Jak dodać najnowsze zdjęcia z Instagrama do swojej witryny?
Opublikowany: 2022-07-17Za każdym razem, gdy masz zarówno blog, jak i kanał w mediach społecznościowych, jest oczywiste, że chcesz je zintegrować. Możesz publikować linki do swoich postów na blogu w swoim kanale społecznościowym, ale co z innym kierunkiem?
To, co chcesz zrobić, to umieścić swój kanał na swoim blogu. Widziałem, jak niektóre witryny tworzą centrum specjalnie dla swoich kanałów społecznościowych, podczas gdy inne umieszczają odpowiedni kanał na pasku bocznym lub nawet na górze postów na blogu.
Dzięki Twitterowi możesz osadzić całą oś czasu. Dzięki Facebookowi możesz osadzić swój kanał. A co z Instagramem?
Opcja 1: pojedyncze posty
Pierwszą dostępną opcją jest umieszczanie pojedynczych postów w swoich postach na blogu. Jest to łatwe do zrobienia, ale nie jest idealne, ponieważ polega tylko na osadzeniu określonego posta. Jeśli chcesz, aby ten osadzony wyświetlał Twój najnowszy post, musisz wrócić i edytować osadzony za każdym razem, gdy tworzysz nowy post na Instagramie. Biorąc pod uwagę, że możesz publikować codziennie, jest to dużo kłopotów za niewielką wartość.
Mimo to wiedza o tym, jak osadzić poszczególne posty, wraz z pewnymi odmianami zadania, może być przydatna, gdy piszesz posty i chcesz udostępnić coś konkretnego. Warto tutaj zauważyć, że możesz chcieć zrzuty ekranu postów i zamiast tego użyć obrazów zrzutów ekranu.

Czemu? Cóż, z dwóch powodów. Po pierwsze, ładowanie treści multimedialnych z innej witryny w embed jest często wolniejsze niż ładowanie prostego skompresowanego zrzutu ekranu. Nie jest dużo wolniejszy – w większości przypadków nie jest nawet zauważalny – ale w niektórych skrajnych przypadkach nie jest to świetny pomysł.
Głównym powodem jest to, że posty po pewnym czasie znikają. Konta zamykają się lub zostają zbanowane, zawartość jest usuwana z tego czy innego powodu, nigdy nie wiadomo, co może się stać. Nie chcesz umieszczać posta w celach ilustracyjnych, tylko po to, aby post zniknął. Nie możesz go naprawdę użyć jako przykładu, gdy już go nie ma. I oczywiście, może wpis na blogu, który napisałeś, stracił ruch na długo przedtem, ale nadal jest to kiepski wygląd. Pomyśl o tym jak o zabezpieczeniu na przyszłość.
W każdym razie, jeśli chcesz osadzić pojedynczy post, wystarczy przejść do tego posta. Pod postem zobaczysz przycisk […]. Kliknij lub dotknij tego przycisku, a pojawi się kilka opcji, z których jedna to Osadź. Kliknij Osadź, a otrzymasz kod, który możesz skopiować i wkleić do swojego posta na blogu. Otóż to; to takie proste. Po prostu wklej kod i gotowe.
Nawiasem mówiąc, jeśli korzystasz z WordPressa, nie potrzebujesz nawet wszystkich tych dodatkowych danych. Wszystko, co musisz zrobić, to wkleić adres URL posta na Instagramie do nowej linii w WordPressie i automatycznie przekonwertować go na osadzenie. Możesz także użyć skrótu [Instagram], aby nadać sobie dodatkowe parametry. W szczególności możesz określić szerokość postu i możesz użyć hidecaption, aby ukryć podpis postu i pokazać tylko obraz i ramki samego Instagrama.
Opcja 2: Wtyczki
Niestety, w przeciwieństwie do Facebooka i Twittera, Instagram nie oferuje pojedynczej wtyczki, która zawsze pokazuje najnowsze treści z Twojego konta. Jeśli chcesz pokazać galerię najnowszych postów, musisz użyć narzędzia innej firmy.
Jak zawsze w przypadku narzędzi innych firm, upewnij się, że są godne zaufania, zanim ich użyjesz. Prawdopodobnie będziesz musiał autoryzować aplikację, a także skonfigurować wtyczkę, aby działała tak, jak chcesz. Nie podawaj tylko swojej nazwy użytkownika i hasła w formularzu; upewnij się, że jest to oficjalny proces uwierzytelniania i że dana aplikacja nie przechowuje Twoich informacji.
Istnieje wiele różnych opcji osadzania kanałów, więc kilka z nich omówiłem z wystarczającą ilością szczegółów, aby pomóc Ci zdecydować, czy chcesz ich użyć. Większość z nich ma jakąś wartość dodaną poza prostym osadzeniem kanału, więc miej oko na określone funkcje, które mogą Ci się spodobać.
SnapWidget — ta pierwsza opcja to w rzeczywistości seria różnych widżetów, których można użyć do osadzania treści na różne sposoby. Mają podstawowy widżet siatki, który wyświetla miniatury obrazów, które po najechaniu na nie pokażą polubienia i odpowiedzi na dany post. Ma darmową wersję, ale możesz zapłacić za uaktualnienie, które daje dodatkowe opcje marketingowe, niestandardowy CSS i wbudowaną analitykę.

Mają także przewijany widżet, który wyświetla kilka postów w linii, przewijając je z określoną przez Ciebie szybkością. Zatrzymuje się, gdy użytkownik najedzie na nią kursorem, dzięki czemu może kliknąć, aby odwiedzić źródło jednego z obrazów.
Mają widżet mapy, który pokazuje posty na mapie Google, o ile te posty są geotagowane. To może być świetne, jeśli jesteś, powiedzmy, blogerem podróżniczym i chcesz zaprezentować zdjęcia miejsc, w których byłeś jednocześnie. Jeśli prowadzisz lokalną firmę i nie wychodzisz zbyt wiele, wszystko, co zrobisz, to zgrupowanie zdjęć w jednym obszarze i nie wniesie to dużej wartości do wyświetlania.
Dostępny jest również pokaz slajdów, który wygląda jak osadzony pojedynczy post, z wyjątkiem tego, że obraca się przez kilka różnych obrazów. Jest to dość łatwe, małe osadzenie i obracanie się przez zawartość w przyciągający wzrok sposób. Jeśli projekt witryny jest naciśnięty, aby uzyskać miejsce, może to być dobra opcja na pasku bocznym lub stopce.
Większość widżetów ma wersje darmowe i płatne. Darmowe wersje mogą jednocześnie uzyskiwać dostęp do treści z Facebooka, Twittera i Instagrama. Możesz filtrować według nazwy użytkownika i hashtagu, chociaż hashtag dotyczy tylko treści na Twitterze. Obsługuje witryny HTTPS i odświeża się co dziesięć minut. Płatne wersje zapewniają dodatkowe opcje dostosowywania, więcej filtrowania, szybszą częstotliwość odświeżania i dodatkowe funkcje, które mogą okazać się przydatne.

Prawdziwym kickerem jest to, że darmowe wersje nie prowadzą do Twojego Instagrama, ale do strony SnapWidget. Na szczęście jest to dość tanie, tylko 6 USD miesięcznie za dostęp do jednego widżetu. Ponieważ to w zasadzie wszystko, czego potrzebujesz, to w porządku, jeśli o mnie chodzi.
Juicer – Juicer.io to mój drugi wybór do osadzania na Instagramie, przede wszystkim dlatego, że obejmuje jednocześnie wiele różnych sieci społecznościowych. Zrobią Facebook, Twitter, Instagram, YouTube, SoundCloud, LinkedIn, kanały RSS, kanały Hashtag i inne, i pozwolą Ci agregować wszystkie te różne źródła w jeden osadzony kanał. Nie musisz mieć osadzeń na Facebooku, Twitterze i Instagramie w różnych formatach i lokalizacjach; zamiast tego użyj jednego centralnego kanału.

Co najważniejsze, możesz skonfigurować filtry, aby uniknąć wypełniania pola kanału tym samym postem opublikowanym w różnych kanałach, co jest bardzo powszechne w marketingu. Określ, którym sieciom chcesz nadać priorytet i jakich filtrów chcesz używać, a także moderuj posty, jeśli nie chcesz, aby spam przedostawał się przez nie.
Ceny są również całkiem rozsądne. Mają darmową wersję, która pozwala osadzić jeden kanał z dwoma różnymi źródłami, odświeża się raz dziennie i zapewnia podstawowe szablony i branding Juicer. Za 20 USD miesięcznie otrzymujesz pięć źródeł zamiast dwóch, cogodzinne odświeżanie, narzędzia do moderacji i brak brandingu. Jeśli chcesz zwiększyć liczbę źródeł do 15, trzy różne kanały, 10-minutowe odświeżanie i analizy, możesz zapłacić za to 100 USD miesięcznie. Osobiście nie czuję takiej potrzeby, ale jeśli masz większy system sieci społecznościowych, może się to opłacać.
EmbedSocial – EmbedSocial to jedna z bardziej niezawodnych opcji osadzania kanałów. Ich darmowy widget wtyczki Instagram pobiera z jednego źródła i może tworzyć do dziesięciu albumów z albumów na Facebooku i Instagramie. Odświeża się jednak tylko raz dziennie i nie masz żadnych opcji dostosowywania.

Jeśli chcesz zapłacić za wersję pro 20 USD miesięcznie, otrzymujesz dwa źródła, nieograniczoną liczbę albumów i możesz czerpać z dodatkowych źródeł danych, takich jak Twitter, galerie stron na Facebooku i grupy. Dostajesz również tryb lightbox, responsywny projekt, wybór układu i 15-minutowe odświeżanie. Istnieją inne, droższe plany, ale mają one przede wszystkim na celu zwiększenie liczby źródeł danych. Jeśli pobierasz tylko z jednego kanału na Instagramie, nie potrzebujesz więcej niż dwóch.
EmbedSocial ma również całą masę innych wtyczek. EmbedFeed, EmbedStories, EmbedReviews i EmbedAlbum mają podobne zastosowania z różnymi stylami zawartości i różnymi trybami wyświetlania.
Jedną z najciekawszych funkcji opcji osadzania na Instagramie, przynajmniej w wersji pro, jest możliwość przekształcenia galerii w sklep . Widziałem, jak artyści używają tego do sprzedaży odbitek, sklepy odzieżowe używają go do sprzedawania przedmiotów, które przedstawiają, i innych podobnych zastosowań. To całkiem przydatny dodatek, jeśli nie korzystasz już z innego formatu sklepu.
Opcja 3: kod niestandardowy
Zawsze możesz samodzielnie napisać kod do wtyczki. Może być jednak konieczne złożenie wniosku o token uwierzytelniający, aby uzyskać dostęp do interfejsu API Instagrama, i tu zaczyna się bałagan.
Po pierwsze, w odpowiedzi na niektóre skandale dotyczące prywatności, Instagram radykalnie przyspieszył plany zmiany swojego API. Z tego, co mogę powiedzieć, migrują z własnego API do wariacji na Facebook Graph API.

Do niedawna, jeśli chciałeś pobrać najnowsze posty od danego użytkownika, mogłeś wysłać żądanie GET do /users/ID/media/recent. Jest to na liście przestarzałych punktów końcowych, o których możesz przeczytać w ich dzienniku zmian programistów. Jednak w swojej dokumentacji wydaje się, że nadal pokazują /users/self/media/recent jako dostępne.
Nie wiem na pewno, czy Instagram całkowicie usunie wszystkie najnowsze funkcje pobierania multimediów, czy nie. To może być dość duży problem, w zależności od tego, jakie ruchy wykonują.
Pierwszym możliwym rezultatem jest to, że Instagram zastępuje istniejący interfejs API interfejsem API Facebooka i wprowadza podobny punkt końcowy pobierania kanałów do tego, co Facebook już ma dla osadzonych kanałów na koncie. Biorąc pod uwagę, ile osób lubi korzystać z osadzonych kanałów, wydaje się to potencjalnie prawdopodobne.
Drugim wynikiem byłoby zachowanie /self/, ale pozbycie się /ID/, co pozwalałoby każdemu pobrać zdjęcia od dowolnego innego użytkownika, o ile zawartość tego innego użytkownika była widoczna dla użytkownika pobierającego. Ponieważ może to stanowić problem z prywatnością, sensowne jest, aby Instagram ograniczył pobieranie tylko do zawartości Twojego konta.
Trzecim możliwym wynikiem jest całkowite usunięcie możliwości pobierania najnowszych treści . Jeśli tak jest, zobaczysz, że wiele aplikacji, o których wspomniałem powyżej – a także wiele innych – zostanie zamkniętych pod koniec lipca 2018 roku. Instagram wprowadził już te zmiany w sposób, który zepsuł wiele aplikacji i pozostawił wiele osób, które próbowały naprawić to, co mogą.
Jest też czwarta możliwość. Instagram uruchomił Program Partnerów Marketingowych, który wymaga, aby aplikacje ubiegały się o partnerstwo, aby uzyskać dostęp do wielu zaawansowanych funkcji API i ominąć pewne limity stawek. Umożliwiło to niektórym aplikacjom publikowanie na Instagramie, funkcji wcześniej zablokowanej, więc możliwe jest, że dodadzą to do listy tego, co otrzymujesz jako partner.
Jeśli czytasz to przed 31 lipca 2018 r., polecam poczekać do sierpnia, aby naprawdę zacząć szukać aplikacji do obsługi kanałów osadzonej na Instagramie. Istnieje szansa, że po tej dacie po prostu nie będą działać, a ty i cała reszta będziesz miał pecha. Dowiemy się!
