Jak współtworzyć i publikować posty gości w Forbes (zaktualizowane)
Opublikowany: 2022-07-23
Forbes to ogromny autorytet. Według Moz jest to 44 miejsce pod względem Domain Authority, co oznacza, że jest jedną z 50 najlepszych witryn na świecie pod względem siły SEO, która za nią stoi. Forbes ma ranking Ahrefs 106 w momencie pisania tego tekstu, co oznacza, że jest bliski bycia jedną ze 100 najczęściej odwiedzanych witryn w Internecie. Zawiera również tysiące osób, które wnoszą do niego treści dotyczące praktycznie każdego możliwego tematu. Dlatego ma się rozumieć, że możesz chcieć go użyć dla swojego zysku, prawda?
Jako ktoś, kto pisze dla Forbes, mogę powiedzieć, jak to zrobiłem, jak robią to inni i jakie możliwości zamieszczania postów dla gości być może będziesz musiał sam spróbować. Udzielę ci również uczciwego ostrzeżenia, więc czytaj dalej, aby zobaczyć, co mam do powiedzenia.
Sześć sposobów na pisanie dla Forbes
Moim zdaniem istnieje sześć różnych sposobów na opublikowanie treści w Forbes, z linkiem lub wzmianką bez linku, która może pomóc Twojej witrynie i firmie. Kłopot polega na tym, że tylko dwa są „legalne” i tylko jeden jest dziś rozsądny.
Zacznijmy więc od dołu do góry.
1. Bezpośredni kontakt z pisarzem Forbes
Pierwszą opcją jest skontaktowanie się z kimś, kto już pisze dla Forbes jako współtwórca (zazwyczaj nie z żadnym z redaktorów zarządzających lub przełożonych, z powodów, o których omówię za chwilę) i spytanie ich, czy zechciej o Tobie napisać. Możesz poprosić ich, aby Cię osłaniali, podsuwali im pomysł, a nawet oferowali w pełni napisany post na blogu o jakości Forbesa, który można opublikować.

Ta taktyka jest stosunkowo prosta, ponieważ ludzie, którzy piszą dla Forbesa, są na ogół płodni w innych miejscach. Prawdopodobnie znajdziesz je na ich stronach internetowych, Twitterze lub LinkedIn lub stronach PR. Prawdopodobnie używają Forbesa do budowania swoich marek i bycia współtwórcami i dziennikarzami, więc jest prawdopodobne, że mają nawet kontaktowy adres e-mail opublikowany w łatwym do znalezienia miejscu. Na przykład ten facet ma profil z boku ze swoim kontem e-mail Forbes i jego obsługą na Twitterze.
Istnieje jednak kilka wad.
1. Po pierwsze, ci autorzy, zwłaszcza w niektórych branżach o większym natężeniu ruchu, o wysokim popycie i wysokiej wartości (takich jak marketing i technologie), będą zalewani tego rodzaju e-mailami o zasięgu. Prawdopodobnie przechodzą setki tygodniowo, jeśli nie więcej. Prawdopodobnie zignorują Twój e-mail, podobnie jak setki innych e-maili dotyczących promocji, które otrzymali w tym tygodniu. Aby się wyróżnić, musisz mieć coś przekonującego.
2. Drugą i bardziej krytyczną wadą jest ta sekcja z „Wartości i standardów redakcyjnych Forbesa”:
„Zabraniamy wszystkim członkom personelu i współpracownikom przyjmowania jakiegokolwiek wynagrodzenia, przywilejów lub przysług od osób, firm lub grup objętych ich zakresem. Wszelkie rzeczywiste lub domniemane konflikty interesów lub relacje w ogóle (finansowe, zawodowe, prawne, osobiste lub w przeciwnym razie) należy unikać i/lub omawiać je z odpowiednim redaktorem zarządzającym. Jeśli zostanie to zatwierdzone, musi zostać wyraźnie ujawnione w historii czytelnikom, aby utrzymać ich zaufanie.
Każda próba lub nieprzestrzeganie tych uroczystych obowiązków jest poważnym wykroczeniem i podlega przeglądowi oraz szybkiemu postępowaniu dyscyplinarnemu, w tym usunięciu z platformy. "
Innymi słowy, jeśli zwrócisz się do współpracownika Forbesa, prosząc go o pokrycie Ciebie, a pisarz gość to zrobi, może to spowodować poważny problem, włącznie z zamknięciem jego konta i usunięciem jego treści. Nawet jeśli treść nie zostanie usunięta, często zobaczysz stronę autora, która wygląda tak, ponieważ została usunięta z platformy.
Tak więc wielu pisarzy nie zaakceptuje pitchingu lub ghostwritingu, zwłaszcza jeśli ma to dla ciebie charakter promocyjny, ponieważ zagraża to ich reputacji i karierze.
2. Wynajęcie usługi pisania Forbes online
Druga opcja jest taka sama jak pierwsza, z wyjątkiem prania na platformie. Niektórzy pisarze (lub agenci pisarzy) będą promować się na sprzedaż na rynkach influencer marketingowych. Reklamują się jako pisarze dla Forbesa i pozwalają kupować ich usługi, publikując artykuł na Forbes. Często widywałeś je na Fiverrze, chociaż ostatnio trochę trudniej je zlokalizować.

Niektórzy pozwolą ci napisać artykuł; inni poproszą o Twój temat i link i napiszą go sami, aby upewnić się, że jest w ich stylu i dotyczy tematu. Może, ale nie musi, odbywać się anonimowo lub pół-anonimowo za pośrednictwem platformy. Czemu? Z tego samego powodu, co powyżej, gdyby Forbes dowiedział się, że pisarz sprzedaje swoje miejsca na posty, ten pisarz zostałby natychmiast usunięty.
3. Dotarcie do redaktorów, aby zostać współtwórcą
Jeśli nie możesz skontaktować się z pisarzami i skłonić ich do zaakceptowania Twojej oferty lub opublikowania treści, dlaczego nie zostać pisarzem sam?
Niestety jest to również bardzo trudne. Prawie tak, jak Forbes chce zachować reputację rzetelności dziennikarskiej i treści na najwyższym poziomie, nie akceptuje treści od żadnej przypadkowej osoby, która się pojawi, prawda?
Jak można się spodziewać, wszystko sprowadza się do networkingu . Każda wewnętrzna wskazówka i post „jak dostać się do Forbesa”, które mogę znaleźć (i moje osobiste doświadczenie) mówi to samo – musisz być przyjacielem istniejącego edytora, aby mógł on współtworzyć jego sekcję.
Dla niektórych oznacza to powiązania społeczne. Dla innych oznacza to po prostu bycie wystarczająco wybitnym, znanym ekspertem w branży, aby redaktor Twojej sekcji słyszał o Tobie wcześniej i był gotów zaoferować Ci miejsce. To rada Josha Steimile'a: bądź dobry w tym, co robisz, tak aby redaktor Forbesa wiedział, kim jesteś i zaoferował ci pracę.

Niezbyt pomocne, prawda? Rekwizyty dla Josha za napisanie kilku wiecznych treści, a nawet stworzenie płatnego kursu opartego na „po prostu szczęścia”; dobry pośpiech.
Tworzymy treści blogowe, które konwertują - nie tylko dla nas, ale także dla naszych klientów.

Wybieramy tematy blogów, takie jak fundusze hedgingowe wybierają akcje. Następnie tworzymy artykuły, które są 10x lepsze, aby zdobyć pierwsze miejsce.
Marketing treści składa się z dwóch składników – treści i marketingu. W obu zdobyliśmy nasze czarne pasy.
Tak, niestety, tak to wygląda. Redaktorzy Forbesa są zalewani ludźmi, którzy próbują nawiązać z nimi kontakty, aby uzyskać szansę na wniesienie wkładu, więc masz dużą konkurencję o minimalną uwagę.
Z mojego osobistego doświadczenia tutaj jest to praktycznie niemożliwe, jeśli nie jesteś już wybitnym blogerem gościnnym. Mimo że publikowałem treści na innych witrynach autorytetów – w tym Entrepreneur, Inc i Business Insider – nie podano mi nawet pory dnia, kiedy przedstawiłem się kilku odpowiednim redaktorom działów. Rozmowa z redaktorami wymaga dziesiątek kolejnych e-maili i trwałości ikon.
4. Przedstawienie pomysłu kanałom Forbesa (przestarzałe)
Inną opcją, którą możesz wypróbować, jest przesłanie ogólnych propozycji do Forbesa. Mają jeden konkretny adres e-mail, [e-mail chroniony], którego możesz użyć do wysyłania ofert dla swoich pomysłów na treści. Redaktorzy przeczesują skrzynkę odbiorczą i jeśli jakaś treść jest odpowiednia dla ich sekcji, a pomysł ma wartość, mogą odpowiedzieć i zaprosić Cię do napisania treści do ich kolumny.

Ta strategia nie jest oczywiście zbyt wiarygodna. Każdy, kto kiedykolwiek musiał zarządzać wspólną skrzynką odbiorczą, wie, jak bardzo może to być bałagan, a coś wielkości Forbesa z pewnością zdobędzie tysiące ofert dziennie, z których większość będzie dość słaba. Szanse na bycie widzianym są niewielkie, ale nadal jest to opcja. W końcu na pewno nie zaszkodzi zagrać w lotto raz czy dwa.
5. Stać się źródłem dla pisarzy Forbesa
Inną opcją, którą możesz spróbować, jest zostanie ekspertem. Niestety ta opcja opiera się w dużej mierze zarówno na wyczuciu czasu, jak i szczęściu.
Kluczem jest tutaj HARO , system Help A Reporter Out. HARO to platforma, na której dziennikarze zajmujący się danym tematem mogą poprosić ekspertów o przeprowadzenie wywiadów, zacytowanie lub w inny sposób uzyskać cytaty do wykorzystania w swoich artykułach. To także strona, na której ludzie tacy jak ty i ja mogą być ekspertami. Musisz umieć napisać dobrą prezentację, a będziesz konkurować z innymi ekspertami w swojej niszy, więc lepiej bądź dobry.

W grę wchodzi tu szczęście i wyczucie czasu, ponieważ pisarze Forbesa nie używają konsekwentnie HARO. Pisarze Forbesa zwykle mają swój wybór ludzi, których mogą szukać w cudzysłowie. Zwykle nie potrzebują platform takich jak HARO, aby uzyskać połączenie. Ale od czasu do czasu możesz znaleźć odpowiedniego pisarza na stronie. Pomyśl o tym; gdyby pisarz Forbesa wysłał Ci e-maila z prośbą o wycenę postu, czy odrzuciłbyś go?
Oczywiście HARO jest doskonałe z innych powodów, więc możesz zdobyć wyjątkowe cytaty, nawet jeśli nie trafisz do Forbesa.
6. Korzystanie z systemu Forbes Councils
Prędzej czy później wszystko sprowadza się do tego.
W 2016 r. (nie jestem pewien dokładnej daty; daj znać, jeśli wiesz, kiedy to było) Forbes wprowadził system Rad. Rady Forbesa to zasadniczo regionalne lub tematyczne grupy władzy. Są rady biznesu, rady agencji, rady HR i inne.

Członkowie Rady otrzymują konta autorskie i mogą pisać do Forbesa w dziale Rady. Mogą pisać i publikować, co chcą, o ile jest to zgodne ze zwykłymi wytycznymi Forbesa i przewodnikami stylistycznymi. Więc jaki jest haczyk?
1. Najpierw musisz spełnić kwalifikacje. Jeśli jesteś dyrektorem wyższego szczebla, musisz należeć do firmy, która generuje co najmniej milion dolarów przychodu lub ma milion dolarów finansowania. Jeśli jesteś właścicielem firmy lub częścią organizacji non-profit, potrzebujesz rocznego dochodu w wysokości 500 000 USD lub co najmniej trzyletniego doświadczenia jako publicznie uznany lider biznesu lub trener.
1. Po drugie i najważniejsze, gra jest opłacalna. W zależności od rady, do której próbujesz się dostać, opłata może wynosić od 1200 do 2000 USD, być może więcej w przypadku rad, które są bardziej pożądane. Co więcej, nie jest to jednorazowa opłata; to roczna składka członkowska. Oczywiście, jeśli Twoja firma zarabia milion rocznie, 2000 dolarów to nic. Mimo to jest to duża przeszkoda do pokonania.
Ale przynajmniej jest to łatwiejsze niż próba społecznej inżynierii swojej drogi do pozycji. Opublikowanie na Forbes w tym momencie jest gwarantowane, o ile jesteś odpowiedni dla tej rady i opłacasz składkę członkowską.
Czy warto dążyć do Forbesa w 2022 roku?
Na początku powiedziałem, że mam dla ciebie ostrzeżenie. To ostrzeżenie jest takie: Forbes nie jest już tym, czym był kiedyś.
Nie zrozum mnie źle. Link z Forbesa nadal jest linkiem od masowo wpływowego giganta SEO, więc nie ma mowy, żeby zaszkodził Twojej witrynie i prawdopodobnie będzie miał znaczną wartość. Ale to dotyczy prawdziwych postów Forbesa.
Co więcej, Rady Forbes nie są udostępniane na kanałach Forbes Social Media i nie są promowane. Zostają wygnani w jakimś zaułku na miejscu i ledwo mają określoną porę dnia. Z pewnością nie są skrótem do sławy w branży, to na pewno. Zaletą Twoich artykułów jest to, że nadal pojawiają się w Google News i mają wysoką pozycję w rankingu, dzięki czemu będą generować pewien ruch. Nie polecam jednak publikowania ostatnich wydarzeń lub wiadomości, ponieważ zaplanowanie i opublikowanie wpisu na blogu gościnnym może zająć 1-2 miesiące. Kiedy Twój artykuł zostanie opublikowany, nie będzie już wiadomością. Z tego powodu moje posty, w których liczy się czas, są zwykle odrzucane.
Ponadto Forbes przez lata powoli rozwadniał swoją markę coraz mniej wartościowymi treściami. Czy wiesz, że mają ludzi publikujących przewodniki po grach wideo? Lub wskazówki dla Wordle , ze wszystkich rzeczy? Czy Forbes potrzebuje codziennych wskazówek dotyczących gry słownej z własną rubryką? Cóż, mają to. Możemy to utrzymać.
Chociaż Forbes wciąż jest autorytetem i potęgą SEO, daleko mu do skoncentrowanej na bogactwie, znakomitej publikacji, jaką byli na początku. Obecnie są takie same, jak każdy inny duży wydawca, który ma wielu współtwórców. Jeśli masz wpadkę, idź po to, ale jeśli musisz walczyć (lub zapłacić) o szansę? Prawdopodobnie nie jest to opłacalne, gdy istnieją dziesiątki innych potężnych witryn o znacznie niższych barierach wejścia.
