściwie to w bardzo praktycznym celu. Czasami ludzie chcą Cię ręcznie retweetować. Dodają „RT @twoja nazwa użytkownika: „Tu oryginalny tweet” #dodatkowe #hashtagi”.
Zajmuje to dodatkowe postacie, co oznacza, że przede wszystkim musiało być dla nich miejsce. Nawet pozostawienie tej dodatkowej przestrzeni, pozostawienie otwartej opcji, pomaga zwiększyć RT.
Nie angażujesz się
Twitter to sieć społecznościowa. Ludzie zauważają, że nie robisz na nim zbyt wiele. Kiedy myślą o podążaniu za tobą, sprawdzają, co wnosisz do stołu. Czy robisz coś atrakcyjnego, czy po prostu używasz Twittera jako tablicy ogłoszeń, na której możesz ogłaszać produkty i publikować posty na blogu?
Użytkownicy Twittera kochają zaangażowanie, a jeszcze bardziej kochają je, gdy pochodzi od marki, którą rozpoznają. Nie musisz iść tak daleko, jak niedawna sprawa Chester Cheetah, ale z pewnością możesz zwrócić uwagę na ludzi, którzy komentują lub odpowiadają na ciebie, i możesz przejąć inicjatywę, aby komentować tweety innych osób i brać udział w dyskusjach hashtagowych.
Twoje tweety są publikowane automatycznie
Ludzie mogą stwierdzić, kiedy używasz harmonogramu do publikowania swoich tweetów z dwóch powodów. Po pierwsze, automatycznie publikowane tweety rzadko mają tak osobisty charakter, jaki mają osobiście stworzone tweety. Drugim jest to, że nie trzymasz się, aby się zaangażować. Jeśli tweetujesz i ktoś zadaje pytanie w odpowiedzi 30 sekund później, ale nie odpowiadasz, oznacza to, że w rzeczywistości Cię tam nie ma. Jak wskazuje powyższy akapit, ludzie lubią angażować się w swoje marki. Kiedy nie angażujesz się ponownie, tracisz potencjalną wartość i dobrą wolę, którą byś otrzymał z zaangażowania na czas.

Gorzej jest, gdy zamieszczasz posty między Facebookiem a Twitterem. To sprawia, że wszystko jest o wiele bardziej oczywiste, a także powoduje problemy z Facebookiem. Czy wiesz, że użytkownicy Facebooka aktywnie nienawidzą hashtagów i mniej angażują się w posty, które ich używają? To jest problem numer jeden w przypadku automatycznego udostępniania między Facebookiem i Twitterem.
Jesteś zbyt negatywny
Rozumiem, że życie jest ciężkie. Rozumiem, że ten biznes ma swoje wzloty i upadki, i że czasami są napięte budżety i wąskie marże lub czasy, kiedy żywi się ryżem i ramenem, żeby zaoszczędzić na rachunku. Biznes nie jest szykowny. Freelancer nie jest szykowny. Twitter nie jest jednak platformą, na której można narzekać na ten temat.
Po pierwsze, negatywne tyrady są zwykle długie, co oznacza, że zajmują kilka tweetów, co oznacza, że Twoi obserwatorzy widzą, jak ich kanał jest zalany Twoją negatywnością. Po drugie, wydaje się, że próbujesz zrzucić ich winę na sprzedaż, nawet jeśli mówisz, że tak nie jest. To wszystko jest bałaganem i prowadzi do tego, że wiele osób decyduje się nie podążać za tobą z powodu tej negatywności. Niezależnie od tego, jak źle wyglądają rzeczy, zachowaj pozytywne nastawienie i pracuj nad poprawą swojej sytuacji.
Twój profil wygląda na spam
Czy Twój profil ma wszystkie cechy profilu spamowego? Czy Twoje informacje są prawidłowo wypełnione? Czy używasz osobistego wizerunku, czy używasz czegoś niezwiązanego z Twoją firmą lub Tobą? Czy tweetujesz różnorodny zestaw wiadomości, czy wszystko wygląda tak samo? Czy masz tysiące osób, które obserwujesz, ale bardzo niewielu obserwujących?
Istnieje wiele oznak konta spamowego, a nawet dopasowanie kilku z nich sprawi, że ludzie wycofają się zamiast podążać za tobą lub angażować się w twoje tweety. Sprawdź, jak zidentyfikować fałszywych obserwujących i sprawdź, czy pasujesz do któregoś ze znaków ostrzegawczych.
Masz historię spamu
Widziałem ludzi, którzy spamowali na Twitterze przez jakiś czas, zanim zdecydowali, że ta technika nie działa i próbują iść legalnie. Widziałem ludzi, których konta zostały przejęte i używane do spamowania przez jakiś czas, zanim je odzyskali. Oba te problemy mogą stanowić problem, szczególnie jeśli ktoś przewinie Twoją historię.
Masz tutaj dwie opcje. Po pierwsze, możesz zamknąć i utworzyć nowe konto na Twitterze, aby pozbyć się reputacji i bagażu. Mogę nawet polecić to, jeśli przez jakiś czas byłeś spamerem, ponieważ ludzie bez wątpienia cię zablokowali, a nadal chcesz mieć tyle możliwości zdobywania obserwujących, ile tylko możesz.
Drugą opcją jest usunięcie historii tweetów – możesz to zrobić jednym szybkim ruchem za pomocą narzędzi – i zmiana marki, aby ludzie nie rozpoznali Cię jako oszusta. Nie omijasz raportów i blokad, ale zaczynasz od nowa, nie tracąc zgromadzonych obserwujących.
