Zwalczanie naruszeń praw autorskich i skradzionych treści na Instagramie

Opublikowany: 2022-04-26

Zdjęcie dzięki uprzejmości lacicheadsofoz.com

Na świecie istnieją trzy typy ludzi. Ludzie, którzy tworzą treści, ludzie, którzy kradną treści i wszyscy inni. To smutny fakt w Internecie, że ta druga kategoria istnieje w znacznie większej liczbie niż mogłoby się wydawać.

Problem jest dwojaki. Przede wszystkim internet jest ogromny . Ktoś mógł ukraść kilka zdjęć z twojego konta na Instagramie i opublikować je na swoim blogu, a ty możesz się o tym nie dowiedzieć przez lata, jeśli w ogóle się dowiesz. O ile nie korzystasz z programu nadzorującego lub stale przeszukujesz obrazy w odwrotnej kolejności, trudno jest znaleźć przypadki skopiowanej treści bez ostrzeżenia przez fanów. Jeśli Google nie zindeksuje obrazów, znalezienie ich przez wyszukiwanie może być niemożliwe.

Druga część problemu to ignorancja . Prawo autorskie, prawo znaków towarowych i prawo własności intelektualnej są ze sobą powiązane, labiryntowe i praktycznie niemożliwe do zrozumienia dla laika. Dlatego w końcu istnieją prawnicy zajmujący się prawami autorskimi. Jak myślisz, jak trudno jest dobrze zrozumieć zawiłości praw autorskich, kiedy inni ludzie chodzą do szkoły przez większą część dekady tylko po to, by to zrozumieć?

Mem, który zrobiłeś to

Nie każda kradzież to ignorancja. Jasne, jest wiele osób, które wyszukują w Google słowo kluczowe, wyciągają obraz z wyników wyszukiwania obrazów i zakładają, że mogą go użyć. Uważają, że tylko dlatego, że nie ma płatnej ani bariery w sposobie, w jaki można z niego korzystać za darmo. Na ogół jest odwrotnie – chyba że korzystają z wyszukiwania Creative Commons – ale to nie powstrzymuje ludzi przed tym, że nie mają pojęcia, co robią.

Jednak wiele kradzieży odbywa się po prostu z założeniem, że ściganie jest niemożliwe. Jeśli jakiś mały bloger skopiuje kilka twoich zdjęć, czy zamierzasz je pozwać? Prawdopodobnie nie. Pozywanie kogoś kosztuje dużo pieniędzy i czasu. Są szanse, że po prostu poprosisz ich ładnie, aby je zdjęli, a jeśli tego nie zrobią, przystąpisz do oficjalnego zaprzestania działalności. Możesz eskalować do rozmowy z hostem internetowym, ale rzeczywiste pozwy są ostatecznością.

Są też ludzie, którzy świadomie angażują się w kradzież, ponieważ zakładają, że są nietykalni. Ten wątek na Twitterze z poprzedniego dnia opowiada o kimś, kto prowadzi sklep złożony z towarów prawie w całości skradzionych różnym artystom. Właściciel sklepu prawdopodobnie wiedział, że grafika nie jest oryginalna, ale założył, że skoro te produkty są dostępne hurtowo na AliExpress, mogą je dobrze odsprzedać. Oczywiście początkowa kradzież pochodziła od ludzi, którzy wyprodukowali towar, prawdopodobnie chińskich producentów, którzy nie mają pojęcia o prawie autorskim. W końcu, jeśli myślałeś, że pozwanie jakiegoś blogera w Ameryce jest trudne i kosztowne, po prostu spróbuj pozwać chiński magazyn produkcyjny.

Jeśli chodzi o kogoś, kto kradnie treści na Instagramie, masz opcje, które możesz rozwiązać, aby rozwiązać problem. Czy warto, a jeśli tak, to jak się do tego zabrać?

Spis treści ukryj
Znajdowanie skradzionych treści
Czy to kradzież?
Wybór perspektywy
Walka na ulicach
Powiązane posty:

Znajdowanie skradzionych treści

Instagram jest trudny, jeśli chodzi o skradzione treści. Google tak naprawdę nie indeksuje zdjęć na Instagramie, a jedynie informacje o profilu. Oznacza to, że nie możesz odwrócić wyszukiwania obrazów i sprawdzić, czy pojawiają się na Instagramie, przynajmniej nie bezpośrednio. Czasami można je znaleźć, jeśli jedna z wielu witryn z kopiami „przeglądaj Instagram na komputerze” skopiowała go, ale niekoniecznie tak będzie. Niestety, nie ma też skoncentrowanych na Instagramie, takich jak Copyscape.

Obrazy wyszukiwarki na Instagramie

Instagram, który jest otoczonym murem ogrodem, oznacza, że ​​masz tylko dwa sposoby na znalezienie swoich treści, które mogą zostać skradzione. Możesz go znaleźć sam lub możesz otrzymać wskazówkę od jednego ze swoich obserwatorów. Wielu obserwujących albo nie zauważy, albo nie pomyśli o tym, żeby cię ostrzec, choć niektórzy to zrobią, więc to jest dobrodziejstwo. Odnalezienie go samodzielnie polega na tym, że sprawdzasz hashtagi, które miałyby zastosowanie do twoich treści i zdarza się, że zostaniesz skradziony, co jest crapsshoot. Niestety, po prostu nie ma dobrego sposobu na znalezienie kradzieży treści na Instagramie.

To powiedziawszy, ze względu na ten post załóżmy, że zostałeś poinformowany o koncie, które nie jest Twoje, publikując Twoje treści.

Czy to kradzież?

Pierwszą rzeczą, którą musisz zrobić, to dowiedzieć się, czy zawartość rzeczywiście została skradziona lub czy korzystanie z niej jest chronione. Sprowadza się to do prawa autorskiego dotyczącego dozwolonego użytku.

Po pierwsze, wszelkie treści, które publikujesz, są chronione prawami autorskimi, gdy je publikujesz. Nie potrzebujesz widocznego symbolu ani daty dotyczącej praw autorskich, nie musisz składać dokumentów; proces jest całkowicie automatyczny.

Skradziony obraz

Po drugie, istnieje klauzula dozwolonego użytku. Ta klauzula daje ludziom ograniczone prawa do korzystania z Twoich treści, o ile jest to uznane za „uczciwe” w świetle prawa. Jest to zwykle używane do ochrony treści używanych w parodiach, treści powielanych w celu krytyki oraz krótkich cytatów tekstu w innych kontekstach.

Ponownie, prawa autorskie to ogromny bałagan. Istnieje wiele różnych form użycia, które zostały uznane w sądzie za uczciwe, podczas gdy inne uznano za naruszenie prawa. W dużej mierze sprowadza się to do intencji, przypisania i celu kopii. Możesz przeczytać więcej o różnych rodzajach naruszeń tutaj, chociaż dotyczy to bardziej tekstu niż obrazów.

Na Instagramie zasadniczo sprowadza się to do tego, czy treść jest modyfikowana, użytkownik na tym korzysta i czy jest otoczona kontekstem.

  • Jeśli treść jest powielana bez zmian i bez przypisania, prawie na pewno jest to kradzież.
  • Jeśli treść jest powielana bez zmian, ale z widocznym przypisaniem, nadal jest to prawdopodobnie kradzież.
  • Jeśli treść jest powielana bez zmian, ale jest wykorzystywana w sposób, który ją krytykuje, może to być dozwolony użytek. Pamiętaj, że prawa autorskie nie chronią Cię przed krytyką, której nie lubisz.
  • Jeśli zawartość jest powielana z minimalnymi zmianami, takimi jak usunięcie podpisu lub znaku wodnego, dublowanie lub niewielki filtr kolorów, prawdopodobnie jest to kradzież.
  • Jeśli treść jest powielana z dużymi zmianami, takimi jak Blingee lub konwersja w mem, jest to prawie na pewno dozwolony użytek.

Jedynym sposobem, aby naprawdę i na dobre ustalić, czy dane użycie jest dozwolone, czy nie, jest skierowanie sprawy do sądu. W przeciwnym razie najlepsze, co możesz zrobić, to odnieść się do istniejącego pierwszeństwa spraw i kilku jednoznacznych spraw i być gotowym do podjęcia działań.

Jeśli ustaliłeś, że wystąpienie skradzionej zawartości prawdopodobnie NIE JEST dozwolone, czytaj dalej.

Wybór perspektywy

Następną rzeczą, którą musisz zrobić, to określić, czy będziesz agresywny. Sprowadza się to do relacji z kimkolwiek, kto kradnie Twoje treści i korzystania z nich. Generalnie możesz być dobrym lub złym gliną.

Powinieneś być dobrym gliną, jeśli masz istniejący związek ze złodziejem, jeśli było to prawdopodobnie uzasadnione nieporozumienie lub jeśli „kradzież” może ci przynieść korzyści. Oto kilka przykładów:

  • Użytkownik, który „kradnie” Twoje treści, jest ogólnie fanem Twojej branży. Używają swojego konta do gromadzenia treści, które uważają za świetne; obecność w niektórych światłach mogła być uważana za zaszczyt. Mają sporą rzeszę zwolenników, więc podnoszenie smrodu może zaszkodzić twojej reputacji. Mają widoczną atrybucję, więc nawet jeśli treść jest kopiowana hurtowo, nadal może Ci to przynieść korzyści.
  • Użytkownik kradnący Twoje treści zazwyczaj nie zdaje sobie sprawy z tego, jak działa prawo autorskie i jak działają serwisy społecznościowe, i myśli, że po prostu udostępnia Twoje treści. Możesz skontaktować się i wyjaśnić problem.

W takich przypadkach masz wybór; możesz zostawić „kradzież” tam, gdzie się znajduje, lub możesz wysłać im wiadomość, aby grzecznie wyjaśnić problem i poprosić, aby przestali. Dużo łatwiej jest zachować reputację przyjaznej marki, jeśli unikasz wysyłania na każdym kroku powiadomień prawnych.

Inną opcją jest wysłanie faktury za wykorzystanie obrazu, tak jak robi to Getty Images, jeśli ktoś użyje jednego z jego obrazów bez pozwolenia.

Fakturowanie za wykorzystanie obrazu chronionego prawem autorskim

Tymczasem powinieneś być złym gliną, jeśli kradzież jest nadmierna, obnoszona lub wykorzystywana dla zysku. Na przykład:

  • Użytkownik przechwala się kradzieżą jego treści, jakby nikt się nie dowiedział, a ich publiczność wydaje się nie przejmować.
  • Skradzione treści są wykorzystywane w sklepach z nadrukiem na żądanie, takich jak CafePress czy Redbubble. Zarabianie na pracy, która nie należy do Ciebie, jest wyraźnym naruszeniem prawa autorskiego.
  • Wysłałeś uprzejme powiadomienie o naruszeniu praw autorskich i poprosiłeś o usunięcie treści, ale użytkownik tego nie zrobił. Eskalacja jest w kartach.

Ogólnie rzecz biorąc, chcesz dać ludziom korzyść z wątpliwości i chcesz zacząć od swobodnej komunikacji i eskalować do działań prawnych tylko w ostateczności.

Uwaga: nigdy nie groź komuś pozwania, jeśli nie chcesz natychmiast wykonać kopii zapasowej! Jeśli grozisz komuś pozwaniem, zaszkodzi to przede wszystkim Twojej reputacji. Zaczynasz wyglądać jak tyran, zwłaszcza jeśli jest to ktoś, kto cię lubi i myśli, że wyświadcza ci przysługę.

Co gorsza, jeśli osoba po drugiej stronie reprezentuje firmę lub ma własne pieniądze, pierwszą rzeczą, którą zrobi, jest adwokat i zaprzestanie komunikacji. Jeśli nie podejmiesz działań następczych w związku z zagrożeniem prawnym, wyglądasz na bezzębnego, co daje wielu innym możliwość kradzieży Twoich treści.

Jeśli zdecydowałeś się walczyć o swoje prawo do treści, czytaj dalej.

Walka na ulicach

Jak więc właściwie walczyć z prawami autorskimi? Pamiętać; postępowanie prawne jest ostatecznością.

Krok 1: Zrzut ekranu wszystkiego. Potrzebujesz dowodu na wypadek, gdyby użytkownik zablokuje swoje konto lub usunie post. Upewnij się, że na zrzucie ekranu znajduje się adres URL, profil i opis. Podobnie upewnij się, że masz widoczną do porównania własną wersję treści.

Krok 2: Skontaktuj się z naruszającym użytkownikiem. Wyślij im wiadomość przez system bezpośrednich wiadomości na Instagramie lub przez kontaktowy adres e-mail, jeśli mają taki publicznie dostępny. Powiedz im, że post X (z linkiem do ich posta) jest kopią Twojej treści (z linkiem do Twojego posta) i że chcesz, aby został usunięty lub przynajmniej dodany do podpisu lub obrazu. Najlepiej byłoby, gdyby użytkownik przeprosił i usunie go lub pochwalił. Jeśli spróbują się sprzeciwić, przejdź do kroku 3.

Krok 3: Zgłoś naruszenie praw autorskich na Instagramie. Jeśli skończysz z taką interakcją, nadszedł czas, aby zabrać sprawy do następnego wyższego autorytetu.

Naruszenie praw autorskich

Instagram ma własny system praw autorskich, którego możesz użyć do zgłaszania naruszeń praw autorskich. Ich instrukcje można znaleźć tutaj, a aktualny formularz do wypełnienia tutaj. Oto kilka rzeczy, które warto wiedzieć.

  • Roszczenia dotyczące praw autorskich nie są anonimowe. Jeśli zgłaszasz roszczenia dotyczące praw autorskich do fragmentu treści, roszczenie dotyczące praw autorskich musi zawierać Twoje informacje i dowód, że jesteś właścicielem lub przedstawicielem właściciela praw autorskich. Te informacje zostaną przekazane osobie, która ukradła Twoje treści, aby udowodnić, że właściciel praw autorskich podejmuje działania.
  • Potrzebujesz wystarczającej ilości informacji, aby udowodnić naruszenie praw autorskich. Tutaj wchodzą w grę Twoje zrzuty ekranu, na wypadek, gdyby użytkownik ukrył swój profil lub uniemożliwił Ci pobranie go po pierwszym kontakcie. Adresy URL, jeśli je masz, są idealne.
  • Musisz zgodnie z prawem oświadczyć, że jesteś właścicielem praw autorskich i wierzysz w dobrej wierze, że zgłaszana osoba narusza te prawa autorskie. Pomaga to zapobiegać nieuczciwym usunięciom i masowym zgłoszeniom przez osoby, które nie mają związku z dyskusją.

Nic nie powstrzymuje użytkownika przed kradzieżą większej ilości Twoich treści w przyszłości, z wyjątkiem możliwości przyszłych działań. Podobnie nic nie powstrzymuje użytkownika przed nękaniem Cię przy użyciu danych osobowych, które jesteś zmuszony ujawnić. To problem, a nie taki, który można rozwiązać, jeśli chcesz wyegzekwować swoje prawa autorskie.

Jeśli użytkownik nadal kradnie i publikuje Twoje treści, możesz nadal je zgłaszać, a ostatecznie Instagram je zablokuje. Jeśli założą więcej kont i nadal będą kradły twoje treści, masz bardzo oddanego trolla na swoich rękach. Jest to jedyny przypadek, w którym konieczne może być podjęcie działań prawnych, chociaż będziesz musiał porozmawiać z prawnikiem, prawnikami Instagrama i innymi władzami, aby rozpocząć cały proces. Radziłbym nie zabierać rzeczy tak daleko.