Zrozumieć mityczną bestię marketingu treści OSP 097
Opublikowany: 2015-06-25Marketing treści to fraza, którą często się rzuca, ale co to właściwie jest? Czy Twoja firma naprawdę tego potrzebuje?
Witam w drugiej części mojego czteroczęściowego Summer Super Fun Digital Marketing Spectacular z Ianem Andersonem Grayem. W zeszłym tygodniu rozmawialiśmy o tym, co firmy powinny wiedzieć o stronach internetowych, w tym tygodniu przyjrzymy się stronie content marketingu.

W odcinku z tego tygodnia
Dla Iana marketing treści to opowiadanie historii, tworzenie czegoś, co zainteresuje ludzi. Oboje postrzegamy to jako coś, co dzieje się od zarania dziejów, zmieniły się tylko media.
Dobrze stworzona treść może prezentować wiedzę lub doświadczenie na dany temat i może budować zaufanie, co może prowadzić do sprzedaży. Jednym z najstarszych przykładów masowo produkowanego content marketingu jest magazyn o nazwie The Furrow, założony w 1895 roku przez Johna Deere'a. Jako producent sprzętu rolniczego, docelowym rynkiem firmy jest społeczność rolnicza. Magazyn zawiera artykuły istotne dla rolników komercyjnych i jest publikowany do dziś. W całym magazynie prezentowane są produkty John Deere, które pomagają czytelnikom utrzymać firmę na pierwszym miejscu.
Czym marketing treści nie jest:
Jednym z aspektów marketingu treści, który może być mylący dla firm, jest to, że niekoniecznie chodzi o bezpośrednią sprzedaż. Ian wspomina o przerażających tweetach, które brzmiały: „Zobacz moją najnowszą opinię” lub „Kup mój najnowszy produkt”. Większość ludzi nie zrobiłaby tego w prawdziwym życiu, ale jakoś akceptuje to w Internecie.
Ian opowiedział historię swojej poprzedniej pracy i menedżera, który nauczył swoich pracowników stosowania bardzo nachalnych, bezpośrednich taktyk sprzedażowych. Ian jest fajnym facetem, którym jest, nie zgadzał się z tym, czego uczył jego szef. Co za buntownik! Ian przyjął bardziej cierpliwe podejście. Zadawał klientom pytania, pozwalał im poświęcić czas na podjęcie decyzji o zakupie i ostatecznie sprzedał więcej niż jego współpracownicy.
Jest czas, aby poprosić o sprzedaż i zaoferować swój produkt, ale musi być czas poświęcony na słuchanie i kontaktowanie się z potencjalnymi klientami, aby obie strony czuły się dobrze z transakcją. Żadne ciało nie lubi być sprzedawane. Nikt nie lubi być „przekonywany” do rozstania się ze swoimi pieniędzmi.
Niedawno pojechaliśmy z rodziną na wakacje do parku rozrywki. Po dłuuuugim dniu marszu udaliśmy się z powrotem do naszego hotelu i natknęliśmy się na faceta oferującego przejażdżki rykszą rowerową. Byliśmy wyczerpani, ale wydaliśmy już tak dużo pieniędzy w ciągu dnia, że zastanawialiśmy się, czy warto oszczędzać naszym stopom dodatkowe kroki.
Przed rozmową z kierowcą ustaliliśmy z mężem limit kwoty, którą bylibyśmy skłonni wydać. Jeśli miałoby to być więcej niż 30 dolarów, nasze stopy mogłyby boleć tylko trochę bardziej. Kiedy zapytaliśmy go, ile to będzie, zaskoczył nas, mówiąc, że wszystko zostało zrobione dla napiwków, bez względu na to, co chcieliśmy zapłacić. Woohoo, mama miała umowę! Moje stopy byłyby oszczędzone i wszystko za 5 dolarów napiwku!
Zdjęcie opublikowane przez Cynthię Sanchez (@ohsopinteresting) on
Czy możesz zgadnąć, w którym parku byliśmy?
W drodze powrotnej do hotelu przyjazny młody człowiek rozpoczął z nami rozmowę. Opowiedział nam, co można robić w okolicy, jak długo tam mieszkał i czego się uczył w szkole. W ciągu kilku minut dał naszym stopom odpocząć, udzielił nam przydatnych informacji na temat tego, co robić w okolicy i podzielił się swoją osobistą historią. Skończyło się na tym, że polubiliśmy go i daliśmy mu więcej niż 30 $, który sobie wyznaczyliśmy.
Ian odkrył, że w tym świecie postrzeganego „idealnego życia” udostępnianego na Facebooku ludzie są zmęczeni tym fałszywym obrazem. Odkrył, że kiedy jest szczery w sprawie niektórych rzeczy, które nie poszły gładko lub kiedy popełnił błąd w swoim biznesie, ludzie naprawdę to rezonują. Ian postrzega to jako szczery sposób na podzielenie się swoją historią, rozpoczęcie rozmów i budowanie relacji z ludźmi. Być może w pewnym momencie będą potrzebować usług, które oferuje i szukać u niego pomocy.
Media społecznościowe, to, co było stare, znów jest nowe.
Ian zwraca uwagę, że przez ponad 100 lat środki masowego przekazu i wielkie korporacje kontrolowały otrzymywane przez nas informacje. Teraz wydaje się, że media społecznościowe przeniosły nas z powrotem do stanu rzeczy w XVII i XVIII wieku . W tamtych czasach rozmowy i transakcje biznesowe odbywały się w kawiarniach i pubach. Wcześniej, w średniowieczu, biznes był prowadzony na rynkach publicznych, gdzie ludzie często budowali zaufanie i relacje ze swoimi ulubionymi sprzedawcami. Teraz tego rodzaju rozmowy twarzą w twarz odbywają się wirtualnie i globalnie. Najlepsze jest to, że jest otwarty dla firm każdej wielkości.
Marki współpracowały tylko ze znanymi celebrytami i sportowcami, aby promować swoje produkty. Teraz niektóre marki rozpoznały następujące i silne powiązania, które „zwykli” ludzie zbudowali ze swoimi profilami w mediach społecznościowych, które są poszukiwane do promowania produktów. Wpływ nie ogranicza się już do bogatych i sławnych. Może to być bloger, który bloguje ze swojego kuchennego stołu, ale zdobył sobie fanów i zyskał ich zaufanie.
Marketing treści i jego wiele form
Marketing treści może odbywać się w różnych formatach, w tym drukowanych, audio i wideo. Ważne jest, abyś znalazł format, który Ci odpowiada. Dla mnie pisanie to wyzwanie. Wolę audio iw zeszłym roku położyłem duży nacisk na mój podcast. Notatki programu, które teraz czytasz, pomagają utrzymać widoczność mojej witryny dla wyszukiwarek, ale usunąłem presję pisania postów na blogu z mojego harmonogramu i skupiłem się na tworzeniu treści w formacie, który lubię.
Niedawno spotkałem kobietę, która pokazała mi film na YouTube, który zrobiła dla swojej firmy. To było niesamowite! W filmie wyczułem jej entuzjazm i pasję, ale kiedy czytałem jej bloga, ta pasja i entuzjazm po prostu się nie pojawiły. Powiedziała, że była w stanie nakręcić film za jednym podejściem i świetnie się przy tym bawiła. Gorąco zachęcałem ją do robienia większej liczby filmów, a jeśli martwiła się o czynniki SEO, mogłaby zlecić transkrypcję filmów i włączyć transkrypcję na swoim blogu.

Ian uwielbia pisać i wchodzi w wiele szczegółów w swoim pisaniu. Wadą jego podejścia jest to, że pisanie każdego posta na blogu zajmuje mu dużo czasu i trudno jest regularnie publikować swoją pracę. Odkrył, że może szybko i łatwo tworzyć krótkie filmy. Postanowił włączyć wideo do swojego harmonogramu treści, aby móc częściej publikować treści.
Jeśli chodzi o formę treści, które będziesz tworzyć, ważne jest również, aby zastanowić się, gdzie prawdopodobnie znajdują się Twoi odbiorcy i jakiego rodzaju treści będą prawdopodobnie konsumować. Na przykład w mojej firmie wiem, że niektórzy członkowie mojej społeczności słuchają tylko moich podcastów, podczas gdy inni wolą czytać artykuły na blogu. Aby znaleźć szczęśliwy środek między treściami, które lubię tworzyć, a sposobami, w jakie moja społeczność chce je konsumować, tworzę podcast audio ze szczegółowymi notatkami dotyczącymi pokazów.
Znajdź inspirację i treści do udostępnienia
Ian i ja używamy narzędzia o nazwie Feedly, które informuje nas, kiedy treści zostały opublikowane przez witryny i blogi, które zdecydujemy się śledzić. Nadążanie za innymi treściami daje nam wgląd w nowości i trendy branżowe oraz pomaga inspirować pomysły na własne treści.
BuzzSumo to kolejne narzędzie, którego Ian używa do znajdowania inspiracji do tworzenia treści. Pomaga znaleźć najczęściej udostępniane treści dotyczące określonego tematu. Dzięki tym informacjom możesz zobaczyć, czym ludzie się interesują i w jakim formacie zostały opublikowane.
Oczywiście moim ulubionym narzędziem jest Pinterest. Dzięki wyszukiwaniu na Pintereście mogę zobaczyć, co jest przypinane na dany temat i jakiego rodzaju obrazy są używane. Z liczby repinów, komentarzy i udostępnień mogę się zorientować, jaka jest popularność. Następnie wykorzystuję te informacje do prowadzenia niektórych tematów moich odcinków podcastów. Nawet jeśli jakiś temat został już wcześniej napisany lub omówiony, nadal mogę dodać swoją perspektywę.
Udostępnianie i zmiana przeznaczenia treści
Po utworzeniu treści będziesz chciał udostępnić ją na różnych kontach społecznościowych, ale po udostępnieniu linku lub przypięciu obrazu nie musi to być koniec. Możesz tworzyć różne formy zawartości spinoff z oryginalnego utworu. Na przykład:
- Ten podcast zawiera notatki dotyczące programu.
- Mogę stworzyć prezentację slajdową na podstawie tego odcinka i przesłać ją do SlideShare, którą można również obejrzeć na Pintereście i moim LinkedIn
- Mogę zamienić niektóre slajdy w infografikę, którą mogę przypiąć i udostępnić na moich kontach społecznościowych.
- Mogę stworzyć film, w którym opowiadam slajdy, przesłać go do YouTube i udostępnić na moich kontach społecznościowych.
Szczerze mówiąc, nie jest to podejście, które jeszcze zastosowałem, ale jest to coś, co chciałbym zrobić, gdy moja firma się rozrasta i dodaje więcej członków zespołu. Chcesz zostać częścią zespołu? Wyślij mi email.
Kurator treści
Udostępnianie treści znalezionych online w naszych sieciach społecznościowych daje nam możliwość dodania do nich naszego głosu i komentarza. Może to być świetny sposób na rozpoczęcie rozmów i budowanie relacji z obserwującymi. Udostępnianie lub nadzorowanie przydatnych, pomocnych lub rozrywkowych treści przenosi nas z powrotem do bardziej społecznej strony naszej obecności online i pomaga nam pozycjonować nas jako źródło zasobów dla naszej społeczności.
Prawdziwy marketing treści
Każda tworzona przez Ciebie treść nie musi być idealna. Nigdy nie będę wielokrotnie nagradzanym pisarzem, ale zdecydowanie poprawiłem się w ciągu ostatnich kilku lat. Ian zaleca, aby nie porównywać się z innymi, po prostu bądź sobą i opowiedz swoją historię.
Dostępna jest pomoc, jeśli nie możesz samodzielnie poradzić sobie z tworzeniem treści. Dostępnych jest wiele agencji i usług, które możesz wynająć w ramach projektu lub na zasadzie cyklicznej. Jeśli zdecydujesz się wynająć tę część, ZDECYDOWANIE radzę, abyś nie oddawał im całkowicie władzy. Widziałem przypadki, w których podstawowe przesłanie firmy zostało utracone i wszystko, co zostało wyprodukowane, było puchem. Chociaż zdjęcia kotów wzbudzają duże zainteresowanie, o ile nie dotyczy ich Twoja firma, koty nie powinny być przedmiotem treści, które tworzysz.
Połącz się z Ianem
Ian Anderson Gray jest marketerem cyfrowym, konsultantem ds. mediów społecznościowych i programistą stron internetowych. Jest też świetnym piosenkarzem
Poważnie towarzysko
Na wybranych wykonawcach
Na Twitterze
Na Pintereście
On Sound Cloud Posłuchaj, jak śpiewa Ian!

Pamiętaj, aby wrócić przez następne dwa tygodnie, aby posłuchać reszty tej serii!
Tydzień 1: Co firmy muszą wiedzieć o witrynach internetowych
Tydzień 2: Marketing treści, część 1 – Co to jest i dlaczego tego potrzebujesz
Tydzień 3: Marketing treści, część 2 – Jak tworzyć i rozpowszechniać swoje treści
Tydzień 4: Produktywność marketingu cyfrowego i narzędzia oszczędzające czas
Nasz sponsor Web Images Made Easy
Masz tylko kilka sekund, aby zrobić dobre pierwsze wrażenie dzięki obrazom, których używasz online. Jeśli chcesz, aby te obrazy były udostępniane w mediach społecznościowych i klikane, muszą być dobre. Ale co, jeśli nie jesteś grafikiem ani profesjonalnym fotografem lub nie masz budżetu, aby go zatrudnić?
Nie ma problemu! Łatwe tworzenie obrazów internetowych jest dla Ciebie! Kliknij, aby uzyskać więcej informacji.
Podcast: Odtwórz w nowym oknie | Pobierać
